Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 386 z 977
Mi w szpitalu pielęgniarka poradziła okłady z liści kapusty. Tu mam zastosowanie: To sprawdzony sposób na opuchliznę (np. stawów po kontuzji). Schłodzone w lodówce (nie w zamrażalniku) liście białej kapusty rozbij np. tłuczkiem do mięsa. Przyłóż je na chore miejsce, przykryj folią, przymocuj luźno bandażem elastycznym. Wymieniaj, gdy tylko zwiędną.
Jeszcze nie zastosowałam, ale jak tylko nabędę kapuchę to na pewno spróbuje. Ja osobiście robię sobie okłady z lodu, mam nawet taki specjalny żel, przynosi ulgę, zmniejsza obrzęk. To na opuchliznę, na ból biorę ketonal, jak nie pomoże jeden to nawet 2, podobno Apap noc jest niezłe, bo się dobrze śpi, ale ja mam chyba uczulenie.
kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Liście z kapusty też są fajne i naprawdę działają.
Ja tu za jakiegoś znachora będę robił, ale słyszeli państwo o kąpielach w gotowanym sianie? To na ból stawów jest z kolei. A kolana pewnie wszystkich nas bolą.
Pozdrawiam z chatki na kurzej łapce.
ojacie napisał(a):
Mi w szpitalu pielęgniarka poradziła okłady z liści kapusty. Tu mam zastosowanie: To sprawdzony sposób na opuchliznę (np. stawów po kontuzji). Schłodzone w lodówce (nie w zamrażalniku) liście białej kapusty rozbij np. tłuczkiem do mięsa. Przyłóż je na chore miejsce, przykryj folią, przymocuj luźno bandażem elastycznym. Wymieniaj, gdy tylko zwiędną.
Jeszcze nie zastosowałam, ale jak tylko nabędę kapuchę to na pewno spróbuje. Ja osobiście robię sobie okłady z lodu, mam nawet taki specjalny żel, przynosi ulgę, zmniejsza obrzęk. To na opuchliznę, na ból biorę ketonal, jak nie pomoże jeden to nawet 2, podobno Apap noc jest niezłe, bo się dobrze śpi, ale ja mam chyba uczulenie.
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusem
Dobrodziej napisał(a):
AESCIN na opuchliznę. To jest wyciąg z kasztana w formie tabletek. Krzywdy tym sobie nie zrobisz, dostępny bez recepty, cena 43,14zł za 90 szt.kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Liście z kapusty też są fajne i naprawdę działają.
Ja tu za jakiegoś znachora będę robił, ale słyszeli państwo o kąpielach w gotowanym sianie? To na ból stawów jest z kolei. A kolana pewnie wszystkich nas bolą.
Pozdrawiam z chatki na kurzej łapce.
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusem
Miałam na myśli korekcję pancerzyka bo być może jest zbyt ciasny. Jak wyglądają Twoje paluszki?
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
u mnie noc tragiczna Budziłam męza bo myslałam ze noge starcę. Pisaliście o czymś na opuchnięta noge bez recepty. Chyba musze kupić bo nie wytrzymam. Co to było i w jakiej formie???
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusem
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
Dobrodziej napisał(a):
W czasie złamania kawałki kości mogą dostac się do krwi i pozatykac żyły. Zastrzyki są po to aby do tego nie doszło w największym skrócie rzecz ujmując.malgo85 napisał(a):
ja w szpitalu dostawałam przez 10dni po wypisie zapisali mi 90.. wiec trzy miechy bede sie kuła.sienio napisał(a):
miałem ich 60
Był o tym któryś odcinek Dr. House,a
Zastrzyki przeciwzakrzepowe z heparyną daje się wszystkim unieruchomionym po różnych urazach i operacjach. Wiadomo, że jak człowiek mało sie rusza krążenie jest słabe i może dochodzić do zakrzepów.
kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
kasiek79 napisał(a):
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.kasiek79 napisał(a):
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusemLillaKorn napisał(a):
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
Nie myślę, żeby u Ciebie było coś podobnego (tym bardziej, że sama piszesz o dużej ilości prześwietleń) ale może trzeba zmienić lekarza, niech inny spojrzy na to swoim okiem.
kasiek79 napisał(a):
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.
