Gocha5 napisał(a):
Riviolla gdzie zaczynasz rehabilitację i na czym to polega? Ja mam termin na piątek do lekarza w celu ustalenia rehabilitacji i mam zacząć od przyszłego tygodnia.
Gocha a Ty będziesz miała tę rehabilitację prywatnie?
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 312 z 977
Gocha5 napisał(a):
Riviolla gdzie zaczynasz rehabilitację i na czym to polega? Ja mam termin na piątek do lekarza w celu ustalenia rehabilitacji i mam zacząć od przyszłego tygodnia.
Anika1979 napisał(a):
mam mała ruchomosc w stawie totez doktor nawet nie przeslwietlił,zabronił obciążać zeby nie było ryzyka powstania stawu rzekomego
Dziwne jest to co piszesz... Nawet nie sprawdził czy się zrastasz bo mała ruchomość? Co to za argument? 😠 Anika może warto pomyśleć o skonsultowaniu Twojej nogi z jeszcze 1 lekarzem? 😉
riviolla napisał(a):
Rehabilitację mam w przychodni rehabilitacyjnej, gdzie miły pan rehabilitant naciąga i ugniata mi nóżkę na wszelkie możliwe sposoby 😛 a potem wydmuchuje na mnie zimno (krioterapia). Tak naprawdę to pierwsze spotkanie było takie bardziej "na rozpoznanie" ale chyba zmierza ku dobremu. Oczywiście dowiedziałam się że źle obciążam nogę, mam sflaczałe ścięgno itp. ale to podobno normalne 😉 Dziś może pokaże mi jak prawidłowo obciążać i spróbuję wyciągnąć od niego jakie ćwiczenia mogę robić sama w domu.Gocha5 napisał(a):
Riviolla gdzie zaczynasz rehabilitację i na czym to polega? Ja mam termin na piątek do lekarza w celu ustalenia rehabilitacji i mam zacząć od przyszłego tygodnia.
Gocha a Ty będziesz miała tę rehabilitację prywatnie?
Pomyślałam że prywatnie bo dopiero w piątek idziesz do lekarza a już w pon zaczynasz. Normalnie na wolne terminy czeka się kilka tygodni dlatego się zdziwiłam 😉
Nic więcej mi nie przepisano, pani dr uznała że tylko to mi jest potrzebne a ja już nie miałam siły się z nią kłócić bo i tak była niemiła...
riviolla napisał(a):
Anika1979 napisał(a):
mam mała ruchomosc w stawie totez doktor nawet nie przeslwietlił,zabronił obciążać zeby nie było ryzyka powstania stawu rzekomego
Dziwne jest to co piszesz... Nawet nie sprawdził czy się zrastasz bo mała ruchomość? Co to za argument? 😠 Anika może warto pomyśleć o skonsultowaniu Twojej nogi z jeszcze 1 lekarzem? 😉
No wiem własnie ze dziwne dlatego zaniemówiłam jak powiedział ze nie bedzie przeswietlał bo musi sie noga ruszac ,on operował i widac jest pewny swojej roboty,,Jestem z Łodzi a to jeden z lepszych chirurgów,zaufałam oby nie było rozczarowania.Sciska, papa
riviolla napisał(a):
Pomyślałam że prywatnie bo dopiero w piątek idziesz do lekarza a już w pon zaczynasz. Normalnie na wolne terminy czeka się kilka tygodni dlatego się zdziwiłam 😉
Nic więcej mi nie przepisano, pani dr uznała że tylko to mi jest potrzebne a ja już nie miałam siły się z nią kłócić bo i tak była niemiła...
Anika1979 napisał(a):
No wiem własnie ze dziwne dlatego zaniemówiłam jak powiedział ze nie bedzie przeswietlał bo musi sie noga ruszac ,on operował i widac jest pewny swojej roboty,,Jestem z Łodzi a to jeden z lepszych chirurgów,zaufałam oby nie było rozczarowania.Sciska, papa
Hmm... a kiedy następny termin kontroli?
