Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 489 z 977

Albwik
Alawpr jak tylko ziem to napisze relacje, bo powiem szczerze, że te co do teraz jadłem nie prypadły mi do gustu ;/ W szkole mi smakował, ale nie wiem jak to możliwe jak oni na wsystkim oszczędzają 🙂
Albwik

Polamana Kaska napisał(a):

Albwik napisał(a):

Dzięki alawpr. Teraz czuje się ok, ale troszke martwie się o ubytek mięśnia przy złamaniu ;/ Nie wie ktoś czy ten ubytek wypełni się ? Miałem rozerwany mięsień przez kość i to mnie tylko martwi 🙁 A takto wszystko ok. Idę zara "pośmigać" o kulach. Dzięki za troske 🙂

Wszyscy mają rezerwane mięśnie przy złamaniu. Mięśnie się pozrastają, naczynia krwionośne zregenerują. Wszystko w swoim czasie. 🙂

Lekarz mi mówił, że ten mięsień się nie odbuduje tylko inne się rozrosną. Mówił, że szanse rozrostu rozerwanego mięśnia nawet u noworodka są nikłe.

alawpr

Albwik napisał(a):

Aawpr ty tylko masz zespolenie zewnętrzne w postaci gipsu? Jak tak to chyba złamanie nie było zbyt skąplikowane.

Niestety Albwik Fatalne!!! Spiralne wieloodłamowe w 1/3. Moja nózia podzieliła się na trzy kawałki,gdyby walnęła na dwa to pewnie juz nie miałabym gipsu bo jedna częśc juz sie załapała ale jeszcze jedna mi została i nie wiem czy przez te ostatnie 4 tyg zdążyła to zrobic.Same niewiadome.

Albwik

Chciałem wam jeszcze pokazać mojego przyjaciela od serca - psa Arexa

smileys/bigwink.gif

link zewnętrzny zablokowany

link zewnętrzny zablokowany

Ten pies działa na mnie terapeutycznie, chociaż jest psem ze schroniska. Ma 7lat, chociaż na to nie wygląda.

alawpr

Albwik napisał(a):

Alawpr jak tylko ziem to napisze relacje, bo powiem szczerze, że te co do teraz jadłem nie prypadły mi do gustu ;/ W szkole mi smakował, ale nie wiem jak to możliwe jak oni na wsystkim oszczędzają 🙂

A mi w szkole najbardziej smakował kotlet mielony?pewnie robiony z jakis odpadków,ale co tam ,smaki dzieciństwa.Bo to było bardzo dawno!!!

alawpr
Kochani lecę na taras!!! Mąż zarządził grila.
LillaKorn

Polamana Kaska napisał(a):

kasiek79 napisał(a):

normalnie zazdrośc mnie pozera jak czytam o tym co juz mozecie. Wiem że i na mnie przyjdzie pora ale naarzie czuję się daleko za wami. Hmmmm chyba jako ostatnia z tego forum se połamałam, hehe. I jetem najdalej na naszej wspólnej drodze ale z pewnością Was dogonię i wkoncu wszyscy znajdziemy się na końcu.

Kasiu, my z miotu zimowego, a trochę już od tego czasu minęło. 🙂

Ta zima ciężkie żniwo zebrała!

alawpr
Ale cudny,ja też mam pieska tylko troszkę większego.Dostałam ją , to suczka,jest z selekcji do Dogo-terapi,bardzo łagodna,uczynna o wielkim sercu,a jest to ....Dog niemiecki 🙂
alawpr
Maj też swoje zrobił z polamańcami.Precz z majówkami!!!
LillaKorn

Albwik napisał(a):

Aawpr ty tylko masz zespolenie zewnętrzne w postaci gipsu? Jak tak to chyba złamanie nie było zbyt skąplikowane.

Brak związku przyczynowo skutkowego. Poczytaj dokładnie jak się nasza Alawpr połamała, Kasiek79 to też dobry przykład poważnego złamania i niezaspolonego o paru innych osobach nie wspomnę.

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Maj też swoje zrobił z polamańcami.Precz z majówkami!!!

Majówki są ok. tylko trzeba się czołgać!

LillaKorn

alawpr napisał(a):

Kochani lecę na taras!!! Mąż zarządził grila.

