maczek napisał(a):
A Borubar brzmi jak Rabarbar 😉korel napisał(a):
No w końcu jak Roger chciał być Polakiem, to musiał zmienić nazwisko na nasze, czysto polskie.maczek napisał(a):
A wracając do tematu Euro 2008... słyszeliście wypowiedź prezydenta?
link zewnętrzny zablokowany
Ja się popłakałem ze śmiechu...
Perejro, to tak mi brzmi chyba z Podlasia, bo Pyrejro to by było z Wielopolski 🙂
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 143 z 977
maczek napisał(a):
Hmm... możliwe, że zmiana nazwiska przebiega etapami:korel napisał(a):
Perejro był dobry, ale Benhauer się generalnie nie sprawdził. Ja na miejscu prezydenta to bym go poszczuł Irasiadem ... 🙂korel napisał(a):
No w końcu jak Roger chciał być Polakiem, to musiał zmienić nazwisko na nasze, czysto polskie.
Perejro, to tak mi brzmi chyba z Podlasia, bo Pyrejro to by było z Wielopolski 🙂
Guereiro --> Perejro --> Pyrejro --> Ziemniak
a imię:
Rożer --> Roger --> Ryszard
Ostatecznie: wiosenny-most29.
maczek napisał(a):
Korel - fotki wrzucone do galeryi 😉 enjoy! 🙂
Jak chcecie zobaczyć jak chirurdzy robią tzw. stabilizację odłamu pośredniego piszczeli, zapraszam 😉
2 skrętki z drutu 😠
Witajcie;)
Ja wróciłam z siłowni 🙂 umieram wczoraj tez byłam tylko że tańczyłam obok na fitnessie w koncu od 4 miesięcy jakis ruch:) mam nadzieje że znowu nie przesadziłam, strach pomyslec co pokaże zdjęcie rtg w piątek ajj:( no ale gdyby chyba było cos nie tak to chodzic bym nie mogła..Boje sie jego miny..tzn. Doktorka:)
mackowska napisał(a):
Witajcie;)
Ja wróciłam z siłowni 🙂 umieram wczoraj tez byłam tylko że tańczyłam obok na fitnessie w koncu od 4 miesięcy jakis ruch:) mam nadzieje że znowu nie przesadziłam, strach pomyslec co pokaże zdjęcie rtg w piątek ajj:( no ale gdyby chyba było cos nie tak to chodzic bym nie mogła..Boje sie jego miny..tzn. Doktorka:)
pol27 napisał(a):
głowa do Gory jesli nic sie nie dzieje to jest git ,ja od poniedziałku zaczelem stawiac dopiero nozke i mam dziwne leki bo mam zrost ale nie pelny i jest dobrze ruszam sie tez duzo i nie stawiam jak mi lekarz kazal czasami wiecej hehehe ....mackowska napisał(a):
Witajcie;)
Ja wróciłam z siłowni 🙂 umieram wczoraj tez byłam tylko że tańczyłam obok na fitnessie w koncu od 4 miesięcy jakis ruch:) mam nadzieje że znowu nie przesadziłam, strach pomyslec co pokaże zdjęcie rtg w piątek ajj:( no ale gdyby chyba było cos nie tak to chodzic bym nie mogła..Boje sie jego miny..tzn. Doktorka:)
mackowska napisał(a):
Witajcie;)
Ja wróciłam z siłowni 🙂 umieram wczoraj tez byłam tylko że tańczyłam obok na fitnessie w koncu od 4 miesięcy jakis ruch:) mam nadzieje że znowu nie przesadziłam, strach pomyslec co pokaże zdjęcie rtg w piątek ajj:( no ale gdyby chyba było cos nie tak to chodzic bym nie mogła..Boje sie jego miny..tzn. Doktorka:)
IwonaŁódź napisał(a):
Ja tez chodze od kilku dni na silownie trzeba sie troche rozruszac ale na fitness boje sie narazie wybrac boje sie ze noga nie da rady. A tobie na fitnesie jak poszlo ??mackowska napisał(a):
Witajcie;)
