prawnik4 Opublikowano 1 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lipca 2011 Drogi piotr372, Nie wielkość firmy i ilość agentów jest siłą przebicia pełnomocnika, ale jego wiedza i doświadczenie. Duże firmy cechuje duża ilość spraw i ich szybkie zakończenie poprzez ugodę, która nie zawsze chroni interesy klienta. Co do rent, to oczywiście można o nie wystąpić, ALE NIE NA PODSTAWIE POGORSZENIA SYTUACJI MATERIALNEJ - nie ma takiej podstawy prawnej w Kodeksie cywilnym!!! Jeśli udzielasz porad i stawiasz się w roli doradcy to przekazuj kompetentną i rzeczową informację. Do mpower 320: w mojej ocenie kwota dodatkowa 150 tyś jest bardzo realna. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
barbara79 Opublikowano 1 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lipca 2011 Witam.Ja się zgadzam z opinią aksedo najważniejsze jest doświadczenie w prowadzeniu takich spraw,wiedza oraz rzetelność. Niestety można trafić na nieuczciwe firmy duże jak i małe. Najlepiej jest zaczerpnąć opinii o takich firmach. Pozdrawiam. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
prawnik4 Opublikowano 1 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lipca 2011 Do Piotr372 Z całym szacunkiem, ale Twoja wypowiedź jest taka jakbyś wyszedł prosto ze szkolenia dla agentów V czy E. Z naszego doświadczenia wynika, że Ubezpieczyciel usiądzie chętniej do stołu nie z dużym, ale z rzetelnym i fachowym pełnomocnikiem. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mariusz Opublikowano 1 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lipca 2011 Kolega Piotr372 to pewnie młody agenciocha, któremu wpojono dużo głupot na temat swojej firmy, że jest największa i najlepsza. Nie trudno zgadnąć z jakiej jesteś firmy Dolnego Śląska ale dla pocieszenia napisze, że sprawy które przejmuję po ,,Was,, kończą się jeszcze dopłatą co najmniej 1/3 uzyskanych kwot, dlaczego? Bo właśnie jesteście najwięksi, nacie dużo spraw ale robicie je tylko ilościowo a nie jakościowo... Na dzień dzisiejszy się już nie rozwijacie... Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mariusz Opublikowano 1 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 1 Lipca 2011 Swoją wypowiedzią właśnie postawiłeś kropkę nad i.. Macie schematyczny sposób myślenia...Wystarczy przeczytać pierwszy Twój post aby wywnioskować, że jesteś młodym agentem który myśli, że znalazł forum w internecie a klienteria z niego będzie płynąć szerokim strumieniem Przejdź się lepiej po oddziałach chirurgii urazowo-ortopedycznej jak uczono na szkoleniach i będziesz miał z głowy Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
prawnik4 Opublikowano 2 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Lipca 2011 Do Piotr372 W jednym z postów piszesz, że Ubezpieczyciel godzi się na ugody z dużymi firmami bo się ich boi, po czym w kolejnym poście piszesz, że jak Ubezpieczyciel godzi się na ugodę to ma w tym interes, a za przeciwnika ma słabą firmę! To jak to w końcu jest? Co do rent to moja wypowiedź miała skłonić do podawania rzeczywistych podstaw prawnych ich przyznawania, a nie jakieś pogorszenie sytuacji materialnej. Jeśli jakiś fragment posta odebrałeś osobiście to nie to było celem mojej wypowiedzi. Dla czystości dyskusji dobrze byłoby abyś napisał jaką firmę reprezentujesz, bo podając tylko emaila (pomijam, że na forum jest zakaz reklamy) jesteś anonimowy i będziesz nazywany agenciną - naganieczem - bo taki jest odbiór takich wpisów jak Twój. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
niewielka Opublikowano 2 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Lipca 2011 Witam,wczoraj mialam stluczke. samochod wiechal w moj samochod. wina byla po stronie drugiego kierowcy. nie wezwalismy policji. spisalam tylko oswiadczenie tego Pana. w nocy bolala mnie szyja. na pogotowiu okazalo sie ze mam skrecony kregoslup.jestem ubezpieczona tylko w zusie w ramach stusunku pracy. dodam tylko ze wypadek byl w ramach obowiazkow sluzbowych (wypadek przy pracy) bo akurat jechalam do klienta. co mam teraz zrobic? jest szansa na jakies odszkodowanie? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mariusz Opublikowano 2 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 2 Lipca 2011 Ważny będzie wpis w karcie na pogotowiu, że uraz jest następstwem kolizji. Jeżeli będzie taki zapis można dochodzić odszkodowania z OC sprawcy. Jeżeli go nie będzie może być problem z uzyskaniem świadczeń.