Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 47 z 977

korel

agula napisał(a):

korel mogłeś jednak sieknąć odłamem

Powiem Ci, że po jej ekspertyzie to aż żal mi się jej zrobiło.

agula

stwierdziła że zgodnie z prawem przebywasz na zwolnieniu jednym słowem

ale jej optymizm mnie powalił. korel słońce nie przejmuj się - zrośnie się i pójdziemy wtedy do panienki i powiemy że powinna zmienić zawód i przejść na mniej ambitny

korel

Polanka napisał(a):

no to cie pocieszyli, idioci

Ale nie powiem, zaproponowała zwrot za bilet tramwajowy 🙂

agula

korel napisał(a):

Polanka napisał(a):

no to cie pocieszyli, idioci

Ale nie powiem, zaproponowała zwrot za bilet tramwajowy 🙂

było powiedzieć że skorzystasz jak się pod nim położy...

agula

agula napisał(a):

stwierdziła że zgodnie z prawem przebywasz na zwolnieniu jednym słowem
ale jej optymizm mnie powalił. korel słońce nie przejmuj się - zrośnie się i pójdziemy wtedy do panienki i powiemy że powinna zmienić zawód i przejść na mniej ambitny

czekam na propozycje przekwalifikowania
korel

agula napisał(a):

stwierdziła że zgodnie z prawem przebywasz na zwolnieniu jednym słowem
ale jej optymizm mnie powalił. korel słońce nie przejmuj się - zrośnie się i pójdziemy wtedy do panienki i powiemy że powinna zmienić zawód i przejść na mniej ambitny

A propos zrośnięcia, to jednak oswajam się z kolejnym zabiegiem, gdzie mają mnie docisnąć. Ale teraz akurat mam parę różnych fajnych imprez i poszukuję wolnych paru dni, żeby wcisnąć tę moją operację.
Paweł

korel napisał(a):

agula napisał(a):

stwierdziła że zgodnie z prawem przebywasz na zwolnieniu jednym słowem
ale jej optymizm mnie powalił. korel słońce nie przejmuj się - zrośnie się i pójdziemy wtedy do panienki i powiemy że powinna zmienić zawód i przejść na mniej ambitny

A propos zrośnięcia, to jednak oswajam się z kolejnym zabiegiem, gdzie mają mnie docisnąć. Ale teraz akurat mam parę różnych fajnych imprez i poszukuję wolnych paru dni, żeby wcisnąć tę moją operację.
Byles na komisji czy slusznie siedzisz na zwolnieniu ma sie rozumiec?
korel
Byłem na komisji, bo na zwolnienu jestem 3,5 m-ca i na mnie pewnie padło, żeby sprawdzić delikwenta. I będę pewnie jeszcze na zwolnieniu jakiś czas.
Paweł
Czytałem to co napisales jak było na komisji az mi szczena opadła jak lekarz moze powiedziec ze sie nie zrosnie przeciesz ona nie siedzi w twojej nodze nie powinna tak mowic.Ja w poniedzialek ide znow na kontrol bo mija 6 tygodni i zapewnie zrobia mi przesiwtlenie i sam nie wiem czy mam juz zrost chocias zbym chcial wyrwanie z zycia zawodowego i miec tak duzo czasu nigdy mi sie to nie przytrafilo az sam na siebie jestem zły....ze tak sie stao ze tak jest...
anita

agula napisał(a):

korel napisał(a):

Polanka napisał(a):

no to cie pocieszyli, idioci

Ale nie powiem, zaproponowała zwrot za bilet tramwajowy 🙂

było powiedzieć że skorzystasz jak się pod nim położy...

buahahahahahaha dobre aga ty to potrafisz poprawic humor:)

korel
Chłopie, uszy do góry. W końcu żyjemy. Powiem Ci, że ja leżąc na stoku po wypadku i czekając na TOPR, autentycznie myślałem że mogą mi amputować tę nogę, bo wiedziałem że mam przesrane. Ale jak widać coś tam udało się poskładać i na zewnąrz generalnie wygląda jak noga. Nie jest źle. Widze że Cię szanują w robocie i awansują, więc poczekają. Myślę że na mnie też. Więc mamy przed sobą jeszcze piękne czasy, a pech od czasu do czasu każdemu się trafia. Może tymi wypadkami przynajmniej wyrobimy przydział pecha za całe życie. 🙂
anita

korel napisał(a):

