Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 280 z 977
lawanna napisał(a):
ja proszę o radę , w wyniku upadku na klatce schodowej w godz. wieczornych gdzie notorycznie nie było światła z winy administratora doznałam złamania obu kości lewego podudzia, przeszłam operację chirurgiczną, mam wstawioną płytkę scalającą na sześciu śrubach, .CHcę wystąpić o zadośćuczynienie. Chcę zapytać do kogo mam skierować pismo i w jakiej formie i kwocie., czy już teraz , czy po zakończeniu leczenia (ok. 1 roku ,jak dobrze pójdzie).
Do administracji budynku!
riviolla napisał(a):
Lilla to Ciebie też składali w Zakopanem??
Nieee! Składli mnie w moim rodzinnym mieście ale jestem równie zniesmaczona swoim! Na dokładkę bezpodstawnie lojalna, bo nie będę ich z nazwy wymieniac!
LillaKorn napisał(a):
Nie dziwię się Korelowi, że się wścieka na Zakopane.Kompletna porażka. W moim wypadku decyzja podjęta przez ordynatora spowodowała trzymiesięczne siedzenie w gipsie. Ponieważ nie ma zrostu odpowiedniego do etapu leczenia i się to potwierdzi na kolejnej kontroli to lekarz prowadzący będzie kierował na leczenie operacyjne i 3 m-ce nie powiem gdzie zostały wsadzone!
Ktos kilka stron wczesniej wkleił ciekawy artykuł o zespoleniach. Gdy byłem w szpitalu tuż po złamaniu to mnie tez pytali czy gips czy operacja. Miałem ten fart że wykonałem telefon do swojego lekarza, który od razu powiedział: operacja. Szkoda że niektórzy nie mają takiej możliwości podpowiedzi... Mam nadzieje że doczekasz sie zabiegu i szybciej dojdziesz do zdrowia. A jestem pewny że odczujesz to pozytywnie bo gips na nodze przez tyle czasu to poprostu porażka.
Lilla...to juz kolejny raz mamy w podobnym czasie termin. Ja mam na 29go i wtedy bedzie pierwsze zdjecie i dcyzja co dalej - tj.pewnie, czy dynamizacja, czy nie:)
Jak pamietam, to mialas wczesniej na 28go, prawda?
W kazdym razie zycze Ci zrostu duzego i mocnego:)!
mago69 napisał(a):
Lilla...to juz kolejny raz mamy w podobnym czasie termin. Ja mam na 29go i wtedy bedzie pierwsze zdjecie i dcyzja co dalej - tj.pewnie, czy dynamizacja, czy nie:)
Jak pamietam, to mialas wczesniej na 28go, prawda?
W kazdym razie zycze Ci zrostu duzego i mocnego:)!
pgb1979 napisał(a):
A u mnie niestety lipa... 🙁 Byłem dzis pobiegać, przbiegłem około 2 km. Tylko nie wiem czy to mozna było nazwac biegiem 😠 Niestety podczas biegu bolało mnie cały czas miejsce złamania 🙁 Teraz nie wiem czy jest to wina zrostu, czy mięśni okalających piszczel.Choc jak wiadomo z przodu goleni za wiele tych mięśni nie ma 😠 Lipa na maxa bo dla mnie bieg to życie, zawsze wolałem biegać niż chodzic... 🙁
Pgb1979! Więcej wiary w siebie, bo przecież niedawno się wyzłomowałeś! Ja to ci tego truchtu bardzo zazdroszczę!
korel napisał(a):
To w sumie najprzyjemniejszy z naszych zabiegów, bo człowiek pozbywa się złomu 🙂 Zabieg dobry i dla ciała i dla ducha 🙂blondi2021 napisał(a):
Tak było jak już się ktoś mną zajął, w sumie na bloku byłam jakieś pół godziny z przygotowaniem mnie do zabiegu 🙂korel napisał(a):
Dynamizacja trwa kilka minut: znieczulenie miejscowe w okolicach śruby, cięcie, wykręcanie, zaszycie. I do domu. 🙂
Pod warunkiem, że lekarze znajdą właściwy śrubokręt 😉
LillaKorn napisał(a):
andzela88 napisał(a):
A ja z kolei zrastam się wg. lekarzy pięknie i dlatego mam dynamizację w przyszłym tygodniu aby zrastala się kość jeszcze lepiej...widać co lekarz to inna teoria..
Plus indywidualne możliwości pacjenta wynikające z jego organizmu!
