Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 282 z 977

Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Też nie jestem uprzedzona do lekarzy, też mam lekarską rodzinę, a w życiu spotkałam wielu oddanych pracy, którym bardzo dużo zawdzięczam, np. to że moja córka jest na tym świecie. I może właśnie dlatefgo jestem cięta na tych, którzy mają pacjenta w poważaniu i popełniają karygodne błędy.

Pozostańmy przy podziale zły i dobry lekarz
Jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że jak się spotka lekarza/lekarkę kulturalnych a do tego umiejących pomóc i słuchajacych co pacjent mowi, to człowiek jest w szoku, bo takich sytuacji jest coraz mniej!
Tak jak z urzędnikami, jak spotka się kogoś miłego i kompetentnego, też człowiek głupieje. Tyle, że w przeciweiństwie do lekarza urzędnik nie ma takiego wpływu na nasze zdrowie, chociaż z drugiej strony może o zawał serca przyprawić. 🙂
mago69

korel napisał(a):

denoviro napisał(a):

Mam takie pytanie jak powinno sie zachować w chwili gdy ktoś złamie komuś noge na stoku(ja jestem takim przypadkiem) i patrząc teraz po 2 m-cach myśle że powinno się gościa złapać i wezwać policje bo w/g mnie jest to wypadek tylko kto ma to zrobić napewno nie ja bo miałem wówczas złamaną noge i nie myślałem o tym tylko martwiłem sie co z nogą co z córką i jak wrócić do domu, bo gość który we mnie wiechał dał noge gdy tylko była możliwość .
Wiem jedno że teraz po takim dośwadczeniu gdy bym był świadkiem podobnej sytuacji napewno bym za gościem ruszył i wezwał policje tylko jak to się ma do prawa , może wyrazicie swoje opinie.
A pytam sie bo to był mój debiut narciarski który zkończył sie złamaniem piszczeli i strzałki bo jakiś oszołom doprowadził do tego że przez miesiąc musiałem przebywać w pozycji horyzontalnej z wyjątkiem wyjścia do wc.

Tak powinno być, sam bym go ścignął.

Problem w tym, że nawet zakładając właściwą obywatelską postawę świadków, ci świadkowie z reguły szybko posuwają w dół i mało zastanawiają się nad tym że ktoś się wypierniczył, albo to są małolaty, które nie podejmą się pościgu ;(

Sam po upadku leżałem chwilę skręcając się z bólu, z nogą wykręconą w nieznanym kierunku i sprawiałem frajdę ludziom na krzesełkach. Dopiero po paru minutach zatrzymał się koleś, lekarz zresztą i zapytał czy coś zlego się stało 🙂 Ale i tak sam ściągnąłem TOPR przez komórkę.
Corel...Ty to normalnie Jestes nieziemski!!Nawet ze swojej tragedii Potrafisz zrobic szopke...moze to nieeleganckie, ale ja sie zasmiewam do lez, jak Cie czytam.Choc bardzo Ci naturlanie wspolczuje, bo swoje Przezyles.No, ale Potrafisz, Chlopie, ulzyc czlowiekowi:)!
riviolla

LillaKorn napisał(a):

Ciekawe, ciekawe. Tymbardziej, że 30.05 czeka mnie podróż. Patrząc na Ciebie jest to możliwe. Ja planuję jechać (być wieziona) autkiem. Niby pikuś, ale moja noga po jakiejkolwiek eskapadzie obrzydliwie puchnie! Podróż i tak pod znakiem zapytania, bo zawsze jest niebezpieczeństwo uziemienia przez lekarza!

To normalne, że puchnie ale dasz radę! 🙂 Mam tylko nadzieję że jedziesz dzień wcześniej przed weselem i dasz jej przez noc odpocząć?

mago69
wlasnie Lilla.Samochodem na pewno dasz rade.Mnie noga tez nadal puchnie, stad lekarz zalecil ponczoszki na stale, do czasu odwolania:)Moja mama mi powiedziala, ze jej noga puchla przez rok, choc byla tylko obita."tylko obita", w przypadku, gdy my jestesmy az polamani...
mago69
no i Korel...sorry za Corel...nie wiem co mi odjechalo:)To pewnie ze smiechu:)
Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Ciekawe, ciekawe. Tymbardziej, że 30.05 czeka mnie podróż. Patrząc na Ciebie jest to możliwe. Ja planuję jechać (być wieziona) autkiem. Niby pikuś, ale moja noga po jakiejkolwiek eskapadzie obrzydliwie puchnie! Podróż i tak pod znakiem zapytania, bo zawsze jest niebezpieczeństwo uziemienia przez lekarza!

