Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 487 z 977
alawpr napisał(a):
współczuję,ale masz to juz za sobą!!
Dziękuję Bogu, że rok mam z głowy!
alawpr napisał(a):
To dzieciaki miały udana imprezę ,a i ty byłas pewnie atrakcja przyjęcia??
Zgadza się
alawpr napisał(a):
Widzisz...nie każda mama z gipsem organizuje przyjęcia,a przecież dzieciom tez cos się należy.
Moje dziecko liczyło dni do urodzin już od maja. Kiedy w czerwcu złamałam nogę powiedziałam jej, że na urodzinach będę już z nimi biegać (byłam przekonana, że tak będzie dopóki nie weszłam no te forum). No i jak mogłam jej nie zrobić urodzin skoro już wakacje musiała spędzić z mamą w domu?
alawpr napisał(a):
elam85,cos trzeba robic,zeby sie wspomóc,wtedy będziemy miec swiadomośc ze coś robilismy.
od jakiś 3 tygodni wzięłam się za siebie. Przez miesiąc to czekałam bo każdy mówił że złamanie nie zrassta się ot tak no ale jak po 6 tygodniach nic, po 10 nic to chyba coś jest nie tak. Załatwiłam sobie zabiegi laser, prądy indukcyjne, magnetoterapia ( po 10 każdych), teraz czeka mnie jeszcze jedna seria tych zabiegów. Postanowiłam poeksperymentować z tym zywokostem. No i jeszcze zostaja mi te skorupki jajek, sama nie wiem no ale do czego człowiek jest zdolny aby chodzić.
malgo85 napisał(a):
ja tez mam suszony i teraz moje pytanie brzmi czy ty ciepłe okłady stosujesz? jak przyrządzasz?? masz okresloną liczbe wody i oleju??elam85 napisał(a):
Niestety nie mam świeżego korzenia. Mam suszony ze sklepu zielarskiego. Narazie okład zrobiłam ze 3 razy ale zamierzam stosować go legularnie teraz. Muszę się czegoś uczepić bo czas leci a kość jaka była taka jest:(malgo85 napisał(a):
Elam czy ty stosujesz korzeń z żywokostu z apteki?? czy masz świeży tak jak dobrodziej?
juz kiedys o tym pisałam Dobrodziej pisał ze na noc stosuje wiec ja teraz sobie tez kazdej nocy przed snem ugotuje tak zeby była papka i nakładam owijam bandażem a rano ładnie myje nóżke i smaruje jeszcze żelem z żywokostu.
a ty jak to robisz??
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
I co Lilla była różnica?
Tego nikt nie wie! Moim zdaniem postęp zrostu nie przyśpieszył . Powiedziałabym, że jego progres był podobny jak w czasach przed polem.
To wszystko zalezy od organizmu. Na jednych wzystko działa a innym nie pomaga.
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
kaska jak ty pozarłaś te skorupki??
rozdusia je na miazgę i nakladałem jogurt naturalny na łyżeczkę i na jogurcik skorupki. Potem wzielam malą zcareczke i wsypałam wszystko do niej i dodałam jogurt. wymieszałam i ....... super chrupało Smak normalny Będę codziennie jadła
No to w koncu się skuszę bo słyszałam że t dobre na osteoporoze no na złamania ale miałam mieszane uczucia. Ile dodałaś tych skorupek. Tak z łyzeczkę?
elam85 napisał(a):
Kiedyś na forum wypowiadała się IVY, nie mogę znaleźć jej postów teraz. Czy jej rtg wykazało pełny zrost?
Wydaaje mi się, że nie!
aga-ka16 napisał(a):
Moje dziecko liczyło dni do urodzin już od maja. Kiedy w czerwcu złamałam nogę powiedziałam jej, że na urodzinach będę już z nimi biegać (byłam przekonana, że tak będzie dopóki nie weszłam no te forum). No i jak mogłam jej nie zrobić urodzin skoro już wakacje musiała spędzić z mamą w domu?alawpr napisał(a):
Widzisz...nie każda mama z gipsem organizuje przyjęcia,a przecież dzieciom tez cos się należy.
A u mnie wcozraj też wesolo było Jka nikt nie przychodzi i siedze sama to kurde zajebiscie. A jak juz jeden przyjdzie to raptem wszyscy. najperw przyszła kolezanka z pracy z dwójka dzieci potem przyjaciółka z córa a potem jescze mama chrzestna Oliwki z jedną córką przyniosła spóxniony prezent urodzinowy. Ja rozłozona w salonie na kanapie i mnóstwo ludzi .Pokój dzieciaków przeżył sajgon. Boje ise tam wchodzić. Było 6 dzieciaków od roku do 5 lat 🙂
elam85 napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
kaska jak ty pozarłaś te skorupki??