Kasiu podnoszenie samemu nóżki to najwcześniej po miesiącu lub dalej!
kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
kasiek79 napisał(a):
no tak ale ja te okąłdy mam robić na gips???? Bo żelu to .......... nie rozumiem Ty nie masz gipsu??? Ja tez biore ketonal forte.ojacie napisał(a):
Mi w szpitalu pielęgniarka poradziła okłady z liści kapusty. Tu mam zastosowanie: To sprawdzony sposób na opuchliznę (np. stawów po kontuzji). Schłodzone w lodówce (nie w zamrażalniku) liście białej kapusty rozbij np. tłuczkiem do mięsa. Przyłóż je na chore miejsce, przykryj folią, przymocuj luźno bandażem elastycznym. Wymieniaj, gdy tylko zwiędną.
Jeszcze nie zastosowałam, ale jak tylko nabędę kapuchę to na pewno spróbuje. Ja osobiście robię sobie okłady z lodu, mam nawet taki specjalny żel, przynosi ulgę, zmniejsza obrzęk. To na opuchliznę, na ból biorę ketonal, jak nie pomoże jeden to nawet 2, podobno Apap noc jest niezłe, bo się dobrze śpi, ale ja mam chyba uczulenie.
kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
Dziś mija mój 127 dzień od wypadku. Trzy pory roku straciłem, a nie było łatwo, bo nikt się nade mną specjalnie nie litował. Nie pozwoliłem sobie pomagac od początku i tak zostało. I tak byłem ciężarem dla żony, bo nie pomagałem jej w obowiązkach. Atmosfera była, powiedzmy, kiepska. Ale przetrwałem z zaciśniętymi zębami, znowu powoli zaczynam się uśmiechac. Cieszę się z małych rzeczy. Dziś pierwszy raz udało mi się uklęknąc na przykład. Powoli zaczynam chodzic o jednej kuli i stąd biorę radośc.
Jeśli masz aparat cyfrowy to zrób sobie film. O tym jak teraz wyglądasz, jak się poruszasz na tym kocyku. Za miesiąc zrób następny, taka kronika, rozumiesz?
Jak za trzy miesiące znowu złapiesz doła, to sobie obejrzysz i zobaczysz jak się zmienił Twój świat. A on się będzie zmieniał tylko na lepsze.
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Kasiu obawiam się, że powinnaś odwiedzić najbliższy SOR. To trochę niepokojące, że tak boli.
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusem
Miałam na myśli korekcję pancerzyka bo być może jest zbyt ciasny. Jak wyglądają Twoje paluszki?
oSTTANIE przegipsowanie w uspieniu miałam w środe w czwrtek rano wypuścili mnie do domu po zdjęciu rano wyciągu. Do środy miałam gips przez kilka dni (od piątku) i yło super. Tzn nic nie cisneło nic nie puchło Lekarz stweirdził ze gips jest za luxny i własnie mnie przegipsował Od tamtej pory ( od środy ) No ga puchnie Palce wyglądają róznie. Ciepłe spuchnięte momentami lekko sine.
Polamana Kaska napisał(a):
Ano tak, w filmach różne dziwactwa się pokazuje. 🙂Dobrodziej napisał(a):
W czasie złamania kawałki kości mogą dostac się do krwi i pozatykac żyły. Zastrzyki są po to aby do tego nie doszło w największym skrócie rzecz ujmując.malgo85 napisał(a):
ja w szpitalu dostawałam przez 10dni po wypisie zapisali mi 90.. wiec trzy miechy bede sie kuła.
Był o tym któryś odcinek Dr. House,a
Zastrzyki przeciwzakrzepowe z heparyną daje się wszystkim unieruchomionym po różnych urazach i operacjach. Wiadomo, że jak człowiek mało sie rusza krążenie jest słabe i może dochodzić do zakrzepów.
