Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 303 z 977

jacki64

justeena napisał(a):

hej! Witam wszystkich! Śledzę Wasze forum juz od jakiegoś czasu...postanowiłam napisać, chociaż wszystko na temat mojej ułamanej nogi jest dla mnie jasne...ale że już od dawna forum to ma charakter wspierająco - towarzyski, to sie odzywam:-) Piszczel w 1/3 dalszej złamałam na nartach 16.01.2009, poskładaną mam metodą ZESPOL, od początku mogę wykonywac ćwiczenia, najpierw z obciązeniam ok 5 kg,po 1,5 mca ok 15 kg, a teraz od miesiąca obciążam połową ciała, chodzę czasem z jedną kulą. Zrostu nie ma. A mi powoli puszczają nerwy. Życie zawieszone od 4 miesiecy...Zawodowo porażka! Ktoś wcześniej był na tym forum z ZESPOLEM, ale teraz chyba sie nie pojawia. Chciałabym wymienic wrażenia ze zrastania 😉
Wszystkich pozdrawiam i trzymam kciuki za kości 🙂

Witaj. Jako poskręcany tą sama metodą ( zespol ) podzielę się swoimi wrażeniami. Złamanie 18 lutego. Zabieg 20 i po dwóch dniach do domu z gipsem w krztałcie korytka, z zaleceniem nie obciążania nogi + 20 zastrzyków w brzuch. Noga puchła po minucie trzymania jej na dole, więc leżenie z kulasem w górze. Po dwóch tygodniach gips powędrował w kąt bo nie dało się spac z tym dziadostwem, tak uwierał. Po miesiącu zacząłem próbować lekko stawiać złamaną nogę na ziemi. Po dwóch miesiącach, jeszcze o dwóch kulach, pierwsza kontrola i rtg. Brak zrostu. Zalecenie obciążania do 50 %. Teraz po domu chodzę bez kul na dwór zabieram jedną, samochodem jeżdżę bez większych problemów. Następna wizyta u doktora 15 czerwca i mam nadzieje że kość się zrasta skoro mogę chodzić a nawet ostrożnie stanąć na jednej (złamanej) nodze. Myślę już o rechabilitacji bo stopa trochę oporna i sztywna. Na poczatku trochę zazdrościłem "zagwoździowanym" ale teraz myślę że z blachą nie jest źle. Pozdrawiam. Odezwę się po kolejnym rtg.
Polamana Kaska

pgb1979 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Pozdrowienia Wszystkim!

Wczoraj byłam na całodziennej wycieczce, nachodziłam się jak dziki osioł, wlazłam na wulkan i pokonałam sporą deniwelację do ślicznego miasteczka.
Efekt - ból okropny, szczególnie w kostce, bo ułożenie stopy idąc pod górkę jest zupełnie niekomfortowe (coś mi się stało ze ścięgnem Achillesa), tym bardziej że przecież teren nie jest wyłożony asfaltem. Ale zęby zaciskam, a potem rehabilituj się odpoczywając w uroczej knajpce nad morzem popijając winko.
To i tak lepsze niż nudne wymachiwanie nogą w domu na kozetce. 🙂

Uwazaj na zbytnie obciaznie bo mozesz sobie zrobic dodatkowy kłopot. Mysle ze masz mały stan zapalny ścięgna achillesa i nie powinnas juz latac po górkach. Raczej oddawaj sie kąpielom słoneczno-morskim. A wogole to jaka tam pogoda teraz i ile stopni ma morze?
Nie mam stanu zapalnego. Po prostu jak się dużo chodzi, nawet zdrowe nogi mogą boleć i puchnąć, szczególnie w upale. A ta nie-do-końca zdrowa odzwyczaiła się od chodzenia, mięśnie i połączenia są sztywne i przykurczone. Dlatego wybieram ćwiczenia. 🙂
Opalać się i leżeć bez ruchu nie cierpię, więc odpada. Morze jak dla mnie za zimne (czytaj: temperatura jak w Bałtyku), więc czasem tylko nogi moczę. Ale niektórzy miłośnicy plażowania już pływają dzielnie. Brr...
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

Nie mam stanu zapalnego. Po prostu jak się dużo chodzi, nawet zdrowe nogi mogą boleć i puchnąć, szczególnie w upale. A ta nie-do-końca zdrowa odzwyczaiła się od chodzenia, mięśnie i połączenia są sztywne i przykurczone. Dlatego wybieram ćwiczenia. 🙂
Opalać się i leżeć bez ruchu nie cierpię, więc odpada. Morze jak dla mnie za zimne (czytaj: temperatura jak w Bałtyku), więc czasem tylko nogi moczę. Ale niektórzy miłośnicy plażowania już pływają dzielnie. Brr...

