Dota napisał(a):
Aby wrócić do pracy trzeba mieć:kasiek79 napisał(a):
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 403 z 977
kasiek79 napisał(a):
czyli co jak stanełas pzred komisją to oni ci jeszcze 6 miechów dowalili?? Kto to ten lekarz orzecznik???? A co to świadczenie rechabilitacyjne???? Jezu ja nic nie wiem Pierwszy raz jestem w takiej sytuacjiDota napisał(a):
Ja przeszłam załamanie psychiczne, kiedy lekarz orzecznik przyznał mi świadczenie rehabilitacyjne na PÓŁ ROKU. Czyli będzie w sumie ze zwolnieniami lekarskimi rok z głowy.kasiek79 napisał(a):
dziewczyny normalnie nie chce is ię wierzyć że to wszystko tak długo trwa Jak wy dajecie rad epsychicznie????? pamietam jak na pierwszym obchodzie lekarz powiedział mi że poleże kilka dni w szpitalu leczenie 6 tyg zwolnienie 3 miechy Załamałą się A potem usłyszaął ze jednak poleże kilak tyg i zwolnienie conajmniej 6 miesięcy. No załamka. Tak to ejst człowiek łamie się w jednej sekundzie a potem zrasta się ...................... oj szkoda slów
Świadczenia reh. przyznaje się chorym rokującym na powrót do pracy. Może ono trwać maksymalnie 1 rok. A przyznawane są różnie, np. na 3 m-ce, na pół roku albo od razu na pełen rok.
kasiek79 napisał(a):
mi cały czas tweirdza ze o jeździe na nartach moge juz zapomnieć. A tak lubiliśmy z męzem nartyPolamana Kaska napisał(a):
Ja co prawda wtorkowa, ale za to po przerwie na jedzenie. Myślę, że krew odpynęłąmi do żołądka i przestałam myśleć. Aż wstyd się przyznać, że jeżdżąc na nartach na czarnych trasach, połamałam się na czerwonej i to dość łagodnej.witch napisał(a):
Zauważam, że zarówno Ojacie jak i Riviolla też połamane w weekend. Tyle, że w niedzielę. Wynika z tego, że największa liczba wypadków na naszych drogach jak i złamań przypada właśnie na te dni. O wypadkach samochodowych trąbią w mediach. Czemu nikt nie uprzedza przed połamaniami w wyniku relaksu (sic!)? Trzeba złożyć petycję do GUS-u aby zbadał tą zależność. Może tym sposobem inni zaczną zwracać większą uwagę na siebie podczas weekendów. My już połamani ale inni mogę temu zapobiec 🙂
Ja w tym roku na biegówki się wybieram. Na dobry początek. 🙂
witch napisał(a):
Kobieto uważaj !!!! Jeszcze na dobre się nie wykurowałaś a chcesz następnej kontuzji doznać ?Polamana Kaska napisał(a):
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
Czy nie za wcześnie na jazdę rowerem po wertepach ?
Na rowerze już od dawna jeżdżę. A wczoraj jakiś robal mi do oka wpadł i mną miąchnęło.
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
Polamana Kaska napisał(a):
Lekarz? Czy opiekuńczy mąż? 🙂kasiek79 napisał(a):
mi cały czas tweirdza ze o jeździe na nartach moge juz zapomnieć. A tak lubiliśmy z męzem nartyPolamana Kaska napisał(a):
Ja co prawda wtorkowa, ale za to po przerwie na jedzenie. Myślę, że krew odpynęłąmi do żołądka i przestałam myśleć. Aż wstyd się przyznać, że jeżdżąc na nartach na czarnych trasach, połamałam się na czerwonej i to dość łagodnej.
Ja w tym roku na biegówki się wybieram. Na dobry początek. 🙂
kasiek79 napisał(a):
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????Polamana Kaska napisał(a):
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. 😛
Dota napisał(a):
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
kasiek79 napisał(a):
Dota napisał(a):
Dziś udało mi się zapisać na dzienny pobyt w sanatorium ale niestety dopiero od 25 listopada. I tak się cieszę, że z tym sanatorium zmieszczę się podczas świadczenia rehabilitacyjnego.
lepsz dzienny jak ma u siebie w mieście niż gdzies wyjeżdżać
Dzienny w sanatorium w Sopocie. Będę dojeżdżać ale nie będzie źle. Dziś tam też byłam zapisać się.
ojacie napisał(a):
Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠
Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.
