Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 391 z 977

Polamana Kaska

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Ja poczekam jeszcze 2 dni i jak bedzie dalej tak xle to w środę zabiorę się z mężem do Białegostoku i zajde na oddziałgdzie mnie robili żeby zobaczyli czy tak ma być

Ja jutro mam od rana konsultację z anestezjologiem a w czwartek zabieg wyjęcia części zespolenia. Noc nieprzespana jak nic 🙂

Napisz koniecznie, jak było. I wyśpij się. 🙂

kasiek79
własnie dzwonił mąz i.............. wózio będę miała dzisiaj wieczorem tak więc od jutra zaczne się jakos poruszać SUPER
Polamana Kaska

kasiek79 napisał(a):

Ja wem ze chyba musze wrzucic na luz bo..... mąz isę nieby stara ale mi gul chodzi jak widze dookoła ten burdel. I jak prosze go żebyzaniósł bluzkę np do garderobby a on tego nie robi to mnie szlak trafia bo samam ie mogę ruszyć dupy. Mam wrazenie że on momentami robi mi na złośc bo ma wszystkeigo dośc. No owszem nie mogę narzekać bo jeżeli chodzi o pomoc dla mnie to stara sie mi dogadzać tylko wiecie jak widze że co nie stoi na swoim miejscu onie wytzrymuję Myslę ze miesiac będzie mi to wisiało i sie przyzwyczaję ale narazie........... takei głupie rzeczy mnie denerwują.Mówię sobie Ksia spokjnie to nic jak bedziesz miała bałagan przez jakiś zcas Dodziesz do siebie i wszystko posprzatasz .......... i on chyba czasami słyszy moje mysli Bo wczoraj mimo miedzieli wyciągną odkurzacz i odkurzył salon w którym siedze żebym miała przyjemnośc ze mam porządek wokół siebie

Początki są trudne, ale jak oboje wrzucicie na luz, dotrzecie się i będziecie mieli co wspominać. 🙂

Polamana Kaska

kasiek79 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

no widzicie dużo sie od was dowiaduję Ciekawa jestem jescze czy jak ja spuszczaliscie to był taki bół jakby się noga czela gotowac i ktoś was kół szpilami???

Pewnie, że bolała, Kaśku. Ty masz gips i nie widzisz całości, ale przy gwoździach i bez gipsu można podziwiać swoją kończynę - moja była calusieńka z tyłu i po bokach w kolorze granatowym.
Mimo że ja już dawno zrośnięta i ponad pół roku po, wciąż mam bóle, nie jakieś bardzo mocne i ciągle nie mogę długo nogasa trzymać w dole.
a ile sie leczyłaś tzn od początkunie miałas gipsu????
Nie. To było zespolenie gwoźdzeim śródszpikowym. Teraz tylko muszę go wyjąć.
kasiek79

Polamana Kaska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Ja wem ze chyba musze wrzucic na luz bo..... mąz isę nieby stara ale mi gul chodzi jak widze dookoła ten burdel. I jak prosze go żebyzaniósł bluzkę np do garderobby a on tego nie robi to mnie szlak trafia bo samam ie mogę ruszyć dupy. Mam wrazenie że on momentami robi mi na złośc bo ma wszystkeigo dośc. No owszem nie mogę narzekać bo jeżeli chodzi o pomoc dla mnie to stara sie mi dogadzać tylko wiecie jak widze że co nie stoi na swoim miejscu onie wytzrymuję Myslę ze miesiac będzie mi to wisiało i sie przyzwyczaję ale narazie........... takei głupie rzeczy mnie denerwują.Mówię sobie Ksia spokjnie to nic jak bedziesz miała bałagan przez jakiś zcas Dodziesz do siebie i wszystko posprzatasz .......... i on chyba czasami słyszy moje mysli Bo wczoraj mimo miedzieli wyciągną odkurzacz i odkurzył salon w którym siedze żebym miała przyjemnośc ze mam porządek wokół siebie