Andżela, a kiedy się połamałaś i ile masz "wnętrzności" metalowych? 🙂
Gocha5 napisał(a):
Ale szczęśliwie wydobyto mi śrubkę-górną, a nie jak myślałam dolną. Teraz trochę boli, bo znowu wszystko poszarpane, ale o jedną mniej. Reszta już hurtem gdzieś za 9 miesięcy jak dobrze pójdzie. 🙂
I kolejny kroczek do wyzdrowienia!
wojtex napisał(a):
Witam was moi drodzy koledzy połamancy rzadko teraz wpadam naforum bo troszke brakuje mi czasu mam nadzieje ze u was wszystkich z dnia na dzien jest coraz lepiej nie mam nawet czasu poczytac postów ja ide jak niektórzypamietaja 8 maja na kontrole i mam cicha nadzieje ze wreszcie mi sciagna gips(nie dam wsadzic sie juz po raz czwarty)i bedzie wszystko ok.POZDROWIONKA!!!
Hej!Już myślałam, że spadłeś z roweru i zaginąłeś w szuwarach!
LillaKorn napisał(a):
W poniedziałek przyszedł ordynator na swój prywatny folwark i autorytatywnie pomimo moich protestów wypisał mnie do domu stwierdzając, że noga sama się zrośnie!
Że co proszę?! Jak sama się zrośnie? Nie protestowałas?
Gocha5 napisał(a):
korel napisał(a):
blondi2021 napisał(a):
Tak było jak już się ktoś mną zajął, w sumie na bloku byłam jakieś pół godziny z przygotowaniem mnie do zabiegu 🙂
To w sumie najprzyjemniejszy z naszych zabiegów, bo człowiek pozbywa się złomu 🙂 Zabieg dobry i dla ciała i dla ducha 🙂
Witam, właśnie wróciłam do domu i nie powiem Korel, żeby to był najprzyjemniejszy z zabiegów 🙁 Oczywiście nie obyło się bez przygód. Pojechałam na czczo przygotowana na zabieg, ale okazało się, że śrubki są niewyczuwalne i trzeba robić zabieg pod kontrolą rtg, a że nie było dostępu to powiedziano mi, że będzie to robione za dzień , 2 lub 3. Dano przydziałową zupkę, pobrano krew na badania, po czym okazało się, że jadę na zabieg.Dostałam znieczulenie miejscowe, ale okazało się, że jestem odporna na znieczulenie i w trakcie mi dokładano(zresztą to samo było podczas operacji). Ale szczęśliwie wydobyto mi śrubkę-górną, a nie jak myślałam dolną. Teraz trochę boli, bo znowu wszystko poszarpane, ale o jedną mniej. Reszta już hurtem gdzieś za 9 miesięcy jak dobrze pójdzie. 🙂
Mnie też mówili, że u mnie, jeśli już, to górną. Ale to chyba zależy od śrub.
pgb1979 napisał(a):
A u mnie niestety lipa... 🙁 Byłem dzis pobiegać, przbiegłem około 2 km. Tylko nie wiem czy to mozna było nazwac biegiem 😠 Niestety podczas biegu bolało mnie cały czas miejsce złamania 🙁 Teraz nie wiem czy jest to wina zrostu, czy mięśni okalających piszczel.Choc jak wiadomo z przodu goleni za wiele tych mięśni nie ma 😠 Lipa na maxa bo dla mnie bieg to życie, zawsze wolałem biegać niż chodzic... 🙁
Nie wiem, ile jesteś po złamaniu, ale w końcu się doczekasz.
LillaKorn napisał(a):
Właśnie zajrzałam sobie do wątku "polecam odradzam" i tam ktoś polecił mojego "ukochanego ordynatora" jako super fachowca. Nie będę świnią i nie wymienię tego nazwiska, bo nie chcę być posądzona o jakąś wendettę ale chodzi sobie facet w aureoli boskiego chirurga a ja przez niego gniję w gipsie i jestem leczonona metodami z przedwieku! Wkurzyłam się, no!
