Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 360 z 977

kwiatek546

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Coś tam się zrasta.
Powrót do pracy i do normalności na pewno pozytywnie przyczynią się do pełnego powrotu do zdrowia. Człek taki zabiegany, że nia ma czasu myśleć o sobie. 🙂

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!
a nie bedziesz miała nogi krótszej?bo na moje oko z 2 cm bedzie,bo oglądałem twoje fotki
Anika1979

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Coś tam się zrasta.
Powrót do pracy i do normalności na pewno pozytywnie przyczynią się do pełnego powrotu do zdrowia. Człek taki zabiegany, że nia ma czasu myśleć o sobie. 🙂

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!
Witam wszytskich i gorąco pozdrawiam,na jakis czas mi sie wsiąkneło na wsi gdzie nie ma zasiegu bezprzewodowy net.Widze ze wiele nowych osób doszło pozdrawiam i zycze wytrwałosci.Jade w połowie września do Ciechocinka z Zusu i mam nadzieje ze bedzie duzo lepiej,chodze bez kul ale wierzcie mi nie było to łatwe duzo bólu i strachu,na nodze wciaz stabilizator i w nim takze prowadze auto.Jakos musze zle stawiac noge bo od 2 tyg boli mnie bardzo biodro przy chodzeniu.Oczywiscie kuśtykam troche i wolno chodze ,noga w stawie nie ma pełnego zgięcia ale pocieszajace jest to ze mówia ze operacja i druty włozone po mistrzowsku...Pozdrawiam słonecznie:)🙂
kwiatek546

Anika1979 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Coś tam się zrasta.
Powrót do pracy i do normalności na pewno pozytywnie przyczynią się do pełnego powrotu do zdrowia. Człek taki zabiegany, że nia ma czasu myśleć o sobie. 🙂

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!
Witam wszytskich i gorąco pozdrawiam,na jakis czas mi sie wsiąkneło na wsi gdzie nie ma zasiegu bezprzewodowy net.Widze ze wiele nowych osób doszło pozdrawiam i zycze wytrwałosci.Jade w połowie września do Ciechocinka z Zusu i mam nadzieje ze bedzie duzo lepiej,chodze bez kul ale wierzcie mi nie było to łatwe duzo bólu i strachu,na nodze wciaz stabilizator i w nim takze prowadze auto.Jakos musze zle stawiac noge bo od 2 tyg boli mnie bardzo biodro przy chodzeniu.Oczywiscie kuśtykam troche i wolno chodze ,noga w stawie nie ma pełnego zgięcia ale pocieszajace jest to ze mówia ze operacja i druty włozone po mistrzowsku...Pozdrawiam słonecznie:)🙂
pokaz link z twoimi fotkami.bo ja chodze o kulach chociaz mnie nic nie boli.wiec moze juz czas aby chodzic bez kul jak dla mnie.i od kiedy nie masz juz kul?
Anika1979

kwiatek546 napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!

Witam wszytskich i gorąco pozdrawiam,na jakis czas mi sie wsiąkneło na wsi gdzie nie ma zasiegu bezprzewodowy net.Widze ze wiele nowych osób doszło pozdrawiam i zycze wytrwałosci.Jade w połowie września do Ciechocinka z Zusu i mam nadzieje ze bedzie duzo lepiej,chodze bez kul ale wierzcie mi nie było to łatwe duzo bólu i strachu,na nodze wciaz stabilizator i w nim takze prowadze auto.Jakos musze zle stawiac noge bo od 2 tyg boli mnie bardzo biodro przy chodzeniu.Oczywiscie kuśtykam troche i wolno chodze ,noga w stawie nie ma pełnego zgięcia ale pocieszajace jest to ze mówia ze operacja i druty włozone po mistrzowsku...Pozdrawiam słonecznie:)🙂

pokaz link z twoimi fotkami.bo ja chodze o kulach chociaz mnie nic nie boli.wiec moze juz czas aby chodzic bez kul jak dla mnie.i od kiedy nie masz juz kul?