rozdusia je na miazgę i nakladałem jogurt naturalny na łyżeczkę i na jogurcik skorupki. Potem wzielam malą zcareczke i wsypałam wszystko do niej i dodałam jogurt. wymieszałam i ....... super chrupało Smak normalny Będę codziennie jadła
No to w koncu się skuszę bo słyszałam że t dobre na osteoporoze no na złamania ale miałam mieszane uczucia. Ile dodałaś tych skorupek. Tak z łyzeczkę?
najlepiej (jak dl amnie) to rozgniecione skorupki z jednego jajka dodac do połowy małego jogurtu i wymieszać. Ja będę takie proporcje stosowała bo było ok. Piewszą "dawkę" nałozyłam na łyżeczkę ale jednak wygodniej było wszystko razem wymieszać
Sposób przygotowania:
Jajko dokładnie umyć w zimnej lub letniej wodzie, najlepiej przy użyciu szczoteczki.
Cytryny umyć, wycisnąć około 1 szklanki soku. Sok przelać przez gęste sitko.
Włożyć cale jajko w skorupce do szklanki i zalać do pełna sokiem z cytryny. Szklankę przykryć białą, papierową serwetką nie powlekaną folią lub papierem śniadaniowym.
Odstawić na 10 dni w ciemnym miejscu – nie stawiać bezpośrednio na słońcu.
Po 10 dniach delikatnie wyjąć jajko ze szklanki na łyżce, tak aby nie uszkodzić skorupki.
Pozostały w szklance sok z cytryny pić 3 razy dziennie po 1 łyżeczce, np. z herbatą.
znalazłem to w necie
.Dodatkowe informacje: Sok starcza na około 10 dni, nie zmienia smaku. Do soku cytryny przechodzi około 85% wapnia ze skorupki jajka. Jest to jedyny sposób na przyswajanie naturalnego wapnia przez organizm w 100%. Naturalną kurację należy kontynuować nieprzerwanie – jajko zalewane sokiem cytryny należy nastawiać co 10 dni. Poprawa widoczna jest po upływie kilku lub kilkunastu miesięcy. Przykład: Badania dentysometryczne jednego z monitorowanych pacjentów już po 9 miesiącach kuracji wykazały cofnięcie się osteoporozy o 16%.
LillaKorn napisał(a):
elam85 napisał(a):
Kiedyś na forum wypowiadała się IVY, nie mogę znaleźć jej postów teraz. Czy jej rtg wykazało pełny zrost?
Wydaaje mi się, że nie!
Moja wyższa wypowiedź dotyczyła sytuacji bezpośrednio po zdjęciu gipsu. Potem dziewczyna koncertowo się zrosła i z tego co pamiętam to po poł roku była jak nowa i chyba jeździła na rowerze!
piszczel 88 napisał(a):
Skorupki jaj są jednym z najlepszych źródeł wapnia, który jest przyswajalny przez organizm w ok. 90%. Oprócz wapnia w skorupce zawarte są wszystkie niezbędne dla organizmu mikroelementy: cynk, żelazo, fluor, siarka, krzem, molibden - łącznie ponad 25. Skład skorupki jest bardzo podobny do składu kości i zębów. Uczeni z Niemiec i Węgier, którzy przez 15 lat badali wpływ skorupki jajka na organizm człowieka zauważyli, że u dzieci i dorosłych podawanie skorupki dało pozytywne rezultaty przy łamliwości paznokci, włosów, krwawieniach dziąseł, zaparciach, chronicznych katarach, astmie. Jak się okazało, skorupka jajka nie tylko wzmacnia tkankę kostną, ale i usuwa z organizmu pierwiastki promieniotwórcze. Znakomite efekty skorupki jaj przynoszą w leczeniu i profilaktyce osteoporozy. Metoda stosowania skorupki jest prosta, nie wymaga poniesienia żadnych kosztów.
Trzeba spróbować. Nic się nie traci. A herbatkę z cytryną bardzo lubię!
alawpr napisał(a):
Napewno bym spróbowała tego żywokostu ,ale noga w gipsie.Ale czytałam że najwięcej alantoliny jest tylko w liściach i posiada ona własciwości szybkiego wchłaniania sie w tkankę.Mieszkam w miescie więc i tak kicha.A teraz czekam na nowe wieści i nowe RTG.
słyszałam ze herbatka z żywokostu tez jest.. wiec moze to spróbujesz? jak dostane to napewno herbatke tez zasmakuje
alawpr napisał(a):
riviolla napisał(a):
Ból był tuż po obudzeniu, ale dostałam kroplówkę przeciwbólową, potem na noc drugą i minęło... Nie spodziewałam się że po zwykłym wyjęciu będzie aż tak bolało ale już jest dobrze 🙂
Musiało troszkę ,bollec bo to przeciez podobny zabieg do wkładania żelaztwa.
O nie, to zupełnie co innego! Po wkładaniu całą noc wariowałam z bólu mimo maksymalnej dawki ketonalu, morfiny i czego tam jeszcze się dało... Teraz po pierwszej kroplówce ból zmniejszył się do akceptowalnego przeze mnie poziomu 🙂