Polamana Kaska napisał(a):
Kaśku, Ty jesteś "nieopierzoną Połamanką" i w dodatku w jakimś strasznym gipsie, któ pewnie waży połowę Twojej wagi.kasiek79 napisał(a):
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????Polamana Kaska napisał(a):
Wczoraj jeżdżąc na rowerze po wertepach zaliczyłam swój pierwszy upadek po złamaniu.
Wywaliłam się na TĘ nogę, wykręciłam ją dość znacznie i huknęłam w coś twardego.
Nic się nie stało, chociaż moją pierwszą myślą było, czy nie powykręcałam śrubek.
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. 😛
Mam nadzieję ze jak dzisiaj wsiądę na wózek to trochę chociaz w domu odzyję. Mam zakaz chozdzenia to będe się woziła Noga będzie cay czas w górze a ja bedę zadowolona ża sama ogryzek od jabłka które podalo mi dziecko będę mogła do śmieci wyrzucić
kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienieDota napisał(a):
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
Polamana Kaska napisał(a):
O zakończeniu leczenia zadecyduje Twój lekarz. Z tego, co wiem zakończenie leczenia to pełny zrost. U mnie $$$ z odszkodowania już leży na koncie. Żelastwo będą mi wyjmować jesienią.ojacie napisał(a):
Nic, a nic Ci nie zwrócą? Porażka.... 😠
Ja się właśnie zastanawiam ile to mniej więcej mogę dostać odszkodowania, ale to chyba muszę najpierw zakończyć zupełnie leczenie, czyli dopiero jak mi wyjmą żelastwo.
Dota napisał(a):
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienieDota napisał(a):
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
kasiek79 napisał(a):
Dota napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
narazie nie jestemw stanie przygotowac się psychicznie. W szpitalu tak starsznie przeżyłąm unieruchomienie że prawie na antydepresantach się nie skończyło Jestem realistką zawsze myślałąm pozytywnie i........ cały zcas tak myslę Wierze że się szybko zrosnę i szybko wróće do formy jak ni w 3 miechy to w 5
już dziewczynom w robcie zapowiedziała że drugi semstr jest mój 🙂 niech one etraz pracują za mnie ja w drugim semestrze sobie odbiję
kasiek79 napisał(a):
ja sobe zycie bez swojej pracy nie wyobrażam. wiecie najgorsze to to że mój lekazr nawet ze mną nie porozmawiał jakie sa konsekwencje takeigo złamania na ile mniej więcej moge byc wyłączona z życia itp.... żyje wwielkiej niewiedzy!!!!!!!!!!!! Tęsknie z robotą. Marzę że wsta na nogi (no przynajmniej na jedną) i pojechac do szkoły zobaczyc dzieciki swoje Bo naarzie tlyko kartki mi przez nauczyceli przesyłają. Gdybym dala rade to i z tym gipsem bym do roboty chodziła Załamuję się momentmiPolamana Kaska napisał(a):
Kaśku, Ty jesteś "nieopierzoną Połamanką" i w dodatku w jakimś strasznym gipsie, któ pewnie waży połowę Twojej wagi.kasiek79 napisał(a):
czyli słuchajcie my mimo tego że nie ejsteśmy do konca sparwne mozemy powrócic do róznych rzeczy???? chodzi mi o to żeja teraz tylko siedze nic kompletnie nie robię Ale co jak juz będe mogła chodzic o kulach jak zdejma mi gips to bedę mogła "wszystko" robić????
A KIEDY WRÓCILIŚCIE DO PRACY???? PO PEŁNYM WYLECZNIU CZY WCZESNIEJ. PRZYZNAM ŻE JESTEM PRACOCHOLICZKĄ I JUŻ NIE MOGE SIE DOCZEKA POWRTU DO ROBOTY. ALE CHYBA NAJPIERW MUSZE PRZEJŚC JAKĄŚ KOMISJĘ?????? NO I OBJE SIE ŻE JAKO NAUCZYCIELKA WF JEZELI NIE BEDE DOKOŃCA SPARWNA TO MI NIE POZWOLĄ. A JA PRZECIEZ JAKIŚ ZCAS MOGE STAC NA WF NIE MUSZE NIC IM POKAZYWAC I NIC ZA BARDZO ROBIC
Ja mam gwożdzia, zrosłam się błyskawicznie. Ćwiczyłam na trzeci dzień po operacji, szybko zaczęłam chodzić na basen, rower, siłownię itp. Ale w gipsie nie zrobisz większości tych rzeczy.