Myślę, że w naszej rekonwalescencji po złamaniach ruch w każdej postaci (dozwolony do stanu zdrowia) jest jak najbardziej wskazany i każdy z nas musi słuchać swojego organizmu i odpowiednio reagować na przekazywane sygnały. Baw się dobrze Kasiu!
korel

Polamana Kaska napisał(a):

korel napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Da sobie rade, to dla Marka nie pierwszyzna. Napewno teraz ma niezły odjazd na prochach. Korzystaj z tych szpitalnych dobroci Korelku, bo jak to mówią, w realu mogą posadzić za bycie na haju 😉
Mam nadzieje że będzie dobrze i że następnym razem jak Cie spotkam to nie będziesz juz stał na jednej nodze 😉

Niestety nie mam dobrych wieści. Jedną śrubke co prawda wykręcili, wyskrobali pod odłamem, zapodali czynnik zrostu. Ale już poczas operacji doktor mówił że tam jeszcze się kości przemieszczają, więc potrzebny jest spokój, gips znaczy 🙁 6 tygodni (pewnie jak zwykle x 2). Nie będę mógł jeździć, ani ubrać jeansów, jak jeszcze niedawno 🙁
Masakra, te moje kości nie zrastają się już ponad 15 miesięcy i jeszcze się ruszają ?
Tu nie ma wyboru: czy gwóźdź czy gips ? jest i gwóźdź i gips 😠
Nie napiszę tu nic mądrego poza tym, że bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki, aby rady i działania lekarza pomogły.
Wiesz że myślałem że też wiem po ponad roku wszystko o swoim złamaniu 😠 Teraz muszę jednak jeszcze dobrze przestudiowac strukturę swoich kości, ich ukrwienia, itd. 🙁
Ciągle jednak uważam, że jeśli za pierwszym razem dobrze poskładają Cię do kupy (i niech sobie wkręcają tyle śrubek ile tylko im się podoba), to będzie OK, ale jeśli coś sknocą, to trudno to poprawić 😠
Narazie wywalczyłem tylko żeby mi syntetyczny gips założyli 🙂
justeena

jacki64 napisał(a):

justeena napisał(a):

hej! Witam wszystkich! Śledzę Wasze forum juz od jakiegoś czasu...postanowiłam napisać, chociaż wszystko na temat mojej ułamanej nogi jest dla mnie jasne...ale że już od dawna forum to ma charakter wspierająco - towarzyski, to sie odzywam:-) Piszczel w 1/3 dalszej złamałam na nartach 16.01.2009, poskładaną mam metodą ZESPOL, od początku mogę wykonywac ćwiczenia, najpierw z obciązeniam ok 5 kg,po 1,5 mca ok 15 kg, a teraz od miesiąca obciążam połową ciała, chodzę czasem z jedną kulą. Zrostu nie ma. A mi powoli puszczają nerwy. Życie zawieszone od 4 miesiecy...Zawodowo porażka! Ktoś wcześniej był na tym forum z ZESPOLEM, ale teraz chyba sie nie pojawia. Chciałabym wymienic wrażenia ze zrastania 😉
Wszystkich pozdrawiam i trzymam kciuki za kości 🙂

