Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 107 z 977

Krzysiek

agula napisał(a):

skąd wiesz że byłam dzisiaj w pracy w spódnicy

smileys/bigwink.gif

bo ty jestes elegancka kobitka 😉

korel
Widzę, że sprawiło Ci to tyle frajdy co i mnie 🙂 To jest prawdziwe uczucie niezależności 🙂 Ale gdzie Ty się tak daleko wypuściłaś ? Ja czasem zdecyduję się na kilkanaście kilometrów i z powrotem.
korel

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

skąd wiesz że byłam dzisiaj w pracy w spódnicy

smileys/bigwink.gif

bo ty jestes elegancka kobitka 😉

Elegancka kobitko, a tak w ogóle co Ty robiłaś w pracy ?

korel

agula napisał(a):

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

KOREL!!!!!!
udało się!!!!wsiadłam i pojechałam - dzisiaj pokonałam 50 km 🙂 wracam do uruchomienia.. czterokołowego co prawda ale co tam.boli mnie trochę łydka i noga jest opuchnięta ale warto było.

no to juz mamy Kubice w spodnicy 😉
tylko jego wózka mi brakuję

smileys/bigwink.gif

Też mi bryka ... 🙁 Jak wsiada to kierownicę musi wyjmować ...
Agnieszka

hej! widzę więcej nas po tym miłym weekendzie 🙂

Agula, Ty już w pracy???!!! Zazdroszczę 🙁 Ciekawe kiedy ja przycisnę gaz mojego autka? A widzę, że stęskniło się za mną bardzo. Stoi i czeka...

Ale ja mam jutro wielki dzień!!! Porzucenie gipsu po ponad 16 tygodniach!!! Jak ja wrócę do domu na dwóch nogach? Czego mogę się spodziewać - powiedzcie mi; stanę na stopę? zrobię cokolwiek z nią? Nie wyobrażam sobie soebie bez gipsu! A jak wyglądać będzie miejsce po złamaniu? jakiś guzek, siniak, nic?

Krzysiek

lisiu napisał(a):

hej! widzę więcej nas po tym miłym weekendzie 🙂
Agula, Ty już w pracy???!!! Zazdroszczę 🙁 Ciekawe kiedy ja przycisnę gaz mojego autka? A widzę, że stęskniło się za mną bardzo. Stoi i czeka...
Ale ja mam jutro wielki dzień!!! Porzucenie gipsu po ponad 16 tygodniach!!! Jak ja wrócę do domu na dwóch nogach? Czego mogę się spodziewać - powiedzcie mi; stanę na stopę? zrobię cokolwiek z nią? Nie wyobrażam sobie soebie bez gipsu! A jak wyglądać będzie miejsce po złamaniu? jakiś guzek, siniak, nic?

Nogę będziesz miała grubości ręki i pewnie lekarz nie pozwoli na nią stawać od razu pełnym ciężarem. Powinnaś dostać skierowanie na jakąś rehabilitację, żeby tą nogę solidnie rozruszać. Takie są moje przypuszczenia, ale jutro przekonasz się sama 🙂
korel

lisiu napisał(a):

hej! widzę więcej nas po tym miłym weekendzie 🙂
Agula, Ty już w pracy???!!! Zazdroszczę 🙁 Ciekawe kiedy ja przycisnę gaz mojego autka? A widzę, że stęskniło się za mną bardzo. Stoi i czeka...
Ale ja mam jutro wielki dzień!!! Porzucenie gipsu po ponad 16 tygodniach!!! Jak ja wrócę do domu na dwóch nogach? Czego mogę się spodziewać - powiedzcie mi; stanę na stopę? zrobię cokolwiek z nią? Nie wyobrażam sobie soebie bez gipsu! A jak wyglądać będzie miejsce po złamaniu? jakiś guzek, siniak, nic?

Nie planuj na jutro startu w maratonie 😉 Trzeba nóżkę rozruszać, no i musi obrosnąć trochę w mięśnie. Chyba dla pewności przez jakiś czas musisz podpierać się kulami, albo kimś ... Pewnie dostaniesz jakieś skierowanie do rehabilitacji nogi 🙂 Ale Ci zazdroszczę, bo to już z górki ... 🙂
Agnieszka

korel napisał(a):

lisiu napisał(a):

hej! widzę więcej nas po tym miłym weekendzie 🙂
Agula, Ty już w pracy???!!! Zazdroszczę 🙁 Ciekawe kiedy ja przycisnę gaz mojego autka? A widzę, że stęskniło się za mną bardzo. Stoi i czeka...
Ale ja mam jutro wielki dzień!!! Porzucenie gipsu po ponad 16 tygodniach!!! Jak ja wrócę do domu na dwóch nogach? Czego mogę się spodziewać - powiedzcie mi; stanę na stopę? zrobię cokolwiek z nią? Nie wyobrażam sobie soebie bez gipsu! A jak wyglądać będzie miejsce po złamaniu? jakiś guzek, siniak, nic?

