korel napisał(a):
Hmmm...aosekowska1 napisał(a):
Gwóźdź mam w udzie-zablokowany dwiema srubami przed kolanem i dwiema przed biodrem
Mam gwóźdź w piszczeli, więc system może sie nie sprawdzić w twoim przypadku 😠
W gwoździach piszczelowych 2 śrubki blokują gwóźdź pod kolanem i 2 nad kostką. Jedna w takich śrubek jest w zwykłej dziurce, a druga w eliptycznej. Dynamizacja to z reguły wyciągnięcie śrubki z tej zwykłej dziurki. Wtedy zostaje śrubka w otworze eliptycznym i wtedy kość z wkręconą w nią śrubką może się przemieścić na tyle na ile pozwala śrubce ten eliptyczny otwór.
Oczywiście jesli będziesz skakać (bo nie wiem co dla Ciebie oznacza smigać ? 😉 ), to jest jakas szansa że gwóźdź zetnie śrubkę, bardziej obrazowo: zadziała jak gilotyna :mad:
ale spoko, sam nie słyszałem o takim przypadku 🙂 widocznie ludzie jednak się wtedy oszczędzają. W każdym razie na desant niech wyskakuje ktoś inny (jesli będziesz pływac na Mazurach)
Jeśli proponują Ci dynamizację, no to chyba szansa na zrost jest. Skrócenie kości Ci grozi o 1-2mm, może najwyżej 3 milimetry (na ile pozwala otwór eliptyczny), więc jest to niezauważalne. Tej różnicy praktycznie nie można stwierdzić nawet u zdrowych (nie-połamanych) ludzi 🙂
ja się tak boję,że mam zamiar przełożyć to na po powrocie i trochę mi ulżyło,gdy podjełam ta decyzję.Tak naprawdę to poszłam dziś na prześwietlenie i zaświadczenie o stanie zdrowia ,który to miał zawierać pozytywną opinię ,czyli,że mogę z tym gwoździem bez zrostu pracować,bo zaraz renta mnie czeka.A tu tak mnie zaskoczyli !!!