Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 402 z 977

malgo85

kasiek79 napisał(a):

malgo85 napisał(a):

elam85 napisał(a):

ja wczoraj też zastosowałam. Kupiony mam suszony korzeń i przygotowałam z niego okład i tak z 2 godz. go trzymałam. Ja też słyszałm że jest pomocny na opuchliznę i przspiesza zrost. Z drugiej strony ciekawi mnie dlaczego nic nie wspominają o nim ortopedzi. Również łapie się różnych środków i mam nadzieje że wszystko będzie dobrze a moja strzałka w koncu się lepiej zrośnie.

moja znajoma miała złamaną reke, stosowała te okłady. jak poszła na kontrole to lekarz był w szoku ze tak szybko sie zrasta. nie wiem dlaczego lekarze o tym nie mówią nie mam pojecia.
co prawda reka a noga to nie to samo ale moze cos pomoze..
ale to tylko na skóre mozna?
tak na skóre, ale nie na rane.
witch

malgo85 napisał(a):

ide galaretke se zrobic bo zgłodniałam 😛

Mogę podrzuć gołąbków 🙂 Właśnie skonsumowałam obiad a teraz LB 🙂

kasiek79

malgo85 napisał(a):

ide galaretke se zrobic bo zgłodniałam 😛

też by se poszła ale narazie ne jestem w stanie ruszyc sie z kanapy

kasiek79

witch napisał(a):

malgo85 napisał(a):

ide galaretke se zrobic bo zgłodniałam 😛

Mogę podrzuć gołąbków 🙂 Właśnie skonsumowałam obiad a teraz LB 🙂

ja 3 tydzien jem kurczaka ale w czwartek bedę miała gołabki

malgo85

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

malgo85 napisał(a):

ide galaretke se zrobic bo zgłodniałam 😛

Mogę podrzuć gołąbków 🙂 Właśnie skonsumowałam obiad a teraz LB 🙂

ja 3 tydzien jem kurczaka ale w czwartek bedę miała gołabki

ale mi smaki narobiliscie na te gołąbeczki 🙂

alawpr
Widzę,ze rozpisałyscie się totalnie.Ja biorę tak jak wy osteogenon,rexorubię,i kolagen activ plus firmy Olimp, vit c i b6.Wyczytałam ze dobrze jeśc ryby z oścmi, takie jak szprotki lub sardynki w oleju bo są z oścmi własnie.Galarety - różne,nabiał itp i już mam prawie obrzydzenie jak mąż mnie raczy tymi specyfikami.Chyba się przejadło mi to menu.
alawpr
Oj, mniam ,mniam gołąbki 😉. Chyba zwołam rodzinkę i walniemy te gołąbeczki.
alawpr
A wracając do żywokostu ,gdzieś w necie jest informacja, że żywokost jest zakazany gdyż ma jakies właściwości trujące czy tym podobne. W innej infirmacji jest ,że osoby nawet w gipsie mogą sobie robic okłady na palce lub uda chorej nogi.
witch

alawpr napisał(a):

Oj, mniam ,mniam gołąbki 😉. Chyba zwołam rodzinkę i walniemy te gołąbeczki.

A ja zrobiłam sama bez niczyjej pomocy 🙂 Na pieczone kurczaki "produkcji" męża już nie mogłam patrzeć. Zawsze wychodziły mu jakieś bladzieńkie, jakby anemiczne (pomimo przypraw). Jutro znowu kurczak, tym razem w moim wydaniu 🙂

ojacie

kasiek79 napisał(a):

ojacie napisał(a):

Witch, tak ja się połamałam, bo było wolne, więc miałam czas. Najpierw mi mówili, że sport to zdrowie, a potem, że gdyby kózka nie skakała to by nóżki nie złamała....

mi powiezieli to samo żeby kózka ............................... czyzbys tez podczas tańców się połamała czy inny sport uprawiałaś???

Jeździłam na rolkach wyczynowych. Trochę ekstremalnie, ale złamałam nogę robiąc trick który robiłam wcześniej tysiąc razy i był dla mnie banalnie prosty. Tak jak ktoś wyżej napisał, zgubiła mnie rutyna.

kasiek79

ojacie napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

ojacie napisał(a):

Witch, tak ja się połamałam, bo było wolne, więc miałam czas. Najpierw mi mówili, że sport to zdrowie, a potem, że gdyby kózka nie skakała to by nóżki nie złamała....

mi powiezieli to samo żeby kózka ............................... czyzbys tez podczas tańców się połamała czy inny sport uprawiałaś???