Nie planuj na jutro startu w maratonie 😉 Trzeba nóżkę rozruszać, no i musi obrosnąć trochę w mięśnie. Chyba dla pewności przez jakiś czas musisz podpierać się kulami, albo kimś ... Pewnie dostaniesz jakieś skierowanie do rehabilitacji nogi 🙂 Ale Ci zazdroszczę, bo to już z górki ... 🙂
no wiesz, korel, ona już obrosła... tylko nie mięśniami 🙂 Ja też się cieszę! A pisałam już chyba, że dostałam z ZUS-u "zaproszenie" do sanatorium na rehabilitację w ramach prewencji rentowej 🙂 Ja chcę już żyć, chodzić, biegać, no... chociaż jeździć autem! I wrócić do pracy, bo już się stęskniłam mimo pracusiowania z domu przez kompa.
A będzie tam jakaś górka albo siniak na tej złamanej kości?
agula

korel napisał(a):

Widzę, że sprawiło Ci to tyle frajdy co i mnie 🙂 To jest prawdziwe uczucie niezależności 🙂 Ale gdzie Ty się tak daleko wypuściłaś ? Ja czasem zdecyduję się na kilkanaście kilometrów i z powrotem.

do pracy mam hektar. wynajełam kierowcę który jeździ gorzej niż ja bez jednej nogi.....więc trzeba było wyrwać kierownicę 🙂
a w pracy ok.dali mi angaż chałupniczy 🙂
Agnieszka
Agula, a Ty oficjalnie do pracy wróciłaś? Byłaś u lekarza med. pracy po przepustke do roboty?
agula
nie byłam.zrezygnowałam ze zwolnienia na własne życzenie - lekarz dał mi taki świstek na wszelki wypadek jakby mnie sprawdzali
Agnieszka

agula napisał(a):

nie byłam.zrezygnowałam ze zwolnienia na własne życzenie - lekarz dał mi taki świstek na wszelki wypadek jakby mnie sprawdzali

a wpisał Ci, że jesteś zdolna do pracy czy coś innego zawoalował?

agula

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

skąd wiesz że byłam dzisiaj w pracy w spódnicy

smileys/bigwink.gif

bo ty jestes elegancka kobitka 😉

no moje kulki też są

smileys/bigwink.gif

agula

lisiu napisał(a):

agula napisał(a):

nie byłam.zrezygnowałam ze zwolnienia na własne życzenie - lekarz dał mi taki świstek na wszelki wypadek jakby mnie sprawdzali

a wpisał Ci, że jesteś zdolna do pracy czy coś innego zawoalował?

napisał tak: W TRAKCIE LECZENIA. PACJENTKA NA WŁASNE ŻĄDANIE WRACA DO PRACY czyt. wariatka

korel

agula napisał(a):

nie byłam.zrezygnowałam ze zwolnienia na własne życzenie - lekarz dał mi taki świstek na wszelki wypadek jakby mnie sprawdzali

Wiesz, że ja jutro też tak mam zamiar zrobić 🙂, bo jutro mam comiesięczną wzytę u chirurga. Dlatego podpytywałem Cię czy mogę jakby co liczyć na zasiłek rehabilitacyjny, w przypadku przerwy w zwolnieniu. Rozumiem, 60 dni..., ale w przyszłym tygodniu i tak muszę być znowu parę dni na zwolnieniu, bo będę na zabiegu w szpitalu z tym moim odszczepem. Robota taka, że muszę być w biurze, muszę podpisywać jakieś papiery, no i trochę spotkań, więc chałupniczo się nie da. A jaki konkretnie papierek dostałaś na wszelki słuczaj od tego swojego lekarza ? Też chcę taki.

