Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 264 z 977

Polamana Kaska

wojtex napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Pozdrawiam wszystkich połamanych! W piątek po raz pierwszy od złamania, czyli 2 miesięcy zaliczyłam basen. Było fantastycznie! Woda to jednak najlepszy masażysta. Ku mojemu zdziwieniu nie zziajałam się tak strasznie, więc nie jest źle z kondycją. Trzeba tylko uważać na mokre kafelki.

Do basenu mi trochę brakuj ale jutro spróbuje roweru moż mi się uda.POZDROWIONKA!!

Ile jesteś po? Może nie jest tak źle? Nawet samo machanie nogami w wodzie to świetny masaż.

Polamana Kaska

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

Do basenu mi trochę brakuj ale jutro spróbuje roweru moż mi się uda.POZDROWIONKA!!

O jakim rowerze mówisz JEDNONOGI CYBORGU?

O góralu no co powoli sprubuje przerz juz mam gips do kolana a podspodem zrobiony obcas

Oj, przepraszam, przecież Wwy macie gips... Kiedy Wam zdejmą?

Polamana Kaska

Lucas napisał(a):

A ja witam po krotkiej przerwie.... niestety wczoraj sie okazalo skad ta temperatura.. Podczas wypadku gdy wypadlo mi calkowicie kolano i mialomiejsce zlamanie nikt nie zwrocil uwagi na staw biodrowy.. wpiatek gdy troche pochodzilem i potem polozylem sie spac po przebudzeniu nie moglem sie wogole ruszyc... wiec interwencja lekarza aby mnie wziac jak najszybciej na przeswietlenie i wyszlo uszkodzenie tez stawu biodrowego i 2 male odpryski... i od razu z rana sala operacyjna.... i sie okazalo peknieta torebka stawowa, ktora prawdopodobnie powodowala temperature... Jestem juz po operacji jeszcze bardziej zdolowany... teraz przez trzy kolejne dni moge lezec i jak wszystko bedzie ok to za trzy dni bede mogl zaczac chodzic... To na tyle... jednak myslalem ze uz gorze byc nie moze a tu jeszcze taka mala niespodzianka....Pozdrawiam

Marne to pocieszenie, ale jednak - mimo wszystko dobrze, że okazało się to teraz, a nie po wyjściu ze szpitala. Pozdrawiam wiosennie!

Polamana Kaska

DE-MODE napisał(a):

.. u mnie mija 77 dni od złamania hmm poprawa jest rehabilitacja pomaga odzyskuje kontrole nad stopą momentami zaczynam stąpac po ziemi -PSYCHOLOGOWIE!! ja to mam przypadek miesiac po wypadku zamkneli moja firme a dwa miesiace od wypadku odeszła ode mnie zona - bo mnie juz nie kocha!!! - WRONG- chyba urodziłem sie pod zła gwiazdą he he przełomowy rok?? czy Bóg ma dziwne poczucie humoru
No tak - czekam na kolejny miesiac co przyniesie -pozdrawiam wszystkich bardziej i mniej pechowych połamańców

To przykre, ale nie pierwszy raz słyszę o takich sytujacjach. Moją znajomą chorą na raka piersi mąż opuścił. Jak widać dla niektóych wszystko jest dobrze, póki jest dobrze. Na szczęście po dołkach zawsze jest pod górkę. Serdeczności.
wojtex

Polamana Kaska napisał(a):

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

O jakim rowerze mówisz JEDNONOGI CYBORGU?

O góralu no co powoli sprubuje przerz juz mam gips do kolana a podspodem zrobiony obcas

Oj, przepraszam, przecież Wwy macie gips... Kiedy Wam zdejmą?

CZEŚĆ.Mi może 8 maja chyba cztery miesiące wystarczą?

LillaKorn
Ja idę 28.04 na kontrolę. Może nastąpi jakieś wiosenne tsunami i się zrośnie. Ja 30.05 mam mega imprezę roku i wszystko się kiszkuje, pa
Elvis

LillaKorn napisał(a):

Elvis napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Jak zaproponują Ci operację to sie nie wahaj tylko idź!

