Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 300 z 977

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

Ale pojutrze będzie spektakl "białej sukienki" 🙁 To jest takie białe (ew. zielone) wdzianko, które przywdziewają wszyscy jak jadą na blok operacyjny. Znasz to na pewno.

Ale siostrzyczki facetom perfidnie z reguły wynajdują taką baaaaaardzo krótką spódniczkę, oczywiście pod którą facet nie ma żadnej bielizny. W Piekarach na blok operacyjny wiozą gościa w tym przykrótkim wdzianku na wózku 2 siostrzyczki, a winda jest cala w lustrach od podłogi do sufitu. Oczywiśce po drodze dosiadają się do windy inne siostrzyczki. W tych okolicznościach - masakra :lol:

A ja myślałam, że krótkie spódniczki to domena zgrabnych dziewcząt!
No właśnie w tym widać całą perfidię siostrzyczek oddziałowych 😉

Jakoś mało przypominałem zgrabną laskę w takiej sukience 🙂 Mimo, że do operacji miałem jedną nogę ogoloną. Na szczeście tylko między kostką a kolanem 🙂

PS. Chodziło mi o "sukienki" operacyjne oczywiście, a nie spódniczki.
LillaKorn

korel napisał(a):

Jakoś mało przypominałem zgrabną laskę w takiej sukience 🙂 Mimo, że do operacji miałem jedną nogę ogoloną. Na szczeście tylko między kostką a kolanem 🙂

PS. Chodziło mi o "sukienki" operacyjne oczywiście, a nie spódniczki.

Dobrze, że mi wyjaśniłeś, bo już myślałam, ze takowe nosisz w realu!
Polamana Kaska

Drodzy Połamańcy,

Na parę dni odstawiłam nudną, ale jakże potrzebną rehabilitację w domu (ta siłownia, o której wspomniałam jest o wiele ciekawsza, bo przynajmniej człowiek czuje, że ćwiczy). Aktualnie rehabilituję się na słońcu wyspy Santorini. Jest super, chociaż podróż samolotem nie należała do przyjemnych, bo nie ma co zrobić z nogą (moja gorsza połowa służyła za podpórkę). Na lotnisku w jednej bramce zapikało, w drugiej nie. 🙂

A propos zgrabnych dziewczynek, krótkich sukienek i szortów, mimo moich paskudnych blizn na nodze, opuchniętego i z reguły czerwono-fioletowego kolanka, maszeruję dzielnie w krótkich spodenkach, żeby nóża sobie poodychałą świeżym powietrzem.

Korel, trzymam kciuki! Na pewno w zielonym Ci do twarzy! 🙂

LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

A propos zgrabnych dziewczynek, krótkich sukienek i szortów, mimo moich paskudnych blizn na nodze, opuchniętego i z reguły czerwono-fioletowego kolanka, maszeruję dzielnie w krótkich spodenkach, żeby nóża sobie poodychałą świeżym powietrzem.

Korel, trzymam kciuki! Na pewno w zielonym Ci do twarzy! 🙂

Kasiu! Gratuluję wspaniałej podróży! Twoja nózia napewno świetnie się prezentuje w słońcu i otaczającym Cię dolce vitae! Twoja połowa nieźle się spisała!
Polamana Kaska

mago69 napisał(a):

Lilla...nie dopadl mnie len, tylko przerazenie, jak przeczytalam o tym zestawie cwiczen, ktory jeszcze doprawila Kaska...Ludzie!!!!

Mago, powiem więcej, tak mi się ta siłownia spodobała (do tej pory nie uczęszczałam), że chyba będę regularnie chadzać. Przyda się wzmocnienie mięśni, bo w przyszłą zimę mam zamiar znowu spędzić na nartach.

Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

A propos zgrabnych dziewczynek, krótkich sukienek i szortów, mimo moich paskudnych blizn na nodze, opuchniętego i z reguły czerwono-fioletowego kolanka, maszeruję dzielnie w krótkich spodenkach, żeby nóża sobie poodychałą świeżym powietrzem.

Korel, trzymam kciuki! Na pewno w zielonym Ci do twarzy! 🙂

Kasiu! Gratuluję wspaniałej podróży! Twoja nózia napewno świetnie się prezentuje w słońcu i otaczającym Cię dolce vitae! Twoja połowa nieźle się spisała!
Noo, ta moja gorsza połowa spisała się na medal.
Nózia jest brzydka, liliowa, ale co tam.. Pełno tu grubych emerytów, więc nie muszę się starać. 🙂
riviolla

Polamana Kaska napisał(a):

Na lotnisku w jednej bramce zapikało, w drugiej nie. 🙂

Kaska super!!! Wypoczywaj i ciesz się wspaniałymi wakacjami! 🙂

Jak to było na tej bramce? Tłumaczyłaś się jakoś? 😉
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Byłam Dzisiaj na corocznym otwarciu sezonu żeglarskiego w naszym klubie. żal mnie srogi ścisnął, że ten sezon to baj baj....

