Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 48 z 977

Paweł

agula napisał(a):

wiesz pol nie łudź się że będą nad Tobą płakać albo uścisną i powiedzą - trzymaj się stary.po pewnym czasie niektórym brak empatii i odwalają tylko swoją robotę.dlatego powinni wtedy zmienić pracę

ale wiesz zalezy na jakiegolekaarza czy lekarzy sie trafia...kumpeli mamusia za zlamanie chyba z lekkim przemieszczeniem kolana czy cos takiego wypadek przy pracy dostała okolo 40 tysiecy odszkodowania......wiec ja sienie łudze bo to naprawde zalezy od jakis symptomow myslenia ich .....

agula

decyzja decyzji nie równa - powiem filozoficznie

ludzie są różni i zależy do kogo się trafi

Krzysiek

pol27 napisał(a):

agula napisał(a):

wiesz pol nie łudź się że będą nad Tobą płakać albo uścisną i powiedzą - trzymaj się stary.po pewnym czasie niektórym brak empatii i odwalają tylko swoją robotę.dlatego powinni wtedy zmienić pracę

ale wiesz zalezy na jakiegolekaarza czy lekarzy sie trafia...kumpeli mamusia za zlamanie chyba z lekkim przemieszczeniem kolana czy cos takiego wypadek przy pracy dostała okolo 40 tysiecy odszkodowania......wiec ja sienie łudze bo to naprawde zalezy od jakis symptomow myslenia ich .....

ile dostala????? Ja mialem polamane przedramie, obojczyk, lopatke, piszczel, strzalke, zlamany nos, uszkodzone kregi szyjne i tyle nie dostalem 😛

agula
nos miałeś złamany???? a taki ładny teraz 🙂 węszę podstęp
Paweł

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

agula napisał(a):

wiesz pol nie łudź się że będą nad Tobą płakać albo uścisną i powiedzą - trzymaj się stary.po pewnym czasie niektórym brak empatii i odwalają tylko swoją robotę.dlatego powinni wtedy zmienić pracę

ale wiesz zalezy na jakiegolekaarza czy lekarzy sie trafia...kumpeli mamusia za zlamanie chyba z lekkim przemieszczeniem kolana czy cos takiego wypadek przy pracy dostała okolo 40 tysiecy odszkodowania......wiec ja sienie łudze bo to naprawde zalezy od jakis symptomow myslenia ich .....

ile dostala????? Ja mialem polamane przedramie, obojczyk, lopatke, piszczel, strzalke, zlamany nos, uszkodzone kregi szyjne i tyle nie dostalem 😛

Pisze serio ile dostala okolo 40 tysiecy a nozke ma a Ty ile dostales jesli mozna wiedziec ....ciekawe za zlamanie kosci podudzia w pracy ....

Krzysiek

pol27 napisał(a):

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

ale wiesz zalezy na jakiegolekaarza czy lekarzy sie trafia...kumpeli mamusia za zlamanie chyba z lekkim przemieszczeniem kolana czy cos takiego wypadek przy pracy dostała okolo 40 tysiecy odszkodowania......wiec ja sienie łudze bo to naprawde zalezy od jakis symptomow myslenia ich .....

ile dostala????? Ja mialem polamane przedramie, obojczyk, lopatke, piszczel, strzalke, zlamany nos, uszkodzone kregi szyjne i tyle nie dostalem 😛

Pisze serio ile dostala okolo 40 tysiecy a nozke ma a Ty ile dostales jesli mozna wiedziec ....ciekawe za zlamanie kosci podudzia w pracy ....

32 tyśki... ustalili mi 44% uszczerbku na zdrowiu i kasa była z ubezpieczenia OC kierowcy

Piter
A moj kumpel złamał nogę w kostce podczas pracy i dostał 1,2 tys zl. Takze ja nie licze na dużą kwotę. Tam czytałem w tym co Aga przesłała to za kosc podudzia jest od 5 do 15 % uszczerbku.
Paweł

pgb1979 napisał(a):

A moj kumpel złamał nogę w kostce podczas pracy i dostał 1,2 tys zl. Takze ja nie licze na dużą kwotę. Tam czytałem w tym co Aga przesłała to za kosc podudzia jest od 5 do 15 % uszczerbku.

wlasnie tez to czytałem ale nie wiadomo ktore te procenty dotyczaca czy sa same zlamanie dostaje sie 5 procent czy jakos zalezy ile miesiecy bylo sie na zwolnieniu io jak moga okresli ten procent...

Piter
No niestety tez się na tym nie znam, ale moja dewiza zyciowa to przyzwyczaic swoj mozg do gorszego, zeby jak bedzie lepiej niz przypuszczałem to się cieszyc... 🙂
Krzysiek

pgb1979 napisał(a):

No niestety tez się na tym nie znam, ale moja dewiza zyciowa to przyzwyczaic swoj mozg do gorszego, zeby jak bedzie lepiej niz przypuszczałem to się cieszyc... 🙂

to tak jak na egzaminach - lepiej spodziewac sie 2 i dostac 3, niz spodziewac sie 5 a dostac 4 😛

Paweł

gocha napisał(a):

Cześć ,jestem z Wami od początku ale miałam depresję chyba . Mój przypadek jest taki jak Anitki śruba cztery gwożdzie, mgiełka zrostu szkoda gadać. Czytałam Was i juz mi lepiej.Jestem czwarty miesiąc po wypadku , narty. Maczek podziwiam CIĘ za pogadę ducha , chciałabym tak jak TY podchodzić do tego wszystkiego.Jestescie moją sektą ,nie mogę dnia bez WAS wytrzymać.