Witaj. Jako poskręcany tą sama metodą ( zespol ) podzielę się swoimi wrażeniami. Złamanie 18 lutego. Zabieg 20 i po dwóch dniach do domu z gipsem w krztałcie korytka, z zaleceniem nie obciążania nogi + 20 zastrzyków w brzuch. Noga puchła po minucie trzymania jej na dole, więc leżenie z kulasem w górze. Po dwóch tygodniach gips powędrował w kąt bo nie dało się spac z tym dziadostwem, tak uwierał. Po miesiącu zacząłem próbować lekko stawiać złamaną nogę na ziemi. Po dwóch miesiącach, jeszcze o dwóch kulach, pierwsza kontrola i rtg. Brak zrostu. Zalecenie obciążania do 50 %. Teraz po domu chodzę bez kul na dwór zabieram jedną, samochodem jeżdżę bez większych problemów. Następna wizyta u doktora 15 czerwca i mam nadzieje że kość się zrasta skoro mogę chodzić a nawet ostrożnie stanąć na jednej (złamanej) nodze. Myślę już o rechabilitacji bo stopa trochę oporna i sztywna. Na poczatku trochę zazdrościłem "zagwoździowanym" ale teraz myślę że z blachą nie jest źle. Pozdrawiam. Odezwę się po kolejnym rtg.
Dzięki za odzew! czyli mamy badzo podobną historię. Pomimo tego, że nie mam zrostu prawie w ogóle, też chodzę na jednej kuli bez żadnch absolutnie dolegliwości. Czuję, że mogłaby też bez kul całkiem , ale boję się nabroić. Samochodem po ulicach nie jeżdże, bo również sie boję 🙂 ale próbowałam trochę i rzeczywiście jest bez problemu. Moja noga w ogóle nie puchła od początku. Biorę Venoruton Forte i czuję wewnetrznie, że pomaga 😉 Polecam, jeśli nie bierzesz niczego na żyły. Pozdrawiam!
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Nie mam stanu zapalnego. Po prostu jak się dużo chodzi, nawet zdrowe nogi mogą boleć i puchnąć, szczególnie w upale. A ta nie-do-końca zdrowa odzwyczaiła się od chodzenia, mięśnie i połączenia są sztywne i przykurczone. Dlatego wybieram ćwiczenia. 🙂
Opalać się i leżeć bez ruchu nie cierpię, więc odpada. Morze jak dla mnie za zimne (czytaj: temperatura jak w Bałtyku), więc czasem tylko nogi moczę. Ale niektórzy miłośnicy plażowania już pływają dzielnie. Brr...

Myślę, że w naszej rekonwalescencji po złamaniach ruch w każdej postaci (dozwolony do stanu zdrowia) jest jak najbardziej wskazany i każdy z nas musi słuchać swojego organizmu i odpowiednio reagować na przekazywane sygnały. Baw się dobrze Kasiu!
Dzięki Lila.
Właśnie odwołali wszystkie loty do półnicy, bo służby na lotnisku w Santorini strajkują. Już mi się humor popsuł.
Ale i tak jutro mimo zawalonej nocy idę na siłownię i basen, żeby trochę adrenaliny z siebie wycisnąć.
Polamana Kaska

korel napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

korel napisał(a):

Niestety nie mam dobrych wieści. Jedną śrubke co prawda wykręcili, wyskrobali pod odłamem, zapodali czynnik zrostu. Ale już poczas operacji doktor mówił że tam jeszcze się kości przemieszczają, więc potrzebny jest spokój, gips znaczy 🙁 6 tygodni (pewnie jak zwykle x 2). Nie będę mógł jeździć, ani ubrać jeansów, jak jeszcze niedawno 🙁
Masakra, te moje kości nie zrastają się już ponad 15 miesięcy i jeszcze się ruszają ?
Tu nie ma wyboru: czy gwóźdź czy gips ? jest i gwóźdź i gips 😠

Nie napiszę tu nic mądrego poza tym, że bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki, aby rady i działania lekarza pomogły.
Wiesz że myślałem że też wiem po ponad roku wszystko o swoim złamaniu 😠 Teraz muszę jednak jeszcze dobrze przestudiowac strukturę swoich kości, ich ukrwienia, itd. 🙁
Ciągle jednak uważam, że jeśli za pierwszym razem dobrze poskładają Cię do kupy (i niech sobie wkręcają tyle śrubek ile tylko im się podoba), to będzie OK, ale jeśli coś sknocą, to trudno to poprawić 😠
Narazie wywalczyłem tylko żeby mi syntetyczny gips założyli 🙂
Właśnie, poczytaj coś o tej hiper...coś tam, może są jakieś środki na to. Ludzie cierpią na różne hiper- i hypo- i się leczą.
LillaKorn

korel napisał(a):

Wiesz że myślałem że też wiem po ponad roku wszystko o swoim złamaniu 😠 Teraz muszę jednak jeszcze dobrze przestudiowac strukturę swoich kości, ich ukrwienia, itd. 🙁
Ciągle jednak uważam, że jeśli za pierwszym razem dobrze poskładają Cię do kupy (i niech sobie wkręcają tyle śrubek ile tylko im się podoba), to będzie OK, ale jeśli coś sknocą, to trudno to poprawić 😠
Narazie wywalczyłem tylko żeby mi syntetyczny gips założyli 🙂

święta racja, że jak czegoś na początku nie zepsują lub nie zepsuje sam pacjent to szybciej, wolniej dochodzi się do zdrowia! Korelu czy płaciłeś za swój syntetyk?
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

Właśnie odwołali wszystkie loty do półnicy, bo służby na lotnisku w Santorini strajkują. Już mi się humor popsuł.
Ale i tak jutro mimo zawalonej nocy idę na siłownię i basen, żeby trochę adrenaliny z siebie wycisnąć.