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 3 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 3 Lipca 2011 Z zapytania można wywnioskować, że uraz kręgosłupa został stwierdzony na pogotowiu i będzie o tym wpis w karcie na pogotowiu. Nie tworzyłbym jednak mitów co do tego, że tylko jeśli jest w wpis w karcie w pogotowiu to można dochodzić odszkodowania z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca kolizji. Co do zasady zawsze można próbować dochodzić roszczenia, jednak nie w tym rzecz aby czepiać się słówek, a jedynie błędów w ustaleniach faktycznych czy też błędów interpretacyjnych co może mieć istotny wpływ na skuteczne dochodzenie roszczenia. W każdej sprawie kluczowym jest ustalenie strategii działania i podstaw faktycznych oraz prawnych do wniesienia roszczenia czy zaskarżenia wydanej decyzji lub orzeczenia. Wobec tego w konkretnym przypadku istotne jest to, że kolizja czy tez wpadek powstał parę dni temu wobec tego choćby nie było takiego wpisu w karcie pogotowia o urazie kręgosłupa to należy udać się do lekarza nawet pierwszego kontaktu aby stwierdził uraz i go udokumentował. Nie trudno będzie wówczas wykazać związek przyczynowo skutkowy w postaci kolizji- wypadku, a zaistniałym urazem kręgosłupa. Nie można arbitralnie przyjąć tezę, że tylko wpis w karcie na pogotowiu przesądza o możliwości dochodzenia roszczeń. Co prawda lekarz karetki pogotowia, kierownik zespołu reanimacyjnego jako osoba pracująca w instytucji państwowej godnej zaufania może korzystać z domniemania wiarygodności. Na marginesie należy jednak zaznaczyć, że osoby te nie są funkcjonariuszami publicznymi (nie wydają decyzji władczych w imieniu państwa), ani nie pełnią funkcji publicznej (nie wydają decyzji co do dysponowania środkami publicznymi) i nie podlegają szczególnej ochronie z tegoż tytułu. Można sobie wyobrazić odwrotną sytuację, że uraz kręgosłupa postał podczas innej sytuacji faktycznej i nie miał nic wspólnego z kolizją, wypadkiem. Wówczas taki wpis może np. zostać naniesiony w karcie pogotowia chociaż nie miałby bezpośredniego związku z kolizją. Co prawda może wówczas dojść do pogłębienia powstałej przed kolizją dolegliwości urazowej. W przypadku niektórych urazów nie sposób przyjąć, że kierujący podróżował jako kierowca ze złamaną nogą czy ręką. Pacjent wówczas w wywiadzie podaje okoliczności faktyczne które towarzyszyły lub mogły towarzyszyć powstaniem obrażeń ciała lub rozstroju zdrowia. Takie zwykłe zaświadczenie lekarskie poddawane jest opinii biegłego lekarza sądowego, który kwalifikuje obrażenia i na tej podstawie podejmowane są decyzje w postępowaniu karnym o wykroczenie lub przestępstwo. Zaistniałą zdarzenie drogowe z uwagi na doraźnie zdiagnozowane obrażenia warto zgłosić do organów ścigania. Inną sytuacją jest, gdy dolegliwość powstała po wielu miesiącach od kolizji, wypadku. Wówczas wykazywanie związku przyczynowo- skutkowego może być bardziej problematyczne.Z uwagi na brak poinformowania pytającego o wszelkich roszczeniach wskazuję, że można dochodzić roszczeń w postaci stosownego odszkodowania jak i zadośćuczynienia. Podstawa prawna roszczeń z polisy OC pojazdu którym kierował sprawca- art. 444 i 445 k.c.. Ubezpieczyciel na żądanie poszkodowanego z góry wykłada koszty na leczenie. Do kosztów leczenia kwalifikuje się zwykle: koszty zakupów leków, koszty dodatkowe odżywania podczas leczenia i rehabilitacji, koszty pobytu w szpitalu i rehabilitacji, koszty wizyt u specjalistów, koszty zakupu środków opatrunkowym i przyrządów rehabilitacyjnych, koszty zakupu sprzętu ortopedycznego i protez, koszty dodatkowej opieki, koszt przejazdu na leczenie i przewozu osób do szpitala na odwiedzony. To pełny pakiet roszczeń wchodzących w pojęcie użyte przez ustawodawcę jako koszty leczenia. Oprócz odszkodowania należy się w myśl art. 445 k.c. również roszczenie w postaci zadośćuczynienia za doznaną krzywdę czyli ból fizyczny i psychiczny. Wysokość tegoż roszczenia zależne jest od konkretnego przypadku tj. w zależności od tego w jakiej mierze uraz miał wpływ na życie codzienne- prywatne i zawodowe tj. np. na utrudnienia w wykonywaniu codziennych czynności czy tez uprawienia po wypadku sportu czy też w przyszłości, który to spory był przed zdarzeniem uprawiany przez poszkodowanego. Każda osoba prowadzi nieco inne życie wobec tego aby ocenić szkodę i wysokość zadośćuczynienia nie wystarczy nawet dokumentacja medyczna, a potrzebny jest szczegółowy wywiad przeprowadzony z poszkodowaną osobą.Z uwagi na wypadek kwalifikowany jako przy pracy należy się również roszczenie z OC pracodawcy, jednorazowe odszkodowanie na podstawie ustawy z dnia 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (tekst. jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr 199, poz. 1673 ze zm.) oraz z ubezpieczeń dobrowolnych NNW. Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (tekst. jedn. Dz. U. z 1964 r. Nr 16, poz. 93 ze zm.) Art. 444. § 1. W razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty. Na żądanie poszkodowanego zobowiązany do naprawienia szkody powinien wyłożyć z góry sumę potrzebną na koszty leczenia, a jeżeli poszkodowany stał się inwalidą, także sumę potrzebną na koszty przygotowania do innego zawodu.§ 2. Jeżeli poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo jeżeli zwiększyły się jego potrzeby lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, może on żądać od zobowiązanego do naprawienia szkody odpowiedniej renty.§ 3. Jeżeli w chwili wydania wyroku szkody nie da się dokładnie ustalić, poszkodowanemu może być przyznana renta tymczasowa. Art. 445. § 1. W wypadkach przewidzianych w artykule poprzedzającym sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.§ 2. (183) Przepis powyższy stosuje się również w wypadku pozbawienia wolności oraz w wypadku skłonienia za pomocą podstępu, gwałtu lub nadużycia stosunku zależności do poddania się czynowi nierządnemu.§ 3. Roszczenie o zadośćuczynienie przechodzi na spadkobierców tylko wtedy, gdy zostało uznane na piśmie albo gdy powództwo zostało wytoczone za życia poszkodowanego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
