Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 111 z 977

Paweł

andy k11 napisał(a):

Tak w pażdzierniku w pracy.Zlamanie wieloodlamowe,otwarte.Po pierwszej operacji sie nie zrosłem.Dzięki za zainteresowanie bo ja przez dwa miesiące mam ćwiczyć sam i nie będe miał kontaktu z jakimś fachowcem.

ja tez mialem wypadek w pracy zlamałem kosc podudzia tzn wieloodlamowe zlamanie kosci podudzia prawego mialem noge w szynie przez 6 tygodni pozniej sciagneli mi i kazali rozruszac stawy samemu dopiero w polowie czerwca mam miec zrobione RTG 1 po zlamaniu.... Cwiczenia sa gdzies dalej rtoszke bo je zamieszczałem nie dawno ...

Krzysiek

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

Jak sie bedziesz tyle macal to zostaniesz samo-macochista :lol:

Stary, poczekaj do tego 16 czerwca... Nie ma potrzeby sie czesto przeswietlac, nawet raz w miesiacu to w wiekszosci przypadkow jest zbyt czesto - po prostu nie widac zadnych zmian.

Wlasnie mi sie cos przypomnialo odnosnie szczelin... moj lekarz zalecal mi, zeby lekko pukac opuszkami palcow w miejscu zlamania - poprawia to jakies mikrokrazenie i pozytywnie wplywa na zrost 🙂
Paweł

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

Jak sie bedziesz tyle macal to zostaniesz samo-macochista :lol:

Stary, poczekaj do tego 16 czerwca... Nie ma potrzeby sie czesto przeswietlac, nawet raz w miesiacu to w wiekszosci przypadkow jest zbyt czesto - po prostu nie widac zadnych zmian.

Wlasnie mi sie cos przypomnialo odnosnie szczelin... moj lekarz zalecal mi, zeby lekko pukac opuszkami palcow w miejscu zlamania - poprawia to jakies mikrokrazenie i pozytywnie wplywa na zrost 🙂
ufff..... dzioeki za pocieszenie ale sam wiesz jak to jest zastanawiam sie tez czy wybrac sie z pracownikami z pracy na piknik bo orgaznizuja >>??? Chociasz jestem na zwolnieniu ale nie mam zakazu lezec....
agula

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

spokojnie Pol szczelina nie zając....😉 jeżeli nie masz obrzęków i siniaków jakiś nowych to nie powinno się nic złego wyrabiać..lekarz nie ma rtg w oczach więc jeśli byś chciał sprawdzić co tam się dzieję to tylko prześwietlenie wchodzi w grę...wytrzymasz chyba te 2 tyg jeszcze???? 🙂

Paweł

agula napisał(a):

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

spokojnie Pol szczelina nie zając....😉 jeżeli nie masz obrzęków i siniaków jakiś nowych to nie powinno się nic złego wyrabiać..lekarz nie ma rtg w oczach więc jeśli byś chciał sprawdzić co tam się dzieję to tylko prześwietlenie wchodzi w grę...wytrzymasz chyba te 2 tyg jeszcze???? 🙂

wytrzymam nozka okey jest tylko przewrazliwienie...

Krzysiek

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

Jak sie bedziesz tyle macal to zostaniesz samo-macochista :lol:

Stary, poczekaj do tego 16 czerwca... Nie ma potrzeby sie czesto przeswietlac, nawet raz w miesiacu to w wiekszosci przypadkow jest zbyt czesto - po prostu nie widac zadnych zmian.

Wlasnie mi sie cos przypomnialo odnosnie szczelin... moj lekarz zalecal mi, zeby lekko pukac opuszkami palcow w miejscu zlamania - poprawia to jakies mikrokrazenie i pozytywnie wplywa na zrost 🙂
ufff..... dzioeki za pocieszenie ale sam wiesz jak to jest zastanawiam sie tez czy wybrac sie z pracownikami z pracy na piknik bo orgaznizuja >>??? Chociasz jestem na zwolnieniu ale nie mam zakazu lezec....
Stary, jedz na piknik i korzystaj ze slonca ile tylko mozesz 🙂
agula
no proszę = powiedz lepiej że Ty nie o szczelinie a o pikniku myślisz 🙂
Piter

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

wiecie górka mi już zniknela zrobila sie mniejsza. i jak tak macam miejsce zlamania to mam odczucie jakbym szczeline czul pod palacami chyba dostalem obsesji....kazdy chce aby jak najszybcjej sie zgoiło...kurcze dopiero 1 przeswietlenie mam 16 czerwca ciekawi mnie czy nie isc sprawdzic prywatnie ze wszystko jest w porzadku hmm...zapewnie jest bo opuchlizny nie mam bo jesli cos by sie działo to by spuchła noga>>>??? hmm.//...