W sumie ogladalo mnie 4 lekarzy . Dwoch w szpitalu ,jeden prywatnie i znajoma lekarka ,a kazdy z nich co do operacji wypowiedzial sie w stylu " JESTEM ZA A NAWET PRZECIW" normalnie obled.

U mnie było podobnie (mój lekarz tak, w szpitalu 2 razy nie). Cofnij się parę stron to poznasz całą historię (nie będę zanudzać innych opisując ją po raz kolejny).Teraz po 2 miesiącach jest problem, bo nie ma zrostu i być może to się skończy na sali operacyjnej. Tylko użyję budowlanych słów "na ch......j ta strata czasu?

No wiec przeczytalem cala historie twoja i innych zreszta tez.Kazdy ma takie swoje piekielko najpierw wypadek a potem niekapetetni lekarze.Jutro ide na katrole i zobacze co mi tam nowego wymysla .

Elvis

wojtex napisał(a):

DE-MODE napisał(a):

.. u mnie mija 77 dni od złamania hmm poprawa jest rehabilitacja pomaga odzyskuje kontrole nad stopą momentami zaczynam stąpac po ziemi -PSYCHOLOGOWIE!! ja to mam przypadek miesiac po wypadku zamkneli moja firme a dwa miesiace od wypadku odeszła ode mnie zona - bo mnie juz nie kocha!!! - WRONG- chyba urodziłem sie pod zła gwiazdą he he przełomowy rok?? czy Bóg ma dziwne poczucie humoru
No tak - czekam na kolejny miesiac co przyniesie -pozdrawiam wszystkich bardziej i mniej pechowych połamańców

JESTEM Z TOBĄ moja wyprowadziła się trzy dni przed wypadkiem
Moja zona wczesniej zla ze bylem ciagle w pracy a teraz juz jest wsciekla ze" ma drugie dziecko w domu"
wojtex

LillaKorn napisał(a):

Ja idę 28.04 na kontrolę. Może nastąpi jakieś wiosenne tsunami i się zrośnie. Ja 30.05 mam mega imprezę roku i wszystko się kiszkuje, pa

LILLA trzymam kciuki za ciebie aby się ci zrosło to i we mnie wstąpi jakaś lepsza nadzieja-ja 10 dni po tobie idę na orzeczenie wyroku

LillaKorn

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Ja idę 28.04 na kontrolę. Może nastąpi jakieś wiosenne tsunami i się zrośnie. Ja 30.05 mam mega imprezę roku i wszystko się kiszkuje, pa

LILLA trzymam kciuki za ciebie aby się ci zrosło to i we mnie wstąpi jakaś lepsza nadzieja-ja 10 dni po tobie idę na orzeczenie wyroku

Właśnie sobie wyobraziłam dzień 30.05. Ja w długiej sukni o kulach i w gipsie. To chyba lepiej zostać w domu, żeby nie potknąć się o własne tipsy!

wojtex

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Ja idę 28.04 na kontrolę. Może nastąpi jakieś wiosenne tsunami i się zrośnie. Ja 30.05 mam mega imprezę roku i wszystko się kiszkuje, pa

LILLA trzymam kciuki za ciebie aby się ci zrosło to i we mnie wstąpi jakaś lepsza nadzieja-ja 10 dni po tobie idę na orzeczenie wyroku

Właśnie sobie wyobraziłam dzień 30.05. Ja w długiej sukni o kulach i w gipsie. To chyba lepiej zostać w domu, żeby nie potknąć się o własne tipsy!

Za czarno to widzisz, napewno w tym dniu zaświeci jasno słoneczko i to będzie jedyna kula jaką będziesz miała nad głową.Zobaczysz wspomnisz moje słowa.

