Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 444 z 977

alawpr
dokładnie 21 września w poniedziałek.
malgo85

beat(k)a napisał(a):

Wyobrażcie sobie ze jeszcze od momentu wypadku sie nie poryczalam...no bo po co? ale jakoś tak mi teraz dziwnie. Czuje ze zamykam sie w sobie. Moze z Wami lżej bedzie

oj beatko ja juz tyle na ryczałam ze szkoda gadac!!
chociaz powiem szczerze ze odkąd zaczełam czytac wasze posty to juz lepiej!!
tez zamykam sie w sobie bardzo czesto!!
nie chce mi sie z nikim gadac mam zal do wszystkich itd. tylko bym siedziała na forum i czytała!
lekarz mi jeszcze powiedział ze 1000razy mam dziennie napinac miesnie wiec dzis wziełam sie ostro do roboty i praktycznie cały dzien leze na wyrze z laptopikiem i se napinam 🙂
witch
Czyli równy tydzień. Będzie dobrze i poszalejesz na zakupach jeszcze przed pierwszymi deszczami !
alawpr
Bo mi Lilla karta zardzewieje z braku używania,albo w banku pomyślą ,że mnie chłop ukatrupił.
alawpr
Jak będę leżała na tym łozu madejowym gipsiarza to będę myślec o was i o tym co wam napiszę jak wrócę.To da mi siłę i nie będę beczec.Obiecuję!! Noooooo...może tak po cichutku....
beatka
Dzięki za dobre slowo Dziewczyny. może jutro bedzie lepiej. Albo nie-powinnam napisac bedzie lepiej. A tak apropo wydawania kasy to musze sie przyznac ze jak w nocy nie mogłam spac (a często zdarza mi sie zasypaiac koło 6 rano) to sobie wpadałam na zakupy do serwisu Allegro. Teraz jak mi listonosz przynosi codziennie paczki to juz sie śmieje. Ja chyba nie zaoszczędze na tej domowej kuracji
witch
Obowiązkowo ! Wszystko dokładnie i ze szczegółami, łącznie z kolorem skarpetek lekarza. Nie myśl o tym co Ci robią tylko o tym co będzie po.
jasmar
Oj dziewczyny i inni, którzy nie dbają o linię. Jak zobaczyłam zdjęcia Kasi to nie dziwię się, żę je. Mnie jest dwa razy tyle co jej. Ja na stres tyję a od złamania ograniczyłam jedzenie i odstawiłam zupełnie słodycze. I co nie ruszam się więc utyłam widzę to po ciuchach. Wam życzę smacznego
jasmar
Ale jak czytam to co piszecie od razu humor mi się poprawia nie ma to jak rady innych, którzy są w tej samej sytiacji
witch

beat(k)a napisał(a):

Dzięki za dobre slowo Dziewczyny. może jutro bedzie lepiej. Albo nie-powinnam napisac bedzie lepiej. A tak apropo wydawania kasy to musze sie przyznac ze jak w nocy nie mogłam spac (a często zdarza mi sie zasypaiac koło 6 rano) to sobie wpadałam na zakupy do serwisu Allegro. Teraz jak mi listonosz przynosi codziennie paczki to juz sie śmieje. Ja chyba nie zaoszczędze na tej domowej kuracji

No to masz jakieś hobby. A listonosz powinien Ci być wdzięczny. Dzięki Tobie nie grozi mu wyrzucenie z pracy (jest bardzo potrzebny). Tym sposobem ratujesz siebie przed bezczynnością a listonosza przed bezrobociem 🙂

jasmar
Wasze rady są nieocenione. Ja też miałam problem z przenoszeniem różnych rzeczy. nosiłam w siateczce w zębach. Że też nie wpadłam na pomysł-na szyi???
beatka
Ja tez mam tendencje do tycia od stresu. Ale sobie jakos nie moge odmówić i tuz obok laptopka stoi pudelko z czekoladowymi ciasteczkami. Jak tylko zrzuce moją obecną niebieska skarpetke to wracam na basen. Tam sie wyżyję i przy okazji zrzucę parę nadmiernych kilkogramów. A moja kostka tez sie bedzie rehabilitowac przy tym.
malgo85

beat(k)a napisał(a):