Te strajki to, żeby Ci nie było za dobrze w tych tropikach - żart!
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Wiesz że myślałem że też wiem po ponad roku wszystko o swoim złamaniu 😠 Teraz muszę jednak jeszcze dobrze przestudiowac strukturę swoich kości, ich ukrwienia, itd. 🙁
Ciągle jednak uważam, że jeśli za pierwszym razem dobrze poskładają Cię do kupy (i niech sobie wkręcają tyle śrubek ile tylko im się podoba), to będzie OK, ale jeśli coś sknocą, to trudno to poprawić 😠
Narazie wywalczyłem tylko żeby mi syntetyczny gips założyli 🙂

święta racja, że jak czegoś na początku nie zepsują lub nie zepsuje sam pacjent to szybciej, wolniej dochodzi się do zdrowia! Korelu czy płaciłeś za swój syntetyk?
Tak jest, bezahlen. Do wyboru był akurat niebieski albo biały. Wybrałem blue. Wersji niebieski metalik nie mieli 🙂

I w gratisie zrobili mi okienko na wyciągnięcie 18 klamer i kilku pętelek.
korel

Polamana Kaska napisał(a):

korel napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Nie napiszę tu nic mądrego poza tym, że bardzo Ci współczuję i trzymam kciuki, aby rady i działania lekarza pomogły.

Wiesz że myślałem że też wiem po ponad roku wszystko o swoim złamaniu 😠 Teraz muszę jednak jeszcze dobrze przestudiowac strukturę swoich kości, ich ukrwienia, itd. 🙁
Ciągle jednak uważam, że jeśli za pierwszym razem dobrze poskładają Cię do kupy (i niech sobie wkręcają tyle śrubek ile tylko im się podoba), to będzie OK, ale jeśli coś sknocą, to trudno to poprawić 😠
Narazie wywalczyłem tylko żeby mi syntetyczny gips założyli 🙂
Właśnie, poczytaj coś o tej hiper...coś tam, może są jakieś środki na to. Ludzie cierpią na różne hiper- i hypo- i się leczą.
Przed zabiegiem myślałem że to przynajmniej hipochondria, a tam w środku nogi full zrost. A tu ani hipochondrii ani zrostu 🙁
LillaKorn

korel napisał(a):

Tak jest, bezahlen. Do wyboru był akurat niebieski albo biały. Wybrałem blue. Wersji niebieski metalik nie mieli 🙂

I w gratisie zrobili mi okienko na wyciągnięcie 18 klamer i kilku pętelek.

Zawsze możesz zawiązać żółtą wstążeczkę!
LillaKorn

korel napisał(a):

Przed zabiegiem myślałem że to przynajmniej hipochondria, a tam w środku nogi full zrost. A tu ani hipochondrii ani zrostu 🙁

Nikt nie mówił, że będzie łatwo a chłopaki podobno nie płaczą! A tak na poważnie dość niemiła niespodzianka we wnętrzu twoich kości!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Tak jest, bezahlen. Do wyboru był akurat niebieski albo biały. Wybrałem blue. Wersji niebieski metalik nie mieli 🙂

I w gratisie zrobili mi okienko na wyciągnięcie 18 klamer i kilku pętelek.

Zawsze możesz zawiązać żółtą wstążeczkę!
Jak Ci wspominałem, nie jestem fanem naszych lig wszelakich i nie wiem jak by zareagowali tubylcy tzn. Ruch Gorzów, Górnik Zabrze albo "Bagietka" Piekary (żart !), ale na pewno jakiś klub tu też jest.

Wtedy być może musiałbym bezahlen na drugą nogę 🙁 😉
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Przed zabiegiem myślałem że to przynajmniej hipochondria, a tam w środku nogi full zrost. A tu ani hipochondrii ani zrostu 🙁

Nikt nie mówił, że będzie łatwo a chłopaki podobno nie płaczą! A tak na poważnie dość niemiła niespodzianka we wnętrzu twoich kości!

Nie płaczę ... ale jest mi smutno ... 🙁

LillaKorn

korel napisał(a):

Jak Ci wspominałem, nie jestem fanem naszych lig wszelakich i nie wiem jak by zareagowali tubylcy tzn. Ruch Gorzów, Górnik Zabrze albo "Bagietka" Piekary (żart !), ale na pewno jakiś klub tu też jest.