Ja wróciłam z siłowni 🙂 umieram wczoraj tez byłam tylko że tańczyłam obok na fitnessie w koncu od 4 miesięcy jakis ruch:) mam nadzieje że znowu nie przesadziłam, strach pomyslec co pokaże zdjęcie rtg w piątek ajj:( no ale gdyby chyba było cos nie tak to chodzic bym nie mogła..Boje sie jego miny..tzn. Doktorka:)
Iwona Ty to masz dobrze ,już wiesz ,ze masz zrośnietą kość.A mi zamist się zrosnąć to odwapniła się. Byłam u neurologa po skierowanie na zabiegi co pradwa na kregoslup bo mi siadł ale przy okazji noga tez skorzysta.We wtorek ide do lekarza uzdrowiskowego no i zabiegi pewnie dopiero w grudniu. Do lekarza weszłam tyumfalnie bez kul (kule zostawi łam w holu),a ona na mnie z grubej rury,ze jak nie mam zrostu to mogę sobie narobić kłopotów
i nie wolno w pełni obciążać nogi.Nie wiem czy ona nie przesadza? Myślę o kupnie jakiegoś
preparatu wapniowego,może mi ktoś doradzić jaki i czy w ogóle warto.
Nóżka po jezdzie jest trochę słaba,ja mam walniętą prawą i najgorzej w mieście na światłach
i pasach.O fitnesie i jodze do pełnego zrostu nie ma mowy.
maczek napisał(a):
Korel - fotki wrzucone do galeryi 😉 enjoy! 🙂
Maczku to ja Tobie dzis podeslalem fotki i zapomnialem sie podpisac sa to fotki po 10 tygodniach przeswietleniach.
alakali napisał(a):
Iwona Ty to masz dobrze ,już wiesz ,ze masz zrośnietą kość.A mi zamist się zrosnąć to odwapniła się. Byłam u neurologa po skierowanie na zabiegi co pradwa na kregoslup bo mi siadł ale przy okazji noga tez skorzysta.We wtorek ide do lekarza uzdrowiskowego no i zabiegi pewnie dopiero w grudniu. Do lekarza weszłam tyumfalnie bez kul (kule zostawi łam w holu),a ona na mnie z grubej rury,ze jak nie mam zrostu to mogę sobie narobić kłopotów
i nie wolno w pełni obciążać nogi.Nie wiem czy ona nie przesadza? Myślę o kupnie jakiegoś
preparatu wapniowego,może mi ktoś doradzić jaki i czy w ogóle warto.
Nóżka po jezdzie jest trochę słaba,ja mam walniętą prawą i najgorzej w mieście na światłach
i pasach.O fitnesie i jodze do pełnego zrostu nie ma mowy.
sawa-z-wawa napisał(a):
Posłuchaj, ja mam też złamana kostke w kilku miejscach i jestem 3,5 m-ca po załamaniu. Zrastam sie mozolnie. Moja ortopedka kategorycznie zakazała obciąząc nogę pow. 50%. Tzn mam chodzić o dwóch kulach jeszcze do końa lipca. Potem dopiero o jednej. Powiedziała, że jak bedę postępowac inaczej to moja noga i moja sprawa. Pytałam się co łykać. Powiedziała, że co najwyżej tylko wapno z wit. D3. W aptece jest duzo takich preperatów. Ja łykam OstoWap z wit. D3. Wszystkie te galaretki i takie rózne to można sobie darować. Wydaje mi sie, że w twoim przypadku /odwapnianie sie kości/ powinaś poszukac jakiegoś innegi lekarza.alakali napisał(a):
Iwona Ty to masz dobrze ,już wiesz ,ze masz zrośnietą kość.A mi zamist się zrosnąć to odwapniła się. Byłam u neurologa po skierowanie na zabiegi co pradwa na kregoslup bo mi siadł ale przy okazji noga tez skorzysta.We wtorek ide do lekarza uzdrowiskowego no i zabiegi pewnie dopiero w grudniu. Do lekarza weszłam tyumfalnie bez kul (kule zostawi łam w holu),a ona na mnie z grubej rury,ze jak nie mam zrostu to mogę sobie narobić kłopotów
i nie wolno w pełni obciążać nogi.Nie wiem czy ona nie przesadza? Myślę o kupnie jakiegoś
preparatu wapniowego,może mi ktoś doradzić jaki i czy w ogóle warto.