Gocha5 napisał(a):
Może się okazać, że jeszcze nie mogę się rehabilitować, bo lekarz widział moje zdjęcie z lutego, a nowe go nie interesowało. 🙂
korel napisał(a):
Czytałem tu, że zagipsieni lub rozgipsieni mają nadwrażliwość skóry ?
Czy się to przejawia i gdzie ? Pod gipsem ? Skąd wiadomo jeśli to jest własnie pod gipsem ? Czy na stopie, a raczej palcach stopy ?
Ja mam w gipsie wycięte okienko do wyciągania szwów po operacji i właśnie wokół tych szwów skóra jest cholernie nadwrażliwa, nawet przy delikatnym dotyku. Pod gipsem w kostce czuję, że coś mnie ociera, ale może to ta sama nadwrażliwość skóry 😠
Czy to jest do wyleczenia ? do zakremowania ? czy do przetrzymania ? a może ściągnąć gips ? zobaczyć i ew. założyć na nowo ?
LillaKorn napisał(a):
Witam wszystkich! Nie pisałam dzisiaj jeszcze, bo nie był to dla mnie najweselszy dzień. Gips coprawda zdjęty. Czekałam na ten dzień bardzo długo: pełne 17 tygodni i 2 dni lub 4 miesiące i jeden dzień lub 121 dni. Myślałam, że będzie to dzień pełen pozytywów a tu noga spuchnięta bardziej niż w dniu złamania, skóra pergaminowa, staw skokowy sztywny jak nieboszczyk, kolano tylko na 90 st. Rtg wykazał lekki postęp w zroście pozwalający na zdjęcie gipsowego pancerzyka. Ponadto lekkie odgięcie od osi kości. Zalecenia: chodzić z obciążaniem stopy o dwóch kulach na zewnątrz, w domku o jednej. Stopę należy obciążać umiejętnie, bo nieumiejętne może spowodować większe odgięcie. Na koniec konkluzja doktora "szkoda, że tego pani nie zoperowali". I CO MI Z TEGO! W gabinecie się trzymałam. Byłam nawet w stanie powiedzieć parę niemiłych słów i poopowiadać jak "pięknie" mnie leczyli w dwóch szpitalach. W domu piórka mi opadły, padłam na twarz i udrażniałam kanały łzowe swoich oczu, nie odbierałam telefonów, i chciałam oddać świeżo kupioną kieckę do sklepu. Jedyny miły akcent dzisiejszego dnia to możliwość wykąpania się w całości. Jutro przychodzi rehabilitant, który będzie mnie uczył chodzić i poprawnie obciążać stopę. Coś trzeba robić.Nastrój wczorajszy w rodzaju przetańczę całą noc, dzisiaj zamieniam na przepłaczę całą noc.....korel napisał(a):
Lilla, i jak ?
riviolla napisał(a):
Oczywiście dowiedziałam się że źle obciążam nogę, mam sflaczałe ścięgno itp. ale to podobno normalne 😉
Rivolla, nie ćwiczyłaś wcześniej sama?
Polamana Kaska napisał(a):
Rivolla, nie ćwiczyłaś wcześniej sama?
Ćwiczyłam, ale okazuje się że bez wskazówek fachowca nie można samemu wyćwiczyć nogi. Za dobrą monetę biorę to że do tej pory żadne naciski czy uciski mnie prawie wcale nie bolały.
riviolla napisał(a):
Ja wprawdzie nie jestem (i nie byłam) zagipsiona ale też miałam ten problem. Dotyczył on wierchniej części stopy i w mniejszym stopniu palców. Były to więc miejsca znajdujące się blisko cięć. Z tego co wiem przyczyną są przerwane nerwy i podobno samo przechodzi gdy się zregenerują. Mogę to potwierdzić bo nie robiłam z tym nic specjalnego, nie licząc nawilżania tej skóry, a jest już o niebo lepiej. Wczoraj nawet pozwoliłam rehabiltantowi ugniatać to miejsce. U Ciebie też stopniowo powinna nastapić poprawa.korel napisał(a):
Czytałem tu, że zagipsieni lub rozgipsieni mają nadwrażliwość skóry ?
