witch napisał(a):
alawpr napisał(a):
Oj tak Kasiu, uważaj bo dzieciaki bardzo wychwytują nastroje.Ja na poczatku też ryczałam,dzień w dzień.Potem przerodziło się w złośc ,chyba do całego swiata.Jak widziałam ludzi na dwóch nogach to byłam wsciekła dlaczego ja , a nie oni.Taka zołzowatośc ze mnie wylazła.
Coś w tym jest. Złość na cały świat-zwłaszcza na ludzi sprawnych (oni drażnili nawet swoim wyglądem), dni rozpaczy, czarne wizje, totalna apatia - to chyba każdy z nas przerabiał. Alawpr piszesz, że zołzowatość z Ciebie wyszła. To co mam powiedzieć o sobie ja - miałam już i takie dni, że czułam się lepiej tylko wtedy jak wyczytałam gdzieś, że ktoś był gorzej poturbowany ode mnie. Straszne ale prawdziwe. 🙁
starma się sobie tłumaczyć że każdy połamaniec miał trudne chwile i cały zcas sobei powatartzam że bedzie tlyko lepiej