Łap kochana witaminkę D i pakuj plecak na poniedziałkową wyprawę w nieznane!Jak wrócisz to będziesz dotleniać na tarasiku odsłonięte kolanko!

alawpr
Czasem Albwik tak jest ,ze trafimy na lekarzy którzy maja swoje wizje co do leczenia.Mi łaskawie pozwolono wybierac,nie informując jak bardzo złe mam złamanie i jak bardzo zle rokuje.Jestem dorosłą kobietą ale jeśli ktoś ci sugeruje w malignie jak jestes ,że mozna operowac ale i że mozna bez operacji to ja że bez operacji jak tak mozna.Dopiero w domu jak poczytałam jakie mam kuku załamałam sie ,Ja matka dwóch dorosłych synów wyłam dzień w dzień przez 6 tyg.I teraz bujam sie z tym gipsem tak ,że jak zmarł mój teśc nawet nie mogłam uczestniczyc w jego pożegnaniu,pomóc teściowej i wesprzec męża.Więc jestem tak wnerwiona,że teraz pozabijam jak będą ze mna gadac zdawkowo.
alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kochani lecę na taras!!! Mąż zarządził grila.

Łap kochana witaminkę D i pakuj plecak na poniedziałkową wyprawę w nieznane!Jak wrócisz to będziesz dotleniać na tarasiku odsłonięte kolanko!

Kocham Pana Panie Sułku!! LillaKorn!!!!!!!!!! Za dobre słowo

piszczel 88
z tego co sie dowiedziałem zespolenia są lepsze bo wszystko można szybciej rozpoczać np. rechabilitacje
alawpr
Ach i alarm bólu gardła u męskiej części rodziny ..odwołany!!Uf..
alawpr

piszczel 88 napisał(a):

z tego co sie dowiedziałem zespolenia są lepsze bo wszystko można szybciej rozpoczać np. rechabilitacje

Piszczel88 nie wnerwiaj kobiety w gipsie 🙂 Bo dowale kulą. Oczywista oczywistośc!

alawpr

LillaKorn napisał(a):

alawpr napisał(a):

Maj też swoje zrobił z polamańcami.Precz z majówkami!!!

Majówki są ok. tylko trzeba się czołgać!

I na lodowisku tez tylko na brzuszku.Taka nowa dyscyplina 🙂

LillaKorn

alawpr napisał(a):

piszczel 88 napisał(a):

z tego co sie dowiedziałem zespolenia są lepsze bo wszystko można szybciej rozpoczać np. rechabilitacje

Piszczel88 nie wnerwiaj kobiety w gipsie 🙂 Bo dowale kulą. Oczywista oczywistośc!

Pomogę!!!!!!!

Albwik
Alawpr trzymam też za Ciebie kciuki. Mnie informowali, że są dwie metoty: stabiliator zewnętrzny, lub te druty. Lekarze ocenili, że lepsza będzie metoda nr dwa. Z takim stabilizatorem to ani poćwiczyć i pewnie dosyć niewygodny.
piszczel 88

znalazlem ciekawą wypowiedz jednego z nas cyt. maczek.

Ludziska, nie załamujcie się i nie poddawajcie. 5 czy 8 miesięcy to jest nic w porównaniu do całego życia - kropla w morzu. Zobaczycie, że po przejściu tego wszystkiego będziecie 10 razy silniejsi psychicznie. Wiem, że jest ciężko, czasami zajebiście ciężko i odechciewa się wszystkiego ale trzeba być cierpliwym. Ja przez pół roku jeździłem na wózku inwalidzkim, o kulach chodziłem w sumie jakieś 1,5 roku. Było mnóstwo momentów, w których traciłem nadzieję. Dalej nie wiem czy kiedykolwiek odzyskam pełną sprawność. Minęło już 41 miesięcy od wypadku i dalej mam problemy z nogą (boli jak chodzę) i ręką (boli i mam ograniczoną ruchomość).

Nie piszę tego, żeby kogoś tutaj wystraszyć. Mój przypadek był wyjątkowo beznadziejny, bo w wyniku wypadku zerwały mi się wszystkie naczynia krwionośne w kości - samochód uderzył z dużą siłą. Przez to zrastało się masakrycznie wolno. Do dzisiaj nie mam pełnego zrostu, wystarczyłby lekki upadek i kość by się złamała. Ale nie poddaje się, jest tyle innych przyjemniejszych rzeczy do roboty niż zamartwianie się Nie opłaca się stresować - od tego włosy wypadają ))

