Elvis napisał(a):
Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 265 z 977
LillaKorn napisał(a):
Nie rozumiem z jakiego powodu lekarz zostawił u Ciebie ten gipsior Herosie!wojtex napisał(a):
LILLA jak mówiłem tak zrobiłem śmigałem na góralu było niezle tylko gipsem o ramę na początku obijałem nie było tak zle tylko troche nie wygodnie bo siodełko musiałem opuścić żeby ziemi swobodnie dotykać ale tak to wporzo noga nie boli jest okLillaKorn napisał(a):
Ale najpierw śWIęTA! po raz pierwszy spędzę je jako zarządzający zasobami ludzkimi. U mnie domku tylko namiastka, bo z uwagi na kontuzję pani domu skorzystamy z zaproszenia naszych Mam.
Ja też byłam na spacerku z laskami i bolą mnie nadgarstki!
Muszę Wam się pochwalić 😉 Wczoraj (dokładnie 4 tygodnie po operacji) mimo wielkiego zdziwienia otaczających mnie osób wróciłam do pracy 🙂 I wreszcie odżyłam! Jestem osobą która nie znosi stagnacji i samotności na dłuższą metę - a tym właśnie było dla mnie siedzenie w domu na L4. Fakt, że z decyzją tą wiąże się trochę uniedogodnień, np. trudne przechodzenie o kulach przez bramkę, wstawanie o 5.30 by mąż zdążył mnie zawieźć do pracy na 7 i sam dojechać do swojej na 8 ale... było warto 🙂 Zostałam przywitana w pracy z wielkim entuzjazmem a możliwość rozmowy jednego dnia z kilkunastoma osobami jest dla mnie prawdziwym ukojeniem 😉
Noga póki co dzielnie znosi trudy pracy, tylko trochę puchnie, mimo 11 godzin poza domem. W pracy oczywiście mam krzesełko pod biurkiem na którym spoczywa 🙂
Dodam jeszcze że moją decyzję o powrocie do pracy przyspieszyła znaleziona w necie informacja, że gdy przebywa się na zwolnieniu dłużej niż 30 dni, pracodawca ma obowiązek skierować na badania do lekarza zakładowego, a ten musi orzec o zdolności do pracy. Mimo pozwolenia mojego ortopedy obawiałam się trochę takiej konfrontacji, więc wolałam zakończyć zwolnienie przed 30 dniami 😛
Pewnie niektórzy mnie skrytykują zgodnie z zasadą - masz "płatny odpoczynek" to z niego korzystaj - ale ja póki co jestem bardzo zadowolona. Może kości wyczują mój dobry humor i szybciej się zrosną? 🙂
riviolla napisał(a):
Elvis czym Ty się martwisz? Od Twojego wypadku nie minął jeszcze nawet miesiąc więc czego się spodziewałeś - że się już zrosło? 😛 Ciesz się chłopie że wszystko jest ok, jak lekarz mówi że jest tak dobrze to może ściągną Ci ten gips troszkę szybciej niż myślisz? 🙂Elvis napisał(a):
Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!
Pozdrawiam 🙂
LillaKorn napisał(a):
Fajnie, że wszystko jest dobrze. Pocieszę Ciebie lub nie, że ja siedziałam w gipsie ciężkim do pachy (7kg) przez 9 tygodni (ponad 2 miechy).Po 9 tyg. mam gips syntetyczny trochę krótszy ale ponad kolano i będę go nosić do następnej kontroli czyli 28.04 a potem nie wiadomo. PozdrawiamElvis napisał(a):
Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!
krystiano99 napisał(a):
Miałem złamaną piszczel i strzałkę 2 kwietnia po 6 tyg zdjęto mi gips udowy.No i teraz mam problem bo gdy chcę ruszyć kolanem boli mnie.Czy to jest normalne czy coś jest nie tak czy to może po tak długim usztywnieniu ścięgna są nie rozciągnięte?I dlatego tak boli.Lekarz powiedział że mam zaczynać chodzić ale gdy chcę obciążyć stopę jeszcze mnie boli.Kiedy bóle ustąpią?Proszę o odpowiedź co sądzicie?
Po 6 tyg od zlamania to raczej sie obciazac nie powinno,przynajmniej przed zdynamizowaniem zespolenia,o ile takie zespolenie miales.Bol po zdjeciu gipsu podczas zginania w kolanie i niewielki jego ruch to normalny objaw.Ja tez po zdjeciu gipsu moglem zgiac kolano do 90 stopni ale po tygodniu zginalem juz na maxa.Musisz to troche rozruszac sam.Delikatnie zginac mimo bolu.Po 2 tyg przytulalem lydke do uda bez zadnej oznaki bolu.U Ciebie tez tak bedzie.
wojtex napisał(a):
Bo mnie nie lubiLillaKorn napisał(a):
Nie rozumiem z jakiego powodu lekarz zostawił u Ciebie ten gipsior Herosie!wojtex napisał(a):
LILLA jak mówiłem tak zrobiłem śmigałem na góralu było niezle tylko gipsem o ramę na początku obijałem nie było tak zle tylko troche nie wygodnie bo siodełko musiałem opuścić żeby ziemi swobodnie dotykać ale tak to wporzo noga nie boli jest ok
Ja też byłam na spacerku z laskami i bolą mnie nadgarstki!
