alawpr napisał(a):
Widzisz już nawset literówki robię jak ty.a to znaczy że żeś jak siostra połamanka 😉
widac ot zaraxliwe 🙂
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 443 z 977
alawpr napisał(a):
Widzisz już nawset literówki robię jak ty.a to znaczy że żeś jak siostra połamanka 😉
widac ot zaraxliwe 🙂
alawpr napisał(a):
U mnie doszło że wszystko rzestało mnie interesowac tylko ta moja noga i noga...do wyrzygania.
myslenie-noga, czynnosc-zastrzyk, myslenie-co pomorze,czynnosc-leki z babcinej apteki, myslenie-pomogło??? Budze sie-gips na nodze bleeeeeeeeeeeeeeee!!!wszystko do dupy hahaha
alawpr napisał(a):
Czyli życie połamańca jest kazdego podobne.
Złamanie każde inne ale życie po wypadku bardzo podobne. Świat wywraca się każdemy do góry nogami.
alawpr napisał(a):
Czyli życie połamańca jest kazdego podobne.
i nikt tego nie zrozumie dopóki sam sie nie połamie (nie zycze nikomu)
alawpr napisał(a):
To zróbmy zbiorowy beeeek i po krzyku.Potem zero negatywnego myslenia.
Ja to moze zrobiłabym jakiś beeeek, ale problem w tym że mi sie nic nie chce. Od kilku dni siedze sobie w moim prwatnym dołku i nic nie moge z soba zrobić. Ani mysleć ani działać... Istna pustka. Tego nawet nie można nazwac negatywnym mysleniem. Ja sie po prostu odlaczyłam od rzeczywistości. Może to juz jakas depresja jest?
beat(k)a napisał(a):
alawpr napisał(a):
To zróbmy zbiorowy beeeek i po krzyku.Potem zero negatywnego myslenia.
Ja to moze zrobiłabym jakiś beeeek, ale problem w tym że mi sie nic nie chce. Od kilku dni siedze sobie w moim prwatnym dołku i nic nie moge z soba zrobić. Ani mysleć ani działać... Istna pustka. Tego nawet nie można nazwac negatywnym mysleniem. Ja sie po prostu odlaczyłam od rzeczywistości. Może to juz jakas depresja jest?
Beata - łap linę, będziemy Cię wspólnymi siłami wyciągać z tego doła. Proponuję na początek abyś mniej myślała. Zajmij myśli czymkolwiek byle nie myśleniem o swojej sytuacji.
beat(k)a napisał(a):
alawpr napisał(a):
To zróbmy zbiorowy beeeek i po krzyku.Potem zero negatywnego myslenia.
Ja to moze zrobiłabym jakiś beeeek, ale problem w tym że mi sie nic nie chce. Od kilku dni siedze sobie w moim prwatnym dołku i nic nie moge z soba zrobić. Ani mysleć ani działać... Istna pustka. Tego nawet nie można nazwac negatywnym mysleniem. Ja sie po prostu odlaczyłam od rzeczywistości. Może to juz jakas depresja jest?
Na bank,przechodziłam taki stan na poczatku swego połamania.ale przecież im dalej tym bliżej.Cho trochę zabrało mi to czasu. Nie martwcie się ,przeciez wyzdrowiejemy.Nic wam nie pisałam ale w piątek pochowaliśmy mojego tescia.Nie mogłam uczestniczyc gdyz mąż musiał zając sie tesciowa ,a nie mna połamaną.To jest tragedia tak chorowac ,bez wizji wyzdrowienia.więc moja noga to wielkie g..... w porównaniu co teśc przechodził. My jesteśmy tylko połamani.I wyzdrowiejemy!!! Nie umieramy,Więc nogi do góry!!!!!!!!!!!!
alawpr napisał(a):
Aż z nerw pożarłam całe ptasie mleczko i d...pa rośnie.Ale cukry też niezbędne do zrostu ,to niech ma nózia na zdrowie;-))
A niech rośnie, na zdrowie. Ja zjadłam podwójną porcję flaków i poprawiałam kawałkiem ciasta. Teraz mogę odpocząć 🙂
alawpr napisał(a):
Na bank,przechodziłam taki stan na poczatku swego połamania.ale przecież im dalej tym bliżej.Cho trochę zabrało mi to czasu. Nie martwcie się ,przeciez wyzdrowiejemy.Nic wam nie pisałam ale w piątek pochowaliśmy mojego tescia.Nie mogłam uczestniczyc gdyz mąż musiał zając sie tesciowa ,a nie mna połamaną.To jest tragedia tak chorowac ,bez wizji wyzdrowienia.więc moja noga to wielkie g..... w porównaniu co teśc przechodził. My jesteśmy tylko połamani.I wyzdrowiejemy!!! Nie umieramy,Więc nogi do góry!!!!!!!!!!!!
Wyrazy współczucia.
Z nami na pewno lżej. Przynajmniej zajmiesz się czymś, przekonasz że takich jak Ty jest dużo więcej, że można ze złamaniem jakoś prosperować.
A popłakać powinnaś. Wiem z autopsji, że robi się wtedy lżej na duszy. Płacz oczyszcza i daje ujście złym emocjom. Nie wolno Ci się zamykać, to najgorsze w tej chwili. Pisz co Ci ślina na palce przyniesie !
alawpr napisał(a):
Ale za to ile zaoszczedzilismy siedząc w domu..........
Właśnie dlatego ruszam. Czas przewietrzyć kartę bankomatową 🙂 Na Ciebie też przyjdzie pora, jak na Telesfora 🙂 Dwudziestego którego masz kontrolę ?
alawpr napisał(a):
Oj zazdroszczę ale i to też mnie czeka ,tylko później.Chyba będę musiała zabrac ze sobą żandarma bo inaczej może rodzina wbic zęby w tynk jak matka poszaleje.Choc mój mąż uwielbia zakupy więc nie wiem jak to będzie ,czy honorowo oboje nie wpedzimy rodziny w ubóstwo....hi,hi.Ale za to ile zaoszczedzilismy siedząc w domu..........
To trzeba zniszczyć te oszczędości zrobione na Twojej nózi!