Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 486 z 977
ja jestem Pisze do was ze sowjego noweo stolika jest super.
ja po pierwszej dawce skorupek mniam...... super myslaą ze bedzie gorzej MALGo a ajk ty?
kasiek79 napisał(a):
ja jestem Pisze do was ze sowjego noweo stolika jest super.
ja po pierwszej dawce skorupek mniam...... super myslaą ze bedzie gorzej MALGo a ajk ty?
alawpr napisał(a):
kaska jak ty pozarłaś te skorupki??
rozdusia je na miazgę i nakladałem jogurt naturalny na łyżeczkę i na jogurcik skorupki. Potem wzielam malą zcareczke i wsypałam wszystko do niej i dodałam jogurt. wymieszałam i ....... super chrupało Smak normalny Będę codziennie jadła
alawpr napisał(a):
Marchewka ,bardzo długo cię nie było.U jednych lepiej u innych tzw dupa blada.Pare stron wyżej i Lilla i Korn opisuja co u nich .I pewnie chcieli by sami ci opisac.Co u ciebie?marchewka napisał(a):
witam wszystkich, zwłaszcza Nowych,
nie było mnie trzy tygodnie i jakis straszny wysyp świeżaków, witam ze współczuciem, ale widzę, że humory to towarzystwo ma raczej dobre 😉
Lilla, chyba trochę przegapiłam, coś niedobrego u Ciebie? jak postepy w zroście? mam nadzieję, że jesteś mało aktywna bo zapracowana a nie zdołowana?
Korel, a jak Twój rzekomy? jak ostatnie przeglądy? idzie teraz szybciej to zrastanie?
pozdrowienia 😉
pozdrowienia 😉
LillaKorn napisał(a):
Hej Marchewko!marchewka napisał(a):
Lilla, chyba trochę przegapiłam, coś niedobrego u Ciebie? jak postepy w zroście? mam nadzieję, że jesteś mało aktywna bo zapracowana a nie zdołowana?
Mój zrost jest nadal niepełny i słaby ale nie to jest teraz moim największym zmartwieniem. Noga zrasta się z kilkustopniowym odchyleniem osi i jest krótsza. Ponieważ minęły 182 dni zwolnienia lekarskiego to miałam alternatywę albo się bardzo sprężyć i wrócić do pracy albo się bujać na świadczeniu rehabilitacyjnym. Charakter mojej pracy (biurowy i siedzący) pozwolił na to aby lekarze coprawda niechętnie najpierw ortopeda potem medycyna pracy wydali zgodę na pracę. Dodałam do tego ponad miesięczny urlop i tym samym dałam nodze jeszcze ponad miesiąc na dochodzenie do się. Aktualnie chodzę z jedną kulą. Nie jest to zbyt wygodne w pracy, bo wyglądam jak dr House ale i tak się cieszę, że nie muszę poginać z dwoma. No i sprawa kluczowa (mój dojazd do pracy 30 km) - mogę własnonożnie sama dojechać! Generalnie dół (sprawy medyczne) przeplata się z pozytywem (powrót do pracy). Pozdrawiam gorąco i napisz jak Twój "leniwy" zrościk!
co na to lekarz i rehabilitant? bo do ilus tam cm to podobno nie ma znaczenia, więc może bedzie dobrze? życzę Ci tego mocno, bo najgorsze to chyba brak nadziei na to że będzi jak kiedyś, tak całkiem normalnie, nawet za cenę czasu...
trzymaj się 😉
kasiek79 napisał(a):
ja jestem Pisze do was ze sowjego noweo stolika jest super.
ja po pierwszej dawce skorupek mniam...... super myslaą ze bedzie gorzej MALGo a ajk ty?
wiec zaczynam od jutra 🙂 i wezme jaja od jakiegos gospodarza a nie ze sklepu..
jedno jajeczko wziełas do jednego jogurta??
bo tak myslałam nie?
riviolla napisał(a):
HURRRAAAAAAAAAAAA!!! 🙂 Właśnie wróciłam do domku lżejsza o kilka śrubek!!! Ciało obce poszło precz! 🙂
Ale się rozpisaliście przez te 2 dni... 😉
malgo85 napisał(a):
kurde jutro dopiero wezme bo dzis chciałam a tu przy otwieraniu lodówki niespodzianka -jajeczek nie ma 🙁kasiek79 napisał(a):
ja jestem Pisze do was ze sowjego noweo stolika jest super.
ja po pierwszej dawce skorupek mniam...... super myslaą ze bedzie gorzej MALGo a ajk ty?
wiec zaczynam od jutra 🙂 i wezme jaja od jakiegos gospodarza a nie ze sklepu..
jedno jajeczko wziełas do jednego jogurta??
bo tak myslałam nie?
tak,tak próbujmy wszystkiego 🙂
kurde do czego tu doszło zeby frygac skorupki od jajek...