To powinien zaproponowac Tobie lekarz.nie mówił czy można?bo mnie boli ale dwukostkowe złamanie podudzia to nie ma szans zeby nie bolało przy chodzeniu.Jeszcze w lipcu byłam o 2 kulach a w sierpniu bez rzuciłam jedna bardzo szybko w ciagu kilku dni bo jak podpierałam sie na jednej wysiadał mi kręgosłup wiec zaczełam chodzic bez kul w czwartym miesiacu od operacji za zgoda lekarza oczywiscie,mówił chodzic boli to boli ale chodzic no i zacsikajac zęby przyzwyczaiłam noge do ciezaru spowrotem.Nie mam linka z fotkami jakos:).Pozdrawiam i zycze chodzenia bez podpórek

LillaKorn

kwiatek546 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Coś tam się zrasta.
Powrót do pracy i do normalności na pewno pozytywnie przyczynią się do pełnego powrotu do zdrowia. Człek taki zabiegany, że nia ma czasu myśleć o sobie. 🙂

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!
a nie bedziesz miała nogi krótszej?bo na moje oko z 2 cm bedzie,bo oglądałem twoje fotki
Hmmmmm! Oto jest pytanie!
kwiatek546

LillaKorn napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!

a nie bedziesz miała nogi krótszej?bo na moje oko z 2 cm bedzie,bo oglądałem twoje fotki

Hmmmmm! Oto jest pytanie!

własnie.spytaj sie lekarza i co on na ten temat sądzi

kwiatek546

Anika1979 napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

Witam wszytskich i gorąco pozdrawiam,na jakis czas mi sie wsiąkneło na wsi gdzie nie ma zasiegu bezprzewodowy net.Widze ze wiele nowych osób doszło pozdrawiam i zycze wytrwałosci.Jade w połowie września do Ciechocinka z Zusu i mam nadzieje ze bedzie duzo lepiej,chodze bez kul ale wierzcie mi nie było to łatwe duzo bólu i strachu,na nodze wciaz stabilizator i w nim takze prowadze auto.Jakos musze zle stawiac noge bo od 2 tyg boli mnie bardzo biodro przy chodzeniu.Oczywiscie kuśtykam troche i wolno chodze ,noga w stawie nie ma pełnego zgięcia ale pocieszajace jest to ze mówia ze operacja i druty włozone po mistrzowsku...Pozdrawiam słonecznie:)🙂

pokaz link z twoimi fotkami.bo ja chodze o kulach chociaz mnie nic nie boli.wiec moze juz czas aby chodzic bez kul jak dla mnie.i od kiedy nie masz juz kul?

To powinien zaproponowac Tobie lekarz.nie mówił czy można?bo mnie boli ale dwukostkowe złamanie podudzia to nie ma szans zeby nie bolało przy chodzeniu.Jeszcze w lipcu byłam o 2 kulach a w sierpniu bez rzuciłam jedna bardzo szybko w ciagu kilku dni bo jak podpierałam sie na jednej wysiadał mi kręgosłup wiec zaczełam chodzic bez kul w czwartym miesiacu od operacji za zgoda lekarza oczywiscie,mówił chodzic boli to boli ale chodzic no i zacsikajac zęby przyzwyczaiłam noge do ciezaru spowrotem.Nie mam linka z fotkami jakos:).Pozdrawiam i zycze chodzenia bez podpórek

no nie kazał chodzic bez kul.nawet nie pozwalał dociskac.ale ja juz dociskam od 3 miesiecy i czuje ze bym mógł nawet bez tych kul chodzic.ale poczekam jescze miesiac i wtedy sie zobaczy

Anika1979

kwiatek546 napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

pokaz link z twoimi fotkami.bo ja chodze o kulach chociaz mnie nic nie boli.wiec moze juz czas aby chodzic bez kul jak dla mnie.i od kiedy nie masz juz kul?

To powinien zaproponowac Tobie lekarz.nie mówił czy można?bo mnie boli ale dwukostkowe złamanie podudzia to nie ma szans zeby nie bolało przy chodzeniu.Jeszcze w lipcu byłam o 2 kulach a w sierpniu bez rzuciłam jedna bardzo szybko w ciagu kilku dni bo jak podpierałam sie na jednej wysiadał mi kręgosłup wiec zaczełam chodzic bez kul w czwartym miesiacu od operacji za zgoda lekarza oczywiscie,mówił chodzic boli to boli ale chodzic no i zacsikajac zęby przyzwyczaiłam noge do ciezaru spowrotem.Nie mam linka z fotkami jakos:).Pozdrawiam i zycze chodzenia bez podpórek

no nie kazał chodzic bez kul.nawet nie pozwalał dociskac.ale ja juz dociskam od 3 miesiecy i czuje ze bym mógł nawet bez tych kul chodzic.ale poczekam jescze miesiac i wtedy sie zobaczy