Chłopie, uszy do góry. W końcu żyjemy. Powiem Ci, że ja leżąc na stoku po wypadku i czekając na TOPR, autentycznie myślałem że mogą mi amputować tę nogę, bo wiedziałem że mam przesrane. Ale jak widać coś tam udało się poskładać i na zewnąrz generalnie wygląda jak noga. Nie jest źle. Widze że Cię szanują w robocie i awansują, więc poczekają. Myślę że na mnie też. Więc mamy przed sobą jeszcze piękne czasy, a pech od czasu do czasu każdemu się trafia. Może tymi wypadkami przynajmniej wyrobimy przydział pecha za całe życie. 🙂

dobrze powiedziane:) szacunek:)
Korel ja juz na zwolnieniu 6 miesiecy , nikt nie do ZUS-u nie wzywał jeszcze, a co do tej komisji to rzeczywiscie szkoda słów;/...
agula
dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej
agula
witam Cię Anitaaaaa Ty nasz skarbniczku
Paweł
no wlasnie to najwazniejsze ja sam mało epilepsy nie dostalem jak uleglem zlamaniu i myślałem ze cały swiat runie mi zaraz i ze to juz koniec ...czlowiek zawsze majakies czarne mysli ....
anita

agula napisał(a):

dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej

racja:), ja ją nawet kochałam jak była wykręcona o 180 stopni, to był masakryczny widok, no lae teraz moze byc tylko lepiej...nawet juz nie puchnie...pozostalo tylko kilka szwów, wzgórek i brak zrostu w szczelinie:D, ale...musi byc dobrze

miałam dzisiaj sen..najdziwaczniejszy jaki mi sie zdarzył o wypadku...miałam odłam kości doczepiony do reszty czerwonym zszywaczem:), który był zamontowany od zewnatrz:), tak chodzilam sobie centralnie z szywaczem na piszczeli, no i mi odpadł i poszłam do lekarza zeby mi jeszcze raz zszył kości...masakra jakaś!!!!a wszystko miało miejsce na wycieczce w Tunezji, a pod gabinetem lekarskim masa studentów pijanych po juvenaliach...;/
korel

anita napisał(a):

agula napisał(a):

dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej

racja:), ja ją nawet kochałam jak była wykręcona o 180 stopni, to był masakryczny widok, no lae teraz moze byc tylko lepiej...nawet juz nie puchnie...pozostalo tylko kilka szwów, wzgórek i brak zrostu w szczelinie:D, ale...musi byc dobrze

miałam dzisiaj sen..najdziwaczniejszy jaki mi sie zdarzył o wypadku...miałam odłam kości doczepiony do reszty czerwonym zszywaczem:), który był zamontowany od zewnatrz:), tak chodzilam sobie centralnie z szywaczem na piszczeli, no i mi odpadł i poszłam do lekarza zeby mi jeszcze raz zszył kości...masakra jakaś!!!!a wszystko miało miejsce na wycieczce w Tunezji, a pod gabinetem lekarskim masa studentów pijanych po juvenaliach...;/
Powiem Wam szczerze, teraz juwenalia to nie to co kiedyś, a wiem co mówię, bo widziałem ich najwięcej z Was. Teraz towarzystwo jakies smętne chodzi, no chyba że zaszywa sie na miasteczku studenckim, ale też u siebie, w pokojach. A może siedzą tylko w pubach. Kiedyś wszystko działo sie na zewnątrz i było radośnie i wszyscy sie kochali (zupełnie jak w clipie Tuska). Nie wiem czemu teraz tego nie widać 😠
agula
nie widać korel bo my siedzimy w domu
agula

anita napisał(a):

agula napisał(a):

dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej

racja:), ja ją nawet kochałam jak była wykręcona o 180 stopni, to był masakryczny widok, no lae teraz moze byc tylko lepiej...nawet juz nie puchnie...pozostalo tylko kilka szwów, wzgórek i brak zrostu w szczelinie:D, ale...musi byc dobrze