To normalne, że puchnie ale dasz radę! 🙂 Mam tylko nadzieję że jedziesz dzień wcześniej przed weselem i dasz jej przez noc odpocząć?
Puchnie, chociaż siedząc z tyłu z nogą na kanapie można sobie pomóc.
Ja wczoraj postanowiłam pracować normalnie przy biurku z nogami w dół, nie tak jak zawsze z nogą wyżej i skutek taki, że w nocy nózia jak ołów. Chyba jeszcze długo trzeba ją będzie trzymać wyżej.
mago69
Wiesz, Polamana Kaska.Ja tez walcze z rozymi lekarzamio zdrowie mojej corki od dnia jej urodzin, wiem, jak to jest.No, ale to forum tyczy sie nas - polamancow, a nie lekarzy i naszych chorych dzieci.:)POzdrowka dla Cie i Twojego dziecka!
LillaKorn

riviolla napisał(a):

To normalne, że puchnie ale dasz radę! 🙂 Mam tylko nadzieję że jedziesz dzień wcześniej przed weselem i dasz jej przez noc odpocząć?

Niestety impreza tego samego dnia. Mój entuzjazm maleje. Nawet kiecki żadnej nie mam!

riviolla

mago69 napisał(a):

lekarz zalecil ponczoszki na stale

napisz proszę coś więcej o tych pończoszkach... jakich używasz? kupiłaś w aptece czy w sklepie rehab.?

riviolla

Polamana Kaska napisał(a):

Ja wczoraj postanowiłam pracować normalnie przy biurku z nogami w dół, nie tak jak zawsze z nogą wyżej i skutek taki, że w nocy nózia jak ołów. Chyba jeszcze długo trzeba ją będzie trzymać wyżej.

Ja pod biurkiem w pracy mam specjalnie przyniesione krzesełko, ale trzymam na nim nogę tylko mniej więcej połowę czasu - jakoś mi niewygodnie... Tak czy siak puchnie jednakowo, nie zauważyłam specjalnej różnicy.

riviolla

LillaKorn napisał(a):

riviolla napisał(a):

To normalne, że puchnie ale dasz radę! 🙂 Mam tylko nadzieję że jedziesz dzień wcześniej przed weselem i dasz jej przez noc odpocząć?

Niestety impreza tego samego dnia. Mój entuzjazm maleje. Nawet kiecki żadnej nie mam!

To kiepsko... ale rzeczywiście może Cię uratować to tylne siedzenie 🙂 Biedactwo, nawet nie będziesz mieć frajdy z mierzenia...

Polamana Kaska

mago69 napisał(a):

Wiesz, Polamana Kaska.Ja tez walcze z rozymi lekarzamio zdrowie mojej corki od dnia jej urodzin, wiem, jak to jest.No, ale to forum tyczy sie nas - polamancow, a nie lekarzy i naszych chorych dzieci.:)POzdrowka dla Cie i Twojego dziecka!

Moje dziecko dzięki Bogu nie jest chore, to był inny problem, nieważne. Skoro jednak rozpoczęła się krótka rozmowa nt. lekarzy, ich kompetencji czy braku, a co za tym idzie służby zdrowia w ogóle, podałam przykład moich złych i dobrych doświadczeń. I tyle.
Też pozdrawiam Was obie.
Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Ja wczoraj postanowiłam pracować normalnie przy biurku z nogami w dół, nie tak jak zawsze z nogą wyżej i skutek taki, że w nocy nózia jak ołów. Chyba jeszcze długo trzeba ją będzie trzymać wyżej.

Ja pod biurkiem w pracy mam specjalnie przyniesione krzesełko, ale trzymam na nim nogę tylko mniej więcej połowę czasu - jakoś mi niewygodnie... Tak czy siak puchnie jednakowo, nie zauważyłam specjalnej różnicy.