Ja konsultowałam to z 2 lekarzami i obaj powiedzieli to samo.Ale ja Twoj nie kazał to nie trzeba,zeby sie nic nie naruszyło,na pewno jest to uzasadnione zeby chodzic o kulach bo raczej lekarze daza jak jest juz mozliwosc do chodzenia bez nich.Powodzenia

Anika1979

kwiatek546 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

a nie bedziesz miała nogi krótszej?bo na moje oko z 2 cm bedzie,bo oglądałem twoje fotki

Hmmmmm! Oto jest pytanie!

własnie.spytaj sie lekarza i co on na ten temat sądzi

Wcale nie musi byc krótsza noga,mozna nawet przy pomocy kogos zmierzyc

Dobrodziej

Anika1979 napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Hmmmmm! Oto jest pytanie!

własnie.spytaj sie lekarza i co on na ten temat sądzi

Wcale nie musi byc krótsza noga,mozna nawet przy pomocy kogos zmierzyc

To się jakoś dziwnie mierzy. Od kości biodrowej po zewnętrznej stronie od kostki po wewnętrznej. Chyba tak. Korel kiedyś pisał jak to się robi.

Dobrodziej

Ojacie !!! Hallo!!!

Mam takie pytanko, jak bardzo mocno ściskałaś ortezę? Jak wyjmuję nogę to jest trochę jak sześcian, a dawniej miałem bardziej owalną. Może ja to za mocno ściskam? HELP

justeena

Witam wszystkich! Poczytuję sobie, co tam u Was i widzę, że forumowe połamane życie nadal się łądnie kręci. Ja rzuciłam się w wir pracy, nie mam czasu na nic i noga trochę piszczy, że zaniedbana... Po odkręceniu stabilizatora bolały trochę szczeliny złamania, teraz po trzech tyg już coraz mniej. Ale ni stąd ni zowąt zaczął boleć mnie staw skokowy??? Trochę obrzęknięty i boli tak, że musze brać przeciwbóle, bo nie mogę chodzić! O co chodzi nie wiem. Na szczęście w poniedziałek mam wizytę, to się zobaczy...

Pozdrawaim Wszystkich serdecznie i ciągle nie przestaję trzymać kciuków za nasze zrosty. Trzymajcie się!!

Paweł
Hej witajcie 4 tydzien po zabiegu a ja zle sie czuje....noga boli jak jasna cholera,poszedlem zrobic RTg wykazue ze przy wyjeciu metalu jak by kosc mi uszkodzili jest na okolo 0,3 mm szczelina w kosci dalej na pol kosci . No i kostnina zalala tak jakby mi sie gruba kosc zrobila wiec nei widac az tak do konca czy cale jest zalane. Moj lekarz wygania mnei juz do pracy po zakonczeniu swidczenia i powiedzial ze mam jzu nei w przychodzic tylko jak bede potrzebowal zaswidczenia.Zdjecia nawet cymbal nie zrobil.Boli mnie piszcze i kolano Jestem juz zmeczony i mam dosyc.Ide prywatnei do lekarza jakiegos zobaczy co m i powie.Pozdrawiam
Dobrodziej
Moderator na urlopie.🙂
justeena
chyba tak, na urlopie 🙂 Ale konto mi naprawił, bo co jakiś czas mi się blokowało i już myślałm, że ktoś z Was uporczywie chce się mnie pozbyć z forum 🙂
korel

pol27 napisał(a):

Hej witajcie 4 tydzien po zabiegu a ja zle sie czuje....noga boli jak jasna cholera,poszedlem zrobic RTg wykazue ze przy wyjeciu metalu jak by kosc mi uszkodzili jest na okolo 0,3 mm szczelina w kosci dalej na pol kosci . No i kostnina zalala tak jakby mi sie gruba kosc zrobila wiec nei widac az tak do konca czy cale jest zalane. Moj lekarz wygania mnei juz do pracy po zakonczeniu swidczenia i powiedzial ze mam jzu nei w przychodzic tylko jak bede potrzebowal zaswidczenia.Zdjecia nawet cymbal nie zrobil.Boli mnie piszcze i kolano Jestem juz zmeczony i mam dosyc.Ide prywatnei do lekarza jakiegos zobaczy co m i powie.Pozdrawiam