FastCo. Opublikowano 4 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2011 szkoda wrote:Z uwagi na wypadek kwalifikowany jako przy pracy należy się również roszczenie z OC pracodawcyA gdzie tu jest wina i zaniedbanie pracodawcy, żeby Go pociągnąć do odpowiedzialności, czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za sprawcę kolizji???Chyba nie, zatem i roszczenie nie zasadne. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 4 Lipca 2011 Udostępnij Opublikowano 4 Lipca 2011 FastCo. wrote:A gdzie tu jest wina i zaniedbanie pracodawcy, żeby Go pociągnąć do odpowiedzialności, czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za sprawcę kolizji???Chyba nie, zatem i roszczenie nie zasadne.Nie znamy szczegółów sprawy wobec tego trudno powiedzieć czy pracodawca ponosi odpowiedzialność za sprawcę kolizji- być może ponosi. Słusznie wobec tego użyto zwrotu "chyba nie". Wypytywanie o wszelkie szczególiki na forum co do zasady jest nieroządne, a należy zapoznać się z kompletną dokumentacją sprawy. Dlatego to forum to tylko pomoc doraźna, na odległość, czasami na ślepo. Panują wręcz opinie, że pomoc na odłegłość może być też niebezpieczna i nawet zaszkodzić pytającemu. Można wyobrazić sobie sytuację, że np. pracodawca dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę niemającą sprawności fizycznej lub psychicznej w stopniu umożliwiającym należyte prowadzenie pojazdu, dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej osobę niemającą wymaganych uprawnień, dopuszcza do prowadzenia pojazdu na drodze publicznej lub w strefie zamieszkania osobę znajdującą się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu. Wówczas pracodawca ponosi nawet odpowiedzialność karnoprawną za wykroczenie określone w art. 96 k.w.. Na marginesie trzeba wskazać, że błędnie powielany jest fakt kolizji, w sytuacji, gdyż bezspornie był to przecież wypadek- sprawca został skazany na karę pozbawienia wolności z warunkowym jej zawieszeniem na okres próbny. Powstała szkoda była znaczna, co wiązało się z kwalifkacją obrażeń ciała i rozstroju zdrowia jako powyżej 7 dni trwające co wiązało się właśnie z przyjęciem takiej, a nie inne kwalifikacji prawnej czynu. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
marcinhs Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Jadąc autem służbowym jako pasażer doszło do wypadku nie z winy kolegi który prowadził nasz samochód zostałem poszkodowany 30 dni pobytu w szpitalu. Moje pytanie jest następujące : Czy należy mi się odszkodowanie z polisy OC naszego auta tego którym jechaliśmy ? Nie sprawcy wypadku bo to jest oczywiste. Dodam ze otrzymałem odszkodowanie z NW naszego auta Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Jeśli kolega z którym Pan podróżował nie jest winnym / współwinnym wypadkowi, to nie ma podstaw prawnych do dochodzenia odszkodowania z ubezpieczenia OC. Trzeba pamiętać, że odpowiedzialność Ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu OC jest determinowana odpowiedzialnością ubezpieczonego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote:Jeśli kolega z którym Pan podróżował nie jest winnym / współwinnym wypadkowi, to nie ma podstaw prawnych do dochodzenia odszkodowania z ubezpieczenia OC.Trzeba pamiętać, że odpowiedzialność Ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu OC jest determinowana odpowiedzialnością ubezpieczonego.1) Co za bzdura wprowadzająca całkowicie w błąd pytającego- proponuję dogłębną analizę k.c. tj. księga trzecia- zobowiązania, Tytuł VI. Czyny niedozwolone (art. 415-449) k.c.. Co gorsze to odpowiedź jest całkowicie błędna bez względu czy był to wypadek jednego pojazdu czy dwóch pojazdów. Bez względu czy to był wypadek dwóch pojazdów czy jednego to zgodnie z art. 436 § 1 k.c. kierowca odpowiada względem pasażera na zasadzie ryzyka, a nie winy w rozumieniu art. 415 k.c.. Wyjątek od tej zasady stanowi art. 436 § 2 zd. 2 k.c., gdzie kierowca odpowiada względem pasażera na zasadzie winy w myśl art. 415 k.c. jedynie gdy przewozi go z grzeczności. Innymi słowy odpowiedzialność na zasadzie ryzyka polega na tym, że kierowca odpowiada za szkodę nawet podczas wypadku jednego pojazdu nie z jego winy, gdyż aby uwolnić się od tej odpowiedzialności musiałby wykazać, że szkoda nastąpiła wskutek siły wyższej albo wyłącznie z winy poszkodowanego lub osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności. Jedynie gdy przewozi osobę z grzeczności i zaistniał wypadek jednego pojazdu nie z jego winy odpowiada na zasadach ogólnych (czyli na zasadzie winy w rozumieniu art. 415 k.c.) i wówczas nie ponosi odpowiedzialności za zaistniała szkodę. W przypadku dwóch pojazdów to kierowcy odpowiadają za szkodę względem siebie na zasadzie winy w rozumieniu art. 436 § 2 zd. 1 k.c.. Wobec tego logicznym jest, że wówczas kierowca przewożący pasażera, który doznał szkody uwolni się od odpowiedzialności wykazując, że szkodę spowodowała osoba trzecia za którą nie ponosi odpowiedzialności czyli kierowca drugiego pojazdu;2) Słusznie- właśnie odpowiedzialnością za szkodę, ale nie winą w rozumieniu art. 415 k.c.. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 marcinhs wrote: Jadąc autem służbowym jako pasażer doszło do wypadku nie z winy kolegi który prowadził nasz samochód zostałem poszkodowany 30 dni pobytu w szpitalu. Moje pytanie jest następujące : Czy należy mi się odszkodowanie z polisy OC naszego auta tego którym jechaliśmy ? Nie sprawcy wypadku bo to jest oczywiste. Dodam ze otrzymałem odszkodowanie z NW naszego auta 1) Mało danych o okoliczności wypadku. Domniemuję jednak, że był to wypadek dwóch pojazdów. Należy się Panu wówczas świadczenie z polisy OC sprawcy, a nie z polisy OC Pana pojazdu. Jeśli zaś był to wypadek jednego pojazdu to wówczas należy się świadczenie z polisy OC Pana pojazdu, gdyż rozumiem, że mieliście Panowie wspólnie określony i sprecyzowany cel podróży. Wówczas kierowca odpowiada za szkodę pasażera na zasadzie ryzyka. Polisa OC jest przypisana do danego pojazdu, a nie kierowcy. Kwestia tylko kto prowadzi dany pojazd i kto spowodował wypadek tj. którym kierował pojazdem. Wówczas z polisy OC tegoż pojazdu jest pokrywana szkoda. Oczywiście szkodę można likwidować również z wszelkich ubezpieczeń dobrowolnych NNW w tym NW pojazdu, którym jechał poszkodowany. Jeśli była to podróż z pracy lub do pracy to należy się 100% wynagrodzenia za czas niezdolności do pracy. W przypadku wypadku traktowanego na równi z wypadkiem przy pracy należy się wówczas również jednorazowe odszkodowanie z ZUS za trwały uszczerbek na zdrowiu. Z polisy OC należy się odszkodowanie (m.in. koszy leczenia, rehabilitacji, kosztów przejazdów, utraconego dochodu) i zadośćuczynienie m.in. za ból fizyczny i cierpienia psychiczne, medyczne, widoczne następstwa wypadku, wpływ urazu na życie prywatne i zawodowe). Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Przeczytałem kilka Pan postów i zauważyłem, że lubi Pan dyskredytować ludzi podpierając się wywodami, które są co do zasady zawierają prawidłowe przepisy, ale ich zestawienie, wywód i wnioski nie do końca można podzielić, a przeciętny czytający nie jest w stanie tego zweryfikować, bo jakby taką wiedzę miał to by nie pytał. Zarzuca mi Pan pisanie bzdur, ale to co napisałem jest "oczywistą oczywistością" i to wynika z przepisów, tylko odbyło się to bez zbędnego ich cytowania, wykładni i interpretacji, ale napisane językiem potocznym, który chyba ludzie chcieliby słyszeć, bo to pozwala łatwiej zrozumieć swoją sytuację prawną. Ja zawsze wolę, żeby mi ktoś tłumaczył jak przysłowiowy "chłop krowie na rowie" bo zawsze pozostawiam sobie wentyl bezpieczeństwa w postaci pomyłki, błędu itp. Żeby było jasne w dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że w opisanej sytuacji pasażer nie dostanie odszkodowania z polisy OC, jeśli kierujący samochodem w którym podróżował nie naruszył przepisów, jechał zgodnie z zasadami, a wyłącznie winnym jest drugi z kierowców - zachodzi jedna z przesłanek egzoneracyjnych. Może Pan oczywiście uważać inaczej, jeśli tak to w ramach testu proszę doradzić pytającemu, co ma napisać i na jakie przepisy się powołać aby dostać takie odszkodowanie z ubezpieczenia OC samochodu którym podróżował i zobaczymy jaką decyzję wyda Ubezpieczyciel. Za wpis ad personam z góry przepraszam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote:Żeby było jasne w dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że w opisanej sytuacji pasażer nie dostanie odszkodowania z polisy OC, jeśli kierujący samochodem w którym podróżował nie naruszył przepisów, jechał zgodnie z zasadami, a wyłącznie winnym jest drugi z kierowców - zachodzi jedna z przesłanek egzoneracyjnych.Nie wiem czy Pan sobie zdaje sprawę z tego co pisze. Bez względu czy był to wypadek jednego pojazdu czy dwóch pojazdów to pasażer uzyska odszkodowanie- kwestia tylko z którego OC. A jeśli ma się na myśli daną sytuację to warto napisać o jaką Panu chodzi- czy o wypadek jednego pojazdu czy dwóch pojazdów. Ponadto zawsze trzeba powiedzieć pytającemu, że może dochodzić odszkodownia tylko z OC sprawcy. Tym bardziej, że jeśli nie dopytał Pan i nie ustałi stanu faktycznego to stawianie takich tez jest nieuzasadnione. To Pan sobie wymyślił wypadek dwóch pojazdów aby bronić swoją tezę, że w przypadku wypadku dwóch pojazdów jeśli kierujący samochodem w którym podróżował nie naruszył przepisów nie należy się świadcznie z tegoż OC którym podróżował. Ale pomimo tego nie pisze Pan o które OC Panu chodzi.AnLex wrote:Żeby było jasne w dalszym ciągu podtrzymuję swoje zdanie, że w opisanej sytuacji pasażer nie dostanie odszkodowania z polisy OC, jeśli...To ma być poprawna wypowiedź. Oczywiście, że pasażer może likwidować szkodę ale wówczas z polisy OC pojazdu, którym kierował sprawca wypadku. Natomiast Pan pisze, że pasażer wogóle nie otrzyma odszkodowania z polisy OC. Wypada chyba napisać, że chodzi o polisę OC pojazdu, którym ów pasażer podróżował.marcinhs wrote:Jadąc autem służbowym jako pasażer doszło do wypadku nie z winy