Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 406 z 977

kasiek79

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.

Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁

starma się sobie tłumaczyć że każdy połamaniec miał trudne chwile i cały zcas sobei powatartzam że bedzie tlyko lepiej

witch

alawpr napisał(a):

Gdy po 6 tyg zmieniono mi gips na lekki udowy ,mąż mnie zawiózł do fryzjera.Boże jakie to było zbawienne.Odrost zniknął,zobaczyłam innych ludzi,samopoczucie dobre.Więc poprzerabiałam sobie ciuchy tak aby było mi wygodnie w tym gipsie.

Dlatego załatwiłam sobie wózek i "spaceruję" z pomocą męża. Mój widok siedzącej na wózku, nie powoduje już na osiedlu, rozdziawienia jap i pokazywania palcem. Zaczęłam nowy, nieznany mi do tej pory, etap w życiu 🙂

alawpr
Kaśka, ja odwalałam toaletę na łóżku.Taki mnie dramat ogarnął.
kasiek79

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.

Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁

To ja to samo,zdrowy to wróg, ciężej chory miód.DRAMAT!! Tylko psychiatryk

ja mysle że u mnie bez psychiatry sie nie obejdzie

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.

Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁
To ja to samo,zdrowy to wróg, ciężej chory miód.DRAMAT!! Tylko psychiatryk
A wiesz jaki mi się lekko zrobiło jak wyczytałam, że gdzieś rolnika przygniotła sterta słomy, miał złamanie takie jak ja, w szpitalu nie zoperowali go od razu. Czekali 24 godz i facet zmarł.
Szukaj podwójnego pokoju w szpitalu bez klamek 🙂
kasiek79

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.

Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁

starma się sobie tłumaczyć że każdy połamaniec miał trudne chwile i cały zcas sobei powatartzam że bedzie tlyko lepiej

ja od dziisja mam wózek jak mąz mi nie pomoże zejść na dół i niesc wózek to sama nie zejde

alawpr
A u mnie rodzina powiedziała nie na wózek gdy chciałam.Ale ja mieszkam w domku, więc z wychodzeniem nie było problemu na powietrze.
alawpr
Ale zazdroszczę wam tego wózka.Cholera i znów zazdrośc.
alawpr
Witch ,jak samopoczucie przed czwartkiem.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

Gdy po 6 tyg zmieniono mi gips na lekki udowy ,mąż mnie zawiózł do fryzjera.Boże jakie to było zbawienne.Odrost zniknął,zobaczyłam innych ludzi,samopoczucie dobre.Więc poprzerabiałam sobie ciuchy tak aby było mi wygodnie w tym gipsie.

Ja wyczaiłam fryzjerkę z netu, która odwiedzała mnie w domu. Pierwszy raz po załamce po drugim szpitalu. Przyjechała przystrzygła włoski poszczebiotala i mówi proszę wstać zobaczy sobie pani z tyłu jak fryzurka wygląda. Poslusznie wstałam na jednej nodze (gips ciężki udowy) a tu w międzyczasie ścierpła mi zdrowa noga. Tak jak wstałam poleciałam na ziemię wydając indiański okrzyk. W ostatniej chwili mąż przytrzymał mnie i zamortyzował upadek. Teraz opowiadamy sobie to zdarzenie ze swadą ale wtedy nie było nam do śmiechu, bo mogłam połamać coś więcej!

witch

alawpr napisał(a):

Witch ,jak samopoczucie przed czwartkiem.

Na razie tylko mnie ściska w "dołku". Jutro będzie gorzej ale zażyję coś na sen i jakoś "dolecę" do czwartku 🙂 Najgorsze będzie to czekanie w szpitalu na swoją kolej - bez jedzenia, kawy, papierosa i w nerwach 🙂

alawpr
U mnie fryzjerka tez mniała przyjśc do domku, ale doszłam do wniosku,że to będą gorsze ekwilibracje niż w zakładzie.Ale obyło się bez sensacji.Orła nie wywinełam.Hura
witch

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Gdy po 6 tyg zmieniono mi gips na lekki udowy ,mąż mnie zawiózł do fryzjera.Boże jakie to było zbawienne.Odrost zniknął,zobaczyłam innych ludzi,samopoczucie dobre.Więc poprzerabiałam sobie ciuchy tak aby było mi wygodnie w tym gipsie.

