korel napisał(a):
U mnie (w Krakowie) ma ponoć lać 🙁 Już teraz późnym wieczorem jest mokro. Zostaje piweczko 🙂
"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz!"
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 294 z 977
korel napisał(a):
U mnie (w Krakowie) ma ponoć lać 🙁 Już teraz późnym wieczorem jest mokro. Zostaje piweczko 🙂
"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz!"
LillaKorn napisał(a):
Klawo, że u Ciebie wszystko o'key bo ja po mojej kontroli siedzę dalej w gipsie 4 miesiąc (opóżniony zrost!)Polamana Kaska napisał(a):
Wczoraj byłam na kontroli u dr Morasiewicza - u mnie wszystko bardzo dobrze się goi, co zresztą sama odczuwam, bo noga coraz mocniejsza.
Teraz tylko zwiększać ilość ćwiczen,
Gocha5 napisał(a):
Ja właśnie słyszałam te wiercenia, wbijanie gwoździa przy znieczuleniu w kregosłup, więc podali mi coś dożylnie, ale zaraz się obudziłam ku zdziwieniu pani anestozjolog. No a teraz przy wyciąganiu śrubki miałam tylko znieczulenie miejscowe- nikomu nie polecam. Jeszcze do tego, to co czułam zaraz po zabiegu jakby znieczulone, teraz zrobiło się nadwrażliwe( ktoś pisał , że też tak ma). Ale ja z kolei boję się usypiania, bo wydaje mi się, że się nie obudzę. 🙂 I co zrobić z takim pacjentem?mago69 napisał(a):
i jeszce jedno Riviolla...no, wlasnie, ze sie zdarzaja te wyciagania srub na zywca..kilka postow temu o tym pisano.Lekarz nawet mial stwierdzic, ze to nie pierwszy i nie ostatni zabieg wyciagania srub na zywca... dla mnie nie do przyjecia!!Mam nadzieje, ze przy wyjmowaniu bede spala slodko jak przy pierwszej operacji skladania nogi:)Wtedy mialam miec tylko czesciowe, takie do kregoslupa, czyli miejscowe, ale Bogu dzieki, nie podzialalo i musieli mnie uspic na cacy:)jak bym miala slyszec te wiercenia itp.itd.,to bym tam zeszla chyba!!!
mago69 napisał(a):
jak bym miala slyszec te wiercenia itp.itd.,to bym tam zeszla chyba!!!
A ja żem ciekawska okropnie, więc cały czas podglądałam i nasłuchiwałam, co mi tam robią - te śruby młotki, pręty - czysta kowalska robota! 🙂
LillaKorn napisał(a):
korel napisał(a):
U mnie (w Krakowie) ma ponoć lać 🙁 Już teraz późnym wieczorem jest mokro. Zostaje piweczko 🙂
"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz!"
Ale na Brackiej są też bardzo fajne małe knajpki 🙂 w sam raz na taką pogodę
korel napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
korel napisał(a):
U mnie (w Krakowie) ma ponoć lać 🙁 Już teraz późnym wieczorem jest mokro. Zostaje piweczko 🙂
"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz!"
Ale na Brackiej są też bardzo fajne małe knajpki 🙂 w sam raz na taką pogodę
Mnie deszczyk nie straszny, bo jadę (przepraszam jestem wieziona) nad duuuużą wodę!
Polamana Kaska napisał(a):
A ja żem ciekawska okropnie, więc cały czas podglądałam i nasłuchiwałam, co mi tam robią - te śruby młotki, pręty - czysta kowalska robota! 🙂mago69 napisał(a):
jak bym miala slyszec te wiercenia itp.itd.,to bym tam zeszla chyba!!!
LillaKorn napisał(a):
korel napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
"A w Krakowie na Brackiej pada deszcz!"
Ale na Brackiej są też bardzo fajne małe knajpki 🙂 w sam raz na taką pogodę
Mnie deszczyk nie straszny, bo jadę (przepraszam jestem wieziona) nad duuuużą wodę!
