Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 310 z 977

mago69

riviolla napisał(a):

Ja do tej pory jeszcze nie doświadczyłam tej znieczulicy autobusowej bo póki co wszędzie wozi mnie mąż, a jak nie mam wyjścia to korzystam z taksówki. W innych miejscach ludzie raczej są mili, pomocni... Ale zdaję sobie sprawę z tego że problem istnieje 🙁 Wydaje mi się że do takich ludzi często nie dociera jak to jest nie móc normalnie chodzić czy stać. A co gorsza część ma taką naturę że jak widzi kulawego w autobusie to myśli: "Jak masz siłę jechać autobusem i dojść na przystanek, to i w autobusie możesz sobie postać." albo: "Jeszcze się obrazi że go traktuję jak kalekę i co będzie? Po co sobie przysparzać problemów?" więc lepiej udawać że się nic nie widzi...

hehehe...swieta prawda:)

Piter
Kto wie jak tu sobie załatwic sanatorium w miare szybko? Czy trzeba isc do NFZtu gadac czy z lekarzem 1. kontaktu czy z ortopedą? Musze jechac do sanatorium bo inaczej sie nie wylecze, praca zabiera mi duzo czasu i nie moge chodzic przez to na rehabilitacje... 😠 Pozdrowionka dla Was moi połamańcy.
Anika1979
W miare szybko to prywatnie:)choc obdzwoniłam kilka i teraz sezon i miejsc nie ma.Mozesz isc do lekarza pierwszego kontaktu lub ortopedy którys z nich wypisze wniosek i złozysz go w NFZ ale to nie trwa szybko -na realizacje maja od 12-18 miesiecy wiec sam rozumiesz.Radze zorientowac sie w ZUS poniewaz jest taki program prewencja rentowa ale pewnie o tym nikt nie wie,,,,nie informuja lekarze nie wiem dlaczego...to jest szybsza realizacja własnie dla osob zagrożonych czesciową niezdolnościa do pracy.Lekarz orzecznik ZUS na to kieruje po wniosku lekarza prowadzącego!Powodzenia
Belka

LillaKorn napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

To razem czekamy na poniedziałkową wizyte bo u mnie tez moze cos ruszy sie do przodu,,niby ludzie szybciej jeżdza niz chodzą ale to zawsze stres jak noga jeszcze niezbyt działa,duże miasto ,duże korki...Pozdrawiam:)

W poniedziałek liczę na to, że po 4-ch miesiącach zdejmą mi gips, założę bucik i skarpetkę na lewą nogę, wykuśtykam z gabinetu!

LilaKorn 🙂 witaj ,jutro wybierasz sie do lekarza ..trzymam za Ciebie kciuki..myślę ze już na pewno ściągną ci ten pancerzyk ,Chciałabym abyś zwróciła szczególna uwagę a nawet domagała sie opisu zdjęcia rtg ,lekarze bagatelizują mówiąc ze po tak długim unieruchomieniu może tak być ..oby nie było tak jak u mnie ....Dopiero po 8 miesiącach od złamania okazało sie ze mam zespól sudecka ....oczywiście lekarz nic nie mówił dopiero jak były potrzebne opisy do rtg na komisje lekarską to radiolog opisał ,(zwykle robi sie zdjęcie i bez opisu idzie sie do lekarza ) Byłam tak zdenerwowana ze nawet nie poszłam do niego ,maż poszedł na oddział narobił rabanu a on ze tak sie zdarza po takim długim unieruchomieniu ..właśnie ale nic z tym nie robił ...po zdjęciu gipsu moja noga wyglądała okropnie ,nie miejsce złamania (skośno spiralne w 13 długości) tylko stopa ,w stopie mam tez zmiany ...teraz to wiem ze to było od tego ale wtedy lekarz mi wmawiał ze tak ma być ..stopa spuchnięta do granic możliwości ,strasznie sina ,wiotka ,z połyskiem ,paznokcie popękane ..wszystkie żyły na wierzchu ..nie da sie opisać ..nie można było nią ruszyć każdy ruch to okropny ból ,bezwład ..i tak sobie żyłam z tym 3 miesiące ...wzbudzając zaszokowanie wśród rodziny i znajomych .. no bo jak tu nie wierzyć lekarzom którzy cały czas mówili ze tak to jest po długim gipsie ....w każdym razie zmieniłam lekarza ,leczenie tego powikłania jest bardzo długie ,biorę cały czas leki ,rehabilitacja ..teraz wygląd jest już lepszy ale dalej boli przy chodzeniu ..zrost jest jeszcze nie pełny (rok i 7 miesięcy od złamania),zmiany w kościach ...tylko ja to wiem ile mnie to kosztuje praktycznie cały czas sie rehabilituje z małymi przerwami ....wykorzystałam już wszystkie świadczenia ..lekarz prowadzący nie może zakończyć leczenia wiec mnie skierował na komisje ,mam przyznaną rentę ..i wyjazd do sanatorium ,co będzie dalej nie wiem ...oby u ciebie było dobrze ale nie daj sie zwieść lekarzom tym bardziej ze tez masz długie unieruchomienie gipsowe co tez nie musi u ciebie to powikłanie wystąpić ale lepiej dmuchać na zimne ,powodzenia 🙂