kolegi który prowadził nasz samochód zostałem poszkodowany 30 dni pobytu w szpitalu. Moje pytanie jest następujące : Czy należy mi się odszkodowanie z polisy OC naszego auta tego którym jechaliśmy ? Nie sprawcy wypadku bo to jest oczywiste. Dodam ze otrzymałem odszkodowanie z NW naszego autaPonadto, gdzie tutaj jest napisane, że to był wypadek dwóch pojazdów. Jedynie jest napisane nie z winy kolegi. Ale to jeszcze nie oznacza, że to musiał być wypadek dwóch pojazdów. Wówczas kierujący odpowiada na zasadzie ryzyka za zaistniałą szkodę i aby się od niej uwolnić musi wykaza, że szkoda zaistniała z działania siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego lub osób trzecich za które nie ponosi odpowiedzialności. Oczywiście nie wiemy czy takie przesłanki zachodziły.AnLex wrote:Jeśli kolega z którym Pan podróżował nie jest winnym / współwinnym wypadkowi, to nie ma podstaw prawnych do dochodzenia odszkodowania z ubezpieczenia OC.Trzeba pamiętać, że odpowiedzialność Ubezpieczyciela przy ubezpieczeniu OC jest determinowana odpowiedzialnością ubezpieczonego.To miała być poprawna odpowiedź? Pan chyba żartuje? Nawet nie ustalił Pan stanu faktycznego tj. czy był to wypadek dwóch pojazdów czy jednego pojazdu, a od razu pisał, że nie należy się odszkodowanie z ubezpieczenia OC. A jak był tom wypadek jednego pojazdu bez winy kierującego i wówczs ów kieorwca odpowiada za szkodę na zasadzie ryzyka, a nie zachodziły przesłanki wyłączającą ową odpowiedzialność za szkodę na zasadzie ryzyka?Aby bronić swojej wadliwej wypowiedzi wymyślił sobie Pan sam stan faktyczny tj. wypadek dwóch pojazdów. Ponadto aby wzmocnić obronę nie dopowiada Pan, że w przypadku wypadku dwóch pojazdów pasażer może dochodzić odszkodownia z policy OC drugiego pojazdu, tj. pojazdu sprawcy wypadku.AnLex wrote:Może Pan oczywiście uważać inaczej, jeśli tak to w ramach testu proszę doradzić pytającemu, co ma napisać i na jakie przepisy się powołać aby dostać takie odszkodowanie z ubezpieczenia OC samochodu którym podróżował i zobaczymy jaką decyzję wyda Ubezpieczyciel.Aby to argumentować trzeba proszę Pana ustalić wpierw stan faktyczny tj. czy był to wypadek jednego pojazdu czy dwóch pojazdów. Chyba Pan nie zrozumiał mojej poprzedniej odpowiedzi, że z polisy OC pojazdu którym podróżował może likwidować szkodę jedynie wówczas jeśli to był wypadek jednego pojazdu o ile był przewożony nie z grzeczności. Wszystkie przepisy zarówno co do wypadku jednego pojazdu i dwóch popjazdów już wskazałem. Jeśli zaś był to wypadek dwóch pojazdów to nie widzę problemu aby likwidować szkodę z polisy OC drugiego pojazdu czyli pojazdu którym kierował sprawca wypadku. Musiałbym chyba nie ukończyć 13 roku życia lub być ubezwłasnowolniony całkowicie aby likwidować szkodę z polisy OC pojazdu, który jechał pasażer skoro sprawcą wypadku był kierowca prowadząc drugi pojazd. Czy to tak trudno zrozmieć? Czy trudno dopytać pytające o stan faktyczny za czym samemu ustalać stan faktyczny i wymyślać sobie, że to akurat był wypadek dwóch pojazdów? Jeśli już nie dopytujemy to trzeba wskazać oby dwa warianty- właśnie tak jak ja to uczyniłem wskazując, że tak czy siak z któegoś OC pojazdu będzie można likwidować szkodę. Natomomiast z Pana odpowiedzi każdy wywnioskuje, że ów pasażer nie będzie mógł wogóle dochodzić odszkodowania. Ponadto z opisu nie wynikłało, że to był wypadek dwóch pojazdów wobec tego nie wiadomo z kórej polisy będzie trzeba likwidować szkodę. Natomiast Pan wymyśla sobie pewną sytuację- wypadek dwóch pojazdów- i robi sobie żarty abym wykazywał odpowiedzialność za szkodę kierowcy z kórym podróżował pasażer.AnLex wrote:Przeczytałem kilka Pan postów i zauważyłem, że lubi Pan dyskredytować ludzi podpierając się wywodami, które są co do zasady zawierają prawidłowe przepisy, ale ich zestawienie, wywód i wnioski nie do końca można podzielić, a przeciętny czytający nie jest w stanie tego zweryfikować, bo jakby taką wiedzę miał to by nie pytał.Za pewniam, że nie mam nawet zamiaru nikogo dyskredytować tylko moim celem jest udzielania prawidłowycych odpowiedzi, a jeśli zauważę błędną czy nie pełną to po prostu ją uzupełniam, uszczegółowiam. Jedną z tych odpowiedzi właśnie była ta, która nie tylko była niepełna, ale błędna, gdyż nie ustalono stanu faktcznego i nie jest wiadomo czy to był wypadek jednego pojazdu czy dwóch pojazdów. Jeśli Pan dopisałby, że pasażer będzie mógł likwidować szkodę z polisy OC innego pojazdu wówczas taką odpowiedź uznałbym za prawidłową. W obecnej sytuacji byłem jednak głęboko przekonany, że odpowiedź nie mogła co najmniej wprowadzać w błąd. Ponadto jeśli odpowiadający rozumiałby zagadnienie to zaznczyłby właśnie okoliczność, że szkodę pasażer będzie mógł likwidować z polisy OC drugiego pojazdu, którym kierował sprawca wypadku. Przecież chodzi o to aby pytający wiedział co ma czynić, czy wogóle może likwidować szkodę, i zrozumiał, w jakiej sytuacji może likwidować szkodę z polisy OC pojazdu którym podróżował, a w jakiej sytuacji z polisy OC drugiego pojazdu, który spowodował wypadek. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Robię założenia co do stanu faktycznego, bo to wynika z treści posta, a może mam kulę i czarnego kota Proszę przeczytać uważnie pytanie forumowicza, z którego wynika, że było dwóch uczestników (bo poszkodowany wie, że z OC sprawcy może się ubiegać o odszkodowanie) i pyta konkretnie o OC samochodu którego był pasażerem, a jego kolega nie był winnym (język potoczny), czyli przyjmujemy że nie ponosi odpowiedzialności za spowodowanie wypadku. I dalej będę się upierał, że nie może i chyba, żadne Pana wywody tego nie zmienią, a czepianie się słówek, zwrotów, jest w tym przypadku drugorzędne. Miejmy świadomość, że to nie jest forum dla prawników z wieloletnim doświadczeniem i wiedzą, że wypada posługiwać się językiem prawniczym, dokonywać wykładni, tutaj ludzie chcą dostać jasną odpowiedź w możliwe 0 - 1 układzie. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote:Robię założenia co do stanu faktycznego, bo to wynika z treści posta, a może mam kulę i czarnego kota Proszę przeczytać uważnie pytanie forumowicza, z którego wynika, że było dwóch uczestników (bo poszkodowany wie, że z OC sprawcy może się ubiegać o odszkodowanie) i pyta konkretnie o OC samochodu którego był pasażerem, a jego kolega nie był winnym (język potoczny), czyli przyjmujemy że nie ponosi odpowiedzialności za spowodowanie wypadku.I dalej będę się upierał, że nie może i chyba, żadne Pana wywody tego nie zmienią, a czepianie się słówek, zwrotów, jest w tym przypadku drugorzędne.Miejmy świadomość, że to nie jest forum dla prawników z wieloletnim doświadczeniem i wiedzą, że wypada posługiwać się językiem prawniczym, dokonywać wykładni, tutaj ludzie chcą dostać jasną odpowiedź w możliwe 0 - 1 układzie.Oczywiście można domniemywać, że to był wypadek dwóch pojazdów. Jednak takie wydumany stan faktyczny zostałby obalony przed każdym sądem i sprawa musiałaby zostać uchylona i skierowana do ponownego rozpoznania. Z pytania jakoś jasno to nie wynika "Czy należy mi się odszkodowanie z polisy OC naszego auta tego którym jechaliśmy ? Nie sprawcy wypadku bo to jest oczywiste". Tylko po co pytający chce likwidować szkodę z "własnego" OC skoro wie, że może likwidować szkodę z polisy OC pojazdu sprawcy? Jakoś takie dziwne zapytanie mnie nie przekonuje, że pytający doskonale rozumie zagadnienie i taką likwidację uznaje za oczywistą. Gdyby tak dobrze to rozumiał to nie zadawałby takiego pytania. Skoro pytający dopuscza taką absurdalną sytuację co świadczy o niezrozumieniu zagadnienia to również należy domniemywać, że stan faktyczny może być różny i należy dopytać. Zresztą powinnością jest dopytać, w razie wątpliwości. Przez analogię tak samo to na sądzie spowycza obowiązek aby sam (bez uwag stron) dostatecznie szczegółowo rozpytał świadków.marcinhs wrote:Czy należy mi się odszkodowanie z polisy OC naszego auta tego którym jechaliśmy ? Nie sprawcy wypadku bo to jest oczywiste.AnLex wrote:Jeśli kolega z którym Pan podróżował nie jest winnym / współwinnym wypadkowi, to nie ma podstaw prawnych do dochodzenia odszkodowania z ubezpieczenia OC.Jeśli się Pan upiera się, chodziło Panu o likwidację szkody z polisy OC pojazdu którym pasażer podróżował to chyba wypadało dopisać, że o tą polisę OC właśnie chodzi. Tym bardziej, że pisze Pan, iż pytający powinien mieć prostą , jasną odpowiedź. Z Pana odpowiedzi w formie "Jeśli kolega z którym Pan podróżował nie jest winnym / współwinnym wypadkowi, to nie ma podstaw prawnych do dochodzenia odszkodowania z ubezpieczenia OC" wkazywała na to, że pasażer wogóle nie może likwidować szkodę z polisy OC. Nie napisał Pan po prostu które OC Pan ma na myśli. Ponadto przecież już z ostrożności wypada precyzyjnie wskazać pytającemu co ma czynić, z jakiej polisy OC ma likwidować szkodę. Jak tutaj będę na forum padać takie niejasne pytania i na takie niejsne pytanie będę padać równie niejasne odpowiedzi to wszyscy będziemy tylko snuć domysły, a tak naprawę ani pytający ani odpowiadający nie będzie miał pewności o jaką sytuację chodzi. Takie odpowiedzi nikomu nie służą. Wobec tego proszę na przyszłość o jasną oraz co ważne preczyjną odpowiedź. Oczywiście nie musi Pan wskazywać podstawy prawnej oby tylko odpowiedź była jasna, precyzyjna oraz prawidłowa tak aby nie trzeba było domniemywać. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Czyli przyjmując moje założenie pasażer może dochodzić odszkodowania z ubezpieczenia OC samochodu którym jechał, a którego kierowca nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, bo wyłącza wina obciąża innego uczestnika ruchu? Prosiłbym o odpowiedź 0-1, bo taka jest możliwa??? Nie napisałem o jaką polisę mi chodzi bo to wynikało z pytania Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote:Czyli przyjmując moje założenie pasażer może dochodzić odszkodowania z ubezpieczenia OC samochodu którym jechał, a którego kierowca nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, bo wyłącza wina obciąża innego uczestnika ruchu? Prosiłbym o odpowiedź 0-1, bo taka jest możliwa??? Nie napisałem o jaką polisę mi chodzi bo to wynikało z pytania 1) Wskazałem już zarówno wypadek jednego pojazdu i dwóch pojazdów i stosowne przepisy prawne, a nawet wszystko to częściowo powtórzyłem wobec tego nie widzę powodu wkółko powielania tego samego, w dodatku w tym samym temacie. Kiepska obrona swojej założonej sytuacji i odwrócenia uwagi do błędnej, niepełnej, nieprecyzyjnej wypowiedzi. Na przyszłość proponuję nie zakładać stanów faktycznych tylko ustalać je dopytując, a w innej sytuacji ostateczności precyzyjnie udzielać odpowiedzi;2) Jakoś to mnie nie przekonuje i proszę zawsze o precyzyjną odpowiedź. Akurat Pana odpowiedź była tak skontruowana, że nasuwała całkowicie inne, odmienne wnioski. Zapytanie było niejasne, a jeszcze bardziej Pana odpowiedź. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Dobrze Pan wie, że wypowiedź nie była błędna Napisał Pan kilka wywodów, które sprowadzają się do jednego prostego zdania, że pasażer nie może dochodzić odszkodowania z polisy OC samochodu którym jechał, jeśli kierujący nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, a wyłącznie winnym jest inny kierujący i tyle. Skoro doszliśmy do takiego wspólnego wniosku, a tak wynika z Pańskich poprzednich wypowiedzi to proponuję zamknąć temat, bo pytający nie wiele zrozumie jeśli będziemy dalej w ten sposób ciągnąc wątek Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote:Dobrze Pan wie, że wypowiedź nie była błędna Napisał Pan kilka wywodów, które sprowadzają się do jednego prostego zdania, że pasażer nie może dochodzić odszkodowania z polisy OC samochodu którym jechał, jeśli kierujący nie ponosi odpowiedzialności za wypadek, a wyłącznie winnym jest inny kierujący i tyle.Mogę Panu zagwarantować na 100%, że byłem i jestem przeświadczony, głęboko przekonany że odpowiedź do tak postawionego pytania była całkowicie błędna. Inaczej nic bym nie precyzował. Nie mam nigdy zamiaru nikogo dyskredytować, ani nie usiłuję tego czynić. Po prostu taki jestem z natury, że lubię precyzję i jasno sformułowanie pytania jak i jasno sformułowane odpowiedzi. Tak aby nawet czytający inny użytkownik był pewny o jaki stan faktyczny chodzi. Oczywiście po mojej interwencji Pan doprecyzował o jaką sytuację chodzi- oczywiście doprecyzowanie było jak najbardziej właściwe i poprawne. Tylko proszę zrozumieć, że taka lakoniczna odpowiedź, mało precyjna zbudowana tak jak Pan twierdzi na kaskadowo zbudowanych domniemanych ustaleniach może wprowadzać w błąd. Mnie przynajmniej zapytanie forumowicza nie przekonywało. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote: Skoro doszliśmy do takiego wspólnego wniosku, a tak wynika z Pańskich poprzednich wypowiedzi to proponuję zamknąć temat, bo pytający nie wiele zrozumie jeśli będziemy dalej w ten sposób ciągnąc wątek Zgadza się. Tylko mam taką małą do Pana prośbę aby Pan starał się pisać precyzyjniejsze odpowiedzi, gdyż takie lakoniczne strasznie nie lubię. Rozumiem też, że uznał Pan moją wyższość. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Kancelaria1 Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 Jeśli to ma komuś pomóc w lepszym samopoczuciu, to umówmy się że tak, uznaję Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 7 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 7 Września 2011 AnLex wrote: Jeśli to ma komuś pomóc w lepszym samopoczuciu, to umówmy się że tak, uznaję Jest Pan jak widzę bardzo ugodowy człowiek, a to oczywiście bardzo dobra cecha. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
thobalt Opublikowano 12 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2011 To na czym w końcu stanęło, Panowie specjaliści? Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 12 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2011 thobalt wrote: To na czym w końcu stanęło, Panowie specjaliści? Proszę przeczytać cały temat, gdyż wszystko zostało szczegółowo opisane. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
nikos16 Opublikowano 12 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2011 witam wszystkich forumowiczów:) mam pewien problem i mam nadzieje że pomożecie mi go rozwiązać. Otóż nie tak dawno w wypadku samochodowym zginął mi brat wraz z narzeczonym siostry. Tragedia oczywiście wielka. Teraz firmy odszkodowawcze prześcigają się by podpisywać z nimi umowę o odszkodowanie z oc. Proszę o poradę jaką firmę wybrać może jakąś kancelarie odszkodowawczą. Ja niestety w tych sprawach jestem gorzej niż zielony. Bardzo proszę o pomoc. Z góry dziękuje Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