miałam dzisiaj sen..najdziwaczniejszy jaki mi sie zdarzył o wypadku...miałam odłam kości doczepiony do reszty czerwonym zszywaczem:), który był zamontowany od zewnatrz:), tak chodzilam sobie centralnie z szywaczem na piszczeli, no i mi odpadł i poszłam do lekarza zeby mi jeszcze raz zszył kości...masakra jakaś!!!!a wszystko miało miejsce na wycieczce w Tunezji, a pod gabinetem lekarskim masa studentów pijanych po juvenaliach...;/
anita to jakaś alegoria znak po prostu...
zszycie znaczy połączenie - jak nic będzie zrost I TO JESZCZE CZERWONYM CÓŻ ZA WYCZUCIE SMAKU
Krzysiek

agula napisał(a):

lisiu napisał(a):

agula napisał(a):

aa i jeszcze coś - z żalem powiadamiam że zmniejsze częstotliowość przebywania na forum - z przyczyn ode mnie niezależnych.
odpoczniecie dziatki drogie...
Przewodniczącego maczka też nie będzie kilka dni weekendowych a zatem j= ako zastępca = powierzam pełnienie funcji kierowniczych anicie jako skarbnikowi...🙂 korel Ty nie rozpijaj towarszystwa

wybieracie się gdzieś razem? czy może dogadaliście się w uwielbianiu tych samych drinków? 😉
chciałabym ale nie jestem w maczka typie...chlip chlip
Aga, nie klam 😉
Krzysiek

anita napisał(a):

agula napisał(a):

dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej

racja:), ja ją nawet kochałam jak była wykręcona o 180 stopni, to był masakryczny widok, no lae teraz moze byc tylko lepiej...nawet juz nie puchnie...pozostalo tylko kilka szwów, wzgórek i brak zrostu w szczelinie:D, ale...musi byc dobrze

miałam dzisiaj sen..najdziwaczniejszy jaki mi sie zdarzył o wypadku...miałam odłam kości doczepiony do reszty czerwonym zszywaczem:), który był zamontowany od zewnatrz:), tak chodzilam sobie centralnie z szywaczem na piszczeli, no i mi odpadł i poszłam do lekarza zeby mi jeszcze raz zszył kości...masakra jakaś!!!!a wszystko miało miejsce na wycieczce w Tunezji, a pod gabinetem lekarskim masa studentów pijanych po juvenaliach...;/
Anita, też mam takie zeschizowane sny 😉 Każdy mój sen jest jak scenariusz jakiegoś filmu Lyncha - nikt nie wie o co chodzi 😛
Krzysiek

korel napisał(a):

Nic nie mówiłem o komisji - miałem ją dziś - bo szkoda słów. To masakra normalnie jakaś jest. Dałem lekarce kartę informacyjną ze szpitala z operacji i masę zdjęć. Pani lekarz orzecznik popatrzyła na zdjęcia, poczytała kartę i zapytała:
to którą nogę miał Pan złamaną ? a strzałkę miał Pan też zespoloną ?
Jeśli ZUS swoje orzeczenia opiera na takich ekspertach, to rzeczywiście masakra.
Poza tym zero pytań co robię, czy jeżdżę samochodem, czy rehabilituję itd. - jedynie komentarz: to się Panu nie zrośnie. I tyle.

O kurde, wspolczuje... Nie ma to jak fachowe podejscie do pacjenta... no comment! Tacy pseudolekarze nie powinni wykonywac tego zawodu.
agula
kto jak kto maczek ale że Ty Lyncha nie czujesz...to mi się wierzyć nie chcę..
korel
Ostanio mój najpiekniejszy sen, kiedy uciekam przed jakimś bandziorem. Uciekam skutecznie, na dwóch nogach, zapierniczam az się kurzy 🙂
agula

maczek napisał(a):

agula napisał(a):

lisiu napisał(a):

wybieracie się gdzieś razem? czy może dogadaliście się w uwielbianiu tych samych drinków? 😉