Jak sie bedziesz tyle macal to zostaniesz samo-macochista :lol:

Stary, poczekaj do tego 16 czerwca... Nie ma potrzeby sie czesto przeswietlac, nawet raz w miesiacu to w wiekszosci przypadkow jest zbyt czesto - po prostu nie widac zadnych zmian.

Wlasnie mi sie cos przypomnialo odnosnie szczelin... moj lekarz zalecal mi, zeby lekko pukac opuszkami palcow w miejscu zlamania - poprawia to jakies mikrokrazenie i pozytywnie wplywa na zrost 🙂
ufff..... dzioeki za pocieszenie ale sam wiesz jak to jest zastanawiam sie tez czy wybrac sie z pracownikami z pracy na piknik bo orgaznizuja >>??? Chociasz jestem na zwolnieniu ale nie mam zakazu lezec....
No tak Pol, skoro nie masz zakazu leżeć to albo musisz zostać i leżec w domu, albo nawalisz sie na pikniku i też będziesz leżec 😉
agula
Piotrek masz jakąś praktykę w tym zakresie ??? 😉
Paweł

agula napisał(a):

no proszę = powiedz lepiej że Ty nie o szczelinie a o pikniku myślisz 🙂

o tym spotkac sie chce ze znajomymi tylko nie wiemczy jesli jestem na zwolnieniu a moge chodzic mam tak wpisane na L4 czy wybrac sie....

Piter
A tak na powaznie to co tak pozno na kontrole idziesz? Zdaje sie zlamales noge przede mna, a ja na kontrole ide za nie caly tydzien.
Paweł

pgb1979 napisał(a):

A tak na powaznie to co tak pozno na kontrole idziesz? Zdaje sie zlamales noge przede mna, a ja na kontrole ide za nie caly tydzien.

najpierw mialem od 14 kwietnia 2 tygodnie pozniej mialem w maju 19 a teraz kazal przyjsc 16 czerwca z przeswietleniem i mam zakaz połozyc noge na posadzce kazdy ma inne leczenie no na pikniku mozna pic heheh jeszcze mam 3 zastrzyki wiec chyba moge troche sie napic hehehe

agula

pol27 napisał(a):

agula napisał(a):

no proszę = powiedz lepiej że Ty nie o szczelinie a o pikniku myślisz 🙂

o tym spotkac sie chce ze znajomymi tylko nie wiemczy jesli jestem na zwolnieniu a moge chodzic mam tak wpisane na L4 czy wybrac sie....

nie wiem Pol ...szefa może to kuć w oczy - jak do pracy to nie ale na piknik jak najbardziej 🙂 🙂

agula
chyba że z szefem będziesz łoił...
Paweł

agula napisał(a):

pol27 napisał(a):

agula napisał(a):

no proszę = powiedz lepiej że Ty nie o szczelinie a o pikniku myślisz 🙂

o tym spotkac sie chce ze znajomymi tylko nie wiemczy jesli jestem na zwolnieniu a moge chodzic mam tak wpisane na L4 czy wybrac sie....

nie wiem Pol ...szefa może to kuć w oczy - jak do pracy to nie ale na piknik jak najbardziej 🙂 🙂

no Oni by sie cieszyli bo ja jestem wesoly chłopak pomyśle nad tym faktem ale sadze ze mozna sie wybrac/.......przeciesz to nie koniec swiata chociasz dalej od domu pojade wrescie...