szkoda Opublikowano 12 Września 2011 Udostępnij Opublikowano 12 Września 2011 Na wstępnie składam Panu wyrazy współczucia. Co do pytania o konkretną firmę odszkodowawczą czy kancelarię to nikt Panu takiej tutaj takiej nie wskaże, gdyż na forum panuje zakaz konkurencji. Nie wolno nikomo bez zgody administratora tutaj nawet pośrednio się reklamować czy zachęcać do skorzystania z jakiegokolwiek podmiotu. Zgodnie z ust. 9 w zw. ust. 14 lit. f regulaminu forum Odszkodowania i Wypadki Odzyskaj.info nie jest dopuszczalne nakłaniane przez użytkownika- w jakikolwiek nawet pośredni sposób poprzez publikację maila- do skorzystania z usług jakiegokolwiek podmiotu gospodarczego, bez uzyskania uprzedniej zgody administracji. Złamanie tej zasady skutkuje zablokowaniem lub nawet usunięciem konta użytkownika bez ostrzeżenia i powiadomienia. Co ważne w ramach zawartej umowy firma odszkodowawcza powinna m.in.: 1) reprezentować klienta również na etapie sądowym; 2) nie powinna pobierać prowizji od rent odszkodowawczych z wyjątkiem wypłacanych rent odszkodowawczych skapitalizowanych czyli wypłacanych jednorazowo w wysokości należnej za okres co najmniej 6 miesięcy; 3) nie powinna pobierać prowizji od uzyskanych dla klienta kosztów leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, które to zostały uzyskane na podstawie przekazanych przez Zleceniodawcę oryginalnych rachunków i faktur VAT; 4) nie powinna stosować w umowie żadnych, jakichkolwiek kar umownych; 5) powinna mieć na etatach w firmie radców prawnych i adwokatów u których klient może całkowicie bezpłatnie w ramach powierzonej przez siebie sprawy uzyskiwać stricte porady prawnej nawet na odległość; 6) pozyskiwać za klienta wszelką dokumentację; 7) systematycznie informujemy klienta o postępach w sprawie. Należy uważać na firmy odszkodowawcze, które pobierają prowizję od wszelkich świadczeń tj. m.in. od kosztów leczenia, hospitalizacji, rehabilitacji, zakupu sprzętu rehabilitacyjnego, protez, leków, materiałów opatrunkowych, rent odszkodowawczych. W przypadku wywalczenia renty odszkodowawczej pobierają wynagrodzenie w wysokości 6- krotność miesięcznych rent co czasami w przypadku renty na zwiększone potrzeby wypłaconej na okres 6 miesięcy powoduje, że klient owej renty w ogóle nie otrzymuje. Należy również uważać na niebotyczne kary umowne zawarte w umowie w przypadku gdy klient chce wypowiedzieć umowę. Jedynie firma może zobowiązać klienta do zwrotu poniesionych przez firmę wydatków, które ta poczyniła w celu należytego wykonania zlecenia oraz do uiszczenia części wynagrodzenia odpowiadającego wysokości dotychczasowego nakładu i czasu pracy, lecz nie większą niż w wysokości prowizji. Jest to o tyle logiczne, że firma może podjąć już wiele pracy w celu dochodzenia likwidacji szkody wobec tego może żądać zwrotu kosztów które poniosła w związku z nakładem pracy nad powierzoną sprawą. Umowa o dochodzenie świadczeń z tytułu ubezpieczenia jest umową zlecenie regulowaną przepisami art. 734-751 k.c.. Zgodnie z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie (w tym przypadku klient) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie (w tym przypadku firmie odszkodowawczej) wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie (firmie odszkodowawczej) część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę. Wobec tego firma odszkodowawcza może stosować postanowienie umowne, że jeśli klient wypowie umowę bez ważnego powodu to zobowiązany jest zapłacić karę umowną. Takie postanowienie umowne jest wówczas zgodne z ustawą, a jedynie jeśli kara umowna jest rażąco wygórowana to stanowi niedozwolone postanowienie umowne tzw. klauzulę niedozwoloną w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c.. Konsument może wówczas zawiadomić o tym Rzecznika Ubezpieczonych i Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKIK), który może wystąpić do sądu ochrony konkurencji o konsumentów o uznanie postanowienia umowy za klauzulę niedozwoloną. Przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) może je wypowiedzieć w każdym czasie. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, przyjmujący zlecenie (firma odszkodowawcza) jest odpowiedzialny za szkodę. Co ważne nie można zrzec się z góry uprawnienia do wypowiedzenia zlecenia z ważnych powodów. Firma odszkodowawcza nie powinna stosować kary umownej w przypadku gdy klient odstępuje od umowy na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (tekst. jedn. Dz. U. z 2000 r. Nr 22, poz. 271 ze zm.) co jest zresztą wielkim nieporozumieniem. Zgodnie z art. 396 k.c. jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego. Jednak zgodnie z art. 2 ust. 2 przedmiotowej ustawy nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne). W przypadku zastrzeżenia takiej kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy powoduje to sprzeczność zapisu z ustawą i tym samym nieważność zapisu umowy w tej części z mocy prawa na podstawie art. 58 § 1 k.c.. Oczywiście nieważnością objęta jest tylko ta część umowy co do kary umownej w przypadku odstąpienia od umowy, gdyż zgodnie z art. 58 § 3 k.c. jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana. Dotyczy to tylko oczywiście umowy niepieniężnej zawieranej na odległość poza siedzibą firmy. W pozostałych przypadkach, gdy umowa niepieniężna jest zawierana w siedzibie przedsiębiorstwa można stosować karę umowną w przypadku odstąpienia od umowy i wówczas można jednie podważać, że kara umowna jest rażąco wygórowana i stanowi niedozwolone postanowienie umowne w rozumieniu art. 385[3] pkt 17 k.c., gdyż zapis umowy jest zgodny z ustawą i zasadami współżycia społecznego, a tylko stanowi klauzulę niedozwoloną. Natomiast z uwagi na treść art. 483 § 1 k.c. nie można stosować kary umownej dotyczącego zobowiązania pieniężnego. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się
Komentowanie zawartości tej strony możliwe jest po zalogowaniu
Zaloguj się