Pol, skonsultuj to koniecznie. I niekoniecznie u tego lekarza co Ci wyciągał. Agula i Piotrek mieli jakies dolegliwości, ale o ile pamietam tylko w kolanie, którędy ciagnęli gwóźdź. Trzeba po prostu sprawdzić te szczelinę w kości.
Ani Ty ani ja nie jestesmy fachowcami, może tak właśnie ma wyglądać to RTG. Na razie nie panikuj, ale to dobrze sprawdź. Pozdro. 🙂
Paweł

korel napisał(a):

pol27 napisał(a):

Hej witajcie 4 tydzien po zabiegu a ja zle sie czuje....noga boli jak jasna cholera,poszedlem zrobic RTg wykazue ze przy wyjeciu metalu jak by kosc mi uszkodzili jest na okolo 0,3 mm szczelina w kosci dalej na pol kosci . No i kostnina zalala tak jakby mi sie gruba kosc zrobila wiec nei widac az tak do konca czy cale jest zalane. Moj lekarz wygania mnei juz do pracy po zakonczeniu swidczenia i powiedzial ze mam jzu nei w przychodzic tylko jak bede potrzebowal zaswidczenia.Zdjecia nawet cymbal nie zrobil.Boli mnie piszcze i kolano Jestem juz zmeczony i mam dosyc.Ide prywatnei do lekarza jakiegos zobaczy co m i powie.Pozdrawiam

Pol, skonsultuj to koniecznie. I niekoniecznie u tego lekarza co Ci wyciągał. Agula i Piotrek mieli jakies dolegliwości, ale o ile pamietam tylko w kolanie, którędy ciagnęli gwóźdź. Trzeba po prostu sprawdzić te szczelinę w kości.
Ani Ty ani ja nie jestesmy fachowcami, może tak właśnie ma wyglądać to RTG. Na razie nie panikuj, ale to dobrze sprawdź. Pozdro. 🙂
właśnie tak to zamierzam zrobić poniewaz kolano tez jest nie kształtne i boli jak wyciagali gwozdzia ,zobacze co da sie zrobic i fotke gdzies wgram i linka podrzuce jak to wyglada.
korel

Dobrodziej napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

kwiatek546 napisał(a):

własnie.spytaj sie lekarza i co on na ten temat sądzi

Wcale nie musi byc krótsza noga,mozna nawet przy pomocy kogos zmierzyc
To się jakoś dziwnie mierzy. Od kości biodrowej po zewnętrznej stronie od kostki po wewnętrznej. Chyba tak. Korel kiedyś pisał jak to się robi.
Dokładnie tak. Tak właśnie mierzyło mi to dwóch chirurgów.
Ponoć do 1,5 cm róznicy chirurgia nie przejmuje sie tym, bo mozna to załatwić wkładkami, specjalnym obuwiem, itp. Wiem że nie o takie rozwiązanie chodzi Lilii, ale niech to będzie jakieś pocieszenie. Ew. na pewno można wymusić w jakiejś klinice odpowiednie wydłużenie kości, ale do tego najpierw chyba musza je złamać. 😠
Ale najpierw to trzeba sprawdzić czy rzeczywiście jest powód do dyskusji 🙂 W domu mierzy się zawsze "na oko". Na pewno lepiej żeby pomiaru dokonał spec, bo sprawdzi czy punkty pomiarowe znajduja się w odpowiednich miejscach (może być jakieś skrzywienie bioda) - Lilla te uwagi nie do Ciebie, ale zupełnie ogólnie w ramach tego tematu 🙂
korel

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Tu szykują mnie do operacji, fundują przedoperacyjny stres: nieprzespana noc, lewatywa

Lewatywa?!!Któż to jeszcze ktoś stosuje takie barbarzyńskie metody?
Nie wspominając już o znieczuleniu w kręgosłup na taki zabieg. Rety...
Trochę przybarwiłam były to środki na przeczyszczenie - efekt taki sam.
Potwierdzam 😉 🙂
korel

anita napisał(a):

korel napisał(a):

marchewka napisał(a):

ja już z kilogram tego zjadłam, dupa blada za przeproszeniem...