Agnieszka
chyba więcej osób byłoby tym zainteresowanych. Nawet nie wiedziałam, że tak można. A nie ma to żadnych konsekwencji? ZUS nie robi problemów, że ktoś na własne żądanie rezygnuje z L4?
agula
ten papierek stanowi pewne zabezpieczenie dla lekarza prowadzącego - w imie maksymy nie to nie - zasadność dopuszczenia do pracy może zostać zweryfikowana-i dlatego ten tekst że sama chciała jest zamieszczony
Agnieszka
Słuchajcie, ale po przerwaniu zwolnienia, a potem powrocie na niego przez pierwsze 33 dni płaci pracowadca, czy tak?
agula
nie wiem czy będę z tego tytułu miała jakieś konsekwencje...mało mnie to interesuję.muszę zaliczyć szkolenie - inaczej nie dopuszczą mnie do egzaminu.
korel

lisiu napisał(a):

Słuchajcie, ale po przerwaniu zwolnienia, a potem powrocie na niego przez pierwsze 33 dni płaci pracowadca, czy tak?

Chyba nie, jeśli z tego samego powodu kontynuacja zwolnienia. Ale przerwać możesz na 60 dni. Czy tak Agula ?

agula

lisiu napisał(a):

Słuchajcie, ale po przerwaniu zwolnienia, a potem powrocie na niego przez pierwsze 33 dni płaci pracowadca, czy tak?

to zależy= co innego przerwa zwolnienia a co innego jego rozpoczęcie...pisałam o tym wcześniej na forum.
jeżeli przerywasz zwolnienie na maks 60 dni to zasady się nie zmieniają.a jeżeli przerywasz i chorujesz na inną chorobę to biegnie ono od nowa
korel

agula napisał(a):

nie wiem czy będę z tego tytułu miała jakieś konsekwencje...mało mnie to interesuję.muszę zaliczyć szkolenie - inaczej nie dopuszczą mnie do egzaminu.

A to się zawzięłaś ! Podoba mi się 🙂

agula

korel napisał(a):

lisiu napisał(a):

Słuchajcie, ale po przerwaniu zwolnienia, a potem powrocie na niego przez pierwsze 33 dni płaci pracowadca, czy tak?

Chyba nie, jeśli z tego samego powodu kontynuacja zwolnienia. Ale przerwać możesz na 60 dni. Czy tak Agula ?

🙂

agula

korel napisał(a):

agula napisał(a):

nie wiem czy będę z tego tytułu miała jakieś konsekwencje...mało mnie to interesuję.muszę zaliczyć szkolenie - inaczej nie dopuszczą mnie do egzaminu.

A to się zawzięłaś ! Podoba mi się 🙂

szkoda że się tak nie zawzinam do nauki 😉

agula
dobrze z Wami ale muszę uciekać...czekają na mnie emerytury i renty z FUS - lektura dla ludzi o mocnych nerwach
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

agula napisał(a):

nie wiem czy będę z tego tytułu miała jakieś konsekwencje...mało mnie to interesuję.muszę zaliczyć szkolenie - inaczej nie dopuszczą mnie do egzaminu.

A to się zawzięłaś ! Podoba mi się 🙂

szkoda że się tak nie zawzinam do nauki 😉

Sami Cię zawziną podczas szkolenia 🙂

korel

agula napisał(a):

dobrze z Wami ale muszę uciekać...czekają na mnie emerytury i renty z FUS - lektura dla ludzi o mocnych nerwach

A nie mówiłem, że Cię zawziną.

Agnieszka
Agula się wykuje, a potem sprzeda nam w pigułce 🙂
korel

lisiu napisał(a):

Agula się wykuje, a potem sprzeda nam w pigułce 🙂

Powinna nam postawić dobre piwo ! Albo whisky ! Zobacz ile ciekawych przypadków jej dostarczamy, a tak musiałaby się dziewczyna na sucho uczyć 😉
No i powinna się postarać u nas o zaliczenie ...😉
Agnieszka

korel napisał(a):

lisiu napisał(a):

Agula się wykuje, a potem sprzeda nam w pigułce 🙂

Powinna nam postawić dobre piwo ! Albo whisky ! Zobacz ile ciekawych przypadków jej dostarczamy, a tak musiałaby się dziewczyna na sucho uczyć 😉
No i powinna się postarać u nas o zaliczenie ...😉
Tak Korel, masz absolutnie rację! Im więcej pytań od nas tym Agula bardziej doświadczona zgłębianiem wiedzy 🙂 Dla Ciebie może być whisky, ale dla mnie wciąż to samo: campari z soczkiem 🙂 Najbliższa okazja u mnie już jutro 🙂 Poświętujecie ze mną? 😉