Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 347 z 977

korel

LillaKorn napisał(a):

Dobrodziej napisał(a):

Lilla, będziesz Królową Balu. Miejsce w centum uwagi masz zapewnione.

No dzisiaj jeszcze nie zatańczę!
ale śpiewać możesz ...
i wystukiwać kulami rytm do tańca 🙂
LillaKorn

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Dobrodziej napisał(a):

Lilla, będziesz Królową Balu. Miejsce w centum uwagi masz zapewnione.

No dzisiaj jeszcze nie zatańczę!
ale śpiewać możesz ...
i wystukiwać kulami rytm do tańca 🙂
I wykonać "meksykańską falę"!
korel

LillaKorn napisał(a):

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

No dzisiaj jeszcze nie zatańczę!

ale śpiewać możesz ...
i wystukiwać kulami rytm do tańca 🙂
I wykonać "meksykańską falę"!
Poza tym polewać wszystkim dookoła.

Nudzić się nie będziesz ...
korel

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:

link zewnętrzny zablokowany

link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

aga-ka16

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

To i tak już bliżej niż dalej....
Podziwiam Cię za siłę i wytrwałość w tym całym zrastaniu!
Dobrodziej

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

Dreszcze przechodzą. Brr... Boli mnie od samego oglądania.
korel

aga-ka16 napisał(a):

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

To i tak już bliżej niż dalej....
Podziwiam Cię za siłę i wytrwałość w tym całym zrastaniu!
No myślę że bliżej ... 🙂
korel

Dobrodziej napisał(a):

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

Dreszcze przechodzą. Brr... Boli mnie od samego oglądania.
A jaka będzie jazda jak zrobię powiekszenie złamania 🙂

Ale to jutro/pojutrze, jak dostanę limit na kolejne zdjęcia
anilka

Witan wszystkich serdecznie

Szkoda że od razu na tutaj nie trafilam bo sporo można się dowiedziec. Ja mialam wieloodłamowe zlamanie kozci strzałkowej tuż nad kostką. W wypadku komuniacyjnym . Na szczęście najpierw rąbneło w rower który prowadzilam więc nie jest tak żle. Miałam 6 tygodni gips i właśnie mi go zdjęli. Podobno zrasta się ale jeszcze niewiele i na razie obchodzę się jak z jajkiem. Wiem że muszę jak najwięcej cwiczyc ale nie obciazac nogi. Moj ortopeda minimalista jest i owszem dał mi rechabiitację ale na kregi szyjne a noga to powiedział we własnym zakresie. No więc próbóje dojśc jak tu sie do tego zabrac bo kostka opuchnieta prawie sie nie zgina w stawie. No i wygląda raczej jak płetwa a nie jak noga.

Może ktoś ma jakieś doświadczena od czego zacząc?

kasiaa

Witajcie.

Bardzo dziękuje za każdą poradę. Zadzwoniłam i lekarz powiedział, że póki co mam brac leki przeciw opuchnięciom. O otworze na piętę mogę zapomniec gdyz podobno przy tego typu złamanich i pęknieciach kostka odpowiednio się nie zagoi. Wizytę mam w poniedziałek więc wtedy moj gips zostanie rozcięty i poluzowany tak zeby pięta miała trochę swobody. Teraz faktycznie jest scisnieta. Mam nadzieje, że to pomoże. Tak czy owak zmagam sie z moim gipsem przez kolejne tygodnie. Ufam, że wytrwam do konca w tym stanie bez innych problemow po drodze ; ) i jeszcze raz wszystkim serdecznie dziękuje za wiadomosci. 🙂

korel

anilka napisał(a):

Witan wszystkich serdecznie
Szkoda że od razu na tutaj nie trafilam bo sporo można się dowiedziec. Ja mialam wieloodłamowe zlamanie kozci strzałkowej tuż nad kostką. W wypadku komuniacyjnym . Na szczęście najpierw rąbneło w rower który prowadzilam więc nie jest tak żle. Miałam 6 tygodni gips i właśnie mi go zdjęli. Podobno zrasta się ale jeszcze niewiele i na razie obchodzę się jak z jajkiem. Wiem że muszę jak najwięcej cwiczyc ale nie obciazac nogi. Moj ortopeda minimalista jest i owszem dał mi rechabiitację ale na kregi szyjne a noga to powiedział we własnym zakresie. No więc próbóje dojśc jak tu sie do tego zabrac bo kostka opuchnieta prawie sie nie zgina w stawie. No i wygląda raczej jak płetwa a nie jak noga.
Może ktoś ma jakieś doświadczena od czego zacząc?