No to według opisu powinnaś wylądować gdzieś w Bretanii 😉
korel napisał(a):
Zuch dziewczyna 🙂 Ale to nie była kuźnia czasem ... ? 😉Polamana Kaska napisał(a):
A ja żem ciekawska okropnie, więc cały czas podglądałam i nasłuchiwałam, co mi tam robią - te śruby młotki, pręty - czysta kowalska robota! 🙂mago69 napisał(a):
jak bym miala slyszec te wiercenia itp.itd.,to bym tam zeszla chyba!!!
Ja odważyłem się tylko od czasu do czasu popatrzeć na monitor jak to wygląda od środka nogi 😠
korel napisał(a):
Zuch dziewczyna 🙂 Ale to nie była kuźnia czasem ... ? 😉Polamana Kaska napisał(a):
A ja żem ciekawska okropnie, więc cały czas podglądałam i nasłuchiwałam, co mi tam robią - te śruby młotki, pręty - czysta kowalska robota! 🙂mago69 napisał(a):
jak bym miala slyszec te wiercenia itp.itd.,to bym tam zeszla chyba!!!
Ja odważyłem się tylko od czasu do czasu popatrzeć na monitor jak to wygląda od środka nogi 😠
korel napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
korel napisał(a):
Ale na Brackiej są też bardzo fajne małe knajpki 🙂 w sam raz na taką pogodę
Mnie deszczyk nie straszny, bo jadę (przepraszam jestem wieziona) nad duuuużą wodę!
No to według opisu powinnaś wylądować gdzieś w Bretanii 😉
Bałtyk też jest na "B" a zatoka nie jest duuużą wodą!
korel napisał(a):
Lilla, widzę że jesteś w muzycznych klimatach 🙂
Jak wspominałam parę stronek wyżej mam nową niezarejestrowaną jednostkę chorobową czyli odmóżdżenie związane z przeciążeniem gipsowym!
korel napisał(a):
Piotrek, najważniejsze że masz już przyczynę, reszta to pikuś 🙂 Dobrze że w końcu ktoś to wypatrzył. Teraz już przynajmniej wiadomo co zrobić 🙂 W szpitalu pewnie spędzisz tylko 2-3 dni 🙂 No ale pewnie zamiast piłki czy joggingu będziesz musiał przerzucić się na golfa 😉 (masz u siebie dobre pole w Woli Błędowej), albo na szachy 😉pgb1979 napisał(a):
Lilla, po takich operacjach generalnie zalecane jest stosowanie glukozaminy, poniewaz w kolanie musi sie odbudowac chrząstka która została naruszona. A samodzielna rehabilitacja nigdy nie jest do dupy, gdyby nie ona to nie odrzuciłbym tak szybko kul.Tak naprawde pierwsze kroki bez kul robiłem już po 2 i pół miesiacach, tylko nie chciałem jeszcze tak obciazac mocno nogi. Ale to głównie się działo dzięki domowej rehabilitacji, bo zaparłem się i cwiczyłem w domu.LillaKorn napisał(a):
Pgb1979! Jak widać samodziela rehabilitacja jest do d.....y! A propos urazu kostki to ciekawym jest, że przy tych wielokrotnych kontrolach RTG nie został on wykryty. Ale teraz podremontujesz się i będzie git. W sumie najważniejsze, że piszczel jest ok!
Natomiast jesli chodzi o RTG to mozna sie troche dziwic ze nie zauwazyli tego wczesniej, aczkolwiek usprawiedliwieniem jest to, że większosc zdjęc była robiona z kolanem a nie ze stawem skokowym, bo mnie bolało od gwoździa kolano. No a lekarze jak to nasi medycy, zawsze zawęzają widzenie do miejsc o których im mówisz...
Mam nadzieje że Twojej problemy też sie niebawem skonczą i tez bedziesz mogła sobie chadzać bez ograniczeń z pełnym zrostem.