Lila, nie martw się, mimo że ja się szybciej goję, też w tym roku muszę pożegnać się z różnymi atrakcjami - wspinaniem, wchodzeniem na szczyty górskie itp.
Ale jako niepoprawna optymistka staram się jak zawsze znaleźć jakąś alternatywę - nie uda się zrobić tego czy tamtego, uda się coś innego. Plany są po to, żeby je modyfikować. 🙂
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

Nózia jest brzydka, liliowa, ale co tam.. Pełno tu grubych emerytów, więc nie muszę się starać. 🙂

To trzymamy kciuki za nózię niech się szybko regeneruje a jej posiadaczka korzysta z uroków słoneczka!

Polamana Kaska

riviolla napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Na lotnisku w jednej bramce zapikało, w drugiej nie. 🙂

Kaska super!!! Wypoczywaj i ciesz się wspaniałymi wakacjami! 🙂

Jak to było na tej bramce? Tłumaczyłaś się jakoś? 😉
Przejechali wykrywaczem, powiedzialam, że nic nie znajdą bo mam żelastwo w nodze. (na wszelki wypadek wzięłam papiery i foty).

Cieszę się bardzo, wracam już w piątek, żeby dalej tyrać na siłowni! 🙂

Mam nadzieję, że u Ciebie po operacji wszystko dobrze.
Piter

korel napisał(a):

Piotrek, a tak w ogóle skąd u Ciebie w stopce: "Wiecznie pod górę..." ? :rolleyes:

Robisz za Syzyfa ? 🙂

Hehe, otóż rzeczywiscie chyba robie za Syzyfa... 😠

Zawsze jak już coś uda się wyleczyć to od razu pojawiają się nowe nieprzewidywalne problemy. A nawet abstrahując od tematu zdrowia to i tak bardzo często życie układa mi się pod górkę. Może kiedyś zaświeci jakieś światełko... byle nie w tunelu 😉
mago69

korel napisał(a):

mago69 napisał(a):

swiete slowa Korel...tylko ten len to silniejszy ode mnie...
a ja Lilla z kolei nie mam uda...lydka ujdzie w tloku:)

Mago, zabierz ze sobą swojego lenia na rehabilitację 🙂

Udo chyba nawet łatwiej się odbudowuje, na to jest pełno ćwiczeń. Praktycznie każde które ćwiczy łydke, to i tak napina udo. To co opisał powyżej Piotrek i Kaśka jest idealne. Jak masz do odbudowy mięsień czteroglowy to wypadnie po 2 głowy na Ciebie i 2 na Twojego lenia :lol:
hahaha...ale dzieki..jutro na pewno pojde...:(ten len robi taka mine, nie ja...🙂
mago69

Polamana Kaska napisał(a):

mago69 napisał(a):

Lilla...nie dopadl mnie len, tylko przerazenie, jak przeczytalam o tym zestawie cwiczen, ktory jeszcze doprawila Kaska...Ludzie!!!!

Mago, powiem więcej, tak mi się ta siłownia spodobała (do tej pory nie uczęszczałam), że chyba będę regularnie chadzać. Przyda się wzmocnienie mięśni, bo w przyszłą zimę mam zamiar znowu spędzić na nartach.
zazdroszcze pobytu na santorini, a co do silowni na pewno masz racje.kiedys chodzilam i wiem co to jest....juz sie za tym stesknilam, wiec w koncu wezme swego lenia i zaprowadzee, moze i jemu sie spodoba...:)OBY!!
wybiore sie tez w koncu na basen z cora...ona poplywa, ja pomacham noga...🙂
mago69
Korel...trzymam za Ciebie kciuki!!
LillaKorn

mago69 napisał(a):

hahaha...ale dzieki..jutro na pewno pojde...:(ten len robi taka mine, nie ja...🙂

Walcz Mago walcz!

agula

pgb1979 napisał(a):

korel napisał(a):

Piotrek, a tak w ogóle skąd u Ciebie w stopce: "Wiecznie pod górę..." ? :rolleyes:

Robisz za Syzyfa ? 🙂

Hehe, otóż rzeczywiscie chyba robie za Syzyfa... 😠

Zawsze jak już coś uda się wyleczyć to od razu pojawiają się nowe nieprzewidywalne problemy. A nawet abstrahując od tematu zdrowia to i tak bardzo często życie układa mi się pod górkę. Może kiedyś zaświeci jakieś światełko... byle nie w tunelu 😉
Piotruś chcesz o tym pogadać???zawsze pociągała mnie psychologia kliniczna 😉

i pamiętaj - nie idź w stronę światła 🙂
agula

korel napisał(a):