Nóżka po jezdzie jest trochę słaba,ja mam walniętą prawą i najgorzej w mieście na światłach
i pasach.O fitnesie i jodze do pełnego zrostu nie ma mowy.
alakali napisał(a):
ja jestem po zlamaniu 2 m-ce i tez mam zlamana kostke w kilku miejscach tzw typ motyla, bez przemieszczen.Lekarza juz zmienilam i ten drugi kazal po 2 tyg od zdjecia gipsu chodzic o 1 kuli.po domu latalam juz bez,ale po dzisiejszej rozmowie z neurolog wracam do kul.Troche przestraszylam sie ,nie wiem czy slusznie.sawa-z-wawa napisał(a):
Posłuchaj, ja mam też złamana kostke w kilku miejscach i jestem 3,5 m-ca po załamaniu. Zrastam sie mozolnie. Moja ortopedka kategorycznie zakazała obciąząc nogę pow. 50%. Tzn mam chodzić o dwóch kulach jeszcze do końa lipca. Potem dopiero o jednej. Powiedziała, że jak bedę postępowac inaczej to moja noga i moja sprawa. Pytałam się co łykać. Powiedziała, że co najwyżej tylko wapno z wit. D3. W aptece jest duzo takich preperatów. Ja łykam OstoWap z wit. D3. Wszystkie te galaretki i takie rózne to można sobie darować. Wydaje mi sie, że w twoim przypadku /odwapnianie sie kości/ powinaś poszukac jakiegoś innegi lekarza.alakali napisał(a):
Iwona Ty to masz dobrze ,już wiesz ,ze masz zrośnietą kość.A mi zamist się zrosnąć to odwapniła się. Byłam u neurologa po skierowanie na zabiegi co pradwa na kregoslup bo mi siadł ale przy okazji noga tez skorzysta.We wtorek ide do lekarza uzdrowiskowego no i zabiegi pewnie dopiero w grudniu. Do lekarza weszłam tyumfalnie bez kul (kule zostawi łam w holu),a ona na mnie z grubej rury,ze jak nie mam zrostu to mogę sobie narobić kłopotów
i nie wolno w pełni obciążać nogi.Nie wiem czy ona nie przesadza? Myślę o kupnie jakiegoś
preparatu wapniowego,może mi ktoś doradzić jaki i czy w ogóle warto.
Nóżka po jezdzie jest trochę słaba,ja mam walniętą prawą i najgorzej w mieście na światłach
i pasach.O fitnesie i jodze do pełnego zrostu nie ma mowy.
alakali napisał(a):
alakali napisał(a):
sawa-z-wawa napisał(a):
Posłuchaj, ja mam też złamana kostke w kilku miejscach i jestem 3,5 m-ca po załamaniu. Zrastam sie mozolnie. Moja ortopedka kategorycznie zakazała obciąząc nogę pow. 50%. Tzn mam chodzić o dwóch kulach jeszcze do końa lipca. Potem dopiero o jednej. Powiedziała, że jak bedę postępowac inaczej to moja noga i moja sprawa. Pytałam się co łykać. Powiedziała, że co najwyżej tylko wapno z wit. D3. W aptece jest duzo takich preperatów. Ja łykam OstoWap z wit. D3. Wszystkie te galaretki i takie rózne to można sobie darować. Wydaje mi sie, że w twoim przypadku /odwapnianie sie kości/ powinaś poszukac jakiegoś innegi lekarza.