Czy się to przejawia i gdzie ? Pod gipsem ? Skąd wiadomo jeśli to jest własnie pod gipsem ? Czy na stopie, a raczej palcach stopy ?
Ja mam w gipsie wycięte okienko do wyciągania szwów po operacji i właśnie wokół tych szwów skóra jest cholernie nadwrażliwa, nawet przy delikatnym dotyku. Pod gipsem w kostce czuję, że coś mnie ociera, ale może to ta sama nadwrażliwość skóry 😠
Czy to jest do wyleczenia ? do zakremowania ? czy do przetrzymania ? a może ściągnąć gips ? zobaczyć i ew. założyć na nowo ?
Natomiast nie wiem co z tym miejscem pod gipsem. Być może to jest ta sama przyczyna albo może za ciasno Cię tam zagipsowali?
Gocha5 napisał(a):
Tak, zdjęte, ale nadwrażliwość została, oprócz tego ból blizny, bo mialam cięte w tym samym miejscu co wcześniej przy operacji.korel napisał(a):
Widzę, że to raczej inna przyczyna, niż u mnie pod gipsem 😠
Ale szwy masz już zdjęte po tej śrubce ?
korel napisał(a):
Czytałem tu, że zagipsieni lub rozgipsieni mają nadwrażliwość skóry ?
Czy się to przejawia i gdzie ? Pod gipsem ? Skąd wiadomo jeśli to jest własnie pod gipsem ? Czy na stopie, a raczej palcach stopy ?
Ja mam w gipsie wycięte okienko do wyciągania szwów po operacji i właśnie wokół tych szwów skóra jest cholernie nadwrażliwa, nawet przy delikatnym dotyku. Pod gipsem w kostce czuję, że coś mnie ociera, ale może to ta sama nadwrażliwość skóry 😠
Czy to jest do wyleczenia ? do zakremowania ? czy do przetrzymania ? a może ściągnąć gips ? zobaczyć i ew. założyć na nowo ?
Anika1979 napisał(a):
No wiem własnie ze dziwne dlatego zaniemówiłam jak powiedział ze nie bedzie przeswietlał bo musi sie noga ruszac ,on operował i widac jest pewny swojej roboty,,Jestem z Łodzi a to jeden z lepszych chirurgów,zaufałam oby nie było rozczarowania.Sciska, papa
Aniko długo Cię trzymają w tym gipsie po jakby nie było przebytej operacji! Zdjęcie gipsu mimo wszystko jest jakimś milowym etapem i daje wiarę, że ozdrowienie postępuje!
riviolla napisał(a):
Rehabilitację mam w przychodni rehabilitacyjnej, gdzie miły pan rehabilitant naciąga i ugniata mi nóżkę na wszelkie możliwe sposoby 😛 a potem wydmuchuje na mnie zimno (krioterapia). Tak naprawdę to pierwsze spotkanie było takie bardziej "na rozpoznanie" ale chyba zmierza ku dobremu. Oczywiście dowiedziałam się że źle obciążam nogę, mam sflaczałe ścięgno itp. ale to podobno normalne 😉 Dziś może pokaże mi jak prawidłowo obciążać i spróbuję wyciągnąć od niego jakie ćwiczenia mogę robić sama w domu.Gocha5 napisał(a):
Riviolla gdzie zaczynasz rehabilitację i na czym to polega? Ja mam termin na piątek do lekarza w celu ustalenia rehabilitacji i mam zacząć od przyszłego tygodnia.
Gocha a Ty będziesz miała tę rehabilitację prywatnie?