A oprócz tego zarzucasz coś na zrosta ? Masz coś skutecznego ?
ja sie smarowałam jakąś maścią z żywokostu 😉 bez komentarza...ale może żywy bedzie skuteczniejszy:). Korel w poniedziałek robie zdjęcie po 5 miesiącach od ostatniego. zobaczymy:) ,niebawem będę obchodziła drugą rocznicę.podrawiam starych i nowych.
Anita, patrząc na to ostatnie Twoje zdjęcie, to czubek chyba już zalany 🙂 To w końcu prawie 2 lata.
Ale patrząc na te najostatniejsze zdjęcia ... ślub się bardzo udał, super wyglądasz 🙂
Gwóźdź w nodze nie miał znaczenia 😉
korel

marchewka napisał(a):

pedro napisał(a):

witam, czy chodził ktoś z Was na zabiegi pola magnetycznego z żelastwem w nóżce???
Mam już 15 tyg od złamania piszczeli za sobą (złożone za pomocą 4 śrub korkowych) lekarz na każdej kontroli mówi że wszystko jest ok i trzeba tylko czekać na zrost...
mówi że śruby będą się grzały na zabiegach z polem magnetycznym

nie bedą, chyba,że Ci puszczą w jakieś specjalne magnesy 🙂
to nawet może nogę urwać
( żartuję, ale rezonansu nie wolno robić)
Już kiedyś na ten temat tu dyskutowaliśmy.
Magnetronik doskonale działa na łupież 🙂

Sam miałem chyba z 40 seansów, napierw po 10, a potem po 20 minut. Zrasta, nie zrasta, ale poleżec sobie można.
Z reguły ok. 7-8 minuty przysypiałem. Doskonałe odprężenie 🙂
Baw się dobrze 🙂

PS. zapomniałem dodać, że mam trochę żelastwa w nodze.
LillaKorn
Korel! Bardzo jestem ciekawa Twojej opnii na temat mojego ostatniego zdjątka RTG (na dzień 19.08.2009) link zewnętrzny zablokowany Jest trochę niefachowo zrobione bo przebija się tło.
kasiaa
WItajcie to znow ja 😉 pamietacie jak pisałam wam o pięcie? gips rozcieli mi i wygoiłam odprzoną stopę. Potem na nowo załozyli mi gips i po 5 dniach wrociło to samo. wreszcie mam normalny gips i chyba bede go miała do konca sierpnia, ale to się jeszcze okaze. wreszcie normalnie moja noga funkcjonuje i kostka juz praktycznie nie boli i najwazniejsze że noga sie nie odparza. Pozdrawiam.
basiulasta
a ja jestem w szoku bo już noga praktycznie mnie nie boli:) ale przypominam ,że ja mam złamaną kość strzałkową przy samej kostce. może któregoś dnia wyślę Wam zdjątko:) tylko przy wstawaniu gips już się opiera na stopie co powoduje ból. chwilę pochodzę o kulach i się przyzwyczajam. wygląda na to ,że jakoś to będzie:)
Polamana Kaska

korel napisał(a):

Dobrodziej napisał(a):

Anika1979 napisał(a):

Wcale nie musi byc krótsza noga,mozna nawet przy pomocy kogos zmierzyc

To się jakoś dziwnie mierzy. Od kości biodrowej po zewnętrznej stronie od kostki po wewnętrznej. Chyba tak. Korel kiedyś pisał jak to się robi.
Dokładnie tak. Tak właśnie mierzyło mi to dwóch chirurgów.
Ponoć do 1,5 cm róznicy chirurgia nie przejmuje sie tym, bo mozna to załatwić wkładkami, specjalnym obuwiem, itp. Wiem że nie o takie rozwiązanie chodzi Lilii, ale niech to będzie jakieś pocieszenie. Ew. na pewno można wymusić w jakiejś klinice odpowiednie wydłużenie kości, ale do tego najpierw chyba musza je złamać. 😠
Ale najpierw to trzeba sprawdzić czy rzeczywiście jest powód do dyskusji 🙂 W domu mierzy się zawsze "na oko". Na pewno lepiej żeby pomiaru dokonał spec, bo sprawdzi czy punkty pomiarowe znajduja się w odpowiednich miejscach (może być jakieś skrzywienie bioda) - Lilla te uwagi nie do Ciebie, ale zupełnie ogólnie w ramach tego tematu 🙂
Przede wszystkim lekarz, od biedy rehabilitant, powinien sprawdzić, czy nogi są tej samej długości. W moim przypadku kazali mi prosto usiąść z nogami wyprostowanymi na kozetce i patrzyli, czy kostki równo sie schodzą. Nawet lekarz na badadniu końcowym do przyznania odszkodowania popatrzył. Jak widać to rutynowa procedura.
Polamana Kaska

korel napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Lewatywa?!!Któż to jeszcze ktoś stosuje takie barbarzyńskie metody?
Nie wspominając już o znieczuleniu w kręgosłup na taki zabieg. Rety...