Początki są trudne, ale jak oboje wrzucicie na luz, dotrzecie się i będziecie mieli co wspominać. 🙂

no to na pewno. Staram sie go zrozumiec bo spadlo to na niego jak.............. grom z jasnego nieba. DO tego początek roku tzreba dzieciaki wysyszykowac wyprawki zebrania itp Mam nadzieje ze będzie troche lepiej jak jutro będę już mobilna

kasiek79

Polamana Kaska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Pewnie, że bolała, Kaśku. Ty masz gips i nie widzisz całości, ale przy gwoździach i bez gipsu można podziwiać swoją kończynę - moja była calusieńka z tyłu i po bokach w kolorze granatowym.
Mimo że ja już dawno zrośnięta i ponad pół roku po, wciąż mam bóle, nie jakieś bardzo mocne i ciągle nie mogę długo nogasa trzymać w dole.

a ile sie leczyłaś tzn od początkunie miałas gipsu????
Nie. To było zespolenie gwoźdzeim śródszpikowym. Teraz tylko muszę go wyjąć.
to ty bidula poł roku z tym chodziłaś????
witch

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Będzie dobrze! Napisz jaki rodzaj znieczulenia zaproponuje anestezjolog!

Oczywiście, że napiszę. Operację chciano mi robić przy znieczuleniu miejscowym. Nie wyraziłam zgody, pomimo długich przekonywań ze strony pielęgniarek i lekarza. I myślę, że dobrze zrobiłam bo pewnie ponad 5 godzin nie wytrzymałabym w takim znieczuleniu na stole operacyjnym. Po operacji jednak było gorzej niż przy znieczuleniu miejscowym. Ból nogi nie do wytrzymania, jakby ktoś położył na nogę z 3 płyty chodnikowe i rozłożył rozżarzone węgle. Ale mogłam bez problemu leżeć na krzywym szpitalnym łóżku 🙂

To jakie miałas znieczulenie????Jak ie mejscowe??? Ja miałam PP

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

kasiek79

witch napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Oczywiście, że napiszę. Operację chciano mi robić przy znieczuleniu miejscowym. Nie wyraziłam zgody, pomimo długich przekonywań ze strony pielęgniarek i lekarza. I myślę, że dobrze zrobiłam bo pewnie ponad 5 godzin nie wytrzymałabym w takim znieczuleniu na stole operacyjnym. Po operacji jednak było gorzej niż przy znieczuleniu miejscowym. Ból nogi nie do wytrzymania, jakby ktoś położył na nogę z 3 płyty chodnikowe i rozłożył rozżarzone węgle. Ale mogłam bez problemu leżeć na krzywym szpitalnym łóżku 🙂

To jakie miałas znieczulenie????Jak ie mejscowe??? Ja miałam PP

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

czyli pewnie to co ja PP Trzymam kciukasy Będzie dobrze

riviolla

witch napisał(a):

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?

kasiek79

riviolla napisał(a):

witch napisał(a):

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?

mi od razu w kręgosłup proponwali. Tylko na przegipsowania w zyłe dawali ale to spałam jakieś 20-30min zaledwie

riviolla

kasiek79 napisał(a):

mi od razu w kręgosłup proponwali. Tylko na przegipsowania w zyłe dawali ale to spałam jakieś 20-30min zaledwie

Ja też przy pierwszej operacji miałam w kręgosłup. A przy wyjmowaniu śruby spałam 10 minut. Dlatego ciekawa jestem czemu witch chcą dać w kręgosłup, czy jest jakiś ważny powód...

kasiek79

riviolla napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

mi od razu w kręgosłup proponwali. Tylko na przegipsowania w zyłe dawali ale to spałam jakieś 20-30min zaledwie

Ja też przy pierwszej operacji miałam w kręgosłup. A przy wyjmowaniu śruby spałam 10 minut. Dlatego ciekawa jestem czemu witch chcą dać w kręgosłup, czy jest jakiś ważny powód...

a no to faktycznie MI srube z piéty wyciagali na æywca MAAAASSSSSAAAKKKRRRRAAAAA

witch

riviolla napisał(a):

witch napisał(a):

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?