Można trzymać na biurku. 🙂

Paweł

korel napisał(a):

marchewka napisał(a):

pol27 napisał(a):

Witam wszytskich mam problem zwracam sie d starcyh połamanców o rade.Od paru dni zaczynam miec problem z chodzeniem Boli mnie stopa cała i nie moge normlnie funkcjonwac nie wiem co jest grane.Rwie mnie nie miłosiernie kiedy chce postawic całą stope na posadzce a jak wiece mialem zlamane tylko podudzie nei wiem co sie dzieje.Zauwazylem wylew podskorny ktory zamienil sie w siniaka.Prosze o rade

cześć Pol, może rzeczywiście miałeś wylew, te naczynia w nienormalnie uzywanej nodze są slbsze, przynajmniej tak obserwuję /jestem 13 miesięcy po złamaniu/. ja też tak mam że mnie boli stopa przy chodzeniu, jest to tak absurdalne że nawet nie mówię lekarzowi i rehabilitantom, ale podejrzewam ścięgna odzwyczajone od normalnej pracy, poobserwuj a jak nie przejdzie to idź do lekarza, powodzenia 😉
U mnie też stopa bez używania przez pewien czas była bardzo wydelikacona. Na dodatek długo nie miałem zupełnie czucia w pięcie. Jakieś naczytnia nerwowe sie poprzerywały. Teraz stopniowo czucie powraca, ale nie do końca.
A Ty Pol chodzisz jeszcze z kulami/kulą ? Odciążasz nogę ? Czy obciążasz na maksa ?
Ja kule juz odrzucilem w pazdzierniku i staram sie obciazac cała noge ale czuje ze caly czas ja oszczedzam.Miałem rehabilitacje nie dawno nowa i Ona zaczela mi szkodzic zamiast ulzyc wiec zrezygnowałem teraz ide po nowa.
LillaKorn

riviolla napisał(a):

To kiepsko... ale rzeczywiście może Cię uratować to tylne siedzenie 🙂 Biedactwo, nawet nie będziesz mieć frajdy z mierzenia...

W dodatko co lepsze sklepy to jakaś masa koszmarnych schodów i odległych miejsc parkingowych! Wezmę coś z szafy bo super kreacja i kule to dziwny zestaw!

Paweł

pgb1979 napisał(a):

pol27 napisał(a):

Witam wszytskich mam problem zwracam sie d starcyh połamanców o rade.Od paru dni zaczynam miec problem z chodzeniem Boli mnie stopa cała i nie moge normlnie funkcjonwac nie wiem co jest grane.Rwie mnie nie miłosiernie kiedy chce postawic całą stope na posadzce a jak wiece mialem zlamane tylko podudzie nei wiem co sie dzieje.Zauwazylem wylew podskorny ktory zamienil sie w siniaka.Prosze o rade

Pol podaj dokładnie w ktorym miejscu stopa boli? Chodzi Ci o spód stopy czy bardziej o staw skokowy wewnętrzny lub zewnętrzny?

boli mnie spod stopy ,jak ide nie moge położyc całej stopy,a staw skokowy ciegle spuchniety mam troszke mi trudno jest opisac bo nawet miejsce złamania czuje jak nigdy.Ja rozumiem ze zmiana pogody itd ale chyba nie przez kilka miesiecy ma az tak bolec?Boł zaczyna sie od palców do połowy bo od piety jest normalnie.

denoviro

riviolla napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Ja wczoraj postanowiłam pracować normalnie przy biurku z nogami w dół, nie tak jak zawsze z nogą wyżej i skutek taki, że w nocy nózia jak ołów. Chyba jeszcze długo trzeba ją będzie trzymać wyżej.

Ja pod biurkiem w pracy mam specjalnie przyniesione krzesełko, ale trzymam na nim nogę tylko mniej więcej połowę czasu - jakoś mi niewygodnie... Tak czy siak puchnie jednakowo, nie zauważyłam specjalnej różnicy.

Poprosze żone to Ci pożyczy ,ona ma zawsze też ten sam problem:)

riviolla

denoviro napisał(a):

Poprosze żone to Ci pożyczy ,ona ma zawsze też ten sam problem:)

co mi pożyczy??

Gocha5

andzela88 napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Plus indywidualne możliwości pacjenta wynikające z jego organizmu!