Ja wyczaiłam fryzjerkę z netu, która odwiedzała mnie w domu. Pierwszy raz po załamce po drugim szpitalu. Przyjechała przystrzygła włoski poszczebiotala i mówi proszę wstać zobaczy sobie pani z tyłu jak fryzurka wygląda. Poslusznie wstałam na jednej nodze (gips ciężki udowy) a tu w międzyczasie ścierpła mi zdrowa noga. Tak jak wstałam poleciałam na ziemię wydając indiański okrzyk. W ostatniej chwili mąż przytrzymał mnie i zamortyzował upadek. Teraz opowiadamy sobie to zdarzenie ze swadą ale wtedy nie było nam do śmiechu, bo mogłam połamać coś więcej!

Nawet "upiększanie" kosztowało Cię więcej niż tylko zapłata za usługę. Makabra. Ja mam zaprzyjaźnioną fryzjerkę i kosmetyczkę. Przychodzą do domu na telefon. Kalectwo, kalectwem ale jakoś trzeba wyglądać 🙂

alawpr
No i u fryzjera byłam atrakcją zakładu.Wszyscy czekali jak miałam niec mytą głowę.Taką byłam personą.!!
alawpr
Och,paznokietki piękna sprawa i teraz tak się nie niszczą jak nic się nie robi.Ktoś by powiedział ale życie.Tylko nie my.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

U mnie fryzjerka tez mniała przyjśc do domku, ale doszłam do wniosku,że to będą gorsze ekwilibracje niż w zakładzie.Ale obyło się bez sensacji.Orła nie wywinełam.Hura

To był czas kiedy wychodziłam tylko do lekarza i szaloną trudność sprawiało mi wchodzenie po schodach do góry. Moja pani fryzjerka prowadziła swoją działalność polegającą na pracy w domach klientów. Więc miała przybory w jednej skrzyneczce i była przyzwyczajona do zmiennych warunkach lokalowych. W połączeniu z moją kamienną podłogą i przestronnym korytarzem nie było źle. Dla mnie na tamten moment jedyne rozwiązanie. Potem też miałam wygodę.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Och,paznokietki piękna sprawa i teraz tak się nie niszczą jak nic się nie robi.Ktoś by powiedział ale życie.Tylko nie my.

Podczas mojej domowej odsiadki nauczyłam się sama obrabiać swoje paznokcie nie licząc wyjazdu na wesele w maju bo wtedy kazałam założyć akryle i wszystko musialo być na wysoki połysk!

alawpr
Ja zdecydowałam się na wizytę u fryzjera już z lekkim gipsem Bo przy ciężkim zalegałam na łóżku.
kasiek79

witch napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Gdy po 6 tyg zmieniono mi gips na lekki udowy ,mąż mnie zawiózł do fryzjera.Boże jakie to było zbawienne.Odrost zniknął,zobaczyłam innych ludzi,samopoczucie dobre.Więc poprzerabiałam sobie ciuchy tak aby było mi wygodnie w tym gipsie.

Ja wyczaiłam fryzjerkę z netu, która odwiedzała mnie w domu. Pierwszy raz po załamce po drugim szpitalu. Przyjechała przystrzygła włoski poszczebiotala i mówi proszę wstać zobaczy sobie pani z tyłu jak fryzurka wygląda. Poslusznie wstałam na jednej nodze (gips ciężki udowy) a tu w międzyczasie ścierpła mi zdrowa noga. Tak jak wstałam poleciałam na ziemię wydając indiański okrzyk. W ostatniej chwili mąż przytrzymał mnie i zamortyzował upadek. Teraz opowiadamy sobie to zdarzenie ze swadą ale wtedy nie było nam do śmiechu, bo mogłam połamać coś więcej!