Nie, wtedy nie zgodziłam się na blokadę i dobrze bo operacja trwała dużo dłużej niż planowano. Blokada działałaby do 4 godzin, czyli musieliby mnie i tak "uśpić" gdyż operacja trwała ponad 5 godzin. Teraz mam mieć wyciąganą śrubę z więzozrostu strzałkowo-piszczelowego. Czyli w porównaniu z pierwszą to pikuś.

witch
Czyli teraz tak jak powiedziała anestezjolog jestem przygotowywana do miejscowego ale może okazać się, że będzie potrzebna blokada. Decyzję podejmie ortopeda przed cięciem. Wszystko zalezy od tego czy nie będzie problemów z wyciągnięciem śruby.
riviolla
Witch, ja identyczny zabieg miałam w krótkiej narkozie - po 10 minutach było po wszystkim, tego samego dnia zasuwałam po szpitalu. Może więc szkoda zachodu ze znieczuleniem w kręgosłup?
aga-ka16

witch napisał(a):

riviolla napisał(a):

witch napisał(a):

Pierwsza operacja była przy znieczuleniu ogólnym. Dziś anestezjolog zaproponował znieczulenie w kręgosłup (blokada). Złożyłam chyba z 20 podpisów na różnych drukach i w czwartek na godzinę 7.00 mam się stawić na oddziale.

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?
Nie, wtedy nie zgodziłam się na blokadę i dobrze bo operacja trwała dużo dłużej niż planowano. Blokada działałaby do 4 godzin, czyli musieliby mnie i tak "uśpić" gdyż operacja trwała ponad 5 godzin. Teraz mam mieć wyciąganą śrubę z więzozrostu strzałkowo-piszczelowego. Czyli w porównaniu z pierwszą to pikuś.
Ja teraz gdybym miała wybierać to chyba wybrałabym ogólne. Przed zabiegiem zaproponowano mi blokadę. Na bloku młoda anestezjolog nie mogła się wkłuć. W koło tylko słyszałam -"gdzie to jest u Ciebie dziewczyno?". W końcu już mieli mnie usypiać ale przyszła starsza pani anestezjolog (około 60-tki) i spróbowała. Nawet nie czułam kiedy podała mi zastrzyk w kręgosłup. Lata praktyki robią swoje.
Ale po zabiegu moje plecy odmówiły posłuszeństwa. Jeszcze długi czas po operacji bolał mnie kręgosłup.
ojacie

Tifi, pisałam, złamał piszczel, ale nie wiem jak dokładnie bo to kiedyś było 🙂

Kasiu te rady z kapuchą to rzeczywiście nie na gips, ja miałam zdejmowalny dlatego mogłam tam zaglądać ile chciałam, nawet wskazane było.

witch

aga-ka16 napisał(a):

witch napisał(a):

riviolla napisał(a):

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?

Nie, wtedy nie zgodziłam się na blokadę i dobrze bo operacja trwała dużo dłużej niż planowano. Blokada działałaby do 4 godzin, czyli musieliby mnie i tak "uśpić" gdyż operacja trwała ponad 5 godzin. Teraz mam mieć wyciąganą śrubę z więzozrostu strzałkowo-piszczelowego. Czyli w porównaniu z pierwszą to pikuś.
Ja teraz gdybym miała wybierać to chyba wybrałabym ogólne. Przed zabiegiem zaproponowano mi blokadę. Na bloku młoda anestezjolog nie mogła się wkłuć. W koło tylko słyszałam -"gdzie to jest u Ciebie dziewczyno?". W końcu już mieli mnie usypiać ale przyszła starsza pani anestezjolog (około 60-tki) i spróbowała. Nawet nie czułam kiedy podała mi zastrzyk w kręgosłup. Lata praktyki robią swoje.
Ale po zabiegu moje plecy odmówiły posłuszeństwa. Jeszcze długi czas po operacji bolał mnie kręgosłup.
Właśnie dlatego nie chciałam się zgodzić. Tego się bałam: problemu z wkuciem i dolegliwościami "po". Tym bardziej, że kilka lat wcześniej miałam już operację na nogę i wtedy moja siostra (pielęgniarka) odradziła definitywnie takie znieczulenia. Dlatego teraz się tak broniłam.
witch

riviolla napisał(a):