Wtedy być może musiałbym bezahlen na drugą nogę 🙁 😉

Ja obiecałam znajomemu ligowemu antagoniście z Krakowa zdjęcie swojego gipsu z zawiązanym na nim szalikiem klubowym. Ma do wyboru: Arka albo Cracowia!
LillaKorn

korel napisał(a):

Nie płaczę ... ale jest mi smutno ... 🙁

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.....

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Nie płaczę ... ale jest mi smutno ... 🙁

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.....

No właśnie ten spokój mnie niepokoi ... 😠

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Nie płaczę ... ale jest mi smutno ... 🙁

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.....

No właśnie ten spokój mnie niepokoi ... 😠

Jednym słowem czekamy na tsunami kostniny! Dzisiaj zamknęłam oczy i obciążyłam swoją nóżkę do 27 kg (zabolało)

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Jak Ci wspominałem, nie jestem fanem naszych lig wszelakich i nie wiem jak by zareagowali tubylcy tzn. Ruch Gorzów, Górnik Zabrze albo "Bagietka" Piekary (żart !), ale na pewno jakiś klub tu też jest.

Wtedy być może musiałbym bezahlen na drugą nogę 🙁 😉

Ja obiecałam znajomemu ligowemu antagoniście z Krakowa zdjęcie swojego gipsu z zawiązanym na nim szalikiem klubowym. Ma do wyboru: Arka albo Cracowia!
To jaki ten kolr gipsu masz: czerwony, biały czy w pasy ? No bo wtedy masz Cracovię. Niebieski bardzie pasuje jako element kolorów Wisły. Niebepieczeństwo czyha z jednej i dugiej strony :mad:
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój.....

No właśnie ten spokój mnie niepokoi ... 😠

Jednym słowem czekamy na tsunami kostniny! Dzisiaj zamknęłam oczy i obciążyłam swoją nóżkę do 27 kg (zabolało)

Przynajmniej wiesz że jak boli to żyjesz 🙂

LillaKorn

korel napisał(a):

To jaki ten kolr gipsu masz: czerwony, biały czy w pasy ? No bo wtedy masz Cracovię. Niebieski bardzie pasuje jako element kolorów Wisły. Niebepieczeństwo czyha z jednej i dugiej strony :mad:

Mam na półce kolekcję szalików drużyn ligowych więc zawsze mogę coś wybrać!

LillaKorn

korel napisał(a):

Przynajmniej wiesz że jak boli to żyjesz 🙂

Rozumiem, że mam cisnąć dalej to może osiągnę magiczne 30 kg i 28.05 pozbędę się gipsu!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Przynajmniej wiesz że jak boli to żyjesz 🙂

Rozumiem, że mam cisnąć dalej to może osiągnę magiczne 30 kg i 28.05 pozbędę się gipsu!

Ja bym cisnął. A jak dowiesz się przypadkiem na kontroli że masz kości hiper...tego (czego nie życzę), to i tak przecież masz nogę w gipsie 🙂

LillaKorn

korel napisał(a):

Ja bym cisnął. A jak dowiesz się przypadkiem na kontroli że masz kości hiper...tego (czego nie życzę), to i tak przecież masz nogę w gipsie 🙂

No właśnie trochę dlugo to trwa. Chciałabym, żeby już był 28.05!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

To jaki ten kolr gipsu masz: czerwony, biały czy w pasy ? No bo wtedy masz Cracovię. Niebieski bardzie pasuje jako element kolorów Wisły. Niebepieczeństwo czyha z jednej i dugiej strony :mad:

Mam na półce kolekcję szalików drużyn ligowych więc zawsze mogę coś wybrać!
Aż tak ?
Rozumiem, że jak idziesz na mecz, to na wszelki wypadek bierzesz dwa szaliki :lol:
LillaKorn
Narazie muszę kończyć, bo zajechał powóz, który mnie zawiezie na magnetronic po którym nastąpi tsunami mojej kostniny! Cześć!
korel

Ja też wolałbym się obudzić za pół roku (to wystarczy na gips, ale lepiej wziąć dokładkę) 🙂

Albo najlepiej w styczniu 2008, przed wypadkiem 🙂

korel

LillaKorn napisał(a):

Narazie muszę kończyć, bo zajechał powóz, który mnie zawiezie na magnetronic po którym nastąpi tsunami mojej kostniny! Cześć!

Wiara czyni cuda 🙂 Powodzenia 🙂

mago69

Witam ponownie.Juz wiem, skad bol i spuchniecie.Tromboza...a skad, nie wiem.Rajstopka byla, chodzenie bylo.Byl tylko brak cwiczen...ale to raczej nie z tego...

Cierpie, bo boli, ale Ty Korel masz gorzej...trzymam za Cie, chlopie.