Andżela, a kiedy się połamałaś i ile masz "wnętrzności" metalowych? 🙂

Ja połamałam się 6 stycznia, a 7 miałam operacje i mam śrub 4 (2 na dole, 2 na górze) i oczywiście gwóźdź środszpikowy 🙂 Ja chodzę do dwóch lekarzy i najśmieszniejsze jest to, że jeden chce usuwać dolne śruby a drugi górne, normalnie szok z tymi lekarzami 🙂

No to podobnie jak ja, ja 21 stycznia, ale miałam 3 śruby. Ale z tego co pamiętam, Ty już śmigasz bez kul, a ja dopiero teraz mam zacząć obciążać nogę z dwoma kulami i stopniowo przejść do jednej.

LillaKorn

Gocha5 napisał(a):

No to podobnie jak ja, ja 21 stycznia, ale miałam 3 śruby. Ale z tego co pamiętam, Ty już śmigasz bez kul, a ja dopiero teraz mam zacząć obciążać nogę z dwoma kulami i stopniowo przejść do jednej.

Dziewczyny! ja się połamałam 24.01 i mam jeszcze gips ponad kolano!!!!!!!

Gocha5

korel napisał(a):

andzela88 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Mnie też mówili, że u mnie, jeśli już, to górną. Ale to chyba zależy od śrub.

A mi mają wyciągać śruby w znieczuleniu ogólnym, a więc bezstresowo 🙂
??? Z reguły wyciągają w miejscowym, chyba że przy okazji jeszcze coś chcą pogrzebać. Miejscowe nie wymaga obecności anestezjologa, więc wychodzi taniej. Ale może na specjalne życzenie robią i też ogólne 🙂

Śrubki wyciągają w zależności od okoliczności i według dziurek: jak wyciągają śrubkę z "ciasnej" dziurki i pozostawiają tę w dziurce eliptycznej, to mamy dynamizację, a jak wyciągają odwrotnie to z reguły dlatego że śrubka w czymś zawadza. Jak wyciągają obydwie śrubki z obydwu dziurek, to super - pozrastaliśmy się 🙂 Tyle wiem na temat dziurek 😉

Gocha, jednak im mniej żelastwa tym przyjemniej, nieprawdaż ? 🙂
Jeszcze tego tak nie odczuwam, ale myślę, że tak będzie.Jedno mnie tylko martwi, po operacji nie miałam czucia na połowie kolana, a po tym znieczuleniu doszło mi jeszcze pod kolanem do połowy łydki- czy to normalne i kiedyś przechodzi?
Gocha5

LillaKorn napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

No to podobnie jak ja, ja 21 stycznia, ale miałam 3 śruby. Ale z tego co pamiętam, Ty już śmigasz bez kul, a ja dopiero teraz mam zacząć obciążać nogę z dwoma kulami i stopniowo przejść do jednej.

Dziewczyny! ja się połamałam 24.01 i mam jeszcze gips ponad kolano!!!!!!!

No to jeszcze chyba trochę posiedzimy w swoim miłym towarzystwie 🙂

Gocha5

LillaKorn napisał(a):

Gocha5 napisał(a):

No to podobnie jak ja, ja 21 stycznia, ale miałam 3 śruby. Ale z tego co pamiętam, Ty już śmigasz bez kul, a ja dopiero teraz mam zacząć obciążać nogę z dwoma kulami i stopniowo przejść do jednej.

Dziewczyny! ja się połamałam 24.01 i mam jeszcze gips ponad kolano!!!!!!!

Lilla ja w wakacje miałam złamaną rękę i ponad 2 miesiące w gipsie, więc znam ten ból. Ale teraz nie wiem co lepsze, z jednej strony po zdjęciu gipsu trzeba bardziej popracować nad odbudową mięśni, a z drugiej strony już nie idziesz na stół. A ja jak pomyślę, że jeszcze raz leżenie w szpitalu i na nowo rozgrzebywanie nogi i zaś kule itd. to już mi się słabo robi.

LillaKorn

denoviro napisał(a):

Poprosze żone to Ci pożyczy ,ona ma zawsze też ten sam problem:)

Wyczuwam lekką nutkę ironii.......Mój mąż też mówi o zawartości mojej szafy!