Elvis napisał(a):
No zaje sobie sprawe ze ja i tak mialem sporo szczescia.Ale mysle ze potanczymy jeszcze w tym roku.Myslisz ze ci sciagna ten gips pod koniec kwietnia?LillaKorn napisał(a):
Fajnie, że wszystko jest dobrze. Pocieszę Ciebie lub nie, że ja siedziałam w gipsie ciężkim do pachy (7kg) przez 9 tygodni (ponad 2 miechy).Po 9 tyg. mam gips syntetyczny trochę krótszy ale ponad kolano i będę go nosić do następnej kontroli czyli 28.04 a potem nie wiadomo. PozdrawiamElvis napisał(a):
Czesc !!
Dzis bylem na kontroli ,zrobili rtg i chirurg bardzo zadowolony stwierdzil ze jest bardzo dobrze to sie pytam tez zadowolany czy juz zaczelo sie zlewac troche a on mi na to ze do zrastania jeszcze troche czasu uplynie a jest bardzo dobrze poniewaz kosci sa tak jak powinny byc i nic sie nie zruszylo od ostatniego zdjecia.Szczena mi opadla i caly entuzjazm minol, jak bede mial troche szczescia to za dwa miechy mi sciagna gips.Za dwa tygodnie nastepna katrola!
Lilla dzięki za troskę 🙂 Mam nadzieję że nie będzie tak jak piszesz. Gdybym się gorzej poczuła to w każdej chwili mogę wrócić na L4. Liczę jednak na to, że popracuję do końca kwietnia, a potem i tak będę mieć wyjmowaną 1 śrubę więc sobie znów trochę "odpocznę" 😉
PS. Ja wychodząc ze szpitala dostałam zwolnienie na kolejne 4 dni - tylko do obowiązkowej kontroli. Może bali się że jak mi wypiszą na dłużej to nie pójdę 😛
LillaKorn napisał(a):
30.05 mam mega imprezę roku i jakaś forma przynajmniej zewnętrzna by się przydała!
szykuje się jakieś weselisko? 😉
riviolla napisał(a):
Lilla dzięki za troskę 🙂 Mam nadzieję że nie będzie tak jak piszesz. Gdybym się gorzej poczuła to w każdej chwili mogę wrócić na L4. Liczę jednak na to, że popracuję do końca kwietnia, a potem i tak będę mieć wyjmowaną 1 śrubę więc sobie znów trochę "odpocznę" 😉
PS. Ja wychodząc ze szpitala dostałam zwolnienie na kolejne 4 dni - tylko do obowiązkowej kontroli. Może bali się że jak mi wypiszą na dłużej to nie pójdę 😛
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
30.05 mam mega imprezę roku i jakaś forma przynajmniej zewnętrzna by się przydała!
szykuje się jakieś weselisko? 😉
Mega wesele kuzynki bardzo wypasione i w licznym gronie rodzinnym. Najgorze, że trzeba jeszcze dojechać ok 400 km. Przyznasz, że gips albo kule plus długa suknia to mało wygodny zestaw.
Hej. Widzę, że są tu stali bywalcy którzy sie juz dobrze znają. Może uda mi się też do nich dołączyć 🙂.
W lutym zeszłego roku doznałam wielofragmentowego złamania kości podudzia, nogę składano operacyjnie poprzez zastosowanie gwoździa śródszpikowego i 4 śrubek. Czas mija a ja nadal nie mam pełnego zrostu. Miesiąc temu usunięte mi śruby obwodowe co ma przyspieszyć zrost ale tym samym powróciła do mnie kula. Co prawda po domu chodze bez ale na dalsze trasy bez kuli nie da rady:)
Ja też mam weselicho na poczatku czerwca i mam nadzieje że do tego czasu bedzie dobrze, starsza pani młodej z kulą to dopiero byłby widok hehe
Najgorsze jest to że nie mozna nic zrobić żeby przyspieszyć zrost. Na każdej wizycie kontrolnej słyszę "zrasta się ale jeszcze trzeba czekać" tylko ile jeszcze?