Piter

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A tak na powaznie to co tak pozno na kontrole idziesz? Zdaje sie zlamales noge przede mna, a ja na kontrole ide za nie caly tydzien.

najpierw mialem od 14 kwietnia 2 tygodnie pozniej mialem w maju 19 a teraz kazal przyjsc 16 czerwca z przeswietleniem i mam zakaz połozyc noge na posadzce kazdy ma inne leczenie no na pikniku mozna pic heheh jeszcze mam 3 zastrzyki wiec chyba moge troche sie napic hehehe

Jak to zakaz kładzenia nogi na posadzce? Hmm. Ja to jak sie zapomne to bez kul z łózka wstaje i robie kilka kroków, poczym nagle zaczyna mnie boleć... kolano.I wówczas przypomina mi sie ze nie mam kul. Wiec wracam.A na posadzce to noge kładłem pare dni po operacji.

Paweł

pgb1979 napisał(a):

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A tak na powaznie to co tak pozno na kontrole idziesz? Zdaje sie zlamales noge przede mna, a ja na kontrole ide za nie caly tydzien.

najpierw mialem od 14 kwietnia 2 tygodnie pozniej mialem w maju 19 a teraz kazal przyjsc 16 czerwca z przeswietleniem i mam zakaz połozyc noge na posadzce kazdy ma inne leczenie no na pikniku mozna pic heheh jeszcze mam 3 zastrzyki wiec chyba moge troche sie napic hehehe

Jak to zakaz kładzenia nogi na posadzce? Hmm. Ja to jak sie zapomne to bez kul z łózka wstaje i robie kilka kroków, poczym nagle zaczyna mnie boleć... kolano.I wówczas przypomina mi sie ze nie mam kul. Wiec wracam.A na posadzce to noge kładłem pare dni po operacji.

wiesz tez polze ja nieraz ale nioe obcizam bo sie boje mnie nie boli nic kolano juz rozpracowalem i sie zgina chociasz troszke przy podnoszeniu cos zaboli ale to ze wzgledu ze miesni nie ma hehehe

agula
pol to dziwne że masz taki zakaz...mi podobnie jak Piotrkowi kazali nogę kłaść tuż po operacji.
Piter
Ja tam nie powiem, cwicze ostro, wracam z rehabilitacji i tez cwicze, do tego codzienna dawka opalania sie, no i łykam wapno. Ale mysle ze wlasnie te cwiczenia duzo dają, że powodują to ukrwienie w nodze a co za tym idzie mam nadzieje zrost. Chyba ze naprawde wyćwiczyłem jakies miesnie ktore mi tam trzymają tą nogę. Ale nie sądze. Widze z dnia na dzien jakies postępy w ruszaniu nogą, w tym mogę wykonac podnoszenia nogi itp. Mam nadzieje ze to wszystko działa i że będę ksiażkowym przykładem zrostu piszczela. Ale to zobaczycie w przyszlym tygodniu jaką będę miał minę własnie po kontroli. W kazdym razie tak jak moiwe, gdy widze te codzienne postępy to mam wrazenie ze cos musi sie tam zrastac.
Agnieszka

CZEEEEEŚĆ!!!!!!!!

rzuciłam gnojka (czytaj: gips) - jak doradzała Agula 🙂 Ale spałam z nim całą noc i byłam delikatna - jak poradził Korel 🙂

A tak serio:

pogadałam sobie otwarcie z lekarzem. Powiedział, że ufa mi, że nie zrobię nic złego z nogą, bo jestem odpowiedzialna ( 🙂 ) i zdejmie mi ten gips mimo, że zrost nie jest jeszcze mocny. W innym przypadku (gdybym była... jakaś stuknięta???) założyłby opatrunek jeszcze na 4 tyg. bo jest ... tak sobie. No cóż, obciążać mogę max. 20kg, rehabilitacja fizykalna odpada, bo "chyba bym zabił, gdyby ktoś to teraz nam zepsuł", mam tylko pole magnetyczne. Przez kolejne tygodnie mam obchodzić się z nogą jak z jajkiem. A nóżka? Znowu zaskoczenie - nie taka straszna 🙂 No może sierść lisa widać gęstą, hehehehe, ale żadnej górki, żadnego siniaczka. Puchnie i siniej - to zauważyłam w domu, ale po podniesieniu do góry szybko wraca do stanu ok.