Polamana Kaska napisał(a):
To faktycznie ból... A nie miałaś na studiach zajęć z rehablitacji? 🙂kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
witch napisał(a):
Zgadzam się z Lillą. Ból może być spowodowany z kilku powodów. Albo źle założony gips albo coś nie tak z nogą. Onegdaj miałam złamaną nogę w kostce. Założono mi długi gips i do domu. Przez 17 dni odczuwałam tak jak TY, straszny ból przy każdym opuszczeniu nogi, palce puchły i siniały. Z dnia na dzień było gorzej. W końcu zmieniłam lekarza i okazało się, że noga się źle zrasta. Kość naszła na kość. Diagnoza - operacja natychmiastowa. Złamano nogę na nowo, zespolono i założono nowy gips. Skończyły się problemy.kasiek79 napisał(a):
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.kasiek79 napisał(a):
samo zlamanie mi ie dokucza przynajmniej narazie nie czuję bo byc moze iinne bóle go przebijają Największy problem mam z opuchnięta nogą mam wrażenie że jest spuchnieta od połowy goleniu do palców. A boli mnie starsznie stopa po wyjęciu w czwartek wyciągu. Normalnie piecze pieta jakbym co dopeiro miała przemyte spirytusem
Nie myślę, żeby u Ciebie było coś podobnego (tym bardziej, że sama piszesz o dużej ilości prześwietleń) ale może trzeba zmienić lekarza, niech inny spojrzy na to swoim okiem.
witch napisał(a):
Kasiek79 pisałaś w swoim pierwszym poście, że nie masz co liczyć na odszkodowanie bo wypadek był pod wpływem alkoholu. Mam pytanie, czy fakt spożycia został odnotowany gdzieś przez lekarza? Czy w wypisie ze szpitala jest jakakolwiek wzmianka na ten temat ?
No właśnei mówiłąm wam też że lakazr od początku chyba chciał mnei no nie wiem zrównać z ziemia????? nie wiem jak to nazwac bo nie dosc ze jest dośc nieprzyjemny to mnie traktował jak ajkąs chyba pijaczkę Rozmawiałąm z pielgniarkami i mówiła że kuxwa jesteśmy dorosłymi ludźmi alkohol nie ejst zakazany i nie wierze że on nigdy w życiu nie wypil. Tyle że on miał narazie takie szczęscie ze po pijaku nic mu się nie stało. ja miałą pecha i na wieczorze panieńskim się niestety załtwiłam. No i co najgorsze ten lekarz w wypisie w punkcie rozpoznaie napisał rozpoznanie a na koniec zdanie Stan po spozyciu alkoholu No rmalnie się rozpłakałam jak ten wypis przyniósł mi sanitariusz. Podobno nigdy tak nie pisali nawet jak mieli pijaków po 4 5 promili. AMnie tak załatwił Tak więc o odszkodowaniu mogę zapomniec bo jako nauczyciel mam ubezpiczenie te młodziezowe a tak jest ze nie wypłacaja jeżeli bylo się pod wpływem alkoholu
ojacie napisał(a):
Haha, znam gościa który się połamał podczas uprawiania sexu, także wiecie, ostrożnie 🙂
a co sobie złamał😉 😉 😉 prosze o odpowiedz 😉
Dobrodziej napisał(a):
Moi znajomi mówią o mnie, że nie będzie mi się w życiu nudziło, bo jak nie będę miał co robic to usiądę i zacznę wspominac. A uwierz, że mam co wspominac. Każde z nas żyło przed złamaniem aktywnie i nikomu nie było łatwo zaakceptowac nową sytuację. Ale po pewnym czasie zauważysz powolny powrót do normalności.kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
Dziś mija mój 127 dzień od wypadku. Trzy pory roku straciłem, a nie było łatwo, bo nikt się nade mną specjalnie nie litował. Nie pozwoliłem sobie pomagac od początku i tak zostało. I tak byłem ciężarem dla żony, bo nie pomagałem jej w obowiązkach. Atmosfera była, powiedzmy, kiepska. Ale przetrwałem z zaciśniętymi zębami, znowu powoli zaczynam się uśmiechac. Cieszę się z małych rzeczy. Dziś pierwszy raz udało mi się uklęknąc na przykład. Powoli zaczynam chodzic o jednej kuli i stąd biorę radośc.