Witch, ja identyczny zabieg miałam w krótkiej narkozie - po 10 minutach było po wszystkim, tego samego dnia zasuwałam po szpitalu. Może więc szkoda zachodu ze znieczuleniem w kręgosłup?

Też na taki liczę 🙂 Ale z moim pechem to może być różnie, różniaście 🙂

ojacie
witch, dobrze Ci radze, jak wyciągają Ci tylko więzozrostową nie bierz w kręgosłup mi zrobili i musiałam leżeć cały dzień, a potem mnie bolał kręgosłup, to jest naprawdę pikuś, bierz miejscowe, ja żałuje, że się zgodziłam na wkłucie.
ojacie
tak, a propo, myślicie, że ze szwami można pływać w basenie?
kasiek79

aga-ka16 napisał(a):

witch napisał(a):

riviolla napisał(a):

A czemu teraz nie w ogólnym? Źle wtedy zniosłaś?

Nie, wtedy nie zgodziłam się na blokadę i dobrze bo operacja trwała dużo dłużej niż planowano. Blokada działałaby do 4 godzin, czyli musieliby mnie i tak "uśpić" gdyż operacja trwała ponad 5 godzin. Teraz mam mieć wyciąganą śrubę z więzozrostu strzałkowo-piszczelowego. Czyli w porównaniu z pierwszą to pikuś.
Ja teraz gdybym miała wybierać to chyba wybrałabym ogólne. Przed zabiegiem zaproponowano mi blokadę. Na bloku młoda anestezjolog nie mogła się wkłuć. W koło tylko słyszałam -"gdzie to jest u Ciebie dziewczyno?". W końcu już mieli mnie usypiać ale przyszła starsza pani anestezjolog (około 60-tki) i spróbowała. Nawet nie czułam kiedy podała mi zastrzyk w kręgosłup. Lata praktyki robią swoje.
Ale po zabiegu moje plecy odmówiły posłuszeństwa. Jeszcze długi czas po operacji bolał mnie kręgosłup.
Ja 3 razy byłam znieczulana w kręgosłip i też powiem ze to żadn aprzyjemnośc. Akurat tym razem do nogi udało się wbić dobrze za pierwszym razem i omineły mnie te nieprzyjemności ale............ od pierwszego znieczulenia w kregosłup starsznie bola mnie plecy a dokąłdnie miejsce wkucia Mineło już ponad 4,5 roku. Bóle głowy mam starszne no ale ja migrenowa wiec pewnie dlatego.
witch

ojacie napisał(a):

witch, dobrze Ci radze, jak wyciągają Ci tylko więzozrostową nie bierz w kręgosłup mi zrobili i musiałam leżeć cały dzień, a potem mnie bolał kręgosłup, to jest naprawdę pikuś, bierz miejscowe, ja żałuje, że się zgodziłam na wkłucie.

Dzięki za radę. Będę walczyć jak lwica aby mnie nie uszkodzili bez potrzeby. Cykora jednak mam 🙁

kasiek79

ojacie napisał(a):

tak, a propo, myślicie, że ze szwami można pływać w basenie?

na pewno nie

kasiek79

ojacie napisał(a):

Tifi, pisałam, złamał piszczel, ale nie wiem jak dokładnie bo to kiedyś było 🙂

Kasiu te rady z kapuchą to rzeczywiście nie na gips, ja miałam zdejmowalny dlatego mogłam tam zaglądać ile chciałam, nawet wskazane było.

hmmm to jaki ty gips miałaś Jeju nie ejstem w stanie zrozumiec ze jest tyle rodzajów leczenia usztywniania podobnych przypadków
witch

ojacie napisał(a):

tak, a propo, myślicie, że ze szwami można pływać w basenie?