LillaKorn napisał(a):
Dzisiaj przyjdzie po raz pierwszy rehabilitant i nauczy mnie chodzić i prawidłowo obciążać nogę, żeby tej kości mocniej nie przekrzywić.
LillaKorn napisał(a):
Nóżka spuchnięta jak 150 ale za to wymyta, pachnąca i wydepilowana!
Polamana Kaska napisał(a):
To super, że nie masz już gipsu.
Teraz trzeba zęby zacisnąć i ćwiczyć, nie ma rady. Im więcej, tym szybciej noga dojdzie do siebie.
.
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Nóżka spuchnięta jak 150 ale za to wymyta, pachnąca i wydepilowana!
To najważniejsze 😛 Pewnie niezłe futerko było, co? 😉
Częściowo się skryło pod warstwą wosku he, he!
riviolla napisał(a):
Bardzo dobrze! Prawidłowe obciążanie jest bardzo ważne. Ja - jak się wczoraj okazało - obciążałam źle, tj. za bardzo zewnętrzną część stopy a za mało wewnętrzną. Ale teraz już to wiem i staram się stawać dobrze.
Mój doktor mi dał namiary na tego gościa. Próbował mnie uczyć w gabinecie, ale pacjent był mało zdeterminowany!
riviolla napisał(a):
Ćwiczyłam, ale okazuje się że bez wskazówek fachowca nie można samemu wyćwiczyć nogi. Za dobrą monetę biorę to że do tej pory żadne naciski czy uciski mnie prawie wcale nie bolały.Polamana Kaska napisał(a):
Rivolla, nie ćwiczyłaś wcześniej sama?
Polamana Kaska napisał(a):
Sam człowiek może nie wiedzieć, co dokładnie robić, żeby sobie pomóc, ale w przypadku gwoździ, jak u mnie, każdy lekarz i rehabilitant powtarzają to samo, że mam ćwiczyć wg instruktażu, który od nich dostałam.
Ja właśnie nie wiedziałam co mam robić i jak. Nie miałam żadnych instrukcji. Ćwiczyłam "na czuja", uważam że sporo mi to dało ale i tak nie zastąpi to profesjonalnego podejścia.
Anika1979 napisał(a):
Słuchajcie dzis byłam na basenie,ogólnie dobrze to robi na całe ciało,pływałam ale instynktownie bardziej jedna nogą tą zdrową,moze tak rozruszam staw.Ale zamieszania i strachu było,trzeba było wypozyczyc wózek,,,baseny nieprzystosowane do osób niepełnosprawnych,lekarz zalecił basen ale z wykonaniem zadania kłopot,ale jakos poszło,jak juz byłam w basenie to jak ryba w wodzie.Pływaliście wczesniej niz chodziliście?Miłego dzionka
Nie poszłam dzisiaj na operacyjkę,jestem szczęśliwa.Ale zamiast do pracy,mogę się na rente szykować,rozczarowanie nie było wielkie:)
Ordynator wyjasnił mi co i jak z dynamizacja,chodzi jednak o jedną srubke,zabieg w najblizsazej przyszłości.
riviolla napisał(a):
Na pewno możesz się rehabilitować, najwyżej nie wszystkie ćwiczenia będzie Ci wolno robić. Ile to już od złamania?
Minęły 4 miesiące.
riviolla napisał(a):
Anika1979 napisał(a):
No wiem własnie ze dziwne dlatego zaniemówiłam jak powiedział ze nie bedzie przeswietlał bo musi sie noga ruszac ,on operował i widac jest pewny swojej roboty,,Jestem z Łodzi a to jeden z lepszych chirurgów,zaufałam oby nie było rozczarowania.Sciska, papa
Hmm... a kiedy następny termin kontroli?
Nastepny 15 czerwca,,,,pływanie,,,na razie i cwiczenia,,ale trudnosc mam w zgieciu palców u stopy:(,jakby zapomniały ze cos takiego robiły...mam cwiczenie z recznikiem na podłodze ale za nic mi nie idzie,,,,eh...