Dzięki za dobre slowo Dziewczyny. może jutro bedzie lepiej. Albo nie-powinnam napisac bedzie lepiej. A tak apropo wydawania kasy to musze sie przyznac ze jak w nocy nie mogłam spac (a często zdarza mi sie zasypaiac koło 6 rano) to sobie wpadałam na zakupy do serwisu Allegro. Teraz jak mi listonosz przynosi codziennie paczki to juz sie śmieje. Ja chyba nie zaoszczędze na tej domowej kuracji

hehe beatko mój listonosz tez juz sie smiał ze ciągle cos mi musi przywozic.. teraz mniej ale na początku po pierwszej operacji jak wróciłam do domu to tylko allegro.pl to mi poprawiało humorek 🙂

alawpr
Ja schudłam 10 kilo.więc nogę tyc do woli,ale przez 6 tyg pierwszych jedzenie rosło mi w gardle tak psychika dała mi w kośc.Dopero teraz jako- tako z jedzeniem.Za to mam ostatnio ogromną ochotę na słodkie i to w kazdej postaci.Dramat.Wcześniej miałam jazdę tylko na nabiał i miód.Jeszcze trochę i będę jak miś Puchatek.
witch

jasmar napisał(a):

Ale jak czytam to co piszecie od razu humor mi się poprawia nie ma to jak rady innych, którzy są w tej samej sytiacji

I o to chodzi. Pomagamy sobie jak umiemy. Czasami dobre słowo jest lepsze od recepty na cudowny lek.

jasmar
Kasiu jak piszesz jesteś z Białegostoku-mam tam korzenie- mój ojciec stamtąd pochodzi. Ja mieszkam na drugim końcu Polski szkoda, że tak daleko, bo może po pozrastaniu można by się spotkać. Ale fajnie jest mieć kogoś takiego jak WY WSZYSCY na forum
alawpr

witch napisał(a):

Obowiązkowo ! Wszystko dokładnie i ze szczegółami, łącznie z kolorem skarpetek lekarza. Nie myśl o tym co Ci robią tylko o tym co będzie po.

Będę robiła pilnie notatki!!

jasmar

beat(k)a napisał(a):

Ja tez mam tendencje do tycia od stresu. Ale sobie jakos nie moge odmówić i tuz obok laptopka stoi pudelko z czekoladowymi ciasteczkami. Jak tylko zrzuce moją obecną niebieska skarpetke to wracam na basen. Tam sie wyżyję i przy okazji zrzucę parę nadmiernych kilkogramów. A moja kostka tez sie bedzie rehabilitowac przy tym.

No Beatko u Ciebie to tylko parę kilogramów, a u mnie znacznie więcej.

malgo85
a własnie słyszalam ze basenik tzn pływanie tez jest bardzo dobre cwiczenie?? mi to wszyscy mówili po pierwszej operacji ze na basen ze to pomaga jednak ja nie słuchałam (bo sobie mówiłam gdzie na basen z dwoma kulami wszyscy beda sie gapic itd.) jednak po tych moich powikłaniach i teraz po drugiej operacji juz sobie powiedziałam ze jak tylko blizna nie bedzie miała strupów to za jakis miesiąc pedze na basenik co prawda pływac to idealnie nie umiem ale zawsze cos 🙂
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Obowiązkowo ! Wszystko dokładnie i ze szczegółami, łącznie z kolorem skarpetek lekarza. Nie myśl o tym co Ci robią tylko o tym co będzie po.

Będę robiła pilnie notatki!!

