Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 301 z 977

riviolla

Lilla a wiesz co mi powiedział lekarz na ostatnim obchodzie?

Ja: Panie doktorze, czy teraz będę mogła zacząć obciążać tę nogę?

On: Tak...

Ja: Ale w jakim stopniu?

On: Stopniowo coraz bardziej.

:lol:

Może w czwartek dowiem się więcej w przychodni rehabilitacyjnej... 😠

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Nie możesz podpierać się na gipsie podczas chodzenia ?

Mogę do 30 kg. Robię to wtedy kiedy robię przystanek. Wtedy nie stoję jak czapla tylko lekko podpieram się gipsem!
30 kg na jedną nogę to całkiem sporo, to na dwie aż 60 kg. Może jednak spróbować chodzić z tym gipsem jak w bucie, opierając się na nim 😠
Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂
korel

mago69 napisał(a):

hejka.moj len znou wygral, ale ta cholerna noga nie dopuszcza.znow pucnie i boli, wiec sie usprawedliwiam...wiem, wiem..nieslusznie...ale na serio, nie mam sily sie meczyc z bolem...

Mago, to lepiej może pokaż jakiemuś specowi tę nogę, skoro tak boli i puchnie. Dawno robiłaś RTG ? Może sprawdzić pod rentgenem 😠

korel

riviolla napisał(a):

Lilla a wiesz co mi powiedział lekarz na ostatnim obchodzie?

Ja: Panie doktorze, czy teraz będę mogła zacząć obciążać tę nogę?
On: Tak...
Ja: Ale w jakim stopniu?
On: Stopniowo coraz bardziej.

:lol:

Może w czwartek dowiem się więcej w przychodni rehabilitacyjnej... 😠

Wiem co tam usłyszysz:
Ty: Ale ile kilogramów ?
On: No nie żeby tam od razu w kilogramach, ale stopniowo coraz bardziej 🙂
LillaKorn

korel napisał(a):

30 kg na jedną nogę to całkiem sporo, to na dwie aż 60 kg. Może jednak spróbować chodzić z tym gipsem jak w bucie, opierając się na nim 😠
Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂

Te 30 kilo to pobożne życzenie pana doktora, które wyraził 2 tygodnie temu. Natomiast 6 tygodni wcześniej bąknął, że można sobie "ponaciskać" na wadze łazienkowej. Więc sobie ponaciskałam do progu bólu max 12 kg po czym poszłam na wizytę (tę 2 tygodnie temu) a pan doktor przyjrzał się gipsowi i zapytał czemu nie jest uszargany, bo jak nie jest zabrudzony tzn. noga nie była obciążana i dlatego sie NIE ZROSłO (he, he) (następnym razem wejdę w jakieś błotko aby było kolorowo!). Wtedy powiedział, że obciążenie powinno wynosić połowę wagi czyli w moim wypadku 30 kg. Aktualnie wyciskam na wadze 20 kg.
LillaKorn

mago69 napisał(a):

hejka.moj len znou wygral, ale ta cholerna noga nie dopuszcza.znow pucnie i boli, wiec sie usprawedliwiam...wiem, wiem..nieslusznie...ale na serio, nie mam sily sie meczyc z bolem...

Nieśmiało powiem, że ona ta noga chyba się przypomina o te ćwiczonka!

LillaKorn

riviolla napisał(a):

Lilla a wiesz co mi powiedział lekarz na ostatnim obchodzie?

Ja: Panie doktorze, czy teraz będę mogła zacząć obciążać tę nogę?
On: Tak...
Ja: Ale w jakim stopniu?
On: Stopniowo coraz bardziej.

:lol:

Może w czwartek dowiem się więcej w przychodni rehabilitacyjnej... 😠

Mój doktor powiedział proszę sobie ponaciskać a potem powiedział, że naciskałam za mały ciężar! Szczegóły powyżej.
korel

LillaKorn napisał(a):

mago69 napisał(a):

hejka.moj len znou wygral, ale ta cholerna noga nie dopuszcza.znow pucnie i boli, wiec sie usprawedliwiam...wiem, wiem..nieslusznie...ale na serio, nie mam sily sie meczyc z bolem...

Nieśmiało powiem, że ona ta noga chyba się przypomina o te ćwiczonka!
Coś w tym jest, Mago chyba nie uruchomiła "pompy mięśiowej" więc i krew i limfa nie odływa z dołu w górę, to i puchnie.

