LillaKorn napisał(a):
Dzięki Kolego! Strzałka była złamana u samej góry w główce kości, więc wszystko się ruszało jak chciało! Mój chirurg jest załamany tym obrotem sprawy. Mając alternatywę łamania tej kości czeka na.....tsunami mojej kostniny!korel napisał(a):
Poza tym góra piszczeli jest zsunięta na dolną, więc całośc może wydawać się nieco krótsza, ale z drugiej strony strzałka w całości i jest prosta, więc utrzmuje długość podudzia ?
Jak widzisz więcej pytań niż odpowiedzi, ale zamęczyłbym tymi pytaniami Twojego chirurga i jeszcze innego dla weryfikacji opinii 🙂
Ale też gdybym ograniczył swoje zaufanie do lekarzy już na samym początku i zacząłbym konsultować sprawę w wielu miejscach a nie zdał sie tylko na jednego, to szybciej bym się naprawiał i lepiej na tym wyszedł 😠
Ale Tobie Lilla chyba nie pozostaje nic innego 🙂 Pobudzać kostninę i czekać.