LillaKorn
Witam wszystkich! Nie wiem co jutro wyniknie na wizycie kontrolnej ale póki co szykuje się na wesele kuzynki, które odbędzie się w tą sobotę. Wczoraj się złamałam i kupilam niezobowiązującą kieckę i butki (do kul beznadzieja), praktycznie na wejście i wyście z samochodu na salę. W tloku ujdzie. Najgorsza podróż do Warszawki z nogą na desce rozdzielczej. Jak pytałam swojego ortopedę dwa miesiące wcześniej na jakim etapie będę 30.05 to mi odpowiedział, że spoko już będę na jakimś chodzie. Narazie jak widać na wstecznym. Pozdrawiam!
LillaKorn

Belka napisał(a):

...oby u ciebie było dobrze ale nie daj sie zwieść lekarzom tym bardziej ze tez masz długie unieruchomienie gipsowe co tez nie musi u ciebie to powikłanie wystąpić ale lepiej dmuchać na zimne ,powodzenia 🙂

Belko dzięki za podpowiedzi. Bardzo się denerwuję i wynajduję tematy zastępcze zakupy, wesele itp.

LillaKorn
Belko! Wczytuję się raz po raz w treść Twojego postu. Rzeczywiście niewesoło Ci się ułożyło. Planuję powrót do pracy bez żadnego świadczenia rehabilitacyjnego. A tu człowiek planuje a los karty rozdaje...
korel

Coś na temat choroby Sudecka znalazłem na www. rehabilitacjadomowa.pl 🙁 Trzeba to czytac na spokojnie, choć Belka niestety niektóre objawy już zna, ale też już zna i leczenie 🙂

+ namiary na rehabilitanta z okolic W-wy 🙂

Polamana Kaska

korel napisał(a):

cynamon napisał(a):

Korel ty masz naprawdę mega pecha. Jak tak dalej pójdzie to za rok będą komórki macierzyste ci wstrzykiwać 😉

Nawet nie chcę o tym myśleć 🙁 Prędziej to chyba mi coś znowu mechanicznego wstawią, jakiś zawias ? albo inne blachy ?
A komórki "macierzyste" to już dostałem. Najpierw pobrali mi z pół szklanki krwi, zmiksowali z czynnikami zrostu i to dostalem z powrotem w miejsce złamania 🙂
Mniam, jaki pyszny koktail. 🙂
Polamana Kaska

LillaKorn napisał(a):

Najgorsza podróż do Warszawki z nogą na desce rozdzielczej.

Z tyłu na kanapce można się miło wyciągnąć. 🙂 Baw się dobrze!