Ale że boli, to chyba jednak komuś trzeba pokazać.
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

30 kg na jedną nogę to całkiem sporo, to na dwie aż 60 kg. Może jednak spróbować chodzić z tym gipsem jak w bucie, opierając się na nim 😠
Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂

Te 30 kilo to pobożne życzenie pana doktora, które wyraził 2 tygodnie temu. Natomiast 6 tygodni wcześniej bąknął, że można sobie "ponaciskać" na wadze łazienkowej. Więc sobie ponaciskałam do progu bólu max 12 kg po czym poszłam na wizytę (tę 2 tygodnie temu) a pan doktor przyjrzał się gipsowi i zapytał czemu nie jest uszargany, bo jak nie jest zabrudzony tzn. noga nie była obciążana i dlatego sie NIE ZROSłO (he, he) (następnym razem wejdę w jakieś błotko aby było kolorowo!). Wtedy powiedział, że obciążenie powinno wynosić połowę wagi czyli w moim wypadku 30 kg. Aktualnie wyciskam na wadze 20 kg.
Znaczy, chciał żebyś w tym chodziła jak w botku. Tak jak myślałem 30 kg na jedną nogę, to jak chodzić o 2 nogach.
Ciekawe że bolało Cię przy 12 kg, ale widzę że postęp jest, bo 20 kg wyciskasz. Moim zdaniem nie powinnaś jej (tej nogi w Twoim Blahniku :lol:) już huśtać, tylko po prostu opierać się na niej przy każdym kroku, ile dasz radę.
LillaKorn

korel napisał(a):

Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂

Mój gips jest w kolorze niebieskim (klasyczne indygo) więc wystarczy dodać żółtą wstążeczkę i można "biec" na meczyk piłkarski w naszym mieście!

LillaKorn

korel napisał(a):

Znaczy, chciał żebyś w tym chodziła jak w botku. Tak jak myślałem 30 kg na jedną nogę, to jak chodzić o 2 nogach.
Ciekawe że bolało Cię przy 12 kg, ale widzę że postęp jest, bo 20 kg wyciskasz. Moim zdaniem nie powinnaś jej (tej nogi w Twoim Blahniku :lol:) już huśtać, tylko po prostu opierać się na niej przy każdym kroku, ile dasz radę.

I ty Brutusie przeciwko mnie? (Doktor chciał a nie powiedział!)
LillaKorn

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Znaczy, chciał żebyś w tym chodziła jak w botku. Tak jak myślałem 30 kg na jedną nogę, to jak chodzić o 2 nogach.
Ciekawe że bolało Cię przy 12 kg, ale widzę że postęp jest, bo 20 kg wyciskasz. Moim zdaniem nie powinnaś jej (tej nogi w Twoim Blahniku :lol:) już huśtać, tylko po prostu opierać się na niej przy każdym kroku, ile dasz radę.

I ty Brutusie przeciwko mnie? (Doktor chciał a nie powiedział!)
Te 20kg to dzisiejszy osiąg! W końcu z każdym dniem jest bliżej wyzdrowienia, prawda?
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂

Mój gips jest w kolorze niebieskim (klasyczne indygo) więc wystarczy dodać żółtą wstążeczkę i można "biec" na meczyk piłkarski w naszym mieście!
W takich botkach musisz wzbudzać zazdrość.

Te kolory to Arka ?
LillaKorn

korel napisał(a):

Te kolory to Arka ?

Jak mawia jeden pan w TV jest to oczywista oczywistość!

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Może to nie Manolo Blachnik, ale jak przystroisz jakąś tapetką, nikomu nie przyjdzie do głowy, że to nie jakis extra fashion 🙂

Mój gips jest w kolorze niebieskim (klasyczne indygo) więc wystarczy dodać żółtą wstążeczkę i można "biec" na meczyk piłkarski w naszym mieście!

W takich botkach musisz wzbudzać zazdrość.

I z tej zazdrości na meczu Derbow'ym mogą człowiekowi złamać drugą nogę!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Te kolory to Arka ?

Jak mawia jeden pan w TV jest to oczywista oczywistość!
Dla mnie to nie oczywista oczywistość, ale ten zestaw kolorów przypadkiem znam. Jestem kibicem z czystego patriotyzmu jak "grają nasi i wygrywają", reszta nie bardzo mnie interesuje, bo chyba nie mamy też specjalnie co podziwiać i niestety mam o naszych królach boisk bardzo określone zdanie 🙁

W Twoim mieście kuśtykałem po plaży o kulach pod koniec października. Pogoda piękna, ale zasuwać po piachu o kulach było ciężko (8 miesięcy po wypadku).
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Mój gips jest w kolorze niebieskim (klasyczne indygo) więc wystarczy dodać żółtą wstążeczkę i można "biec" na meczyk piłkarski w naszym mieście!

W takich botkach musisz wzbudzać zazdrość.

I z tej zazdrości na meczu Derbow'ym mogą człowiekowi złamać drugą nogę!

Masz rację, przemaluj drugą nogę dla równowagi na barwy Lechii (dobrze trafiłem ?)

LillaKorn

korel napisał(a):

Masz rację, przemaluj drugą nogę dla równowagi na barwy Lechii (dobrze trafiłem ?)

Człowieku tak źle mi życzysz? Toż by mi w domu już tę nogę złamali!

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Te kolory to Arka ?