Byłam dziś w swojej pracy parę godzin - "powymieniałam poglądy" z szefem, potem lekarz, potem telefony do rodziny i tak mnie głowa boli, że już dziś więcej emocji nie zniosę 🙁

dobrej nocy wszystkim

P.S. nawet nie świętowałam dzisiaj 🙁 ale jutro będę podwójnie - rozstanie z gipsem i rocznica ślubu 🙂

Paweł

pgb1979 napisał(a):

Ja tam nie powiem, cwicze ostro, wracam z rehabilitacji i tez cwicze, do tego codzienna dawka opalania sie, no i łykam wapno. Ale mysle ze wlasnie te cwiczenia duzo dają, że powodują to ukrwienie w nodze a co za tym idzie mam nadzieje zrost. Chyba ze naprawde wyćwiczyłem jakies miesnie ktore mi tam trzymają tą nogę. Ale nie sądze. Widze z dnia na dzien jakies postępy w ruszaniu nogą, w tym mogę wykonac podnoszenia nogi itp. Mam nadzieje ze to wszystko działa i że będę ksiażkowym przykładem zrostu piszczela. Ale to zobaczycie w przyszlym tygodniu jaką będę miał minę własnie po kontroli. W kazdym razie tak jak moiwe, gdy widze te codzienne postępy to mam wrazenie ze cos musi sie tam zrastac.

a Ty po jakim czasie dosta les skierownie na rehabilitacje? Czy moze w swoim zakresie ja robisz?

agula

pgb1979 napisał(a):

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

A tak na powaznie to co tak pozno na kontrole idziesz? Zdaje sie zlamales noge przede mna, a ja na kontrole ide za nie caly tydzien.

najpierw mialem od 14 kwietnia 2 tygodnie pozniej mialem w maju 19 a teraz kazal przyjsc 16 czerwca z przeswietleniem i mam zakaz połozyc noge na posadzce kazdy ma inne leczenie no na pikniku mozna pic heheh jeszcze mam 3 zastrzyki wiec chyba moge troche sie napic hehehe

Jak to zakaz kładzenia nogi na posadzce? Hmm. Ja to jak sie zapomne to bez kul z łózka wstaje i robie kilka kroków, poczym nagle zaczyna mnie boleć... kolano.I wówczas przypomina mi sie ze nie mam kul. Wiec wracam.A na posadzce to noge kładłem pare dni po operacji.

ściema 🙂 chodzisz bez kul?????? to chyba dzięki nowemu sprzyntowi 😉

Piter

lisiu napisał(a):

CZEEEEEŚĆ!!!!!!!!
rzuciłam gnojka (czytaj: gips) - jak doradzała Agula 🙂 Ale spałam z nim całą noc i byłam delikatna - jak poradził Korel 🙂
A tak serio:
pogadałam sobie otwarcie z lekarzem. Powiedział, że ufa mi, że nie zrobię nic złego z nogą, bo jestem odpowiedzialna ( 🙂 ) i zdejmie mi ten gips mimo, że zrost nie jest jeszcze mocny. W innym przypadku (gdybym była... jakaś stuknięta???) założyłby opatrunek jeszcze na 4 tyg. bo jest ... tak sobie. No cóż, obciążać mogę max. 20kg, rehabilitacja fizykalna odpada, bo "chyba bym zabił, gdyby ktoś to teraz nam zepsuł", mam tylko pole magnetyczne. Przez kolejne tygodnie mam obchodzić się z nogą jak z jajkiem. A nóżka? Znowu zaskoczenie - nie taka straszna 🙂 No może sierść lisa widać gęstą, hehehehe, ale żadnej górki, żadnego siniaczka. Puchnie i siniej - to zauważyłam w domu, ale po podniesieniu do góry szybko wraca do stanu ok.
Byłam dziś w swojej pracy parę godzin - "powymieniałam poglądy" z szefem, potem lekarz, potem telefony do rodziny i tak mnie głowa boli, że już dziś więcej emocji nie zniosę 🙁
dobrej nocy wszystkim

P.S. nawet nie świętowałam dzisiaj 🙁 ale jutro będę podwójnie - rozstanie z gipsem i rocznica ślubu 🙂

No to gratulacje z okazji zdjęcia gipsu.Ale uwazaj na nogę. Radzę w nocy włożyć dużą poduszkę między nogi i tak spac. A co do fizykoterapii to mysle ze bez problemu mozna chodzic na nią.
Paweł

pgb1979 napisał(a):

lisiu napisał(a):

