pgb1979 napisał(a):
Fantazjuje o naszych złamasach... 😉korel napisał(a):
Fantazjujesz o nas ? 😛agula napisał(a):
kurcze korel dobrze że Was kochane złamasy sobie nie wyimaginowałam...
zawsze miałam fantazje 😛
:rolleyes:
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 247 z 977
agula napisał(a):
hahaha...ale złaknieni wrażeń 😛 jesteście niemożliwi!!!!!
p.s. to mój sekret...
to zdradzisz ... kiedy zamierzasz biegać ? nie - chodzić, bo to już masz, ale biegać ? może lekarz zdradził ten sekret ?
w kostce masz 100% ruchomość jak w zdrowej nodze ? i zginasz stopę w kostce dokładnie tak jak w zdrowej nodze ?
nie lubię biegać...i nie mam takiego zamiaru.wolę narty 🙂 ale dziś jak odradził mi lekarz poważniejsze eskapady to nie miałam sumienia pytać go o narty w tym roku...i tak już jest siwy.zresztą ostatnio jak dostałam od niego oficjalne przyzwolenie na stok to podniósł że z gwoździem jestem bezpieczniejsza...
z kostką nie jest tak różowo.jak podnoszę paluszki do góry to czuję opór ale ją wyćwiczę 😛
mago69 napisał(a):
tak zrobie:)korel napisał(a):
Może chce Cię widywać często ? 😉
Nie przejmuj się tym, najwyżej zapytaj czemu nie da Ci zwolnienia np. na 2-3 miesiące. Swoją drogą, to przynajmniej masz zapewnioną kontrolę regularnie co miesiąc, co też nie jest złe. Wtedy masz szanse na badanie przez lekarza postępów, na skierowanie na RTG. O ile ten lekarz rzeczywiście Cię leczy i np. zaleca Ci odpowiednie ćwiczenia, a nie tylko udaje.
A jeśli pyta w ogóle czy chesz dostac zwolenie, to zapytaj gościa czy napisze Ci zaświadczenie że możesz bez zastrzeżeń i bez ograniczeń chodzić, biegać i jesteś w pełni zdolna do pracy 😉 Zwątpi od razu !
BlackPanther..ja nie dostalam zadnego zwolnienia po wyjsciu ze szpitala.God sei dank, ze byly mnie zawozil do domu, bo potem poszedl do lekarza i przyniosl od niego zwolnienie - na miesiac.Teraz chirurg dal 2gie, no a w kwietniu dostane pewnie kolejne?..hehe..fajnie.
Lekarz mi zlecil juz rehabilitacje, musze sie jescze na nia wybrac:)
pozdrawiam polamancow ozdrowiencow:)
pgb1979 napisał(a):
A powiedz mi Agnieszko jak po zdjęciu szwów wygląda zgięcie w kolanie Twojej nogi? Na ile stopni mniej wiecej zginasz kolano? Kazali Ci jakoś specjalnie masować bliznę pooperacyjną żeby ją rozruszać i rozciągnąć i zeby łatwiej było zginać nogę czy nic nie mówili?
Jak zginasz kolano, to otwierają Ci się usta ? 😉
Słyszałem, że przy okazji wyciągania gwoździa wycinają z kolana jakieś "ciało Krafta/Grafa/czy innego zagranicznego Kreta" jeśli za bardzo urosło. Miałeś taką wycinkę ?
agula napisał(a):
nie lubię biegać...i nie mam takiego zamiaru.wolę narty 🙂 ale dziś jak odradził mi lekarz poważniejsze eskapady to nie miałam sumienia pytać go o narty w tym roku...i tak już jest siwy.zresztą ostatnio jak dostałam od niego oficjalne przyzwolenie na stok to podniósł że z gwoździem jestem bezpieczniejsza...
z kostką nie jest tak różowo.jak podnoszę paluszki do góry to czuję opór ale ją wyćwiczę 😛
Nic nie słyszałem o żadnym ciele obcym.Pamietam tylko że mówili że jest jakaś zatyczka i trzeba ją usunąć z gwoździa. Natomiast usuwali mi kawałek ciała z miejsca gdzie miałem wyjmowana wczesniej srubkę, bo jak pisałem wcześniej zrobił mi się krwiak. Dzień po zabiegu było dobre, jak lekarz zaczął mi sciskac rany i wypłyneła z jednego miejsca po śrubce krew.Gdyby nie to, to zapewne znów by mi sie utworzył krwiak, a tak przynajmniej wypłynął na zewnatrz.