Lilla, blondi - pomyślcie że to zawsze lepiej niż gdyby chodziło o Wasze wesele 😉
A stali bywalcy (tacy których posty liczą się w setkach czy tysiącach;) już się niestety chyba wykruszają - pewnie się całkiem pozrastali 😉
riviolla napisał(a):
Muszę Wam się pochwalić 😉 Wczoraj (dokładnie 4 tygodnie po operacji) mimo wielkiego zdziwienia otaczających mnie osób wróciłam do pracy 🙂 I wreszcie odżyłam! Jestem osobą która nie znosi stagnacji i samotności na dłuższą metę - a tym właśnie było dla mnie siedzenie w domu na L4. Fakt, że z decyzją tą wiąże się trochę uniedogodnień, np. trudne przechodzenie o kulach przez bramkę, wstawanie o 5.30 by mąż zdążył mnie zawieźć do pracy na 7 i sam dojechać do swojej na 8 ale... było warto 🙂 Zostałam przywitana w pracy z wielkim entuzjazmem a możliwość rozmowy jednego dnia z kilkunastoma osobami jest dla mnie prawdziwym ukojeniem 😉
Noga póki co dzielnie znosi trudy pracy, tylko trochę puchnie, mimo 11 godzin poza domem. W pracy oczywiście mam krzesełko pod biurkiem na którym spoczywa 🙂
Dodam jeszcze że moją decyzję o powrocie do pracy przyspieszyła znaleziona w necie informacja, że gdy przebywa się na zwolnieniu dłużej niż 30 dni, pracodawca ma obowiązek skierować na badania do lekarza zakładowego, a ten musi orzec o zdolności do pracy. Mimo pozwolenia mojego ortopedy obawiałam się trochę takiej konfrontacji, więc wolałam zakończyć zwolnienie przed 30 dniami 😛
Pewnie niektórzy mnie skrytykują zgodnie z zasadą - masz "płatny odpoczynek" to z niego korzystaj - ale ja póki co jestem bardzo zadowolona. Może kości wyczują mój dobry humor i szybciej się zrosną? 🙂
jach21 napisał(a):
krystiano99 napisał(a):
Miałem złamaną piszczel i strzałkę 2 kwietnia po 6 tyg zdjęto mi gips udowy.No i teraz mam problem bo gdy chcę ruszyć kolanem boli mnie.Czy to jest normalne czy coś jest nie tak czy to może po tak długim usztywnieniu ścięgna są nie rozciągnięte?I dlatego tak boli.Lekarz powiedział że mam zaczynać chodzić ale gdy chcę obciążyć stopę jeszcze mnie boli.Kiedy bóle ustąpią?Proszę o odpowiedź co sądzicie?
Po 6 tyg od zlamania to raczej sie obciazac nie powinno,przynajmniej przed zdynamizowaniem zespolenia,o ile takie zespolenie miales.Bol po zdjeciu gipsu podczas zginania w kolanie i niewielki jego ruch to normalny objaw.Ja tez po zdjeciu gipsu moglem zgiac kolano do 90 stopni ale po tygodniu zginalem juz na maxa.Musisz to troche rozruszac sam.Delikatnie zginac mimo bolu.Po 2 tyg przytulalem lydke do uda bez zadnej oznaki bolu.U Ciebie tez tak bedzie.
Ja zginam kolano całkiem dobrze, ale wciąż jednak puchnie i boli. Lekarz kazał ćwiczyć stawy, zresztą robię to od samego początku, ale nie siłę. Samo złamanie też boli, to jeszcze bardzo wcześnie. Natomiast lekarze mają różne podejście - jedni (większość) wybierają metodę bardziej asekurancką, czyli nie obciążać przez sześć lub nawet osiem tygodni, a inni metodę bardziej agresywną, tj. obciążać od razu, gdyż podobno szybciej się zrasta. Nie wiem, kto ma rację, ja po 2 miesiącach mogę chodzić o 1 kuli albo z 2 laskami. Na pewno trzeba dużo ćwiczyć mięśnie i stawy.
blondi2021 napisał(a):
Hej. Widzę, że są tu stali bywalcy którzy sie juz dobrze znają. Może uda mi się też do nich dołączyć 🙂.
W lutym zeszłego roku doznałam wielofragmentowego złamania kości podudzia, nogę składano operacyjnie poprzez zastosowanie gwoździa śródszpikowego i 4 śrubek. Czas mija a ja nadal nie mam pełnego zrostu. Miesiąc temu usunięte mi śruby obwodowe co ma przyspieszyć zrost ale tym samym powróciła do mnie kula. Co prawda po domu chodze bez ale na dalsze trasy bez kuli nie da rady:)
Ja też mam weselicho na poczatku czerwca i mam nadzieje że do tego czasu bedzie dobrze, starsza pani młodej z kulą to dopiero byłby widok hehe
Najgorsze jest to że nie mozna nic zrobić żeby przyspieszyć zrost. Na każdej wizycie kontrolnej słyszę "zrasta się ale jeszcze trzeba czekać" tylko ile jeszcze?