A

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Ci w Piekarach na szczęście swoją uniwersalnośc mają ograniczoną 🙂 Bo moje piętro to oddział tylko męski 🙁 i tylko od nóg i to z wyłączeniem kolana. Dalej już nie ma specjalizacji, np. od nogi lewej (w odróżnienu od prawej) :lol:
Nade mną sa piętra od samych kolan, łokci, bioder, rąk i od kobiet. Ciekawe że ten od kobiet jest za to całkowicie uniwersalny - obejmuje wszystkie kości u kobiet 😠

hmmm to przez odmienną budowę facetów-Wy jesteście bardziej złożeni...i stwarzacie wiecej trudności z zebraniem do kupy :lol: korel trzymam kciuki 😛 u rąk i nóg 🙂
Agula, to że faceci i kobitki mają odmienne budowy to rozumiem i to nawet mi pasi ... 😉
Ale mam wątpliwości, kto jest w ogóle bardziej złożony znaczy skomplikowany ? ... 🙂

faceci!my nie potrzebujemy odrębnych pięter na leczenie.. 😛
korel

agula napisał(a):

korel napisał(a):

A

agula napisał(a):

hmmm to przez odmienną budowę facetów-Wy jesteście bardziej złożeni...i stwarzacie wiecej trudności z zebraniem do kupy :lol: korel trzymam kciuki 😛 u rąk i nóg 🙂

Agula, to że faceci i kobitki mają odmienne budowy to rozumiem i to nawet mi pasi ... 😉
Ale mam wątpliwości, kto jest w ogóle bardziej złożony znaczy skomplikowany ? ... 🙂

faceci!my nie potrzebujemy odrębnych pięter na leczenie.. 😛
No i nie macie traumy z tymi sukienkami 🙂

Ja też jakoś przeżyję, w końcu dookoła sami traumatolodzy 🙂
riviolla

korel napisał(a):

No i nie macie traumy z tymi sukienkami 🙂

Jak to nie? 😛 Mamy podwójną! Te sukienki mają też wieeeelki dekolt! 😉

korel

agula napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

korel napisał(a):

Piotrek, a tak w ogóle skąd u Ciebie w stopce: "Wiecznie pod górę..." ? :rolleyes:

Robisz za Syzyfa ? 🙂

Hehe, otóż rzeczywiscie chyba robie za Syzyfa... 😠

Zawsze jak już coś uda się wyleczyć to od razu pojawiają się nowe nieprzewidywalne problemy. A nawet abstrahując od tematu zdrowia to i tak bardzo często życie układa mi się pod górkę. Może kiedyś zaświeci jakieś światełko... byle nie w tunelu 😉
Piotruś chcesz o tym pogadać???zawsze pociągała mnie psychologia kliniczna 😉

i pamiętaj - nie idź w stronę światła 🙂
Tak, trzeba Piotrka nawrócić, wiadomo że życie to nie je bajka 😉

Ale w końcu to zawsze lepiej wspinać się pod górę (a może nawet zdobywać szczyty ! ... że tak powiem górnolotnie), niż spadać na ... twarz 🙂

To trochę tak jak z wchodzeniem po schodach o kulach 🙂
korel

riviolla napisał(a):

korel napisał(a):

No i nie macie traumy z tymi sukienkami 🙂

Jak to nie? 😛 Mamy podwójną! Te sukienki mają też wieeeelki dekolt! 😉

Fajnie... 🙂

LillaKorn

korel napisał(a):

To trochę tak jak z wchodzeniem po schodach o kulach 🙂

Tylko ile można?

LillaKorn
Jak tam p. Korelu zarządzili już post?
korel

LillaKorn napisał(a):

Jak tam p. Korelu zarządzili już post?

Niestety jeszcze nie 🙁 Więc obawiam się co mi zarządzą przed zabiegiem ... 😉

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

To trochę tak jak z wchodzeniem po schodach o kulach 🙂

Tylko ile można?

Musisz, Lilla, musisz !

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Jak tam p. Korelu zarządzili już post?

Niestety jeszcze nie 🙁 Więc obawiam się co mi zarządzą przed zabiegiem ... 😉

Racja, racja jest jeszcze coś dodatkowego!

LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

To trochę tak jak z wchodzeniem po schodach o kulach 🙂

Tylko ile można?

Musisz, Lilla, musisz !

Jeszcze miesiąc i będę leczyć nadgarstki, łokcie i kręgosłup!

korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Tylko ile można?

Musisz, Lilla, musisz !
Jeszcze miesiąc i będę leczyć nadgarstki, łokcie i kręgosłup!
No ale masz już lekki gips 🙂

Musisz robić często przerwy podczas spacerków 🙂

Nie możesz podpierać się na gipsie podczas chodzenia ?
LillaKorn

korel napisał(a):

Nie możesz podpierać się na gipsie podczas chodzenia ?

Mogę do 30 kg. Robię to wtedy kiedy robię przystanek. Wtedy nie stoję jak czapla tylko lekko podpieram się gipsem!

mago69
hejka.moj len znou wygral, ale ta cholerna noga nie dopuszcza.znow pucnie i boli, wiec sie usprawedliwiam...wiem, wiem..nieslusznie...ale na serio, nie mam sily sie meczyc z bolem...