LillaKorn
Wojtex! Smichy chichy a w optymistycznym wariancie będe swieżo po wyjęciu nogi z gipsu i zamiast oddać wszelakim uciechom będę musiała uważać jak cholera! Mój lekarz na hasło impreza 30.05 nie potrafił jednoznacznie określić jaka będzie sytuacja.
LillaKorn
Elvisie! Czekamy jutro na raporcik z Twojego konsylium!
wojtex

LillaKorn napisał(a):

Wojtex! Smichy chichy a w optymistycznym wariancie będe swieżo po wyjęciu nogi z gipsu i zamiast oddać wszelakim uciechom będę musiała uważać jak cholera! Mój lekarz na hasło impreza 30.05 nie potrafił jednoznacznie określić jaka będzie sytuacja.

No będziesz miesiąc po zdjęciu gipsu to już zawsze coś. Prznajmniej pogibać się będziesz mogła bo kankana to napewno nie zatańczysz.Ważne że bez pancerza to już w tym przypadku duży sukces

LillaKorn

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Wojtex! Smichy chichy a w optymistycznym wariancie będe swieżo po wyjęciu nogi z gipsu i zamiast oddać wszelakim uciechom będę musiała uważać jak cholera! Mój lekarz na hasło impreza 30.05 nie potrafił jednoznacznie określić jaka będzie sytuacja.

No będziesz miesiąc po zdjęciu gipsu to już zawsze coś. Prznajmniej pogibać się będziesz mogła bo kankana to napewno nie zatańczysz.Ważne że bez pancerza to już w tym przypadku duży sukces

Przypomnij sobie jak sam ostatnio szedłeś na zdjęcie gipsu! A on Cię tak polubił, że jeszcze z Tobą został!

wojtex

LillaKorn napisał(a):

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Wojtex! Smichy chichy a w optymistycznym wariancie będe swieżo po wyjęciu nogi z gipsu i zamiast oddać wszelakim uciechom będę musiała uważać jak cholera! Mój lekarz na hasło impreza 30.05 nie potrafił jednoznacznie określić jaka będzie sytuacja.

No będziesz miesiąc po zdjęciu gipsu to już zawsze coś. Prznajmniej pogibać się będziesz mogła bo kankana to napewno nie zatańczysz.Ważne że bez pancerza to już w tym przypadku duży sukces

Przypomnij sobie jak sam ostatnio szedłeś na zdjęcie gipsu! A on Cię tak polubił, że jeszcze z Tobą został!

Wiem jakie to roczarowanie i przykre ale LILLA bądzmy dobrej myśli napewno będzie ok.Ja narazie nie myśle o tym zaczne dopiero 7 maja ty zacznij 27 kwietnia,wtedy adrenalina się nam podniesie i wyskoczymy na kontrolach z tych gipsików.

LillaKorn
Ale najpierw śWIęTA! po raz pierwszy spędzę je jako zarządzający zasobami ludzkimi. U mnie domku tylko namiastka, bo z uwagi na kontuzję pani domu skorzystamy z zaproszenia naszych Mam.
krystiano99
Miałem złamaną piszczel i strzałkę 2 kwietnia po 6 tyg zdjęto mi gips udowy.No i teraz mam problem bo gdy chcę ruszyć kolanem boli mnie.Czy to jest normalne czy coś jest nie tak czy to może po tak długim usztywnieniu ścięgna są nie rozciągnięte?I dlatego tak boli.Lekarz powiedział że mam zaczynać chodzić ale gdy chcę obciążyć stopę jeszcze mnie boli.Kiedy bóle ustąpią?Proszę o odpowiedź co sądzicie?
denoviro
U mnie mija 1,5 miesiąca od złamania i pojechałem do rehabilitantki spytać czy moge na rewerku stacjonarnym pośmigać i moge tylko bez zbytniego obciążania bo nie miałem jeszcze wizyty kontrolnej i nie widziała czy coś tam sie skleiło a przed wizytą nie chce robić zdjęcia bo ostatnio kilka już miałem .
wojtex

LillaKorn napisał(a):

Ale najpierw śWIęTA! po raz pierwszy spędzę je jako zarządzający zasobami ludzkimi. U mnie domku tylko namiastka, bo z uwagi na kontuzję pani domu skorzystamy z zaproszenia naszych Mam.