żywokost nie dosyc ze okłady co noc to jeszcze słyszałam ze herbatka jest dobra.. wiec kochani ci którzy maja gipsy i nie mogą stosowac okładów to moze spróbujecie herbatki????
ciekawa jestem tylko jak smakuje.. jutro mama popyta w zielarskich
piszczel 88 napisał(a):
z tymi skorubkami to trzebz nieprzesadzać zeby potem jajek nie znosić
I zwracac szczególną uwagę na koguty 😉)
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Jakie znieczulenie Ci zaordynowali?
Miało być w kręgosłup ale się uparłam i dostałam w żyłę 😉
Czyli kolorowe sny i zero bólu?
Ból był tuż po obudzeniu, ale dostałam kroplówkę przeciwbólową, potem na noc drugą i minęło... Nie spodziewałam się że po zwykłym wyjęciu będzie aż tak bolało ale już jest dobrze 🙂
LillaKorn napisał(a):
Riviolla jak Ci pozwolili poruszać się?
Do zdjęcia szwów mam oszczędzać nogę co = powrót do 2 kul, potem będą mogła coraz bardziej ją obciążać 🙂
riviolla napisał(a):
Do zdjęcia szwów mam oszczędzać nogę co = powrót do 2 kul, potem będą mogła coraz bardziej ją obciążać 🙂LillaKorn napisał(a):
Riviolla jak Ci pozwolili poruszać się?
Mięsień uda mi się zmiejszył, ale to normalne.
alawpr napisał(a):
Dziś pierwsza noc Jasmar w szpialu.
Ciekawe czy dzisiaj miała swoje zabiegi czy też wyleży się do poniedziałku!
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziś pierwsza noc Jasmar w szpialu.
Ciekawe czy dzisiaj miała swoje zabiegi czy też wyleży się do poniedziałku!
Chyba od poniedziałku,a teraz może badanka.Chyba ,że załatwili wszystko dziś.
alawpr napisał(a):
Jaki dzis mały ruch na forum,piatek -to pewnie wszyscy poszli na tańce! musze sobie cos zorganizowac przed szpitalem,żeby nie zwariowac. Jakąś mała balangę z potańcówką😉
Ja właśnie po balandze. Ale nie swojej, a czuję jak bym przetańczyła całą noc. Córcia zaprosiła kilka koleżanek i jednego kolegę 🙂 na urodzinki. Ale odjazd. Nie wiedziałam, że pięcioro 7-mio latków może zrobić taki sajgon w domu. A ja nieszczęśliwa zzostałam z tym towarzystwem sama, gdyż mąż musiał nagle wyjechać. Zwiózł mi dzieciaki zaraz po szkole i dopiero z półtorej godz. się porozjeżdżali. Wszystko było ok. dopóki "baby " nie wlazły na oparcie od wersalki, która się natychmiast złożyła. Stojąca blisko ława z poczęstunkiem przechyliła się i cała jej zawartość znalazła się na dole. Ale sajgon...Chisy, paluszki, ciasto itd. pięknie pływały w soku pomarańczowym. Na wykładzinie dywanowej...Dobrze, że tort wcześniej zabrałam.Koszmar. Na szczęście starszy syn pomógł mi w sprzątaniu, ale i tak palce wystające z gipsu wyglądają strasznie nie naturalnie. Siadłam jeszcze chwilę aby poczytać co u Was i kładę się do łózia. Trzymajcie się.
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Dziś pierwsza noc Jasmar w szpialu.
Ciekawe czy dzisiaj miała swoje zabiegi czy też wyleży się do poniedziałku!
Chyba od poniedziałku,a teraz może badanka.Chyba ,że załatwili wszystko dziś.
Weekand w szpitalu to masakra!
riviolla napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
riviolla napisał(a):
Miało być w kręgosłup ale się uparłam i dostałam w żyłę 😉
Czyli kolorowe sny i zero bólu?
Ból był tuż po obudzeniu, ale dostałam kroplówkę przeciwbólową, potem na noc drugą i minęło... Nie spodziewałam się że po zwykłym wyjęciu będzie aż tak bolało ale już jest dobrze 🙂
Musiało troszkę ,bollec bo to przeciez podobny zabieg do wkładania żelaztwa.
alawpr napisał(a):
A nie mówiłam,że balangują.7 latki w dużej grupie to szarańcza,niszczą wszystko na swojej drodze. Jesteś aniołem bo ja chyba bym zwariowała!!
Ja liczyłam godziny kiedy już koniec imprezy. A kiedy już byłam prawie szczęśliwa, że już koniec to wtedy to się stało...