Głowa do góry, zobaczycie, że wszystko się pozrasta i szybko o tym zapomnicie

Tifi12

witam po kródkiej nie obecnosci 😉 musze wam sie pochwalic ze zrobiłam postep śmigam sobie autem 😉 boze jakie to zarąbiste uczucie jechac sobie tam gdzie sie chce.. 😉 ale nadal chodze o 2 kulach i nie obciązam nogi .no chyba ze na pedale gazu 😉 🙂 w poniedziałek mam lekarza i rentgen ciekawe co mi powie..😉 pozdrawiam

zrastajmy sie razem..😉

piszczel 88

Tifi12 napisał(a):

witam po kródkiej nie obecnosci 😉 musze wam sie pochwalic ze zrobiłam postep śmigam sobie autem 😉 boze jakie to zarąbiste uczucie jechac sobie tam gdzie sie chce.. 😉 ale nadal chodze o 2 kulach i nie obciązam nogi .no chyba ze na pedale gazu 😉 🙂 w poniedziałek mam lekarza i rentgen ciekawe co mi powie..😉 pozdrawiam
zrastajmy sie razem..😉

ile uciebie tyg od złamania
LillaKorn

Tifi12 napisał(a):

witam po kródkiej nie obecnosci 😉 musze wam sie pochwalic ze zrobiłam postep śmigam sobie autem 😉 boze jakie to zarąbiste uczucie jechac sobie tam gdzie sie chce.. 😉 ale nadal chodze o 2 kulach i nie obciązam nogi .no chyba ze na pedale gazu 😉 🙂 w poniedziałek mam lekarza i rentgen ciekawe co mi powie..😉 pozdrawiam
zrastajmy sie razem..😉

Cześć Tifi12 to już jest nas więcej własnonożne jeżdżących!
riviolla

Polamana Kaska napisał(a):

Rivollo, jak radzisz sobie z chodzeniem? Radzisz sobie sama, czy wspomagasz się przyjaciółkami? No i ile masz cięć?

Cięcia mam 2, tam gdzie poprzednio ale tym razem trochę ładniej mnie zszyli 😉

Mam zalecenie chodzić o kulach dopóki rany się nie zabliźnią więc się słucham... choć czuję że chyba mogłabym bez 😛
LillaKorn

riviolla napisał(a):

Polamana Kaska napisał(a):

Rivollo, jak radzisz sobie z chodzeniem? Radzisz sobie sama, czy wspomagasz się przyjaciółkami? No i ile masz cięć?

Cięcia mam 2, tam gdzie poprzednio ale tym razem trochę ładniej mnie zszyli 😉

Mam zalecenie chodzić o kulach dopóki rany się nie zabliźnią więc się słucham... choć czuję że chyba mogłabym bez 😛
Uważaj na siebie. Już tak niewiele Ci zostało!
riviolla

LillaKorn napisał(a):

Uważaj na siebie. Już tak niewiele Ci zostało!

Dzięki 🙂 Wiem... dlatego staram się uważać. Już nawet nie wyrywam się tak do pracy. Teraz moja nóżka jest najważniejsza! 😉

LillaKorn

riviolla napisał(a):

LillaKorn napisał(a):

Uważaj na siebie. Już tak niewiele Ci zostało!

Dzięki 🙂 Wiem... dlatego staram się uważać. Już nawet nie wyrywam się tak do pracy. Teraz moja nóżka jest najważniejsza! 😉

Z tego co pamiętam ruszyłaś do pracy najszybciej jak tylko się dało. Teraz należy Ci się godziwy wypoczynek i troskliwa opieka więc nóżkę na temblak na kanapkę i pod kocyk!

Tifi12

piszczel 88 napisał(a):

Tifi12 napisał(a):

witam po kródkiej nie obecnosci 😉 musze wam sie pochwalic ze zrobiłam postep śmigam sobie autem 😉 boze jakie to zarąbiste uczucie jechac sobie tam gdzie sie chce.. 😉 ale nadal chodze o 2 kulach i nie obciązam nogi .no chyba ze na pedale gazu 😉 🙂 w poniedziałek mam lekarza i rentgen ciekawe co mi powie..😉 pozdrawiam
zrastajmy sie razem..😉

ile uciebie tyg od złamania
u mnie dzis 245 dien od złamania
LillaKorn

Tifi12 napisał(a):

piszczel 88 napisał(a):

ile uciebie tyg od złamania

u mnie dzis 245 dien od złamania

Tifi12 wpisz na niebiesko przez profil dalej sygnaturę swój opis złamania to nie będziemy musieli wertować całego forum! Pozdrowionka!