Witaj Gosiaczku nie martw sie bedzie lepiej potrzebujemy czasu aby zrosnac .... sam nie wiem czy mam zrost juz jestem 5 tydzien po operacji..... Mam dobra nadzieje i mam dosyc lenienia sie heheh bo to naprawde nie w moim stylu

Krzysiek

gocha napisał(a):

Cześć ,jestem z Wami od początku ale miałam depresję chyba . Mój przypadek jest taki jak Anitki śruba cztery gwożdzie, mgiełka zrostu szkoda gadać. Czytałam Was i juz mi lepiej.Jestem czwarty miesiąc po wypadku , narty. Maczek podziwiam CIĘ za pogadę ducha , chciałabym tak jak TY podchodzić do tego wszystkiego.Jestescie moją sektą ,nie mogę dnia bez WAS wytrzymać.

Dzień dobry wieczór 🙂

Witam serdecznie kolejną "wierną" 😉 Tak nas dużo, że niedługo zacznę zbierać na tacę... 😉

Jak się połamałaś? Narty? Snowboard? Bungee bez liny?

Cofam pytanie - nie doczytalem 😉 Dużo narciarzy i narciarek tutaj 🙂
Paweł

gocha napisał(a):

To były tylko narty , dnia 01.02.2008 zapamiętam dzień uziemienia. Na tacę chętnie się dorzucę.

Przepraszam ale zwykły upadek też może złamac nóżke sorry jezdziłem na nartach na posadzce na magazynie bo nie chcieli dać urlopu hehehe

Krzysiek

pol27 napisał(a):

gocha napisał(a):

To były tylko narty , dnia 01.02.2008 zapamiętam dzień uziemienia. Na tacę chętnie się dorzucę.

Przepraszam ale zwykły upadek też może złamac nóżke sorry jezdziłem na nartach na posadzce na magazynie bo nie chcieli dać urlopu hehehe

Ja przy moim drugim połamaniu się jechalem 46km/h na rowerze, świeżo po deszczu po śliskich liściach 🙂

Paweł

maczek napisał(a):

pol27 napisał(a):

gocha napisał(a):

To były tylko narty , dnia 01.02.2008 zapamiętam dzień uziemienia. Na tacę chętnie się dorzucę.

Przepraszam ale zwykły upadek też może złamac nóżke sorry jezdziłem na nartach na posadzce na magazynie bo nie chcieli dać urlopu hehehe

Ja przy moim drugim połamaniu się jechalem 46km/h na rowerze, świeżo po deszczu po śliskich liściach 🙂

a niemyslales ze cos moze sie zdarzyc jeli tak jest?>

Krzysiek

wiesz co, dalej bede tak jezdzil, jak sie znow polamie to trudno - pech 🙂

zderzenia z pedzacym samochodem tez juz sie nie boje 🙂

Paweł

maczek napisał(a):

wiesz co, dalej bede tak jezdzil, jak sie znow polamie to trudno - pech 🙂

zderzenia z pedzacym samochodem tez juz sie nie boje 🙂

no tak uodporniles sie hehehe
agula

maczek napisał(a):

wiesz co, dalej bede tak jezdzil, jak sie znow polamie to trudno - pech 🙂

zderzenia z pedzacym samochodem tez juz sie nie boje 🙂

wypluj to z buzi
agula

gocha napisał(a):

Cześć ,jestem z Wami od początku ale miałam depresję chyba . Mój przypadek jest taki jak Anitki śruba cztery gwożdzie, mgiełka zrostu szkoda gadać. Czytałam Was i juz mi lepiej.Jestem czwarty miesiąc po wypadku , narty. Maczek podziwiam CIĘ za pogadę ducha , chciałabym tak jak TY podchodzić do tego wszystkiego.Jestescie moją sektą ,nie mogę dnia bez WAS wytrzymać.

Gosiak dlaczego kazałaś nam na siebie tyle czekać ?witamy w klubie złamanych serc nóg ale za to pełni nadziei w nowe jutro 🙂

anita
Ja również witam koleżankę gosię🙂 Może zrobimy jakis dziennik co by listę obecności sprawdzac:P, gośka jestes na n-k?,
anita
Mattafix Angel 🙂 z dedykacją dla wszystkich z forum:) tak na juwenalia:P
anita
mój "szczęsliwy" dzięń to 1.12.2007, równo 3 miesiące przed tobą Gocha:)
Piter

anita napisał(a):

mój "szczęsliwy" dzięń to 1.12.2007, równo 3 miesiące przed tobą Gocha:)

Chyba 2 miesiące :rolleyes:

anita

pgb1979 napisał(a):

anita napisał(a):

mój "szczęsliwy" dzięń to 1.12.2007, równo 3 miesiące przed tobą Gocha:)

Chyba 2 miesiące :rolleyes:

no dobra pomyliłam sie 😛

Piter

anita napisał(a):

pgb1979 napisał(a):

anita napisał(a):

mój "szczęsliwy" dzięń to 1.12.2007, równo 3 miesiące przed tobą Gocha:)

Chyba 2 miesiące :rolleyes:

no dobra pomyliłam sie 😛

Eee tam pomyliłas, chciałas sobie dodac jeden miesiac leczenia wiecej :cool:

Krzysiek
moje szczesliwe dni - 17.11.2004 i 28.10.2006
anita
może zagramy w totka:P, może nasze nieszczesliwe dni okażą się cenne:P
agula

anita fajna ta muza

mój dzień to 8 marca 2008 r niech żyję święto kobiet

anita
o a juz myslalam ze wszyscy spać poszli:P oprócz maka bo on to zawsze kładzie sie ostatni i wstaje pierwwszy
agula
wiesz zaczęłam sobie podrygiwać i jakoś spać mi się odechciało dodam że walnęłam 2 kawy 🙂