Jeździłam na rolkach wyczynowych. Trochę ekstremalnie, ale złamałam nogę robiąc trick który robiłam wcześniej tysiąc razy i był dla mnie banalnie prosty. Tak jak ktoś wyżej napisał, zgubiła mnie rutyna.

o ja tez jeździłą na rolkach i łżwach ale akurat tańcząc sie połamałam

ojacie
kasiek, byłaś pod wpływem alkoholu?
kasiek79

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Oj, mniam ,mniam gołąbki 😉. Chyba zwołam rodzinkę i walniemy te gołąbeczki.

A ja zrobiłam sama bez niczyjej pomocy 🙂 Na pieczone kurczaki "produkcji" męża już nie mogłam patrzeć. Zawsze wychodziły mu jakieś bladzieńkie, jakby anemiczne (pomimo przypraw). Jutro znowu kurczak, tym razem w moim wydaniu 🙂

no ja własnie jem kurczaki bo to męzowi jakos wychodzi jak nim dyruguje zkanapy. Obiecałą sobie że jak tlyko bedę w stanie to od razu mężowi w nagrode zrobię lasagne bo........... jak wyjeżdżałą do Białego pzred wypadkeim to mu ją obiecąłm i on biedak zcekał tak na moja lasagne. A po powrocie już ne dałam rady. Więc zbieram siły na lasagne zeby mu przynajmniej tak narazie podziękowac za to że tak nade mna skacze

kasiek79

ojacie napisał(a):

kasiek, byłaś pod wpływem alkoholu?

niestety tak

kasiek79

kasiek79 napisał(a):

ojacie napisał(a):

kasiek, byłaś pod wpływem alkoholu?

niestety tak

ot wyjście na wieczór panieński trochę wypiłyśmy potanczyłyśmy i ja trafiłą do szpitala. Wkurza mnie to ze wiem ze nie byłąm pijana i nie stało się to przez alkohol ot xle postawiłąm noge i zlozyłąm się pod siebie a dokładniej ktos na mnie wpadł. O odskodowanie nawet nie mam sie co starać. Ale też mnie to wkurza że tyle zcasu płaci sie grub kasę i jak nagle zrobisz sobie coś a lekko wypiłas to koniec. Maja tagego ubezpieczonego w dupie.

ojacie

Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠

Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.

kasiek79

ojacie napisał(a):

Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠

będę skałdała Bede walczyła jak nie to nie

kasiek79

kasiek79 napisał(a):

ojacie napisał(a):

Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠

będę skałdała Bede walczyła jak nie to nie

co prawda nie pieniądze najwazniejsze tylko zdrowie obym się zrosła no ale wkurza mnie ta polityka. człowiek dorosly pełnoletni ma prawo wypić ale wtedy już ubezpieczenia nie masz

Albwik
Ja już po wizycie. Lekarz zalecił mi trenowanie nogi i powiedział, że wsystko ładnie idzie. Moge już chodzić na kulach i obciążać noge, napierw do 5kg (stawiam noge na wadze i obciążam do 5kg), a za tydzień już do 10kg. 🙂 Następna wizyta za 5 tygodni.
kasiek79

ojacie napisał(a):

Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠

Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.

to po zakonczeniu leczenia. wiesz zeby mi ten lekarz buc na wypisie nie napisła ze stan po spożyciu alkoholu to moze by coś się udalo. A tak!!!!

czy ktos juz skałdał papiery do np PZU co jest potzrene???? Bedę próbowała
kasiek79

Albwik napisał(a):

Ja już po wizycie. Lekarz zalecił mi trenowanie nogi i powiedział, że wsystko ładnie idzie. Moge już chodzić na kulach i obciążać noge, napierw do 5kg (stawiam noge na wadze i obciążam do 5kg), a za tydzień już do 10kg. 🙂 Następna wizyta za 5 tygodni.

a w jaki jesteś stanie??? gips?? szyna ??? oreteza czy bez niczego???

kasiek79

ojacie napisał(a):

Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠

Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.