Ze szwami to raczej nie. Niech je zdejmą a rana się wygoi. Lepiej nie ryzykować jakąś infekcją.

kasiek79
Tak jak was czytam to.............. zazdroszcze wam bo mi anestezjolog przyszedł i oznajmił na czym bedzie polegao znieczulenie ale zeby mi kto dał do wyboru.... nigdy w zyciu. Widzę że wy normalnie rozmawiacie ze swoimi lekarzami a ja............. zawsze płaczę po styczności z nim bo sie tylko wydrze Boje się o cokolwiek pytac. Pakac mi się chche że tak źle trafiłam Co z tego że niby fachowiec najlepszy jak ja psychicznie się wykończę
kasiek79

witch napisał(a):

ojacie napisał(a):

tak, a propo, myślicie, że ze szwami można pływać w basenie?

Ze szwami to raczej nie. Niech je zdejmą a rana się wygoi. Lepiej nie ryzykować jakąś infekcją.

dokładnie najbardziej chodzi o infekcję wiesz ile tego wszystkeigo pływa w basenach. Zdrowa skóra moze się czegoś nabawić nie mówić o chorej zszywanej hehe moze ci sie jakie świństwo dostatc i po co kolejne przejścia. Z reszta ratownik i tak by ci nie pozwolił

elam85

kasiek79 napisał(a):

elam85 napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Przepraszam ze tak tu smęcę jęczę narzekam itp ale chyba mam zły okres i mam weażenie że go nie przetrwam. Narazie nie wyobrażam soebie że będzie coś lepiej # tydzień od złamania a ja nawet nogi w dół nie moge spuścić.
Nie wiem jak wy ale ja byłą baaaaaaaaaaaaaaaardzo aktywną osobą Wszyscy mówili ze mam ADHD i nagle...... tylko lózko. Byłam zawsze samowystarczalna nie potzrebowałąm niczyjej pomocy nie chciałąm jej Pomagałam innym a teraz............ NIe umiem sobie z tym poradzić Dodam jeszcze ze jestem nauczycielką WF i .............. rozumiecie 🙁

Wiem co czujesz bo unieruchomienie i bezradność są straszne. Ja mia łam gips tylko od kolana w dół i przez cały okres noszenia gipsu noga puchła przy spuszczeniu w doł. Po zdjęciu gipsu noga wyglądała strasznie, była cała sina i opuchnięta a na dodatek kość się nie zrosła. Teraz nie nosze gipsu tylko stabilizator ale wszelkie potknięcie grozi przesunięciem. Noga wciąż puchnie ale przy dłuższym spuszczeniu w dół a kostke mam już 9 tygodni spuchniętą, opuchlizna nie znika co jest niepokojące. Teraz mogę dłuższy czas mogę mieć spuszczoną więc u ciebie też nasąpi poprawa. Przetrwasz ten okres na pewno.
Miałas gips do kolana bo miałas uraz w kostce tak? anie w goleni??
miałam krótszy gips bo kość strzałkowa pękła nad kostką ale kostka mnie również boli i puchnie do tej pory bo była zwichnięta.
kasiek79

Jestem z siebie dumna bo już 2 razy sama "chodziła" do kibelka A jak wracałam na kocyku za drugim razem to przytrzymałam sie przy szafie w wejściu i................... poukładałąm i popowieszalam dzieciaki ubrania kurtki bluzy bo tlyko ttam dostałam no i pochowaął swoje buty bo narazie nie będą mi potrzebne 🙂 Jutro jak będę już miała wózek będe w stanie więcej zrobic bez nadwyręzania nogi

Oj odżywam przy Was. Tak mi bardzo pomagacie psychicznie że podnosze się z ziemi