LillaKorn napisał(a):
Połamaniec napisał(a):
Witajcie - jestem już po komisji ZUS-owskiej- dostałam na dwa miesięca 😠 ... no ale to nie jest największy moj problem... troche kompikuje mi się sytuacja w mojej firmie że jak wróce za dwa miesiące do pracy to nie wiadomo czy będą mieli dla mnie etat... a na teraz poszukują kogoś pilnie do pracy i chciałam zapytać czy jeśli dostałam świadczenie z zusu na dwa miesiące to czy moge je przerwać i wrócić do pracy ? Jak to od strony formalnej wygląda ? Muszę mieć jakieś zaświadczenie od lekarza ? Czy do ZUS-u muszę coś zgłosić coś wypełnić jakieś druki ? Bo zupełnie nie wiem co w takiej sytuacji robić a nie chce zostać za dwa miesiące z ręką w nocniku i bez pracy 🙁
Motyw "ludzkiego pana pracodawcy", który czeka powraca!
Ehhh... Lilla ... daj spokoj ... Niby Pracodawca ma prawo do zwolnienia pracownika jak za długo przebywa na świadczeniu rehabilitacyjnym, ale szefostwo zapewniało mnie że nawet jak bedzie mi sie rehabilitacja przedłużać to mam sie nie martwić i się spokojnie rehabilitować i do zdrowia wracać - defakto moj dział (3-osobowy) rozpadł się w sensie takim że ja jestem na świadczeniu, druga osoba zwolniła się, a trzecia jest na zwolnieniu lekarskim i za szybko nie wróci a prawdopodobnie zmieni prace - więc są jakieś zastępstwa (dwóch kolesi którzy sami zgodzili się pomagać po godzinach swojej pracy- pracują normalnie na umowie o pracę plus dodatkowo na umowe-zlecenie po godzinach swojej pracy kasę trzepią równo 🙂 ) ... no a dziś usłyszałam że za dwa miesiące to nie wiadomo czy bedzie dla mnie etat bo jest ktoś potrzebny na JUŻ - tak jakby nie mogli poczekać jeszcze dwóch miesięcy - i teraz niemalże wszystko stanęło mi na głowie bo muszę kombinować jak kon pod góre aby pracy nie stracić i rehabilitacje utrzymać - zeby jeszcze noga mnie nie bolała - co za kuźwa czasy 🙁 Chociaż z jednej strony sie cieszę że już wrócę do pracy a z drugiej jeszcze nie bardzo bo chodzę jak paralityk i stale chodzę na rehabilitacje a nie wiem czy będą mnie tak chętnie zwalniać na rehabilitacje albo jak będę się nieco spóźniać bo przecież na zabiegi rehabilitacyjne chodzić musze. Co za czasy ... 🙁
korel napisał(a):
Można powalczyć u lekarza w przychodni o odpowiednie zaświadczenie. Ja dostałem że "może chodzić z czasowym ograniczeniem obciążania kończyny". Idziesz potem do lekarza od zdolności do pracy. Wtedy ten lekarz-referent od zaświadczeń do pracy nie ma wyjścia i da Ci zaświadczenie zdolny/zdolna do pracy na stanowisku ....., oczywiście pod warunkiem że nie jestes górnikiem przodowym albo solistką w balecie Teratru Wielkiego 🙂pol27 napisał(a):
Powinnas lekarzowi powiedziec ze chcesz wrocic do pracy On wydaje zaswidczenie jakies i powinien wiedziec jak sie przerywa te swidczenie .Bo jak ja chodizlem to cos moj wspominal ze napisze pismo ze moge wrocic d o prtacy iprzerwac swodczenie/Połamaniec napisał(a):
Witajcie - jestem już po komisji ZUS-owskiej- dostałam na dwa miesięca 😠 ... no ale to nie jest największy moj problem... troche kompikuje mi się sytuacja w mojej firmie że jak wróce za dwa miesiące do pracy to nie wiadomo czy będą mieli dla mnie etat... a na teraz poszukują kogoś pilnie do pracy i chciałam zapytać czy jeśli dostałam świadczenie z zusu na dwa miesiące to czy moge je przerwać i wrócić do pracy ? Jak to od strony formalnej wygląda ? Muszę mieć jakieś zaświadczenie od lekarza ? Czy do ZUS-u muszę coś zgłosić coś wypełnić jakieś druki ? Bo zupełnie nie wiem co w takiej sytuacji robić a nie chce zostać za dwa miesiące z ręką w nocniku i bez pracy 🙁