Ale za to spokojnie można tu wyrazić swoją opinię o lekarzu: link zewnętrzny zablokowany
Polamana Kaska...Lilla walczyla, jesli Chcesz znac cala historie, Poczytaj wczesniejsze /duzo, duzo!!/Jej posty.Chyba, ze Lilli znowu sie bedzie chcialo powtarzac wszystko.🙂
Do obolalych:mnie tez od kilku dni baaardzo boli noga , tak jakbym jakie skrzepy miala, bo mnie rwie w miejscu zlamania...ale noga wyglada ok.Nie wiem co o tym myslec, ale jak tak dalej bedzie, to bede musiala znowu sie zaprzyjaznic z jakims srodkiem przeciwbolowym.29go mam wizyte, to chyba jakos wytrzymam:)ale bez spacerkow...🙁!!!bu!!🙁
Gocha5 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
andzela88 napisał(a):
A ja z kolei zrastam się wg. lekarzy pięknie i dlatego mam dynamizację w przyszłym tygodniu aby zrastala się kość jeszcze lepiej...widać co lekarz to inna teoria..
Plus indywidualne możliwości pacjenta wynikające z jego organizmu!
Andżela, a kiedy się połamałaś i ile masz "wnętrzności" metalowych? 🙂
Ja połamałam się 6 stycznia, a 7 miałam operacje i mam śrub 4 (2 na dole, 2 na górze) i oczywiście gwóźdź środszpikowy 🙂 Ja chodzę do dwóch lekarzy i najśmieszniejsze jest to, że jeden chce usuwać dolne śruby a drugi górne, normalnie szok z tymi lekarzami 🙂
Polamana Kaska napisał(a):
Gocha5 napisał(a):
korel napisał(a):
To w sumie najprzyjemniejszy z naszych zabiegów, bo człowiek pozbywa się złomu 🙂 Zabieg dobry i dla ciała i dla ducha 🙂
Witam, właśnie wróciłam do domu i nie powiem Korel, żeby to był najprzyjemniejszy z zabiegów 🙁 Oczywiście nie obyło się bez przygód. Pojechałam na czczo przygotowana na zabieg, ale okazało się, że śrubki są niewyczuwalne i trzeba robić zabieg pod kontrolą rtg, a że nie było dostępu to powiedziano mi, że będzie to robione za dzień , 2 lub 3. Dano przydziałową zupkę, pobrano krew na badania, po czym okazało się, że jadę na zabieg.Dostałam znieczulenie miejscowe, ale okazało się, że jestem odporna na znieczulenie i w trakcie mi dokładano(zresztą to samo było podczas operacji). Ale szczęśliwie wydobyto mi śrubkę-górną, a nie jak myślałam dolną. Teraz trochę boli, bo znowu wszystko poszarpane, ale o jedną mniej. Reszta już hurtem gdzieś za 9 miesięcy jak dobrze pójdzie. 🙂
Mnie też mówili, że u mnie, jeśli już, to górną. Ale to chyba zależy od śrub.
A mi mają wyciągać śruby w znieczuleniu ogólnym, a więc bezstresowo 🙂
Polamana Kaska napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
W poniedziałek przyszedł ordynator na swój prywatny folwark i autorytatywnie pomimo moich protestów wypisał mnie do domu stwierdzając, że noga sama się zrośnie!
Że co proszę?! Jak sama się zrośnie? Nie protestowałas?
Jak nie? Jak tak!
mago69 napisał(a):
Polamana Kaska...Lilla walczyla, jesli Chcesz znac cala historie, Poczytaj wczesniejsze /duzo, duzo!!/Jej posty.Chyba, ze Lilli znowu sie bedzie chcialo powtarzac wszystko.🙂
Do obolalych:mnie tez od kilku dni baaardzo boli noga , tak jakbym jakie skrzepy miala, bo mnie rwie w miejscu zlamania...ale noga wyglada ok.Nie wiem co o tym myslec, ale jak tak dalej bedzie, to bede musiala znowu sie zaprzyjaznic z jakims srodkiem przeciwbolowym.29go mam wizyte, to chyba jakos wytrzymam:)ale bez spacerkow...🙁!!!bu!!🙁
Polamana Kaska napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Właśnie zajrzałam sobie do wątku "polecam odradzam" i tam ktoś polecił mojego "ukochanego ordynatora" jako super fachowca. Nie będę świnią i nie wymienię tego nazwiska, bo nie chcę być posądzona o jakąś wendettę ale chodzi sobie facet w aureoli boskiego chirurga a ja przez niego gniję w gipsie i jestem leczonona metodami z przedwieku! Wkurzyłam się, no!
Ale za to spokojnie można tu wyrazić swoją opinię o lekarzu: link zewnętrzny zablokowany
Jak pisałam wielokrotnie ten pan mnie olał i nie pomógł ale napewno jest wiele ludzi, których potraktował lepiej. W związku z czym nie będę podawać personaliów!