Anilka, Ty mu powiedz że "we własnym zakresie" to Ty mu tą nogą zasadzisz takiego kopa w dupę że miednica nigdy mu się już nie zrośnie.
Jak lekarz może tak mówić. Niech spróbuje sie utrzymać "we własnym zakresie' tj. bez łapówek pacjentów.
Powinien Cię co najmniej skierować do rehabilitanta. Staw skokowy jest do rozruszania, ale ortopeda musi powiedzieć jak obciążające ćwiczenia możesz wykonywać tzn. ile masz juz zrostu, a ile nie.
kwiatek546
witam ponownie .byłem u lekarza.i sie dowiedziałem ze bede nie miał gipsu juz za dwa tygodnie.czyli ogólnie 19 tygodni.a po moim nieszczesliwym upadku z 4 stopnia nic sie nie stało.wiec ulga bo juz myslałem ze sie cos tam naruszyło.a jesli chodzi o mój zrost podudzia to jest taka delikatna ryska prawie niewidoczna.pytałem sie jeszcze co do operacji,a on powiedział ze dopiero w marcu-czyli za rok
denoviro

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

Kurde jak patrze na to złamanie to mnie aż dreszcze przechodzą bo moje złamanie jest też poważne a zostało mi 3m-ce ,Korelku a jak tam z długością nogi bo u mnie jest o ponad 1cm krótsza tak wynika z moich pomiarów.
korel

denoviro napisał(a):

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

Kurde jak patrze na to złamanie to mnie aż dreszcze przechodzą bo moje złamanie jest też poważne a zostało mi 3m-ce ,Korelku a jak tam z długością nogi bo u mnie jest o ponad 1cm krótsza tak wynika z moich pomiarów.
U mnie pomiar ortopedy wykazał identyczną długość. A jeśli sam mierzyłeś to dobrze mierzyłeś ?
Mnie mierzył od kości biodrowej (pewnie ma jakąś nazwę) do kostki.
denoviro

korel napisał(a):

denoviro napisał(a):

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

Kurde jak patrze na to złamanie to mnie aż dreszcze przechodzą bo moje złamanie jest też poważne a zostało mi 3m-ce ,Korelku a jak tam z długością nogi bo u mnie jest o ponad 1cm krótsza tak wynika z moich pomiarów.
U mnie pomiar ortopedy wykazał identyczną długość. A jeśli sam mierzyłeś to dobrze mierzyłeś ?
Mnie mierzył od kości biodrowej (pewnie ma jakąś nazwę) do kostki.
Sam mierzyłem ale na oko widać że jest krótsza piszczel ta złamana podobno to niewiele ale zawsze wizyte mam 21 dopiero to się dopytam być może to moja wina może za wcześnie zacząłem chodzić bez kul.
korel

denoviro napisał(a):

korel napisał(a):

denoviro napisał(a):

Kurde jak patrze na to złamanie to mnie aż dreszcze przechodzą bo moje złamanie jest też poważne a zostało mi 3m-ce ,Korelku a jak tam z długością nogi bo u mnie jest o ponad 1cm krótsza tak wynika z moich pomiarów.

U mnie pomiar ortopedy wykazał identyczną długość. A jeśli sam mierzyłeś to dobrze mierzyłeś ?
Mnie mierzył od kości biodrowej (pewnie ma jakąś nazwę) do kostki.
Sam mierzyłem ale na oko widać że jest krótsza piszczel ta złamana podobno to niewiele ale zawsze wizyte mam 21 dopiero to się dopytam być może to moja wina może za wcześnie zacząłem chodzić bez kul.
Sam sobie dokładnie nie pomierzysz, bo wtedy wykonujesz sam jakiś ruch. Niech to zrobi najlepiej lekarz, ew. niech ktoś z rodziny Ci w tym pomoże.
Mnie mierzył długośc nóg jak leżałem wyprostowany, zwykłym centymetrem. Od wystającej z boku kości biodrowej do kostki (i to o ile pamiętam tej wewnętrznej).