Powodzenia, po prostu powiedz mu o co Ci chodzi, ale jeśli będzie zbyt tępy, idź do innego. Czasem to trochę kosztuje 😠 To są ważne sprawy życiowe i musisz wywalczyć o kwit do pracy 🙂
Połamaniec napisał(a):
Korel... ale to z tym zaświadczeniem od lekarza prowadzącego muszę udać się do ZUS-u do lekarza referenta wydającego zaświadczenia o zdolności do pracy ? Muszę się dowiedzieć jak to wygląda i gdzie to z tym się zgłosić. Hehehe nie no ... do baletnicy to mi brakuje ... że ho ho ... hehehe nawet nie stałam obok baletnicy 🙂 a teraz jeszcze ze złamaną nogą to już w ogóle ... jak patrze nawet na tańczące baletnice to noga mnie już boli hehehekorel napisał(a):
Można powalczyć u lekarza w przychodni o odpowiednie zaświadczenie. Ja dostałem że "może chodzić z czasowym ograniczeniem obciążania kończyny". Idziesz potem do lekarza od zdolności do pracy. Wtedy ten lekarz-referent od zaświadczeń do pracy nie ma wyjścia i da Ci zaświadczenie zdolny/zdolna do pracy na stanowisku ....., oczywiście pod warunkiem że nie jestes górnikiem przodowym albo solistką w balecie Teratru Wielkiego 🙂pol27 napisał(a):
Powinnas lekarzowi powiedziec ze chcesz wrocic do pracy On wydaje zaswidczenie jakies i powinien wiedziec jak sie przerywa te swidczenie .Bo jak ja chodizlem to cos moj wspominal ze napisze pismo ze moge wrocic d o prtacy iprzerwac swodczenie/
Powodzenia, po prostu powiedz mu o co Ci chodzi, ale jeśli będzie zbyt tępy, idź do innego. Czasem to trochę kosztuje 😠 To są ważne sprawy życiowe i musisz wywalczyć o kwit do pracy 🙂
Ehhhh ... jakby sprawy życiowe były prostsze nie byłoby tylu problemów 🙂
W kazdym razie na bieżąco będę Was informować jak sprawy z przerwaniem świadczenia się mają i gdzie co i jak się zgłasza wypełnia czeka itp. 🙂 Zanając moje "połamane" szczęście to ... jak po maśle to nie pójdzie hehehe
Ehhhh... zamiast oddać sie błogiemu lenistwu majówkowemu to ja zastanawiam sie co tu zrobić i jak zrobić by do pracy wrócić heheh ale zważywszy na dzisiejszy dzień święta pracy to po prostu wstrzeliłam się idealnie ze swoim problelem 🙂 Zanim będę jednak działać i dowiadywać sie co i jak to sobie dzisiaj strzelę lufkę a nawet dwie pod to święto pracy bo na trzeźwo to tego nie bede w stanie myśleć racjonalnie hehehe
A swoją drogą z tego co widzę jak ludzie przychodzą na rehabilitacje to wiem że albo przed pracą albo po pracy jeżdzą się rehabilitować więc jednak można połączyć jedno z drugim, ale tak jak już mówiłam... znając moj przypadek pechowy to ... jak po maśle gładko u mnie nie pójdzie. Ale zobaczymy jak to bedzie 🙂 a tymczasem lece żubróweczkę z soczkiem jabłkowym sobie zaaplikować 🙂 może nastrój mi sie polepszy. Ehhh... połamanemu to zawsze wiatr w oczy i dziury na drodze 🙁( Za Wasze zdrówko 🙂 abyśmy jak najszybciej bez problemów wrócili do pełnej sprawności i do ... pracy 🙂 czego Wam i sobie w tym jakże cudnym dniu życze 🙂 A tak na marginesie ... jutro mam urodziny 🙂 więc ... tym bardziej jutro będzie okazja aby wznieść toast za zdrówko 🙂
Cześć!