Jak mawia jeden pan w TV jest to oczywista oczywistość!
Dla mnie to nie oczywista oczywistość, ale ten zestaw kolorów przypadkiem znam. Jestem kibicem z czystego patriotyzmu jak "grają nasi i wygrywają", reszta nie bardzo mnie interesuje, bo chyba nie mamy też specjalnie co podziwiać i niestety mam o naszych królach boisk bardzo określone zdanie 🙁

W Twoim mieście kuśtykałem po plaży o kulach pod koniec października. Pogoda piękna, ale zasuwać po piachu o kulach było ciężko (8 miesięcy po wypadku).
Cieszę się, że znasz troszkę moje miasto! Ja też kibicuję naszym bo ta drużyna (niezbyt mocna) jest cząstką naszego miejsca na ziemi! Skoro "kicałeś " o kulach na plaży to już wiesz, że lato dla mnie jest kompletnie stracone!
LillaKorn
Hej! Panie Korelu welfloniki i antybiotyki na miejscu? Głupi Jasiek też? życzę Ci powodzenia w Twojej twarzowej szpitalnej spódniczce. Twoje nogi a w szczególności ta kontuzjowana wzbudzą zachwyt panów traumatologów. Niech się dzielnie sprawią. Trzymaj się!
denoviro
Czy wam też tak głośno się zrasta bo mi tak trzeszczy podczas zrostu że spać nie daje 🙂
LillaKorn

denoviro napisał(a):

Czy wam też tak głośno się zrasta bo mi tak trzeszczy podczas zrostu że spać nie daje 🙂

?????????????to już wiem dlaczego moje nie zrośnięte

mago69

hehe..tego to nie slyszalam, ze trzeszczy podczas spania i zrostu:)

No, ale macie ludziska racje z tymi cwiczonkami i bolem nogi.Mysle, ze bol to od tego, ze nie cwicze, a do lekarza na pewno pojde, bo mam jakis wylewik i w tym wlasnie miejscu noga jest spuchnieta i bolaca..nie wspominajac o kolorkach:)

Pozdrawiam, znowu na prochach, bo inaczej sie nie da:) i trzymam uparcie za Korelka:)

Lilla...co ze wstazeczka?🙂

LillaKorn

mago69 napisał(a):

Pozdrawiam, znowu na prochach, bo inaczej sie nie da:) i trzymam uparcie za Korelka:)
Lilla...co ze wstazeczka?🙂

Korel już odpłynął na głupim jaśku i śni o jutrzejszym łożu boleści!
riviolla
A po 5 pobudka! Mierzymy temperaturkę! 😉
LillaKorn

riviolla napisał(a):

A po 5 pobudka! Mierzymy temperaturkę! 😉

A potem wywlekamy na salkę operacyjną!

Gocha5

LillaKorn napisał(a):

riviolla napisał(a):

A po 5 pobudka! Mierzymy temperaturkę! 😉

A potem wywlekamy na salkę operacyjną!

Same przyjemności. Korel powodzenia!!!

Piter

Da sobie rade, to dla Marka nie pierwszyzna. Napewno teraz ma niezły odjazd na prochach. Korzystaj z tych szpitalnych dobroci Korelku, bo jak to mówią, w realu mogą posadzić za bycie na haju 😉

Mam nadzieje że będzie dobrze i że następnym razem jak Cie spotkam to nie będziesz juz stał na jednej nodze 😉

Polamana Kaska

mago69 napisał(a):

hehe..tego to nie slyszalam, ze trzeszczy podczas spania i zrostu:)
No, ale macie ludziska racje z tymi cwiczonkami i bolem nogi.Mysle, ze bol to od tego, ze nie cwicze, a do lekarza na pewno pojde, bo mam jakis wylewik i w tym wlasnie miejscu noga jest spuchnieta i bolaca..nie wspominajac o kolorkach:)

Chyba Mago niestety tak. Jak poszłam na siłownię, facet dał mi ćwiczenie na mięśnie łydki. Chodzić potem nie mogłam - poważnie. Z tego wynika, że te mięśnie, więzadła, ścięgna i co tam jeszcze kompletnienie przykurczone. Bolało też na drugi dzien, ale na trzeci przeszło.
Polamana Kaska

Pozdrowienia Wszystkim!

Wczoraj byłam na całodziennej wycieczce, nachodziłam się jak dziki osioł, wlazłam na wulkan i pokonałam sporą deniwelację do ślicznego miasteczka.

Efekt - ból okropny, szczególnie w kostce, bo ułożenie stopy idąc pod górkę jest zupełnie niekomfortowe (coś mi się stało ze ścięgnem Achillesa), tym bardziej że przecież teren nie jest wyłożony asfaltem. Ale zęby zaciskam, a potem rehabilituj się odpoczywając w uroczej knajpce nad morzem popijając winko.

To i tak lepsze niż nudne wymachiwanie nogą w domu na kozetce. 🙂