Choc i tak nie zapomne tej wody jak sie przelewała, jak ruszałem kolanem to przelewała się z jednej strony kolana na drugą i najlepsze ze było to słychać. Pierwszy raz takie doświadczenie 🙂
agula napisał(a):
korel nie widzę jakiejś dojmującej różnicy.po prostu czuje że staw wymaga jeszcze ćwiczeń.mam większe rozcięcie na kostce i to też nieco drażni.a poza tym tańczy i śpiewa 🙂
Też nie mam 100% zgięcia takiego jak w zdrowej, powiedzmy że jest to 70-80%.
A poza tym to fajnie, że z kul możesz już zrobić sobie druty do dziergania koronek 🙂
pgb1979 napisał(a):
Nic nie słyszałem o żadnym ciele obcym.Pamietam tylko że mówili że jest jakaś zatyczka i trzeba ją usunąć z gwoździa. Natomiast usuwali mi kawałek ciała z miejsca gdzie miałem wyjmowana wczesniej srubkę, bo jak pisałem wcześniej zrobił mi się krwiak. Dzień po zabiegu było dobre, jak lekarz zaczął mi sciskac rany i wypłyneła z jednego miejsca po śrubce krew.Gdyby nie to, to zapewne znów by mi sie utworzył krwiak, a tak przynajmniej wypłynął na zewnatrz.
Choc i tak nie zapomne tej wody jak sie przelewała, jak ruszałem kolanem to przelewała się z jednej strony kolana na drugą i najlepsze ze było to słychać. Pierwszy raz takie doświadczenie 🙂
anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
Niestety trzeba na jakiś czas zmienić przyzwyczajenia, szkoda, bo czasem obydwa kolana są potrzebne 😉
Np. jak klęczysz w kościele 😉
mago69
Quote:
Lekarz mi zlecil juz rehabilitacje, musze sie jescze na nia wybrac:)
pozdrawiam polamancow ozdrowiencow:)
Przy wyjściu ze szpitala dostałam skierowanie na "wczesną rehabilitację" do szpitala rehabilitacyjnego ale w praktyce wygląda to tak, że ta wczesna rehabilitacja to najwcześniej...za 6-8 m-cy 😛 Śmiech na sali.. Tak więc mago69...wybieraj się szybko na tą Twoją rehabilitację 😛
anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
ten Twój gwóźdź dba o Ciebie 🙂 żebyś się za bardzo nie przemęczała 😉
korel napisał(a):
Ja z gwoździem, który kończy się w kolanie, w ogóle nie klękam na to kolano. Parę razy przypadkiem klęknąłem na to kolano i od razu się wycofałem, czułem że jest coś nie tak i trochę bolało 🙁anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
Niestety trzeba na jakiś czas zmienić przyzwyczajenia, szkoda, bo czasem obydwa kolana są potrzebne 😉
Np. jak klęczysz w kościele 😉
anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
ja miałam to samo 😛
korel napisał(a):
Ulżyło mi 🙂agula napisał(a):
korel nie widzę jakiejś dojmującej różnicy.po prostu czuje że staw wymaga jeszcze ćwiczeń.mam większe rozcięcie na kostce i to też nieco drażni.a poza tym tańczy i śpiewa 🙂
Też nie mam 100% zgięcia takiego jak w zdrowej, powiedzmy że jest to 70-80%.
A poza tym to fajnie, że z kul możesz już zrobić sobie druty do dziergania koronek 🙂
anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
Anitko, dlatego własnie kilka postów wczesniej pytałem Agę czy przy klękaniu jeszcze boli... bo ten gwoździk własnie powoduje taki dyskomfort.
blackpanther napisał(a):
zwolnienie lekarskie- ale jako kontynuacja zwolnienia poszpitalnego- może być max wystawione na 30 dni. Takie przepisy 🙂mago69 napisał(a):
czytam o tych zwolnieniach, checi powrotu do pracy, za i przeciw pojsciu tam, no i nie wiem co mam myslec o tym, ze ja otrzymuje zwolnienia tylko na miesiac...jestem 33 dzien po operacji i obecne zwolnienie dostalam do 9go kwietnia...jakos nie wyobrazam sobie abym mogla isc juz w kwietniu do pracy, kiedy po dwu godzinach siedznia z noga w dole ,mam ja spuchnieta i obolala...
dlaczego wiec lekarz wydaje mi to zwolnienie tylko na miesiac i sie jeszcze pyta, czy je w ogole potrzebuje...to znaczy, ze jak powiem, ze nie, to moge isc do pracy od razu...??