Nawet "upiększanie" kosztowało Cię więcej niż tylko zapłata za usługę. Makabra. Ja mam zaprzyjaźnioną fryzjerkę i kosmetyczkę. Przychodzą do domu na telefon. Kalectwo, kalectwem ale jakoś trzeba wyglądać 🙂

no wasnie tzreba jakos wygladać a ja wyglądam jak przez okno 🙁

alawpr
Dla mnie ciężki gips był nie do przyjęcia i nieopanowania.To jakaś zemsta, ten gips.
kasiek79

alawpr napisał(a):

Ja zdecydowałam się na wizytę u fryzjera już z lekkim gipsem Bo przy ciężkim zalegałam na łóżku.

no własnie ja mam to samo. Nie wyobrażam sobie jak ja mam to zrobić zeby z tym cholerstwem gdziekolwiek sie ruszyć. niby byłam silna babka ale tego gipsu nie dam rady unieśc ta bolącą nogą

witch
Jeszcze tylko dentysta i stylista 🙂 do domu i będzie można jakoś prosperować 🙂
kasiek79

alawpr napisał(a):

Dla mnie ciężki gips był nie do przyjęcia i nieopanowania.To jakaś zemsta, ten gips.

a najgorsze to to że u mnie w spzitalu nie mają lekkiego i jak poja en akontrol po 6tyg i on bedzie chciał mnie znowu wsadzić w ten cięzki na 6 tyg to padne mu chyba na podloge i powiem :Panie to teraz mnie noś bo samam nie jestem w stanie a mąz nie ma już siły

kasiek79

witch napisał(a):

Jeszcze tylko dentysta i stylista 🙂 do domu i będzie można jakoś prosperować 🙂

ja miałąm iśc do ginekologa odebrac cytologie i pokazac się miesiac po peknięciu torbieli. Ot i sobie poszłam. Moze maz by mnie zaniósł ale niewiem jakbym wygladała z tym pancna samolocie 🙂

alawpr
Ale na dzień dzisiejszy mam tak serdecznie dosyc i lekkiego,że wyc tylko do księżyca.Zaczynam niestety odczuwac jakieś niedogodności kolana . Więc czekam na wizytę jak na zbawienie i cykora tak się boję tej kontroli która mnie niebawem czeka.
kasiek79

alawpr napisał(a):

Ja zdecydowałam się na wizytę u fryzjera już z lekkim gipsem Bo przy ciężkim zalegałam na łóżku.

a ja tak strasznie chciałą iśc na Dzień Nauczyciela ale z ta zbroją nie ma najmnijeszych szans

LillaKorn

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Jeszcze tylko dentysta i stylista 🙂 do domu i będzie można jakoś prosperować 🙂

ja miałąm iśc do ginekologa odebrac cytologie i pokazac się miesiac po peknięciu torbieli. Ot i sobie poszłam. Moze maz by mnie zaniósł ale niewiem jakbym wygladała z tym pancna samolocie 🙂

Mój ginekolog przysyla cytologię przez SMS. Zero fatygi.

alawpr
Ja również miałam pojawic się na kontroli u babskiego doktorka. A tu d... blada.
kasiek79

alawpr napisał(a):

Ale na dzień dzisiejszy mam tak serdecznie dosyc i lekkiego,że wyc tylko do księżyca.Zaczynam niestety odczuwac jakieś niedogodności kolana . Więc czekam na wizytę jak na zbawienie i cykora tak się boję tej kontroli która mnie niebawem czeka.

ja tez mam problem z kolanem a dokłandnie pod kolanem mam wrażenie że gips przeciał mi jż ścięgna pod kolanem a stopę mam tak zcisnieta ze włąśnei palce stopy wystapily mi normlanie z szeregu Czawrty jest z tyłu za szeregiem bo w szeregu nie am dla niego miejsca Kurde czy ta stopa musi być tak zcisnięta???a w łydce luz

kasiek79

LillaKorn napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

witch napisał(a):

Jeszcze tylko dentysta i stylista 🙂 do domu i będzie można jakoś prosperować 🙂

ja miałąm iśc do ginekologa odebrac cytologie i pokazac się miesiac po peknięciu torbieli. Ot i sobie poszłam. Moze maz by mnie zaniósł ale niewiem jakbym wygladała z tym pancna samolocie 🙂

Mój ginekolog przysyla cytologię przez SMS. Zero fatygi.

ja cytologie miałam odebrac przy okazji