Trochę przybarwiłam były to środki na przeczyszczenie - efekt taki sam.
Potwierdzam 😉 🙂
Kurczę, to we Wrocku jakokś inaczej ludzi traktują. Nie mówię o sobie, bo mnie kłuli w kręgosłup w Austrii, ale ktoś z mojej rodziny obecnie jest po 2 operacjach (bardzo skomplikowanych, 8-10 godzinnych) i kazali kobiecie tylko nie jeść i nie pić przez około 12 godzin.
Polamana Kaska

Anika1979 napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Coś tam się zrasta.
Powrót do pracy i do normalności na pewno pozytywnie przyczynią się do pełnego powrotu do zdrowia. Człek taki zabiegany, że nia ma czasu myśleć o sobie. 🙂

Już najwyższy czas coby się posklejalo. Szkoda, że ta urocza krzywizna kości zostanie!
Witam wszytskich i gorąco pozdrawiam,na jakis czas mi sie wsiąkneło na wsi gdzie nie ma zasiegu bezprzewodowy net.Widze ze wiele nowych osób doszło pozdrawiam i zycze wytrwałosci.Jade w połowie września do Ciechocinka z Zusu i mam nadzieje ze bedzie duzo lepiej,chodze bez kul ale wierzcie mi nie było to łatwe duzo bólu i strachu,na nodze wciaz stabilizator i w nim takze prowadze auto.Jakos musze zle stawiac noge bo od 2 tyg boli mnie bardzo biodro przy chodzeniu.Oczywiscie kuśtykam troche i wolno chodze ,noga w stawie nie ma pełnego zgięcia ale pocieszajace jest to ze mówia ze operacja i druty włozone po mistrzowsku...Pozdrawiam słonecznie:)🙂
Aniko, gratulacje, że się odważyłaś bez kul pośmigać. Boli, ale jak radość! 🙂
Myślę, że biodro boli Cię od kuśtykania. Musisz uważać, żeby go sobie nie rozwalić.
korel

LillaKorn napisał(a):

Korel! Bardzo jestem ciekawa Twojej opnii na temat mojego ostatniego zdjątka RTG (na dzień 19.08.2009) link zewnętrzny zablokowany Jest trochę niefachowo zrobione bo przebija się tło.

Lilla, patrzę na to od strony konstrukcyjnej. I mam głównie pytania niż jakąś "diagnozę" - bo na przedniej cześci piszczeli wyraźnie widać kostninę, a z tyłu piszczeli jeszcze jej brakuje, ale z czasem to też się zaleje. Czas będzie potrzebny w sporych ilościach 🙂

Obydwie części piszczeli nie leżą w osi - pytanie czy gdy to się zaleje, to piszczel konstrukcyjnie będzie przenosić dobrze ciężar w krytycznych momentach ? Bo niezależnie od wagi ciała, na pewno tam występują potężne naprężenia, choćby podczas biegania, skakania, skręcania stopą, itd. Myślę że powinno się to naprawdę porządnie zalać kostniną z przodu i z tyłu żeby mozna było spokojnie i mocno stawać na tej nodze 🙂 Jak kostnina zaleje Cię też dobrze z tyłu piszczeli, to zniweluje się to "zejście" z osi 🙂
Poza tym góra piszczeli jest zsunięta na dolną, więc całośc może wydawać się nieco krótsza, ale z drugiej strony strzałka w całości i jest prosta, więc utrzmuje długość podudzia ?
Jak widzisz więcej pytań niż odpowiedzi, ale zamęczyłbym tymi pytaniami Twojego chirurga i jeszcze innego dla weryfikacji opinii 🙂
Paweł

oto moje fotki RTg wiec jesli moglibyscie napisac swoje spostrzezenia by bylo MI milo

link zewnętrzny zablokowany

link zewnętrzny zablokowany

link zewnętrzny zablokowany

Pozdrawiam

LillaKorn

korel napisał(a):

Poza tym góra piszczeli jest zsunięta na dolną, więc całośc może wydawać się nieco krótsza, ale z drugiej strony strzałka w całości i jest prosta, więc utrzmuje długość podudzia ?
Jak widzisz więcej pytań niż odpowiedzi, ale zamęczyłbym tymi pytaniami Twojego chirurga i jeszcze innego dla weryfikacji opinii 🙂

Dzięki Kolego! Strzałka była złamana u samej góry w główce kości, więc wszystko się ruszało jak chciało! Mój chirurg jest załamany tym obrotem sprawy. Mając alternatywę łamania tej kości czeka na.....tsunami mojej kostniny!