wiem ze ot nie wina alkoholu bo dgybym wtedy tam tańczyła i zaistaniałaby ta samma sytuacja i ja byłabym cąłkowicie tzreźwa to też bym sie połamała
ojacie
Kasiek, możesz się tym bronić, może jeśli nie za sam wypadek to chociaż za skutki dostaniesz.
malgo85

Albwik napisał(a):

Ja już po wizycie. Lekarz zalecił mi trenowanie nogi i powiedział, że wsystko ładnie idzie. Moge już chodzić na kulach i obciążać noge, napierw do 5kg (stawiam noge na wadze i obciążam do 5kg), a za tydzień już do 10kg. 🙂 Następna wizyta za 5 tygodni.

fajnie 🙂 ja tez juz bym chciała troszke obciążac a narazie mam tylko kontakt z podłożem.. na kontrole dopiero pod koniec października.

kasiek79

ojacie napisał(a):

Kasiek, możesz się tym bronić, może jeśli nie za sam wypadek to chociaż za skutki dostaniesz.

JESZCZE DALEKA DROGA PRZEDE MNĄ DO ODSZKODOWANIA NO ALE NA PEWNO BĘDĘ SKALDAŁA BO MAM DO TEGO PRAWO ZOBACZYMY CO WYNIKNIE

Do**ta
Dziś udało mi się zapisać na dzienny pobyt w sanatorium ale niestety dopiero od 25 listopada. I tak się cieszę, że z tym sanatorium zmieszczę się podczas świadczenia rehabilitacyjnego.
Do**ta

kasiek79 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

riviolla napisał(a):

Też sobie dodałam podpis 🙂 Ojacie dość długo trzymali Cię z tą śrubą więzozrostową...

Dziś mija pół roku od mojego złamania 🙁

Rivolla, widzę, że my z jednego "miotu" - zimowego. U mnie siedem miesięcy minęło 27 sierpnia. 🙂
dziewczyny normalnie nie chce is ię wierzyć że to wszystko tak długo trwa Jak wy dajecie rad epsychicznie????? pamietam jak na pierwszym obchodzie lekarz powiedział mi że poleże kilka dni w szpitalu leczenie 6 tyg zwolnienie 3 miechy Załamałą się A potem usłyszaął ze jednak poleże kilak tyg i zwolnienie conajmniej 6 miesięcy. No załamka. Tak to ejst człowiek łamie się w jednej sekundzie a potem zrasta się ...................... oj szkoda slów
Ja przeszłam załamanie psychiczne, kiedy lekarz orzecznik przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na PÓŁ ROKU. Czyli będzie w sumie ze zwolnieniami lekarskimi rok z głowy.
kasiek79

Dota napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Rivolla, widzę, że my z jednego "miotu" - zimowego. U mnie siedem miesięcy minęło 27 sierpnia. 🙂

dziewczyny normalnie nie chce is ię wierzyć że to wszystko tak długo trwa Jak wy dajecie rad epsychicznie????? pamietam jak na pierwszym obchodzie lekarz powiedział mi że poleże kilka dni w szpitalu leczenie 6 tyg zwolnienie 3 miechy Załamałą się A potem usłyszaął ze jednak poleże kilak tyg i zwolnienie conajmniej 6 miesięcy. No załamka. Tak to ejst człowiek łamie się w jednej sekundzie a potem zrasta się ...................... oj szkoda slów

Ja przeszłam załamanie psychiczne, kiedy lekarz orzecznik przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na PÓŁ ROKU. Czyli będzie w sumie ze zwolnieniami lekarskimi rok z głowy.

czyli co jak stanełas pzred komisją to oni ci jeszcze 6 miechów dowalili?? Kto to ten lekarz orzecznik???? A co to świadczenie rechabilitacyjne???? Jezu ja nic nie wiem Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji

Do**ta

kasiek79 napisał(a):

A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC

Aby wrócić do pracy trzeba mieć:
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
kasiek79

Dota napisał(a):

Dziś udało mi się zapisać na dzienny pobyt w sanatorium ale niestety dopiero od 25 listopada. I tak się cieszę, że z tym sanatorium zmieszczę się podczas świadczenia rehabilitacyjnego.

lepsz dzienny jak ma u siebie w mieście niż gdzies wyjeżdżać