Jeśli masz aparat cyfrowy to zrób sobie film. O tym jak teraz wyglądasz, jak się poruszasz na tym kocyku. Za miesiąc zrób następny, taka kronika, rozumiesz?
Jak za trzy miesiące znowu złapiesz doła, to sobie obejrzysz i zobaczysz jak się zmienił Twój świat. A on się będzie zmieniał tylko na lepsze.
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.
Kasiu podnoszenie samemu nóżki to najwcześniej po miesiącu lub dalej!
Czyli jak wy sie poruszaliście w pierwszym miesiacu???? Ktos wa trzymal chora nogę???
kasiek79 napisał(a):
No właśnei mówiłąm wam też że lakazr od początku chyba chciał mnei no nie wiem zrównać z ziemia????? nie wiem jak to nazwac bo nie dosc ze jest dośc nieprzyjemny to mnie traktował jak ajkąs chyba pijaczkę Rozmawiałąm z pielgniarkami i mówiła że kuxwa jesteśmy dorosłymi ludźmi alkohol nie ejst zakazany i nie wierze że on nigdy w życiu nie wypil. Tyle że on miał narazie takie szczęscie ze po pijaku nic mu się nie stało. ja miałą pecha i na wieczorze panieńskim się niestety załtwiłam. No i co najgorsze ten lekarz w wypisie w punkcie rozpoznaie napisał rozpoznanie a na koniec zdanie Stan po spozyciu alkoholu No rmalnie się rozpłakałam jak ten wypis przyniósł mi sanitariusz. Podobno nigdy tak nie pisali nawet jak mieli pijaków po 4 5 promili. AMnie tak załatwił Tak więc o odszkodowaniu mogę zapomniec bo jako nauczyciel mam ubezpiczenie te młodziezowe a tak jest ze nie wypłacaja jeżeli bylo się pod wpływem alkoholuwitch napisał(a):
Kasiek79 pisałaś w swoim pierwszym poście, że nie masz co liczyć na odszkodowanie bo wypadek był pod wpływem alkoholu. Mam pytanie, czy fakt spożycia został odnotowany gdzieś przez lekarza? Czy w wypisie ze szpitala jest jakakolwiek wzmianka na ten temat ?
Trafiłaś na złośliwca albo 100% abstynenta.
elam85 napisał(a):
Wiem co czujesz bo unieruchomienie i bezradność są straszne. Ja mia łam gips tylko od kolana w dół i przez cały okres noszenia gipsu noga puchła przy spuszczeniu w doł. Po zdjęciu gipsu noga wyglądała strasznie, była cała sina i opuchnięta a na dodatek kość się nie zrosła. Teraz nie nosze gipsu tylko stabilizator ale wszelkie potknięcie grozi przesunięciem. Noga wciąż puchnie ale przy dłuższym spuszczeniu w dół a kostke mam już 9 tygodni spuchniętą, opuchlizna nie znika co jest niepokojące. Teraz mogę dłuższy czas mogę mieć spuszczoną więc u ciebie też nasąpi poprawa. Przetrwasz ten okres na pewno.kasiek79 napisał(a):
Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
miejsce złamania bołao mnie jak raz udało mi się spuścić nogę w dół i chcialam spróbowac ją podnieśc No masakra.
Kasiu podnoszenie samemu nóżki to najwcześniej po miesiącu lub dalej!
Czyli jak wy sie poruszaliście w pierwszym miesiacu???? Ktos wa trzymal chora nogę???
Poruszanie o kulach z opuszczoną nogą (bez niczyjej pomocy) ale "podróż" wyłącznie do wc i z powrotem. W łóżku - noga na poduchach - palcami do sufitu. Później mogłam już kłaść ją na boki, po pewnym czasie ulgę przynosiło leżenie na brzuchu. Jednak noga zawsze była powyżej pupy.