LILLA jak mówiłem tak zrobiłem śmigałem na góralu było niezle tylko gipsem o ramę na początku obijałem nie było tak zle tylko troche nie wygodnie bo siodełko musiałem opuścić żeby ziemi swobodnie dotykać ale tak to wporzo noga nie boli jest ok

LillaKorn

wojtex napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Ale najpierw śWIęTA! po raz pierwszy spędzę je jako zarządzający zasobami ludzkimi. U mnie domku tylko namiastka, bo z uwagi na kontuzję pani domu skorzystamy z zaproszenia naszych Mam.

LILLA jak mówiłem tak zrobiłem śmigałem na góralu było niezle tylko gipsem o ramę na początku obijałem nie było tak zle tylko troche nie wygodnie bo siodełko musiałem opuścić żeby ziemi swobodnie dotykać ale tak to wporzo noga nie boli jest ok
Nie rozumiem z jakiego powodu lekarz zostawił u Ciebie ten gipsior Herosie!
Ja też byłam na spacerku z laskami i bolą mnie nadgarstki!
krystiano99
Może mi ktoś coś doradzić???PROSZĘ!!!
denoviro

krystiano99 napisał(a):

Może mi ktoś coś doradzić???PROSZĘ!!!

Cóż raczej jest to normalne ja nie bardzo się orientuje bo mam zespolone gwoździem .
Jak rozumie boli cię gdy próbujesz zginać mnie też to bolało ale ja miałem tą możliwość że już po zabiegu mogłem ćwiczyć i rozruszałem w moim przypadku miesiąc czasu i rozruszane kolano do pełnego zginania(mam to samo złamane)
wojtex

krystiano99 napisał(a):

Może mi ktoś coś doradzić???PROSZĘ!!!

Krystianie ja też miałem gips udowy jak zmienili mi na krótszy do kolana to było normalnie nic nie bolało niewiem dlaczego tak jest u ciebie może ktoś inny ci powie .sorki niewiem

wojtex
Może Denoviro ma racje trzeba je rozruszać jakby nie patrzył 1,5 miesiąca było nieruchomo zabetonowane.POĆWICZ
Gocha5

wojtex napisał(a):

Może Denoviro ma racje trzeba je rozruszać jakby nie patrzył 1,5 miesiąca było nieruchomo zabetonowane.POĆWICZ

Moi poprzednicy mają rację, musisz spokojnie powoli ćwiczyć i rozruszać staw kolanowy i wtedy wszystko minie. Ja też mam to samo złamane, ale zespolone gwoździem, jak Denoviro. Ale w wakacje miałam złamaną rękę i też 6 tygodni w gipsie...pierwsze 2 noce po zdjęciu gipsu nieprzespane i do tego koszmarny ból w stawie łokciowym. Po paru dniach ćwiczeń wszystko wróciło do normy i ból minął.

Elvis

Czesc !!

Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!

riviolla

Elvis napisał(a):

Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!

Elvis czym Ty się martwisz? Od Twojego wypadku nie minął jeszcze nawet miesiąc więc czego się spodziewałeś - że się już zrosło? 😛 Ciesz się chłopie że wszystko jest ok, jak lekarz mówi że jest tak dobrze to może ściągną Ci ten gips troszkę szybciej niż myślisz? 🙂

Pozdrawiam 🙂
LillaKorn

Elvis napisał(a):

Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!

Fajnie, że wszystko jest dobrze. Pocieszę Ciebie lub nie, że ja siedziałam w gipsie ciężkim do pachy (7kg) przez 9 tygodni (ponad 2 miechy).Po 9 tyg. mam gips syntetyczny trochę krótszy ale ponad kolano i będę go nosić do następnej kontroli czyli 28.04 a potem nie wiadomo. Pozdrawiam
riviolla

Lucas napisał(a):

Hi LillaKorn, ja wiem ze trzeba byc twardym... ale tego juz za wiele... po prostu ile mozna... tymi obrazeniami mozna by obdzielic pare osob. Az sie boje pomyslec co bedzie dalej...

Lucas co u Ciebie? Jak się czujesz?