witch napisał(a):
Kaśka współczuję bólu pięty. Znam to z autopsji i wiem jak jest wkurzające i męczące. Mnie zaś dziś pobolewa miejsce "po śrubie". No to ponarzekałyśmy sobie, kawa wypita - czas się wziąć za jakieś domowe zajęcia.
normalnie ześwirue z tą pietą. Nie chce narzekac ale kurde co za beznadziejny ból. Zastanawia mnie czemu na górnej stornie stopy mam cały czas siniaki. Widze jak mi "wychodzą" zza gipsu w strone paluszków