ja jestem po zlamaniu 2 m-ce i tez mam zlamana kostke w kilku miejscach tzw typ motyla, bez przemieszczen.Lekarza juz zmienilam i ten drugi kazal po 2 tyg od zdjecia gipsu chodzic o 1 kuli.po domu latalam juz bez,ale po dzisiejszej rozmowie z neurolog wracam do kul.Troche przestraszylam sie ,nie wiem czy slusznie.
mam pytanie jak sie rehabilitujesz? Ja dzisiaj zrobiłam pierwszy okład z borowiny.Dostałam bez problemu w aptece.Okład ten ma słuzyć lepszemu ukrwieniu stopy,gdyz nadal puchnie ale juz tylko w kostce i jest czerwonawa.Stosowalam tez maść propolisową i opuchlizna z uda tez zeszła.
a dzialaja te okłady ja nie stosowalem ich nawet nie wiem czy noga jest czerwona bo zaczelem ja stawiac i tez opalilem ja ...zastanawiam sie jak mam ja pozniej obciazyc 25 kg czy moze bez kul isc hmm....mam nie pelny zrost ale jest dobrze jak to lekarz powiedzial....Teraz jak ja stawia lepiej ja czuje ze jest.....
alakali napisał(a):
Magda ,a gdzie chodzisz na fitnes?
to dzisiaj zaczyna sie u mnie ogromny stres, jutro kontrola w szpitalu, zdjęcia rtg, ahh boje sie jak nie wiem co tym bardziej wiem ze raz przeforsowałam nogę i bolało dlatego jakies dziwne mysli chodza mi po głowie, ale mysle że będzie ok oby ..
Maczek wczoraj przysłalili mi wnioski o ten turnus:). Jutro dam lekarzowi zeby wypisał.
mackowska napisał(a):
W spratanie byłam:)alakali napisał(a):
Magda ,a gdzie chodzisz na fitnes?
to dzisiaj zaczyna sie u mnie ogromny stres, jutro kontrola w szpitalu, zdjęcia rtg, ahh boje sie jak nie wiem co tym bardziej wiem ze raz przeforsowałam nogę i bolało dlatego jakies dziwne mysli chodza mi po głowie, ale mysle że będzie ok oby ..
Maczek wczoraj przysłalili mi wnioski o ten turnus:). Jutro dam lekarzowi zeby wypisał.
pgb1979 napisał(a):
Aga, where are you ?
Aga jest w szpitalu na wykręcaniu śrubki 😉
sawa-z-wawa napisał(a):
Alakali witam. Jezeli chodzi o moja rehabilitację to po zdjęciu gipsu od razu wzięłam 10 zabiegów mrożenia ciekłym azotem - bardzo skuteczne polecam, 10 zabiegów po 15 min w polu magnetycznym - nie zauważyłam efektów oraz rehabilitacje ruchową. Ona polega głównie na kręceniu stopa we wszystkie mozliwe strony. Dostałam od rehabilitanta tablicę z tymi ćwiczeniami do domu. Jak będziesz zainteresowana to opisze je. Ogólnie ćwiczenia te bardzo usprawniaja stope i mniej boli przy chodzeniu. Do smarowania powiedziano mi, że najlepsze sa wszystkie maści z ARNIKA. Kupilam więc zwykla maśc arnikowa. Nie widze szczególnych efektów. Jezeli chodzi o zabiegi z azotem i polem magnetycznym to podobno widać efekty dopiero po 30 zabiegach z każdej serii. Aktualnie wykupiłam sobie w lipcu 2 tygodnie sanatorium rehabilitacyjnego w Ciechocinku. Mam nadzieje, że dopiero wtedy zobacze wymierne efekty.
Miłego odpoczynku życzę,ja dopiero w przyszłym tygodniu wyjeżdżam.Myślę ,że trochę pożegluję.