Do aga-ka16
Ooo widze ze ktos miał w ten sam dzien wypadek co ja 🙂
witaj w klubie 😉
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 405 z 977
Do aga-ka16
Ooo widze ze ktos miał w ten sam dzien wypadek co ja 🙂
witaj w klubie 😉
malgo85 napisał(a):
Do aga-ka16
Ooo widze ze ktos miał w ten sam dzien wypadek co ja 🙂
witaj w klubie 😉
aga-ka16 napisał(a):
No nie żartuj.... O której godzinie złamałaś nózię?;(malgo85 napisał(a):
Do aga-ka16
Ooo widze ze ktos miał w ten sam dzien wypadek co ja 🙂
witaj w klubie 😉
malgo85 napisał(a):
z samego rana w dodze do pracy a dokładnie to o 6.15 zderzyłam zie czołowy z autobusem 😠aga-ka16 napisał(a):
No nie żartuj.... O której godzinie złamałaś nózię?;(malgo85 napisał(a):
Do aga-ka16
Ooo widze ze ktos miał w ten sam dzien wypadek co ja 🙂
witaj w klubie 😉
a ty???
aga-ka16 napisał(a):
malgo85 mnie zawsze paraliżował strach przed wypadkami komunikacyjnymi, a zwłaszcza samochodowymi...Został Ci uraz do samochodu?
aga-ka16 napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
witch napisał(a):
Nie miałam wyciągu - fakt. Jednak źle założono mi gips i na pięcie zrobiła mi się martwica skóry. Ból był nie do opisania (chodziłam po ścianach) przez prawie 3 tyg.
jeju to może u mnie też jest coś nie tak bo umieram z bólu piety Normalnie cały czas mi drętwieje boli i piecze. No u mnie niby powód druta Jak pytałąm lekzra to tylko w biegu spojrzał i powiedził : tak ma byc!!! szkoda słów A ja się męczę z t ą pieta
Mój drut wyciągowy siedział w pięcie 10 tyg.Kiedy był to pięta nieraz bolała. Po wyjęciu go pięta dokuczała mi tylko przez następny dzień.
Jezu 10 tyg??? nie wrósl ci ja miałą 11 dni ale mnie boli pieta od czwartku kiedy to mi go wyciagneli. Ale tez miałas tak że sterczał ci po dwóch stonach gipsu??? kurde i po tylu tygodnaich tez ci na żywca wyciągali
Ja własnie zostałąm samam z dwójką dzieci ( 3 i 5 lat) w domu. Mam nadzije ze sobie poradze Mąz ich pomył ubrał wpiżamy a ja tlyko musze ich do łózka zagonić. Poniewaz wózek został na dole zagonie ich slizgając się na kocyku po dziemi Zaarz po dobranocce pójda spać. Nie iałą sumienia nie puścić męza na integrację Tak nade mną skacze że niech ma wychodne My se poradzimy
Wózio mam ale narazie cięzko się nauczyć jeździć No i nie wiem jescze jak na neo wsiadać hehe Będę musiała to wszystko dopracować
Dota napisał(a):
Aby wrócić do pracy trzeba mieć:
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
riviolla napisał(a):
Albo nie przekroczyć magicznej granicy 30 dni na zwolnieniu - wtedy lekarz medycyny pracy nie będzie dręczył 😉Dota napisał(a):
Aby wrócić do pracy trzeba mieć:
1/ od ortopedy zgodę na powrót do pracy (przyda się w medycynie pracy)
2/ przejść pomyślnie badania kontrolne - zgoda na powrót do pracy na swoim stanowisku pracy od lekarza medycyny pracy
alawpr napisał(a):
Kazdemu , z nas to połamanie pokręciło plany .Czasem zastanawiam czemu to ma służyc? Mnie napewno wyciszyło.
mnie na pewno wyciszyło i............... nie wiem czy będe już ta sama szalona kasią. Narazie musze jeszcze psychicznie dośc do siebie bo niestet ale nie jestem w stanie przetrwać dnia bez płaczu Dzisiaj nawet córcia spytałą mnie mamusiu czemu ty jesteś cały czas smutna???? zatkało mnie bo staram się przy nich nie płakać. A jdnak i dzieciaki zauwazyły że coś jest nie tak
alawpr napisał(a):
Kazdemu , z nas to połamanie pokręciło plany .Czasem zastanawiam czemu to ma służyc? Mnie napewno wyciszyło.
tez się zastnawiam nad tym czemu to sie stało To jest jakiś znak ale na co???? nie wiem żebym cos w swoim życiu zmieniła???? nie mam pojęcia????
alawpr napisał(a):
Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.
ja chce tylko samam się poruszać nawet na jednej nodze ale sama a z tym udowym nie ma szans nie jestem w stanie Dzieci mi szkoda staram się przy nich usmiecha bawić sie w coś na siedząco ale podobno wyglądam starsznie i bije ode mnie załamanie
alawpr napisał(a):
Ja przestałam wnerwiac sie o bałagan,talerze w zlewie, i inne pierdoły.I wogóle nie przejmuję się pracą.Co ma by to będzie.Najważniejsze to to ,abym się zrosła bez żadnych powikłań. Bo gdyby nie to forum to nawet bym nie wiedziała, że mam tak fatalne złamanie źle rokujące.
kochana ja mam takie samo złamanie jak ty z tym że u mnnie roztrzaskana jest też strzałka. A piszczel cała popekana dlatego nie mogli mnie na ruby wziąść
alawpr napisał(a):
Będziesz z nim łazi tylko jest za wcześnie.
no ja teraz tylko an to czekam
alawpr napisał(a):
Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.
Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁
alawpr napisał(a):
Na początku ,też wyglądałam jak śmierc . Oczy mętne,włosy w nieładzie,całe dnie w koszuli nocnej.
ja cały dzien w spodenkach albo w dresie, Głowe od wypadku myłam 1 raz masakra Moze jutro jakoś mąż mi umyje. Mame mam bardzo daleko
alawpr napisał(a):
Gdy po 6 tyg zmieniono mi gips na lekki udowy ,mąż mnie zawiózł do fryzjera.Boże jakie to było zbawienne.Odrost zniknął,zobaczyłam innych ludzi,samopoczucie dobre.Więc poprzerabiałam sobie ciuchy tak aby było mi wygodnie w tym gipsie.
ja zdązyłąm pójśc do fryzjera przed samym wypadkeim. W szpitalu tak schudłam że etraz nawet noga w gipsie mieści mi ise normalnie w moje dxynsy ale co z tego jak i tak nie dam rady chodzić
alawpr napisał(a):
Wywaliłam precz nocny strój,zaczęłam o siebie dbac jak zawsze przed złamaniem i przestałam swym wyglądem straszyc rodzinę i znajomych.
ja tez staram się jakoś wyglądac ale najgorsze jest to że we wszystkim musi mi pomagac mąż. A co gorsze to to ze podczas nawet ubierania czy głupiej toalety noga mnie starsznie boli jak tylko mąz ją spuści nieco niżej
witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.
Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁
To ja to samo,zdrowy to wróg, ciężej chory miód.DRAMAT!! Tylko psychiatryk