moja ostatnia wypowiedź dotycząca max 30 dni zwolnienia okazuje się niepełna 🙂 bo dotyczy tylko nie- specjalistów. Dlatego też rozpuściłam wici w ZUSie i już wiem dokładnie, że i mnie lekarze "naciągali" na prywatne wizyty z tymi zwolnieniami 😛
Pani z ZUS powiedziała, że faktycznie mają zgłoszenia od pacjentów, że lekarze podpierają się nieistniejącymi przepisami dotyczącymi 30 dniowych zwolnień. Prawda jest taka, że lekarz specjalista (przypisany danej jednostce chorobowej) może wystawić zwolnienie na dowolną ilość dni i nie może zasłaniać się max 30 dniami- chyba, że uważa, że musisz być kontrolowana co miesiąc (a raczej nie Ty tylko Toja nózia).
Ja chodzę prywatnie bo "państwowo" nie mam szans na wizytę u ortopedy co miesiąc- wniosek: lekarzowi płacę za wizytę a raczej za zwolnienie, bo nawet mi nogi nie ogląda 🙁
Jednym słowem- naciąganie
Ale...człowiek nieświadomy płaci na niewiedzę 🙁 🙁 🙁
blackpanther napisał(a):
mago69blackpanther napisał(a):
zwolnienie lekarskie- ale jako kontynuacja zwolnienia poszpitalnego- może być max wystawione na 30 dni. Takie przepisy 🙂mago69 napisał(a):
czytam o tych zwolnieniach, checi powrotu do pracy, za i przeciw pojsciu tam, no i nie wiem co mam myslec o tym, ze ja otrzymuje zwolnienia tylko na miesiac...jestem 33 dzien po operacji i obecne zwolnienie dostalam do 9go kwietnia...jakos nie wyobrazam sobie abym mogla isc juz w kwietniu do pracy, kiedy po dwu godzinach siedznia z noga w dole ,mam ja spuchnieta i obolala...
dlaczego wiec lekarz wydaje mi to zwolnienie tylko na miesiac i sie jeszcze pyta, czy je w ogole potrzebuje...to znaczy, ze jak powiem, ze nie, to moge isc do pracy od razu...??
moja ostatnia wypowiedź dotycząca max 30 dni zwolnienia okazuje się niepełna 🙂 bo dotyczy tylko nie- specjalistów. Dlatego też rozpuściłam wici w ZUSie i już wiem dokładnie, że i mnie lekarze "naciągali" na prywatne wizyty z tymi zwolnieniami 😛
Pani z ZUS powiedziała, że faktycznie mają zgłoszenia od pacjentów, że lekarze podpierają się nieistniejącymi przepisami dotyczącymi 30 dniowych zwolnień. Prawda jest taka, że lekarz specjalista (przypisany danej jednostce chorobowej) może wystawić zwolnienie na dowolną ilość dni i nie może zasłaniać się max 30 dniami- chyba, że uważa, że musisz być kontrolowana co miesiąc (a raczej nie Ty tylko Toja nózia).
Ja chodzę prywatnie bo "państwowo" nie mam szans na wizytę u ortopedy co miesiąc- wniosek: lekarzowi płacę za wizytę a raczej za zwolnienie, bo nawet mi nogi nie ogląda 🙁
Jednym słowem- naciąganie
Ale...człowiek nieświadomy płaci na niewiedzę 🙁 🙁 🙁
W szpitalu Pelegniarka mowila, ze dostane zwolnienie, ale w efekcie do domu wrocilam z plytka, na ktorej zakodowano dowod zbrodni:), no i naturalnie opis co tam jest i czego nie ma - dla lekarza.
Nie chodze prywatnie - nie napisalam, ale mieszkam za polska granica i chodze do normalnego ogolniedostepnego chirurga w Niemczech.
Na te rehabilitacje ciezko mi sie wybrac, bo - mieszkam na drugim pietrze i mam krete, wysokie, waskie schody i jest ich sporo, a kolano boli jak diabli, choc chodze w miare ok, ale o laseczkach naturalnie.
Noge w kolanie zginam, ale tylko przy siedzeniu np., o dociaganiu jej zgietej do tulowia moge zapomniec...a robilam to juz w kilka dni po operacji w szpitlu - bo codziennie przychodzili mnie dreczyc.Ostatnio, w ogole podle sie czuje. Niedobrze mi wiecznie i slabo i we lbie sie kreci.Okropnosc.
Pozdrawiam polamanco i ozdrowiencow i zdrowka zycze!!