LillaKorn

Gocha5 napisał(a):

Lilla ja w wakacje miałam złamaną rękę i ponad 2 miesiące w gipsie, więc znam ten ból. Ale teraz nie wiem co lepsze, z jednej strony po zdjęciu gipsu trzeba bardziej popracować nad odbudową mięśni, a z drugiej strony już nie idziesz na stół. A ja jak pomyślę, że jeszcze raz leżenie w szpitalu i na nowo rozgrzebywanie nogi i zaś kule itd. to już mi się słabo robi.

Mnie też mdli na samą myśl! Nie ukrywam, że te 3 m-ce mnie totalnie odmóżdżyły!

Piter

pol27 napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

pol27 napisał(a):

Witam wszytskich mam problem zwracam sie d starcyh połamanców o rade.Od paru dni zaczynam miec problem z chodzeniem Boli mnie stopa cała i nie moge normlnie funkcjonwac nie wiem co jest grane.Rwie mnie nie miłosiernie kiedy chce postawic całą stope na posadzce a jak wiece mialem zlamane tylko podudzie nei wiem co sie dzieje.Zauwazylem wylew podskorny ktory zamienil sie w siniaka.Prosze o rade

Pol podaj dokładnie w ktorym miejscu stopa boli? Chodzi Ci o spód stopy czy bardziej o staw skokowy wewnętrzny lub zewnętrzny?

boli mnie spod stopy ,jak ide nie moge położyc całej stopy,a staw skokowy ciegle spuchniety mam troszke mi trudno jest opisac bo nawet miejsce złamania czuje jak nigdy.Ja rozumiem ze zmiana pogody itd ale chyba nie przez kilka miesiecy ma az tak bolec?Boł zaczyna sie od palców do połowy bo od piety jest normalnie.

Mi się wydaje, że troche bardziej zacząłes obciązac nogę chodząc i poprostu dają znac o sobie rózne więzadła czy jakies włókna mięsniowe w stopie. A do tego zapewne od złamania przybyło Ci minimum z 5 kg więc organizm nie jest przyzwyczajony i się tam co chwila cos nadwyręza. Ja tak mam własnie ze stawem skokowym i troche z kolanem. Dlatego biore m.in. tą glukozaminę.

riviolla

pgb1979 napisał(a):

Dlatego biore m.in. tą glukozaminę.

Pgb już się kiedyś pytałam, ale mi nie odpowiedziałeś - jaki preparat bierzesz z tą glukozaminą?

Piter

riviolla napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Dlatego biore m.in. tą glukozaminę.

Pgb już się kiedyś pytałam, ale mi nie odpowiedziałeś - jaki preparat bierzesz z tą glukozaminą?

Przepraszam, umknęło mi gdzies Twoje pytnako. Wiesz co, biore samą glukozaminę obecnie, ostatnio artresan czy cos takiego, a teraz przerzuciłem sie na Olimp 1000mg. On ma jakieś tam dodatki. W najbliższym czasie pojde do lekarza to moze bede sie szprycował czyms jeszcze 🙂

mago69

riviolla napisał(a):

mago69 napisał(a):

lekarz zalecil ponczoszki na stale

napisz proszę coś więcej o tych pończoszkach... jakich używasz? kupiłaś w aptece czy w sklepie rehab.?
Wiesz..takie ponczoszki jakie daja na czas operacji w szpitalu.
Ja je dostalam w szpitalu , ale siostra mi mowila, zebym poprosila lekarza, zeby mi przepisal na zamie jedna pare i powiedziala, ze kupuje sie je w aptece.
Nie skorzystalam, bo te jedne mi wystarczaja.
Nie wiem, czy cos Ci pomoglam.Jeli nie - Pytaj, a ja postaram sie odpowiedziec:)

dzieki za pozdrowionka Polamana Kaska!
riviolla

mago69 napisał(a):

Wiesz..takie ponczoszki jakie daja na czas operacji w szpitalu.
Ja je dostalam w szpitalu , ale siostra mi mowila, zebym poprosila lekarza, zeby mi przepisal na zamie jedna pare i powiedziala, ze kupuje sie je w aptece.

?? a ja nic nie dostałam... nawet nie widziałam na oczy 🙁

jak się takie pończoszki oficjalnie nazywają?