Polamana Kaska
Żebyście nie myśleli, że tym, co zrastają się ekspresowo jest lekko 🙂, wczoraj udaliśmy się z moją gorszą połową na małe zakupy i po przejściu po sklepie i postaniu sobie tu i ówdzie noga ważyła chyba ze 2 razy więcej niż druga, ból stopym i w stawie skokowym, padłm na nos o 22 (już nawet ćwiczyć nie miałam siły, a zazwyczaj siły mam na wszystko).
imported_Polamaniec

pgb1979 napisał(a):

Kto wie jak tu sobie załatwic sanatorium w miare szybko? Czy trzeba isc do NFZtu gadac czy z lekarzem 1. kontaktu czy z ortopedą? Musze jechac do sanatorium bo inaczej sie nie wylecze, praca zabiera mi duzo czasu i nie moge chodzic przez to na rehabilitacje... 😠 Pozdrowionka dla Was moi połamańcy.

Ja miałam senatorium ale dostałam je z ZUS-u. Bedąc na komisji zusowskiej pani doktor orzecznik zapytała czy nie chciałabym pojechac do sanatorium 🙂 powiedziałam że w sumie mogłabym pojechać i jakiś czas po tym dostałam pismo z ZUS-u że zapraszają mnie do sanatorium 🙂 A jeśli chodzi o sanatorium z NFZ - to nie wiem-zapytaj lekarza prowadzącego jak to jest bo to chyba on musi wypisać skierowanie.

Anika1979
i jak przedstawiało sie to sanatorioum?Ja złozyłam juz wniosek w Zus ale oczywiscie tzreba poczekac na wyjazd bo musi byc lepiej z nogą.Nie wiesz czy mozna dopłacic i pojechac z dzieckiem?pozdrowionka,dzis sie doteleniłam w Arobretum Boze jak pieknie wyglada zycie w plenerze...
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Najgorsza podróż do Warszawki z nogą na desce rozdzielczej.

Z tyłu na kanapce można się miło wyciągnąć. 🙂 Baw się dobrze!

Jak znam życie to na tylnej kanapce rozwali się dziecko!

marchewka

LillaKorn napisał(a):

Marchewko, Korel i inni niezrośnięci walczcie dalej i pamiętajcie, że nie jesteście sami!

lilla, dzięki za słowa otuchy, pewnie że walczymy, bo co nam pozostało? pozdrowienia 😉

riviolla
Anika, Lilla czekamy na Wasze relacje z kontroli! Dla mnie też dzisiaj ważny dzień - zaczynam rehabilitację 🙂
Belka

Połamaniec napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

Kto wie jak tu sobie załatwic sanatorium w miare szybko? Czy trzeba isc do NFZtu gadac czy z lekarzem 1. kontaktu czy z ortopedą? Musze jechac do sanatorium bo inaczej sie nie wylecze, praca zabiera mi duzo czasu i nie moge chodzic przez to na rehabilitacje... 😠 Pozdrowionka dla Was moi połamańcy.

Ja miałam senatorium ale dostałam je z ZUS-u. Bedąc na komisji zusowskiej pani doktor orzecznik zapytała czy nie chciałabym pojechac do sanatorium 🙂 powiedziałam że w sumie mogłabym pojechać i jakiś czas po tym dostałam pismo z ZUS-u że zapraszają mnie do sanatorium 🙂 A jeśli chodzi o sanatorium z NFZ - to nie wiem-zapytaj lekarza prowadzącego jak to jest bo to chyba on musi wypisać skierowanie.

Połamaniec,ile czekałaś na skierowanie do sanatorium od komisji lekarskiej ?

Belka

korel napisał(a):

Coś na temat choroby Sudecka znalazłem na www. rehabilitacjadomowa.pl 🙁 Trzeba to czytac na spokojnie, choć Belka niestety niektóre objawy już zna, ale też już zna i leczenie 🙂
+ namiary na rehabilitanta z okolic W-wy 🙂

