Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 453 z 977
alawpr napisał(a):
Bo Lilla Dobrodzieju miała dziś dwie wizyty.
A ha. To przez ilośc postów jaka jest ostatnio mi umknęło. Czytam późno i przez to niestety nie dośc dokładnie. Wybaczcie.
Dobrodziej napisał(a):
Korel, jak tam podróże służbowe? Uporałeś się z walizką na kółkach?
Zawinszowałem sobie wizytę u mojego orto pojutrze, parę tygodni wczesniej niż planowaliśmy. Może coś wymyślimy, jakies ćwiczenia, szybsze obciążanie. Ja czuję że spokojnie mógłbym np. jeździć sam autem i czasem gdzieś się przejadę, ale nie mam pewności czy nie szkodzę sprawie stawu rzekomego.
Najwyżej na wyjazdy i wyloty wybiore sie o 2 kulach, ale co zrobić z walizką nadal nie wiem. Może plecak ? 😠 Ale garnitur czy koszule to będzie wtedy masakra 🙁
Niegdy nie przypuszcałem że takie drobuiazgi będą mi zaprzątać głowę. Kiedyś to był pikuś, teraz to jest Pan Pikuś 😉
Dobrodziej napisał(a):
Nie ma innej opcji.
A jakie rokowania ? Robisz RTG ?
Pan Pikuś!!! Dobre, kupuję !!!
Tak jest jutro mam rentgena. Solarka i fryzjer przed zdjęciem zrobione, kości twarde więc nie ma rady, muszę ładnie wyjśc na zdjęciu. Niepokoi mnie tylko, że staw skokowy mam bez przerwy opuchnięty i stopę dziwnie wygiętą. Nikt tego nie oglądał. Zawsze tylko na złamania patrzyli.
Wygiecie stopy, to dziwne. Chyba że sam tak bezwiednie tak ustawiasz, bo mniej odczuwasz ból. Wtedy to jest wszystko do wyćwiczenia.
Opuchlizna bedzie Ci towarzyszyć długo, choc jej znaczenie będzie maleć wraz z rozruszaniem i rozćwiczeniem. Najwyżej cześciej będziesz kłaśc nogi na stole, po amerykańsku - opuchlizna będzie znikać. Albo może powinieneś zakładać na chorą nogę pończoszkę 🙂
alawpr napisał(a):
Ja lecę w poniedziałek ,więc w niedzielę będa przygotowania pełna parą,bo czeka mnie pobyt kilku dni.Juz chcę miec to za sobą.
Jak bedziesz lecieć, to uwazaj na druty 🙂 Wracasz lżejsza ?
korel napisał(a):
alawpr napisał(a):
Ja lecę w poniedziałek ,więc w niedzielę będa przygotowania pełna parą,bo czeka mnie pobyt kilku dni.Juz chcę miec to za sobą.
Jak bedziesz lecieć, to uwazaj na druty 🙂 Wracasz lżejsza ?
A cholera ich wie!
alawpr napisał(a):
Cholerka ,własnie ta opuchlizna jest najgorsza.Prawie nic człowiekowi nie dokucza tylko to puchnięcie diabelskie.wcześniej naiwniaczka myślałam,że pewnie jak zdejmą gips to będzie po ptakach ale widzę ,ze figa nic z tego.Powiedzcie mi czy ktoś z was obciążał nogę w gipsie.Bo teraz mnie to bedzie czekało.Zaznaczam ,ze mam bez jednej przerwy udowy.Więc może go zdejmą ,skrócą albo ścierwo zostawią.
Mnie kazali "przystawać" na gipsie tj. wg wyjaśnień lekarza, nie stawac na gipsie podczas chodzenia, ale opierac sie lekko podczas przystawania. I tak podczas chodzenia lekko opieram nogę z gipsem o podłoże. Moim zdaniem takie "impulsy" są potrezbne do zrastania, niestety w moim przypadku nie moge dociążyć ze względu na staw rzekomy. A chciałoby sie docisnąć, aż by zabolało 🙂
korel napisał(a):
To najlepszych snów. Ja też spadam, bo po drodze wypiłem 2 puszki piwa i pewnie znowu jakies minerały z kości wypłukałem. 🙂
a ja z tej nerwicy zapaliłam papierosa Tfu...Dobrej nocki..
alawpr napisał(a):
Idę spac....Lilla ,bardzo cię dzis brakowało na forum 🙂
Do południa nie ma mnie wsposób naturalny. Po poludniu nastrój mi uleciał. Poza tym......musiałam zobaczyć co nasmarowałyście przez cały dzień! Idę spać, bo rano niektórzy idą do pracy, pa!
jasmar napisał(a):
Poskładali mnie w Zakopanem, a jutro idę na oddział do Piekar Śląskich.
Trzymajcie za mnie kciuki- dam znać jak wrócę.
Do miłego poczytania.
Mam nadzieję że już jesteś odśrubowana i wkrótce się do nas odezwiesz! 🙂
Witam towarzyszki i towarzyszy niedoli po długiej przerwie. Wczoraj byłem na ostatniej ( tak mi się wydawało ) wizycie kontrolnej, po 6 miesiącach od złamania. Zrobiłem zdjęcie, zrost pełny, hura. Niestety u lekarza zonk. Okazuje się że w szpitalu skończyły się limity na zabiegi planowane i mogą mi usunąć żelastwo w przyszłym roku. ????????????? chyba że się zwolni miejsce bo ktoś umrze lub zrezygnuje z zaplanowanego zabiegu. Chorror. Co wy na to.
oto linki do ostatnich zdjęć.
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
jacki64 napisał(a):
Witam towarzyszki i towarzyszy niedoli po długiej przerwie. Wczoraj byłem na ostatniej ( tak mi się wydawało ) wizycie kontrolnej, po 6 miesiącach od złamania. Zrobiłem zdjęcie, zrost pełny, hura. Niestety u lekarza zonk. Okazuje się że w szpitalu skończyły się limity na zabiegi planowane i mogą mi usunąć żelastwo w przyszłym roku. ????????????? chyba że się zwolni miejsce bo ktoś umrze lub zrezygnuje z zaplanowanego zabiegu. Chorror. Co wy na to.
oto linki do ostatnich zdjęć.
link zewnętrzny zablokowany
link zewnętrzny zablokowany
Kasia jak Twoja noga?
Opuszczasz już ją trochę?
kasiek79 napisał(a):
AGA ty masz cały czas gips udowy??????
Tak, mam udowy.Ale mój sięga tylko trochę ponad kolano, a pod kolenem jest mocno wycięty tak, że mogę trochę zgiąć nogę.