Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 335 z 977
riviolla napisał(a):
Zna ktoś może jakieś fajne ćwiczonka na sflaczałego Achillesa? 😉
sflaczałego czy sztywnego?
riviolla napisał(a):
no sflaczałego... zupełny flak to już nie jest ale chciałabym go jeszcze trochę pokatować 😉 mogą być ćwiczenia ogólnie na achillesa, wszystko jedno jakiego 🙂
Na mojej siłowni jest świetne urządzonko do katowania łydki i ściegna Achillesa. Na kolana kładzie się ciężar w postaci małej sztangi (kilogramy do wyboru), nogi pod kątem prostym i ćwiczy się góra - dół, góra - dół (slowly, wtedy boli najbardziej).Na początku przez dwa dni chodzić nie mogłam.
W warunkach domowych można sobie coś ciężkiego położyć i zasuwać. 🙂
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
Zna ktoś może jakieś fajne ćwiczonka na sflaczałego Achillesa? 😉
sflaczałego czy sztywnego?
Bo mój jest sztywny i bolesny!
Hejka, u mnie rehabilitacja coraz lepiej! W poniedziałek kontrola i prawdopodobnie ściąganie tego dziadostwa. Tylko 5 dni <img src="smileys/heart.gif" width="" height="" alt="<3" title=" już się nie mogę doczekać! Mój Achilles też jest sztywny i bolesny, robię sobie podnoszenia w górę i w dół. Dociskam stopę do ściany do bólu, jazda na rowerku stacjonarnym też bardzo pomaga. Właściwie to nic innego mnie już nie boli poza tym Achillesem. Wiecie, ćwiczcie systematycznie, codziennie, jakiekolwiek ćwiczenia w których czuć, że mięsień pracuje, a zobaczycie, że to przyniesie efekty! Tylko sumiennie i nie obijać się! 😉
Lilla , jak Twój progres w chodzeniu?
Polamana Kaska napisał(a):
Mam pytanie do osób z tego forum albo do kogoś, kogo znacie.
Jak pisałam wcześniej, zdecydowałam się na wyjmowanie gwoździa za parę miesięcy w Klinice Ortopedii i Traumatologii w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu u dr Morasiewicza.
Nie miałam do tej pory do czynienia z ASK na Borowskiej. Nie wiem, jaka tam obsługa itp. Może ktoś ma jakieś doświadczenia?
Wszelkie informacje mile widziane. 🙂
Dzięki.
Polamana Kaska napisał(a):
Podbijam. 🙂Polamana Kaska napisał(a):
Mam pytanie do osób z tego forum albo do kogoś, kogo znacie.
Jak pisałam wcześniej, zdecydowałam się na wyjmowanie gwoździa za parę miesięcy w Klinice Ortopedii i Traumatologii w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu u dr Morasiewicza.
Nie miałam do tej pory do czynienia z ASK na Borowskiej. Nie wiem, jaka tam obsługa itp. Może ktoś ma jakieś doświadczenia?
Wszelkie informacje mile widziane. 🙂
Dzięki.
ojacie napisał(a):
Hejka, u mnie rehabilitacja coraz lepiej! W poniedziałek kontrola i prawdopodobnie ściąganie tego dziadostwa. Tylko 5 dni <img src="smileys/heart.gif" width="" height="" alt="<3" title=" już się nie mogę doczekać! Mój Achilles też jest sztywny i bolesny, robię sobie podnoszenia w górę i w dół. Dociskam stopę do ściany do bólu, jazda na rowerku stacjonarnym też bardzo pomaga. Właściwie to nic innego mnie już nie boli poza tym Achillesem. Wiecie, ćwiczcie systematycznie, codziennie, jakiekolwiek ćwiczenia w których czuć, że mięsień pracuje, a zobaczycie, że to przyniesie efekty! Tylko sumiennie i nie obijać się! 😉
Lilla , jak Twój progres w chodzeniu?
LillaKorn napisał(a):
Na pierwszej albo drugiej stronie tego forum ktoś bodajże obywatel Maczek wypowiada się szczegółowo o tej placówce!Polamana Kaska napisał(a):
Podbijam. 🙂Polamana Kaska napisał(a):
Mam pytanie do osób z tego forum albo do kogoś, kogo znacie.
Jak pisałam wcześniej, zdecydowałam się na wyjmowanie gwoździa za parę miesięcy w Klinice Ortopedii i Traumatologii w Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu u dr Morasiewicza.
Nie miałam do tej pory do czynienia z ASK na Borowskiej. Nie wiem, jaka tam obsługa itp. Może ktoś ma jakieś doświadczenia?
Wszelkie informacje mile widziane. 🙂
Dzięki.
LillaKorn napisał(a):
Witam wszystkich! Byłam dzisiaj tuż po ulewie na tym skrzyżowaniu w Gdańsku przy ul Kartuskiej gdzie dzisiejsza TV pokazywała pływające samochody. Nasz nie popłynął. Przytomnie nie pojechaliśmy w dół do Centrum tylko pod prąd pod górę do obwodnicy Trójmiasta. Woda waliła od krawężnika do krawężnika. Uznaliśmy, że jak to wszystko spłynie na dół to się zacznie i rzeczywiście całe Trójmiasto stanęło nawet pociągi dalekobieżne, bo osunęły się tory. Uciekliśmy w porę bo pewnie stalibyśmy do tej pory!
U mnie na wsi też przeszła kolejna burza, a we Wrocławiu niektóre dzielnice są zagrożone.