Niestety korel do warszawy mi daleko ,prawda jest taka ze tylu ile lekarzy tyle metod leczenia tego powikłania ,każdy ma swoje teorie .. jak do tej pory na tym forum nie było osoby z sudecka ale są i takie poświęcone właśnie tej chorobie ,pozdrawiam 🙂
aosekowska1

korel napisał(a):

anita napisał(a):

agula napisał(a):

nie ma czego 🙂 to przyspieszy zrost-powinnas sie cieszyc.pozdrawiam

oj... przeraża mnie szpital, boje sie ,ze bede miała problem z kolanem jak korel i ze sie zetną dolne srubki, no i ze po operacji znow nie bede chodzila przez jakis czas a juz całkiem niezle sobie radzę, brrrr, a tak poza tym to sie stesknilam za starymi polamancami 🙂🙂:*, czy w koncu nastąpi ten dzien kiedy sie spotakamy?????
Jak Ci wyciągną jedną śrubkę pod kolanem, to na pewno tę skręconą na sztywno i zostawią drugą, która może ew. przemieszczać się w gwoździu. Więc nie ma obaw, że te w kostce popękają. A jeśli wyciągną obydwie śrubki, to tym bardziej, nic sie nie stanie ... najwyżej gwóźdź wyjdzie kolanem...
Pisałem już o tym kiedyś, wtedy masz haczyk na siatkę z zakupami jak znalazł ... 😉
Słuchajcie-na czym polega ta dynamizacja dokładnie? Jutro mam zabieg,za 10 dni jadę na Mazury,czy dam radę? Proszę, opowiedzcie,a może przełożyć zabieg na później,po powrocie?
Anika1979

riviolla napisał(a):

Anika, Lilla czekamy na Wasze relacje z kontroli! Dla mnie też dzisiaj ważny dzień - zaczynam rehabilitację 🙂

NO Witam!!!!
Riviolla Jak rehabilitacja?ale w ośrodku jakimś? jak poszło?U mnie niestety dalej gips tzn szyna gipsowa ale robic cwiczenia,kupiłam gume do ćwiczeń,skierowania na nic innego nie dostałam bo niby nie potrzeba ale basen konieczny,tylko jak na kulach na sliskiej podłodze...wiec musze wypożyczyc wózek i jakos tak dac rade ,mam mała ruchomosc w stawie totez doktor nawet nie przeslwietlił,zabronił obciążać zeby nie było ryzyka powstania stawu rzekomego,do jazdy autem dopiero kazał sie szykowac jak noga bedzie rozćwiczona,co by nie mówic trafiłam na normalnego dobrego doktora.Jak Lilla Twoja wizyta???Pozdrawiam gorąco
korel

aosekowska1 napisał(a):

korel napisał(a):

anita napisał(a):

oj... przeraża mnie szpital, boje sie ,ze bede miała problem z kolanem jak korel i ze sie zetną dolne srubki, no i ze po operacji znow nie bede chodzila przez jakis czas a juz całkiem niezle sobie radzę, brrrr, a tak poza tym to sie stesknilam za starymi polamancami 🙂🙂:*, czy w koncu nastąpi ten dzien kiedy sie spotakamy?????

Jak Ci wyciągną jedną śrubkę pod kolanem, to na pewno tę skręconą na sztywno i zostawią drugą, która może ew. przemieszczać się w gwoździu. Więc nie ma obaw, że te w kostce popękają. A jeśli wyciągną obydwie śrubki, to tym bardziej, nic sie nie stanie ... najwyżej gwóźdź wyjdzie kolanem...
Pisałem już o tym kiedyś, wtedy masz haczyk na siatkę z zakupami jak znalazł ... 😉
Słuchajcie-na czym polega ta dynamizacja dokładnie? Jutro mam zabieg,za 10 dni jadę na Mazury,czy dam radę? Proszę, opowiedzcie,a może przełożyć zabieg na później,po powrocie?
Wykęcą Ci śrubkę ryglującą gwóźdż i tyle. Wtedy kości moga się do siebie zbliżyć i szybciej zrosnąć (chodzi o pojedyncze milimetry gdzie kości mogą się ew. przemieścić). Po dynamizacji może trochę boleć w miejscu po śrubce, ale to tylko jak słaby ból zęba i to kwestia 2-3 dni 🙂
korel

Czytałem tu, że zagipsieni lub rozgipsieni mają nadwrażliwość skóry ?

Czy się to przejawia i gdzie ? Pod gipsem ? Skąd wiadomo jeśli to jest własnie pod gipsem ? Czy na stopie, a raczej palcach stopy ?