CZEEEEEŚĆ!!!!!!!!
rzuciłam gnojka (czytaj: gips) - jak doradzała Agula 🙂 Ale spałam z nim całą noc i byłam delikatna - jak poradził Korel 🙂
A tak serio:
pogadałam sobie otwarcie z lekarzem. Powiedział, że ufa mi, że nie zrobię nic złego z nogą, bo jestem odpowiedzialna ( 🙂 ) i zdejmie mi ten gips mimo, że zrost nie jest jeszcze mocny. W innym przypadku (gdybym była... jakaś stuknięta???) założyłby opatrunek jeszcze na 4 tyg. bo jest ... tak sobie. No cóż, obciążać mogę max. 20kg, rehabilitacja fizykalna odpada, bo "chyba bym zabił, gdyby ktoś to teraz nam zepsuł", mam tylko pole magnetyczne. Przez kolejne tygodnie mam obchodzić się z nogą jak z jajkiem. A nóżka? Znowu zaskoczenie - nie taka straszna 🙂 No może sierść lisa widać gęstą, hehehehe, ale żadnej górki, żadnego siniaczka. Puchnie i siniej - to zauważyłam w domu, ale po podniesieniu do góry szybko wraca do stanu ok.
Byłam dziś w swojej pracy parę godzin - "powymieniałam poglądy" z szefem, potem lekarz, potem telefony do rodziny i tak mnie głowa boli, że już dziś więcej emocji nie zniosę 🙁
dobrej nocy wszystkim

P.S. nawet nie świętowałam dzisiaj 🙁 ale jutro będę podwójnie - rozstanie z gipsem i rocznica ślubu 🙂

No to gratulacje z okazji zdjęcia gipsu.Ale uwazaj na nogę. Radzę w nocy włożyć dużą poduszkę między nogi i tak spac. A co do fizykoterapii to mysle ze bez problemu mozna chodzic na nią.
aja nie wkladalem podusi miedzy nogami jak spalem to lepiej tak> czasami sie obruce na drugi boczek ale klade noge dalej ....
agula

lisiu napisał(a):

CZEEEEEŚĆ!!!!!!!!
rzuciłam gnojka (czytaj: gips) - jak doradzała Agula 🙂 Ale spałam z nim całą noc i byłam delikatna - jak poradził Korel 🙂
A tak serio:
pogadałam sobie otwarcie z lekarzem. Powiedział, że ufa mi, że nie zrobię nic złego z nogą, bo jestem odpowiedzialna ( 🙂 ) i zdejmie mi ten gips mimo, że zrost nie jest jeszcze mocny. W innym przypadku (gdybym była... jakaś stuknięta???) założyłby opatrunek jeszcze na 4 tyg. bo jest ... tak sobie. No cóż, obciążać mogę max. 20kg, rehabilitacja fizykalna odpada, bo "chyba bym zabił, gdyby ktoś to teraz nam zepsuł", mam tylko pole magnetyczne. Przez kolejne tygodnie mam obchodzić się z nogą jak z jajkiem. A nóżka? Znowu zaskoczenie - nie taka straszna 🙂 No może sierść lisa widać gęstą, hehehehe, ale żadnej górki, żadnego siniaczka. Puchnie i siniej - to zauważyłam w domu, ale po podniesieniu do góry szybko wraca do stanu ok.
Byłam dziś w swojej pracy parę godzin - "powymieniałam poglądy" z szefem, potem lekarz, potem telefony do rodziny i tak mnie głowa boli, że już dziś więcej emocji nie zniosę 🙁
dobrej nocy wszystkim

P.S. nawet nie świętowałam dzisiaj 🙁 ale jutro będę podwójnie - rozstanie z gipsem i rocznica ślubu 🙂

Lisiu to super 🙂 🙂 gratulację rocznicy 🙂
ps. fajne fotki na n=k
Agnieszka
Agula, chyba poczekam, aż przeskkoczysz posta nr 1000 !!!
Piter