chciałabym ale nie jestem w maczka typie...chlip chlip

Aga, nie klam 😉

nie kłamie

Paweł
wiecie jak to jest Zus traktuje ludzi chorych jak symulantow i takze nie wiedza co to jest cierpienie ludzkie i los jaki sie zdarzyl takich pseudolekarzy powinni zawieszac od razy bo jesli przysiege Hipokratesa składał ze skrzyzowanym rekami.Ja sam niemam dobrze ide w poniedzialek na kontrol i Ten Lekarz nic niemowi tylko noga dobrze tu tamto sramto i bym zmienil lekarza ale naprawde jest trudno z nimi.....Ja jestem za bardzo szczery i jak mnie wkurzy to mu powiem ze jest DEbilem heheh dlatego sie podtrzymuje......
agula

korel napisał(a):

Ostanio mój najpiekniejszy sen, kiedy uciekam przed jakimś bandziorem. Uciekam skutecznie, na dwóch nogach, zapierniczam az się kurzy 🙂

mi się śnił mój ortopeda - noga aż gorączkę dzisiaj miała

Paweł

pol27 napisał(a):

wiecie jak to jest Zus traktuje ludzi chorych jak symulantow i takze nie wiedza co to jest cierpienie ludzkie i los jaki sie zdarzyl takich pseudolekarzy powinni zawieszac od razy bo jesli przysiege Hipokratesa składał ze skrzyzowanym rekami.Ja sam niemam dobrze ide w poniedzialek na kontrol i Ten Lekarz nic niemowi tylko noga dobrze tu tamto sramto i bym zmienil lekarza ale naprawde jest trudno z nimi.....Ja jestem za bardzo szczery i jak mnie wkurzy to mu powiem ze jest DEbilem heheh dlatego sie podtrzymuje......

i oczywiscie sadze ze po zakonczeniu jak pojde po oszkodowanie to dostane Ten najnizszy procent hehehe BO Biedny zawsze ma pecha...

agula
wiesz pol nie łudź się że będą nad Tobą płakać albo uścisną i powiedzą - trzymaj się stary.po pewnym czasie niektórym brak empatii i odwalają tylko swoją robotę.dlatego powinni wtedy zmienić pracę
anita

korel napisał(a):

anita napisał(a):

agula napisał(a):

dobrze mówisz korel..mamy tą nogę - nieważne że sina spuchnięta oporna na zrost ale jest i krąży jeszcze w niej krew - więc może być tylko lepiej

racja:), ja ją nawet kochałam jak była wykręcona o 180 stopni, to był masakryczny widok, no lae teraz moze byc tylko lepiej...nawet juz nie puchnie...pozostalo tylko kilka szwów, wzgórek i brak zrostu w szczelinie:D, ale...musi byc dobrze

miałam dzisiaj sen..najdziwaczniejszy jaki mi sie zdarzył o wypadku...miałam odłam kości doczepiony do reszty czerwonym zszywaczem:), który był zamontowany od zewnatrz:), tak chodzilam sobie centralnie z szywaczem na piszczeli, no i mi odpadł i poszłam do lekarza zeby mi jeszcze raz zszył kości...masakra jakaś!!!!a wszystko miało miejsce na wycieczce w Tunezji, a pod gabinetem lekarskim masa studentów pijanych po juvenaliach...;/
Powiem Wam szczerze, teraz juwenalia to nie to co kiedyś, a wiem co mówię, bo widziałem ich najwięcej z Was. Teraz towarzystwo jakies smętne chodzi, no chyba że zaszywa sie na miasteczku studenckim, ale też u siebie, w pokojach. A może siedzą tylko w pubach. Kiedyś wszystko działo sie na zewnątrz i było radośnie i wszyscy sie kochali (zupełnie jak w clipie Tuska). Nie wiem czemu teraz tego nie widać 😠
we Wrocławiu widać🙂 przynajmniej pod moim oknem,wczoraj mogłam podziwiać... lekarzy i sanitariuszy z wózkiem jadących po torowisku, 4 biedronki..., typa w prześcieradle i żołnierzy rąbiacych sobie zdjecia...nie mowiac o przyśpiewce "juwe juwe nalia, juwe juwe nalia, kto nie pije ten kanalia" cały Boży dzień🙂