Poza tym różnica w dłogości od 0,5 cm do 1,5 cm to ponoć różnica fizjoligiczna i tego się nie koryguje. Jeśli przeszkadza lub ma niekorzystny wpływ na kręgosłup, to sprawę załatwia się wkładkami do butów 🙂
denoviro
Serdeczne dzięki kopalnio wiedzy ortopedycznej , przez to cholerne siedzenie i tą niepewność doszukuje się szczegółów , a to kość odstaje a to za krótka noga ,a to pięta miękka.
anilka

korel napisał(a):

anilka napisał(a):

Witan wszystkich serdecznie
Szkoda że od razu na tutaj nie trafilam bo sporo można się dowiedziec. Ja mialam wieloodłamowe zlamanie kozci strzałkowej tuż nad kostką. W wypadku komuniacyjnym . Na szczęście najpierw rąbneło w rower który prowadzilam więc nie jest tak żle. Miałam 6 tygodni gips i właśnie mi go zdjęli. Podobno zrasta się ale jeszcze niewiele i na razie obchodzę się jak z jajkiem. Wiem że muszę jak najwięcej cwiczyc ale nie obciazac nogi. Moj ortopeda minimalista jest i owszem dał mi rechabiitację ale na kregi szyjne a noga to powiedział we własnym zakresie. No więc próbóje dojśc jak tu sie do tego zabrac bo kostka opuchnieta prawie sie nie zgina w stawie. No i wygląda raczej jak płetwa a nie jak noga.
Może ktoś ma jakieś doświadczena od czego zacząc?

Anilka, Ty mu powiedz że "we własnym zakresie" to Ty mu tą nogą zasadzisz takiego kopa w dupę że miednica nigdy mu się już nie zrośnie.
Jak lekarz może tak mówić. Niech spróbuje sie utrzymać "we własnym zakresie' tj. bez łapówek pacjentów.
Powinien Cię co najmniej skierować do rehabilitanta. Staw skokowy jest do rozruszania, ale ortopeda musi powiedzieć jak obciążające ćwiczenia możesz wykonywać tzn. ile masz juz zrostu, a ile nie.
No dzięki . Na ostatniej wizycie prawie tak powiedzialam tylko ze na learzu to nie robi wrazenia . I tak nie wywojowałam zdjęcia kontrolnego w trakcie gipsu mimo ze mialam zalecone na wypisie ze szpitala. Podobno przyszłam trochę za póżno . W rezultacie poszlam zrobic prywatnie zeby przez następne 4 tygodnie gipsu spac spokojnie i wiedziec ze jest po co meczyc sie z tym ciezarkiem

Kaasia- ja też mialam gips rozcięty bo pod koniec bardzo mi noga puchła. no i tez mialam człą pietę zagipsowaną. fakt rozciecie pomaga bardzo . Po pierwsze mogłam spac spokojnie że mi krażenie nie ustanie i można było sobie poregulowac zaleznie od sytuacji. Mnie kazali napinac łydke tak z tysiąc razy dziennie zeby krew krążyla. Ale i tak przyjęłam z ulgą zdjęcie gipsu mimo że teraz bolę se żeby nie puknąc gdzies bo zrost jeszcze mały. Moze wymuslą coś lepszego niz ten gips

Teraz do poniedzialku to probóję z tym obrzękiem powalczyc, altacetem i prysznicem zimnym/ciepłym. No właśnie tak na wizycie to nie byłam przygotowana że nie da mi rechabilitacji i nie dopytalam moze. Wiem tyle ze mam cwiczyc w kostce w miare mozliwosci , chodzic o dwoch kulach przez 2 tygodnie z noga na ziemi ale bez obciażenia , a pożniej o 1 kuli i po miesiacu zdjęcie
korel

No właśnie to wszystko zależy od skali zrostu, jak za szybko Cię uruchomią a kości nie będą ustabilizowane, to może się wytworzyc np. staw rzekomy, ale jak sa juz oznaki zrostu to ćwiczenia wspomagają dalsze zrastanie.