Ja mam w gipsie wycięte okienko do wyciągania szwów po operacji i właśnie wokół tych szwów skóra jest cholernie nadwrażliwa, nawet przy delikatnym dotyku. Pod gipsem w kostce czuję, że coś mnie ociera, ale może to ta sama nadwrażliwość skóry 😠

Czy to jest do wyleczenia ? do zakremowania ? czy do przetrzymania ? a może ściągnąć gips ? zobaczyć i ew. założyć na nowo ?

aosekowska1

korel napisał(a):

aosekowska1 napisał(a):

korel napisał(a):

Jak Ci wyciągną jedną śrubkę pod kolanem, to na pewno tę skręconą na sztywno i zostawią drugą, która może ew. przemieszczać się w gwoździu. Więc nie ma obaw, że te w kostce popękają. A jeśli wyciągną obydwie śrubki, to tym bardziej, nic sie nie stanie ... najwyżej gwóźdź wyjdzie kolanem...
Pisałem już o tym kiedyś, wtedy masz haczyk na siatkę z zakupami jak znalazł ... 😉

Słuchajcie-na czym polega ta dynamizacja dokładnie? Jutro mam zabieg,za 10 dni jadę na Mazury,czy dam radę? Proszę, opowiedzcie,a może przełożyć zabieg na później,po powrocie?
Wykęcą Ci śrubkę ryglującą gwóźdż i tyle. Wtedy kości moga się do siebie zbliżyć i szybciej zrosnąć (chodzi o pojedyncze milimetry gdzie kości mogą się ew. przemieścić). Po dynamizacji może trochę boleć w miejscu po śrubce, ale to tylko jak słaby ból zęba i to kwestia 2-3 dni 🙂
no dobrze,a co potem-po tych dwóch,trzech dniach?
Teraz chodze bez kuli,normalnie,sprawnie,nic nie boli.A jak po zabiegu?-szybko się zagoi,bedę mogła normalnie śmigać?
korel

aosekowska1 napisał(a):

korel napisał(a):

aosekowska1 napisał(a):

Słuchajcie-na czym polega ta dynamizacja dokładnie? Jutro mam zabieg,za 10 dni jadę na Mazury,czy dam radę? Proszę, opowiedzcie,a może przełożyć zabieg na później,po powrocie?

Wykęcą Ci śrubkę ryglującą gwóźdż i tyle. Wtedy kości moga się do siebie zbliżyć i szybciej zrosnąć (chodzi o pojedyncze milimetry gdzie kości mogą się ew. przemieścić). Po dynamizacji może trochę boleć w miejscu po śrubce, ale to tylko jak słaby ból zęba i to kwestia 2-3 dni 🙂
no dobrze,a co potem-po tych dwóch,trzech dniach?
Teraz chodze bez kuli,normalnie,sprawnie,nic nie boli.A jak po zabiegu?-szybko się zagoi,bedę mogła normalnie śmigać?
Moim zdaniem tak. Tzn. będziesz "śmigać" tak jak i przed dynamizacją. I nic poza tym więcej. Dopiero jak padnie hasło, że się zrosłać, to wtedy będziesz rzeczywiście smigać 🙂

Ja miałem dynamizację jak chodziłem o 2 kulach, więc po dynamizacji też chodziłem przez jakiś czas o 2 kulach, ale zaraz potem szybko zacząłem o jednej.
korel

LillaKorn napisał(a):

Belka napisał(a):

...oby u ciebie było dobrze ale nie daj sie zwieść lekarzom tym bardziej ze tez masz długie unieruchomienie gipsowe co tez nie musi u ciebie to powikłanie wystąpić ale lepiej dmuchać na zimne ,powodzenia 🙂

Belko dzięki za podpowiedzi. Bardzo się denerwuję i wynajduję tematy zastępcze zakupy, wesele itp.