DE-MODE napisał(a):
.....a jakie sa dalsze losy jezeli lekarz specjalista stwierdzi ze wciaz jestem niezdolny do pracy a minie 182 pobytu na L4?
Dobre pytanie, a co jeżeli np. orzecznictwo ZUS nie przyzna po 182 dniach zasiłku rehabilitacyjnego a pacjent nadal będzie się czuł niezdolny do pracy?
Witam wszystkich polamancow.30 grudnia zlamalem noge.Godzine po przyjezdzie, na dlugo wyczekiwany pobyt sylwestrowy ,do Krynicy wylozylem sie na chodniku-spiralne zlamanie podudzia z niewielkim przemieszczeniem.Trudno w to uwierzyc bo pojechalem tam rowniez na narty a nawet nie zdazylem ich zalozyc.Taki pech mogl spotkac chyba tylko mnie:)
W zwiazku z tym mam kilka pytan.Jak wiekszosc z was szybko chce dojsc do calkowitej sprawnosci i powrocie do pracy.Zlamanie jest tuz nad kostka.Mama zalozony gwozdz srodszpikowy-ryglowany 4 srubami-dwie pod kolanem i dwie w miejscu zlamania.Po 6 tygodniach zdjeto mi gips-lekarz ,ordynator oddzialu ortopedi, podczas tej kontroli patrzac na zdjecia powiedzial ze jest bardzo ladnie.Zabardzo rozmowny nie byl-ale to standard. Nie kazal nogi obciazac ale zalecil ja cwiczyc.Zastosowalem sie do zalecen i cwiczylem ja regularnie.Noga wyglada bardzo dobrze.Nie puchnie mi wogole, ma normalne ksztalty, nie boli-wokol kostki jest jedynie delikatne nabrzmienie ale z dnia na dzien coraz mniejsze.Nie stanalem na nia ani razu.Od tej kontroli w poradni mija miesiac-jutro mam kolejna wizyte.Chcialem Was zapytac po jakim czasie bede mogl stawac na ta noge,kiedy usunal mi srubki i czy jest mozliwe zebym po 6 miesiacach od zlamania wrocil do pracy
Wszystkich serdecznie pozdrawiam.
chaber napisał(a):
Dobre pytanie, a co jeżeli np. orzecznictwo ZUS nie przyzna po 182 dniach zasiłku rehabilitacyjnego a pacjent nadal będzie się czuł niezdolny do pracy?DE-MODE napisał(a):
.....a jakie sa dalsze losy jezeli lekarz specjalista stwierdzi ze wciaz jestem niezdolny do pracy a minie 182 pobytu na L4?
jeśli "dobijacie" do punktu "0" (czyt. 182 dni) poproście lekarza specjalistę/ prowadzącego o skierowanie na zasiłek rehabilitacyjny .Nie pamiętam dokładnie jak ten druk szię zwie ale lekarze wiedzą o co chodzi. Taki druk musicie złożyć w ZUSie ale ODPOWIEDNIO WCZEŚNIEJ a nie ostatniego dni zwolnienia- bo może okazać się, że ZUS nie przyzna tego zasiłku a Wy będziecie w kropce.
Jeśli ZUS nie przyzna zasiłku rehabilitacyjnego lekarz prowadzący twierdzi, że pacjent nie odzyskał sprawności umożliwiającej powrót do pracy należy odwołać się do sądu. Takie sprawy są bezpłatne dla pacjenta
agula napisał(a):
ja stawałam na nogę po około 3-4 mc.po 4 mc wróciłam do pracy.dynamizacje - wyjęcie śrubki miałam też jakoś po 4 mc. skoro zatem u Ciebie jest zrost,noga się goi to należy być optymistą.zdrówka życzę 🙂
Stawalas na noge przed wyjeciem srub??Wczesniej wyczytalem ze to jest niebezpieczne ze wzgledu na zerwanie sie tych srub.Ciezko mi sobie wyobrazic pierwszy krok na tej nodze.
korel napisał(a):
Ja z gwoździem, który kończy się w kolanie, w ogóle nie klękam na to kolano. Parę razy przypadkiem klęknąłem na to kolano i od razu się wycofałem, czułem że jest coś nie tak i trochę bolało 🙁anita napisał(a):
moi drodzy.... jak mieliscie jeszcze gwozdzia w kolanie to mogliscie klekac??ja nie moge...czuje dysjkomfort, szczypanie i pieczenie dziwne uczucie...🙂
Niestety trzeba na jakiś czas zmienić przyzwyczajenia, szkoda, bo czasem obydwa kolana są potrzebne 😉
Np. jak klęczysz w kościele 😉