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Ja tam nie powiem, cwicze ostro, wracam z rehabilitacji i tez cwicze, do tego codzienna dawka opalania sie, no i łykam wapno. Ale mysle ze wlasnie te cwiczenia duzo dają, że powodują to ukrwienie w nodze a co za tym idzie mam nadzieje zrost. Chyba ze naprawde wyćwiczyłem jakies miesnie ktore mi tam trzymają tą nogę. Ale nie sądze. Widze z dnia na dzien jakies postępy w ruszaniu nogą, w tym mogę wykonac podnoszenia nogi itp. Mam nadzieje ze to wszystko działa i że będę ksiażkowym przykładem zrostu piszczela. Ale to zobaczycie w przyszlym tygodniu jaką będę miał minę własnie po kontroli. W kazdym razie tak jak moiwe, gdy widze te codzienne postępy to mam wrazenie ze cos musi sie tam zrastac.

a Ty po jakim czasie dosta les skierownie na rehabilitacje? Czy moze w swoim zakresie ja robisz?

Skierowanie na rehabilitacje dostałem na drugi dzien po wyjsciu ze szpitala. Ale powiadam, mam zajebistego lekarza, który pod opieką ma reprezentaje olimpijskie i piłkarskie juniorów. Takze wiesz, to zalezy na kogo sie trafi.

agula

lisiu napisał(a):

Agula, chyba poczekam, aż przeskkoczysz posta nr 1000 !!!

hmmm z Wami to aż miło się zestarzeć...brakuje tylko Korela Anity ...i jeszcze kilka osób
1000 strzela 🙂 🙂
Krzysiek
Lisiu, to fantastyczna wiadomość 🙂 bardzo się cieszę, teraz już może być tylko lepiej 🙂
Piter

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

lisiu napisał(a):

CZEEEEEŚĆ!!!!!!!!
rzuciłam gnojka (czytaj: gips) - jak doradzała Agula 🙂 Ale spałam z nim całą noc i byłam delikatna - jak poradził Korel 🙂
A tak serio:
pogadałam sobie otwarcie z lekarzem. Powiedział, że ufa mi, że nie zrobię nic złego z nogą, bo jestem odpowiedzialna ( 🙂 ) i zdejmie mi ten gips mimo, że zrost nie jest jeszcze mocny. W innym przypadku (gdybym była... jakaś stuknięta???) założyłby opatrunek jeszcze na 4 tyg. bo jest ... tak sobie. No cóż, obciążać mogę max. 20kg, rehabilitacja fizykalna odpada, bo "chyba bym zabił, gdyby ktoś to teraz nam zepsuł", mam tylko pole magnetyczne. Przez kolejne tygodnie mam obchodzić się z nogą jak z jajkiem. A nóżka? Znowu zaskoczenie - nie taka straszna 🙂 No może sierść lisa widać gęstą, hehehehe, ale żadnej górki, żadnego siniaczka. Puchnie i siniej - to zauważyłam w domu, ale po podniesieniu do góry szybko wraca do stanu ok.
Byłam dziś w swojej pracy parę godzin - "powymieniałam poglądy" z szefem, potem lekarz, potem telefony do rodziny i tak mnie głowa boli, że już dziś więcej emocji nie zniosę 🙁
dobrej nocy wszystkim

P.S. nawet nie świętowałam dzisiaj 🙁 ale jutro będę podwójnie - rozstanie z gipsem i rocznica ślubu 🙂

No to gratulacje z okazji zdjęcia gipsu.Ale uwazaj na nogę. Radzę w nocy włożyć dużą poduszkę między nogi i tak spac. A co do fizykoterapii to mysle ze bez problemu mozna chodzic na nią.
aja nie wkladalem podusi miedzy nogami jak spalem to lepiej tak> czasami sie obruce na drugi boczek ale klade noge dalej ....
Ja jeszcze jakies 5 dni temu spałem z poduszką. Ale juz jakos zaczeła mi przeszkadzac. Powiem Ci tylko tyle że śpie w kazdej pozycji juz gdzies od 2-3 tygodni. I bez problemów, czy to na boku jednym drugim, czy na brzuchu. Nic mi nie przeszkadza, nic nie boli, moze czasem kolano, gdy za mocno zegnę.Ale w sumie gdy rozgrzeję kolano to tez zginam juz prawie całkowicie. W porównaniu do zdrowego brakuje mi 5 cm.