Jeśli chodzi o pracę, tak jak już pisałam, mam pracę wirtualną tylko przez sieć, więc to zbawienie dla połamańca. No i nie jestem pracownikiem, zwolnienia nie brałam. 😛
Mam nadzieję ze jak dzisiaj wsiądę na wózek to trochę chociaz w domu odzyję. Mam zakaz chozdzenia to będe się woziła Noga będzie cay czas w górze a ja bedę zadowolona ża sama ogryzek od jabłka które podalo mi dziecko będę mogła do śmieci wyrzucić
Dota napisał(a):
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienieDota napisał(a):
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
malgo85 napisał(a):
Dota napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
tak tak przygotuj sie na to.. u mnie już niedługo minie rok.. i teraz jade na komisje o przedłużenie świadczenia przypuszczam ze dostane na nastepne pół roku.. juz nie daje rady w tym domu czasami mam takie załamki ze szok.. tez bym chciała jak najszybciej wrócić do pracy chyba jak każdy z nas!!
czyli jesteś na zwolnieniu Możesz mi powiedzieć jak te zwolnienia sa płatne???
kasiek79 napisał(a):
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
pozniej na swiadczeniu pierwsze trzy miesiące 90% a teraz cały czas do zakonczenia swiadczenia 75%
malgo85 napisał(a):
ja miałam wypadek w drodze do pracy wiec przez pół roku miałam płacone 100%kasiek79 napisał(a):
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
pozniej na swiadczeniu pierwsze trzy miesiące 90% a teraz cały czas do zakonczenia swiadczenia 75%
kasiek79 napisał(a):
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
-szpitalne 70%
-zwolnienie lekarskie nie szpitalne 80%
-wszystkie zwolnienia lekarskie ciążowe z kodem B (obojętne czy szpitalne czy nie) 100%
-wypadek w pracy lub w drodze do i z pracy 100%
-świadczenie rehabilitacyjne za pierwsze 3 miesiące 90%
-świadczenie rehabilitacyjne powyżej 3-go miesiąca 75%
Ponadto każdy pracodawca może płacić pracownikowi 100% wypłacając różnicę ze środków własnych.
Dota napisał(a):
Trochę pokręciłaś (ale tylko trochę):kasiek79 napisał(a):
o własnie A ktos jest na zwolnieniu???? Ile płatne jest zwolnienie??? ja słyszłąm ze szpitalne 70% potem 3 miesiace 80% kolejne 90pare% czy to prawda???
-szpitalne 70%
-zwolnienie lekarskie nie szpitalne 80%
-wszystkie zwolnienia lekarskie ciążowe z kodem B (obojętne czy szpitalne czy nie) 100%
-wypadek w pracy lub w drodze do i z pracy 100%
-świadczenie rehabilitacyjne za pierwsze 3 miesiące 90%
-świadczenie rehabilitacyjne powyżej 3-go miesiąca 75%
Ponadto każdy pracodawca może płacić pracownikowi 100% wypłacając różnicę ze środków własnych.
Do Kasiek79
Chcę złożyć wniosek do NFZu o sanatorium na jesień w przyszłym roku i zastanawiam się nad Uzdrowiskiem "Budowlani" w Augustowie ul. Zdrojowa 3
Może coś o nim słyszałaś ?
Dota napisał(a):
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienieDota napisał(a):
Kasiek79 jesteś nauczycielką a więc obowiązują Cię przepisy branżowe - Karta Nauczyciela. Wydaje mi się, że zawarte są w niej inne przepisy bo te o których ja pisałam dotyczą ubezpieczenia społecznego. Wydaje mi się, że nauczyciele mają korzystniejsze przepisy ale tego nie wiem na pewno. Popytaj się swojej księgowej lub kadrowej.
I przygotuj psychicznie na wiele miesięcy bez pracy.
witch napisał(a):
9-ty miesiąc - to tylko czekać na pierwsze bóle..............zrostowe 🙂Dota napisał(a):
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.kasiek79 napisał(a):
nie wiem dokąłdnie CO prawda mam jeszcze duuuuuuuuuuuuuuużo czasu tak wiec narazie spokojnie czekam i zyje w nadziei że wystarczą mi te 100 pare dni na wyzdrowienie
Mnie złamanie po złamaniu NIC NIE BOLI.
Dziwne co ? Może powinnam się tym martwić.
Dota napisał(a):
Tyle, że mnie nic ale to NIC nie boli od chwili złamania.witch napisał(a):
9-ty miesiąc - to tylko czekać na pierwsze bóle..............zrostowe 🙂Dota napisał(a):
Przygotuj się psychicznie, że na 100 dniach się nie skończy. Dziś mija mi 242 dni od upadku/wypadku a pojutrze (10 IX ) zacznę dziewiąty miesiąc.
Mnie złamanie po złamaniu NIC NIE BOLI.
Dziwne co ? Może powinnam się tym martwić.