riviolla napisał(a):
Powiem Wam że podziwiam Was - te osoby które jeżdżą komunikacją miejską o kulach, szczególnie dwóch. Ja się zwyczajnie boję - przede wszystkim tego że bym nie weszła albo się przewróciła albo drzwi by się zamknęły w niewłaściwym momencie... Na razie sobie tego nie wyobrażam. Metrem może bym sama pojechała ale autobusem - na pewno nie!
Ja z kolei przeżyłam swoje pierwsze od kilku miesięcy doświadczenia z ruchomymi schodami i chodnikami na lotniskach. Ale jakoś poszło ośle...
Oczywiście wszędzie byliśmy ostatni w kolejce, mimo że usiłowałam biec za moją gorszą połową (ehkm... biec!).