Ale do ślubu chyba dojdzieszz bez kul. 🙂
riviolla napisał(a):
A jakiego koloru masz kule? Bo wiesz - suknia musi być pod kolor 😛 Może uda Ci się pozbyć tego gipsu wcześniej, będę 3mać kciuki! A co do kul... tańczyć i tak nie będziesz a za stołem będziesz się na pewno pięknie prezentować 🙂 Jak to się mówi - do wesela się zagoi!
Zawszeć można wykonać meksykańską falę! i udostępnić światu swój urok i czar osobisty. Zdroworozsądkowo powinnam sobie odpuścić, ale szkoda mi mąłżonka, bo należy mu się jakiś relax potych tygodniach poświęceń!
LillaKorn napisał(a):
Ale GIPS Cię lubi!wojtex napisał(a):
Bo mnie nie lubiLillaKorn napisał(a):
Nie rozumiem z jakiego powodu lekarz zostawił u Ciebie ten gipsior Herosie!
Ja też byłam na spacerku z laskami i bolą mnie nadgarstki!
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
A jakiego koloru masz kule? Bo wiesz - suknia musi być pod kolor 😛 Może uda Ci się pozbyć tego gipsu wcześniej, będę 3mać kciuki! A co do kul... tańczyć i tak nie będziesz a za stołem będziesz się na pewno pięknie prezentować 🙂 Jak to się mówi - do wesela się zagoi!
Zawszeć można wykonać meksykańską falę! i udostępnić światu swój urok i czar osobisty. Zdroworozsądkowo powinnam sobie odpuścić, ale szkoda mi mąłżonka, bo należy mu się jakiś relax potych tygodniach poświęceń!
Dobrze Lilla powiedziałąś poświęcenie,a teraz daj chłopu poszaleć na parkiecie niech się pogiba z jakimiś laskami
LillaKorn napisał(a):
Chaberku oczywiście, że nic nie ma ciekawego poza tym , że nigdy nie splotłyby się drogi rozmówców tego forum!
Z tego miejsca chciałem pozdrowić także użytkownika "master_44" który 28 marca 2007 założył ten wątek napisał jeden post i w tajemniczych okolicznościach zaginął. Podobno szuka go Policja.
wojtex napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
A jakiego koloru masz kule? Bo wiesz - suknia musi być pod kolor 😛 Może uda Ci się pozbyć tego gipsu wcześniej, będę 3mać kciuki! A co do kul... tańczyć i tak nie będziesz a za stołem będziesz się na pewno pięknie prezentować 🙂 Jak to się mówi - do wesela się zagoi!
Zawszeć można wykonać meksykańską falę! i udostępnić światu swój urok i czar osobisty. Zdroworozsądkowo powinnam sobie odpuścić, ale szkoda mi mąłżonka, bo należy mu się jakiś relax potych tygodniach poświęceń!
Dobrze Lilla powiedziałąś poświęcenie,a teraz daj chłopu poszaleć na parkiecie niech się pogiba z jakimiś laskami
Zawsze mogę dołożyć dubeltowo swoimi!
LillaKorn napisał(a):
wojtex napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Zawszeć można wykonać meksykańską falę! i udostępnić światu swój urok i czar osobisty. Zdroworozsądkowo powinnam sobie odpuścić, ale szkoda mi mąłżonka, bo należy mu się jakiś relax potych tygodniach poświęceń!
Dobrze Lilla powiedziałąś poświęcenie,a teraz daj chłopu poszaleć na parkiecie niech się pogiba z jakimiś laskami
Zawsze mogę dołożyć dubeltowo swoimi!
No właśnie i z przedłużeniem, zawsze masz przewagę to jest chyba tylko jeden tego plus
wojtex napisał(a):
No właśnie i z przedłużeniem, zawsze masz przewagę to jest chyba tylko jeden tego plus
A jak fajnie jest móc zgasić światło stojąc na środku pokoju! 😛
riviolla napisał(a):
wojtex napisał(a):
No właśnie i z przedłużeniem, zawsze masz przewagę to jest chyba tylko jeden tego plus
A jak fajnie jest móc zgasić światło stojąc na środku pokoju! 😛
A tak święta racja ale już chyba niema więcęj nic dodatniego
wojtex napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
wojtex napisał(a):
Bo mnie nie lubi
Ale GIPS Cię lubi!
O tak jak zdejmą to postawie go na honorowym miejscu ku swojej przestrodze i pamięci o nas połamańcach
Niewiem czy nie będę musiał iść na poprawke,wczoraj troche przesadziłem ze spacerkiem a miałem jedną kule i obcasik mi się zdarł,szewc to tego nie narawi a niewiem cz miesiąc jeszcze wytrzyma