Dla stawu skokowego dobre są np. spacerki w basenie, pompki przy ścianie, no i rózne naciągania stopy taśmami czy gumami. Ale coś mi się wydaje że to dla Ciebie może trochę za wcześnie. No i własnie to nie ma się nam wydawać, tylko to właśnie ma wiedzieć Twój ortopeda żeby rehabilitant wiedział na co może sobie pozwolić w ćwiczeniach, a na co nie 🙂

korel

denoviro napisał(a):

Serdeczne dzięki kopalnio wiedzy ortopedycznej , przez to cholerne siedzenie i tą niepewność doszukuje się szczegółów , a to kość odstaje a to za krótka noga ,a to pięta miękka.

No ale 2 nogi masz, to w porzo 🙂

Ważne żebyś był od razu dobrze poskładany. Bez powikłań. Reszta już pójdzie, z czasem.
Ja znowu jak rok temu, po 2,5 m-ca od operacji dziś pojechałem wreszcie do centrum autem, troche korków ale ujdzie i noga w gipsie też wciska sprzęgło 🙂
anilka
No to masz racje ,trzeba wiedziec na pewno ,zeby sobie kłopotow nie narobic. Od poniedzialku mam rechabilitację na szyję Wiec spróboje się coś podpytac w sprawie nogi
korel

anilka napisał(a):

No to masz racje ,trzeba wiedziec na pewno ,zeby sobie kłopotow nie narobic. Od poniedzialku mam rechabilitację na szyję Wiec spróboje się coś podpytac w sprawie nogi

Do dzieła ! 🙂

ojacie
Raptem 2h chodziłam, a strasznie mi spuchła noga. Macie jakieś na to sposoby? Mnie to denerwuje. Raz jest łydka 2 razy chudsza od drugiej, po czym puchnie i jest nagle 2 razy większa! Rehabilitantka zaleciła mi okłady żelowe 15 minut dziennie, stosuję je, ale nie pomaga. Przecież nie przeciążam nogi, też tak macie?
LillaKorn

anilka napisał(a):

Witan wszystkich serdecznie
Wiem że muszę jak najwięcej cwiczyc ale nie obciazac nogi. Moj ortopeda minimalista jest i owszem dał mi rechabiitację ale na kregi szyjne a noga to powiedział we własnym zakresie. No więc próbóje dojśc jak tu sie do tego zabrac bo kostka opuchnieta prawie sie nie zgina w stawie. No i wygląda raczej jak płetwa a nie jak noga.
Może ktoś ma jakieś doświadczena od czego zacząc?

Ciekawy koleś "we wlasnym zakresie" owszem można wykonać ćwiczenia w domu pod warunkiem, że wiadomo jakiego rodzaju ćwiczenia nie zaszkodzą kości o becnym jej stanie. O tym może powiedzieć ortopeda lub rehabilitant po konsultacji conajmiej zdjęć RTG. Innych zabiegów nawet prywatnie czyli jakby we własnym zakresie (takich jak masaż wirowy - bardzo pomocny na opuchliznę i sztywność stawu skokowego czy laseroterapii nie zrobi żaden gabinet bez skierowania od ortopedy!
Dobrodziej
A co ta impreza taka krótka, Lilla?
LillaKorn

Dobrodziej napisał(a):

A co ta impreza taka krótka, Lilla?

Zaczęła się o 17.00 to raz a dwa spuchła mi noga ale faaaaaaaajnie było!!!!!!!!!

Paweł
Kurcze martwiłem sie ze po 3 dobie od zabiegu mialem problem aby podniesc noge i musiałem pomagac sobie reka a teraz zaczynam podnosic jak ja sie ucieszyłem .....wiem ze nie moge oczekiwac wszystkiego odrazu....
Dobrodziej
13 tygodni gipsu, 91 dni mojego życia.... a noga dalej chrupie i strzyka... czarno to widzę
marchewka

korel napisał(a):

Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany

Do sukcesu jeszcze daleko 😠

eeeeeeee tam ,spodziewałam się że jest gorzej z Twoją piszczelą, wygląda całkiem rozsądnie z tymi pętelkami, a kość bedziesz miał chyba ze dwa razy szerszą po tym leczniu i już nigdy w życiu Ci się nie da rady złamać 😉
jakaś nadzieja we mnie wstapiła po obejrzeniu tych zdjęć, że walka jednak daje rezulataty powodzenia dalej!
LillaKorn

Dobrodziej napisał(a):

13 tygodni gipsu, 91 dni mojego życia.... a noga dalej chrupie i strzyka... czarno to widzę

Kiedy masz kontrolę?