marchewka napisał(a):
eeeeeeee tam ,spodziewałam się że jest gorzej z Twoją piszczelą, wygląda całkiem rozsądnie z tymi pętelkami, a kość bedziesz miał chyba ze dwa razy szerszą po tym leczniu i już nigdy w życiu Ci się nie da rady złamać 😉korel napisał(a):
Dziś znowu dostałem limit na 2 zdjęcia w photoblogu, więc najnowsze obrazki to:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
Do sukcesu jeszcze daleko 😠
jakaś nadzieja we mnie wstapiła po obejrzeniu tych zdjęć, że walka jednak daje rezulataty powodzenia dalej!
w związku z powyższym specjalnie dla Ciebie "urokliwe zbliżenia 😉" tych kokardek:
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
Jak się dobrze przyjrzysz, to na poziomie tej największej dziury, ale po przeciwnej stronie gwoździa, ukrywa się staw rzekomy (piszczel w tym miejscu nie jest jednolita, ma taki niewielki uskok) 🙁 Lekarze też się zorientowali dopiero ostatnio w czasie operacji że w tym miejscu górna i dolna cześć piszczeli nadal delikatnie rotują wzgl. siebie.
Walka o rezultaty trwa nadal 🙂