Noooooooooo trzymamy za słowo !

beatka

witch napisał(a):

No to masz jakieś hobby. A listonosz powinien Ci być wdzięczny. Dzięki Tobie nie grozi mu wyrzucenie z pracy (jest bardzo potrzebny). Tym sposobem ratujesz siebie przed bezczynnością a listonosza przed bezrobociem 🙂

... a męza wpędzam w bankructwo 🙂

alawpr
No i humorki wspaniałe.Jak miło 🙂 Pamietajci tylko dziewczyny byc w pogotowiu bo może na odsiecz będziecie musiały przyleciec z odsieczą.
LillaKorn

alawpr napisał(a):

beatka,kazdego podły nastrój dopada w innym momencie.Może tylko dlatego że na początku nie dałaś sie ponieśc żalowi ,to własnie teraz cię to dopadło.Z psychika tak już jest,i teraz złe chwile własnie cie dorwały w swoje szpony.Już sie połamałaś i to za tobą ,teraz usisz się zrastac a tu potrzebny jest czas.Na to nie ma rady.Zobacz ja siedzę 4 miesiąc w długim gipsie i nie wiem ile jeszcze.Ale jak juz tyle wytrzymałam to tak myślę,że teraz to już tylko z górki.I u ciebie też tak będzie.Trzymaj sie kochana , bo czy chcesz czy nie to i tak wyzdrowiejesz. A to już jest toast. Czekoladkę????

Kotek nie kuś bo jestem na tropie wagi sprzed złamania!

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Aż z nerw pożarłam całe ptasie mleczko i d...pa rośnie.Ale cukry też niezbędne do zrostu ,to niech ma nózia na zdrowie;-))

A ptasie mleczko dooooooooobre jeeeeeeeest!

alawpr
Dla połamańców pływanie ,to wspaniała rehabilitacja.nie musisz dobrze pływac,uczep się liny i machaj nózkami itp.
wojtex

alawpr napisał(a):

Ja schudłam 10 kilo.więc nogę tyc do woli,ale przez 6 tyg pierwszych jedzenie rosło mi w gardle tak psychika dała mi w kośc.Dopero teraz jako- tako z jedzeniem.Za to mam ostatnio ogromną ochotę na słodkie i to w kazdej postaci.Dramat.Wcześniej miałam jazdę tylko na nabiał i miód.Jeszcze trochę i będę jak miś Puchatek.

mówisz Mis Puchatek ja wygladałem jak wielki grizly przed złamaniem 97kg po 18 tygodniach gipsu 117kg teraz 109kg wracam do normy(problem z załozeniem skarpetek)i juz powoli jest ok(zarłem jak głupi)i jeszcze jeden problem po tym popsucie wzroku z -3,5 na -4,75 na oba oka(efekt uboczny siedzenia przy kompie po 12-16godz)

malgo85

alawpr napisał(a):

Dla połamańców pływanie ,to wspaniała rehabilitacja.nie musisz dobrze pływac,uczep się liny i machaj nózkami itp.

super 🙂 juz nie moge sie doczekac 🙂 szkoda ze lato nam sie konczy... pozostaje basenik 🙂

witch

beat(k)a napisał(a):

witch napisał(a):

No to masz jakieś hobby. A listonosz powinien Ci być wdzięczny. Dzięki Tobie nie grozi mu wyrzucenie z pracy (jest bardzo potrzebny). Tym sposobem ratujesz siebie przed bezczynnością a listonosza przed bezrobociem 🙂

... a męza wpędzam w bankructwo 🙂

Tym się najmniej przejmuj. Powiedz mu, że Ty wykonujesz dużo cięższą pracę wydając niż on zarabiając. Przecież wybranie odpowiedniej rzeczy wśród tysiąca podobnych jest majsterschtikiem.

alawpr
Lila w nosie z wagą,najpierw zrost ,później talia osy.... Ptasie........?
witch

malgo85 napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dla połamańców pływanie ,to wspaniała rehabilitacja.nie musisz dobrze pływac,uczep się liny i machaj nózkami itp.

super 🙂 juz nie moge sie doczekac 🙂 szkoda ze lato nam sie konczy... pozostaje basenik 🙂

Pływanie w brodziku stanowczo odradzam. Nie mozna rozwinąć prędkości 🙂