Incydentalnie korzystam z lekko zmienionego loginu (mamy ze sobą inny komputer niż mój PC). A to po aby pozdrowić Was z Jastarni! Jest BAJECZNIE!: slonko,"morza szum ptakow śpiew ,pusta plaża pośrod drzew", spuchnięta noga..... Niestety nie mogę doczłapać się do plaży bo do tego jest potrzebna lektyka. Za to widok z portu rybackiego też jest warty grzechu .....
Czesc
Zlamalem kosc strzakowa 10 tygodni temu do tej pory niema zrostu.Do tego ciagle mi tam pyka w nodze.Wie kos moze czy to pyka ta zlamana kosc bo takie mam wrazenie>dodam ze noga od 5 tygodni wogle mnie nie boli jedynie sinieje i puchnie jak trzymam w dol czy to tez jest normalne.Pomozcie prosze bo ciagle szukam na to odpowiedzi
swadek22 napisał(a):
Czesc
Zlamalem kosc strzakowa 10 tygodni temu do tej pory niema zrostu.Do tego ciagle mi tam pyka w nodze.Wie kos moze czy to pyka ta zlamana kosc bo takie mam wrazenie>dodam ze noga od 5 tygodni wogle mnie nie boli jedynie sinieje i puchnie jak trzymam w dol czy to tez jest normalne.Pomozcie prosze bo ciagle szukam na to odpowiedzi
LillaKorn napisał(a):
Co na to Twój ortopeda, kiedy robiono Ci zdjęcie po raz ostatni?swadek22 napisał(a):
Czesc
Zlamalem kosc strzakowa 10 tygodni temu do tej pory niema zrostu.Do tego ciagle mi tam pyka w nodze.Wie kos moze czy to pyka ta zlamana kosc bo takie mam wrazenie>dodam ze noga od 5 tygodni wogle mnie nie boli jedynie sinieje i puchnie jak trzymam w dol czy to tez jest normalne.Pomozcie prosze bo ciagle szukam na to odpowiedzi
swadek22 napisał(a):
20 kwietnia bylem u chururga i ten mi powiedzial ze noga sie zrosla .2 dni potej wizycie poszedlem do ortopedy i ten mi powiedzial ze kosc sie nie zrasta dlatego sie pytam czy cos jest nie tak
Który z tych panów jest Twoim lekarzem prowadzącym?
teraz wlasnie zmienilem na ortopede
caly czas mnie leczyl chirurg ale wiecej do niego nie pojde bo konsultowalem te zdjecie z jeszcze jednym ortopeda i tez stwierdzil ze niema zrostu.mozesz mi cos odpowiedziec na moje pytania
chodzi mi najbardziej o te pykanie bo z tego co wiem to normalne ze sinieje i puchnie jak trzymam w dol
noga wyglda jak by byla zdrowa zero siniaka zero obrzeku tylko jak biore j w dol to robi sie fioletowa i puchnie no i dotego ciagle cos tam pyka.czasami w stawach a najczescie tam gdzie bylo zlamane to jest wogle nie odczuwalne przy dotyku.a ina piecie mam ciagle mrowienie
trzymajac do gory wyglada bardzo ladnie ale zrostu niema.nawet lekarz kazal mi na niej stanac bez gipsu i mnie wogle nie bolala tylko troche w stawach jak ruszylem noga
swadek22 napisał(a):
teraz wlasnie zmienilem na ortopede
caly czas mnie leczyl chirurg ale wiecej do niego nie pojde bo konsultowalem te zdjecie z jeszcze jednym ortopeda i tez stwierdzil ze niema zrostu.mozesz mi cos odpowiedziec na moje pytania