Lilla, i jak ?

aosekowska1

korel napisał(a):

aosekowska1 napisał(a):

korel napisał(a):

Wykęcą Ci śrubkę ryglującą gwóźdż i tyle. Wtedy kości moga się do siebie zbliżyć i szybciej zrosnąć (chodzi o pojedyncze milimetry gdzie kości mogą się ew. przemieścić). Po dynamizacji może trochę boleć w miejscu po śrubce, ale to tylko jak słaby ból zęba i to kwestia 2-3 dni 🙂

no dobrze,a co potem-po tych dwóch,trzech dniach?
Teraz chodze bez kuli,normalnie,sprawnie,nic nie boli.A jak po zabiegu?-szybko się zagoi,bedę mogła normalnie śmigać?
Moim zdaniem tak. Tzn. będziesz "śmigać" tak jak i przed dynamizacją. I nic poza tym więcej. Dopiero jak padnie hasło, że się zrosłać, to wtedy będziesz rzeczywiście smigać 🙂

Ja miałem dynamizację jak chodziłem o 2 kulach, więc po dynamizacji też chodziłem przez jakiś czas o 2 kulach, ale zaraz potem szybko zacząłem o jednej.
pytam się jak głupia ,bo pojęcia nie mam o tym,ale to wyjęcie śrubek nie grozi skróceniem nogi,jak tak będę smigać?
Acha lekarze straszą,że w każdej chwili ten zablokowany gwóźdź może się złamać,myślisz,że to prawda?
korel

aosekowska1 napisał(a):

korel napisał(a):

aosekowska1 napisał(a):

no dobrze,a co potem-po tych dwóch,trzech dniach?
Teraz chodze bez kuli,normalnie,sprawnie,nic nie boli.A jak po zabiegu?-szybko się zagoi,bedę mogła normalnie śmigać?

Moim zdaniem tak. Tzn. będziesz "śmigać" tak jak i przed dynamizacją. I nic poza tym więcej. Dopiero jak padnie hasło, że się zrosłać, to wtedy będziesz rzeczywiście smigać 🙂

Ja miałem dynamizację jak chodziłem o 2 kulach, więc po dynamizacji też chodziłem przez jakiś czas o 2 kulach, ale zaraz potem szybko zacząłem o jednej.
pytam się jak głupia ,bo pojęcia nie mam o tym,ale to wyjęcie śrubek nie grozi skróceniem nogi,jak tak będę smigać?
Acha lekarze straszą,że w każdej chwili ten zablokowany gwóźdź może się złamać,myślisz,że to prawda?
A ile masz tych śrubek ? i gdzie ?
aosekowska1
Gwóźdź mam w udzie-zablokowany dwiema srubami przed kolanem i dwiema przed biodrem
aosekowska1
chcą wyjąć przynajmniej dwie
korel

aosekowska1 napisał(a):

Gwóźdź mam w udzie-zablokowany dwiema srubami przed kolanem i dwiema przed biodrem

Hmmm...
Mam gwóźdź w piszczeli, więc system może sie nie sprawdzić w twoim przypadku 😠
W gwoździach piszczelowych 2 śrubki blokują gwóźdź pod kolanem i 2 nad kostką. Jedna w takich śrubek jest w zwykłej dziurce, a druga w eliptycznej. Dynamizacja to z reguły wyciągnięcie śrubki z tej zwykłej dziurki. Wtedy zostaje śrubka w otworze eliptycznym i wtedy kość z wkręconą w nią śrubką może się przemieścić na tyle na ile pozwala śrubce ten eliptyczny otwór.
Oczywiście jesli będziesz skakać (bo nie wiem co dla Ciebie oznacza smigać ? 😉 ), to jest jakas szansa że gwóźdź zetnie śrubkę, bardziej obrazowo: zadziała jak gilotyna :mad:
ale spoko, sam nie słyszałem o takim przypadku 🙂 widocznie ludzie jednak się wtedy oszczędzają. W każdym razie na desant niech wyskakuje ktoś inny (jesli będziesz pływac na Mazurach)
Jeśli proponują Ci dynamizację, no to chyba szansa na zrost jest. Skrócenie kości Ci grozi o 1-2mm, może najwyżej 3 milimetry (na ile pozwala otwór eliptyczny), więc jest to niezauważalne. Tej różnicy praktycznie nie można stwierdzić nawet u zdrowych (nie-połamanych) ludzi 🙂