LillaKorn napisał(a):
Teraz muszę rzucić swój urok i czar osobisty na lekarza medycyny pracy. To będzie bardziej subtelna walka!
Jezu, ja muszę robićć to samo (ściemniać znaczy) i niestety wbrew swojej woli, bo nie należę do łagodnych owieczek! Ale bez tego ani rusz, choć z drugiej strony cierpliwość ma swoje granice (czytaj totalny brak komunikacji z lekarzem).
Polamana Kaska napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Teraz muszę rzucić swój urok i czar osobisty na lekarza medycyny pracy. To będzie bardziej subtelna walka!
Jezu, ja muszę robićć to samo (ściemniać znaczy) i niestety wbrew swojej woli, bo nie należę do łagodnych owieczek! Ale bez tego ani rusz, choć z drugiej strony cierpliwość ma swoje granice (czytaj totalny brak komunikacji z lekarzem).
Wiesz, jest takie stare japońskie przysłowie: żeby ruszyć do przodu, najpierw musisz zgiąć kark 🙂
Polamana Kaska napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Teraz muszę rzucić swój urok i czar osobisty na lekarza medycyny pracy. To będzie bardziej subtelna walka!
Jezu, ja muszę robićć to samo (ściemniać znaczy) i niestety wbrew swojej woli, bo nie należę do łagodnych owieczek! Ale bez tego ani rusz, choć z drugiej strony cierpliwość ma swoje granice (czytaj totalny brak komunikacji z lekarzem).
Dokładnie! Dzisiaj przez fakt ubrania się w krótkie spodenki (upał prawie 29 st.) doktor poza oględzinami zdjęć RTG zainteresował się wyglądem nogi tzn. stanem jej ukrwienia i opuchnięcia. Po epoce gipsu nie oglądał jej wcale!
korel napisał(a):
Wiesz, jest takie stare japońskie przysłowie: żeby ruszyć do przodu, najpierw musisz zgiąć kark 🙂Polamana Kaska napisał(a):
Jezu, ja muszę robićć to samo (ściemniać znaczy) i niestety wbrew swojej woli, bo nie należę do łagodnych owieczek! Ale bez tego ani rusz, choć z drugiej strony cierpliwość ma swoje granice (czytaj totalny brak komunikacji z lekarzem).LillaKorn napisał(a):
Teraz muszę rzucić swój urok i czar osobisty na lekarza medycyny pracy. To będzie bardziej subtelna walka!
BTW: Inne japońskie - siedem razy upadniesz, podniesiesz się za ósmym. 🙂
LillaKorn napisał(a):
Dokładnie! Dzisiaj przez fakt ubrania się w krótkie spodenki (upał prawie 29 st.) doktor poza oględzinami zdjęć RTG zainteresował się wyglądem nogi tzn. stanem jej ukrwienia i opuchnięcia. Po epoce gipsu nie oglądał jej wcale!Polamana Kaska napisał(a):
Jezu, ja muszę robićć to samo (ściemniać znaczy) i niestety wbrew swojej woli, bo nie należę do łagodnych owieczek! Ale bez tego ani rusz, choć z drugiej strony cierpliwość ma swoje granice (czytaj totalny brak komunikacji z lekarzem).LillaKorn napisał(a):
Teraz muszę rzucić swój urok i czar osobisty na lekarza medycyny pracy. To będzie bardziej subtelna walka!
A niby tę samą szkołę kończyli.
ojacie napisał(a):
aaaaaaaaa, a mnie tam nie ma ;(;(;(;(
A ja będę (dolecę na miotle bo pół miasta jest zamknięte) i natrzaskam sto tysięcy fotek!!!!!!
LillaKorn napisał(a):
Zapraszam wszystkich do GDYNI! Wielkie żaglowce już wpłynęły i zaczął się Opener Festiwal! OJ BęDZIE SIę DZIAłO!!!!!
Za to na Dolnym Śląsku znowu chyba będzie lało! 🙂
Success!
Udało mi się zarejestrować do poradni orto- do mojego lekarza na koniec września (cud, cud jakiś!). Potem zostanie ustalony termin usuwania metalu.
Na razie można się odprężyć. 🙂
Polamana Kaska napisał(a):
Success!
Udało mi się zarejestrować do poradni orto- do mojego lekarza na koniec września (cud, cud jakiś!). Potem zostanie ustalony termin usuwania metalu.
Na razie można się odprężyć. 🙂
LillaKorn napisał(a):
Czyli czas oczekiwania 3 m-ce! Dobry wynik !Polamana Kaska napisał(a):
Success!
Udało mi się zarejestrować do poradni orto- do mojego lekarza na koniec września (cud, cud jakiś!). Potem zostanie ustalony termin usuwania metalu.
Na razie można się odprężyć. 🙂
Na zabieg trzeba będzie czekać kolejne 2-3 miesiące, więc wychodzi, że MOŻE uda się jeszcze w tym roku usunąć metal.
W tej sytuacji muszę pojechać na narty przed, bo pewnie potem przez jakiś czas będzie szlaban. 🙁
A co tu taka cisza zapadła? 😉
Szybka sonda na rozruszanie: jakiego koloru macie kule?
Ja zacznę -> zielone 🙂
riviolla napisał(a):
Szybka sonda na rozruszanie: jakiego koloru macie kule?
Ja różowe w czaszki <img src="smileys/heart.gif" width="" height="" alt="<3" title="