Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 508 z 977
elam85 napisał(a):
ja marzę żeby móc więcej obciążać nogę i zacząć chodzić o jednej kuli (narazie to tak w zasadzie troche kicam troche przykładam noge do podłoża) no i chiałabym zobaczyć na rtg choćby mgiełke zrostu.......
Elam85 z jakim obciążeniem możesz chodzić? czy tylko wolno Ci przystawać na złamanej nodze?
LillaKorn napisał(a):
elam85 napisał(a):
ja marzę żeby móc więcej obciążać nogę i zacząć chodzić o jednej kuli (narazie to tak w zasadzie troche kicam troche przykładam noge do podłoża) no i chiałabym zobaczyć na rtg choćby mgiełke zrostu.......
Elam85 z jakim obciążeniem możesz chodzić? czy tylko wolno Ci przystawać na złamanej nodze?
tzn chodzę o dwóch kulach i tak lekko przykładam noge do podłoża. Czasami lekko muskam a czasami zdarzy się nieco mocniej docisnąć (trudno mi powiedzieć ile wtedy tak obciążam może góra 10 kg albo nawet nie). Z lekarzami trudno się dogadać. Lekarz powiedział żeby lekko stąpać ale nie obciążać. Lekarz od rehabilitacji to kazał wogóle nic nie robić. Ja jednak delikatnie stąpam bo łatwiej mi złapać równowagę.
elam85 napisał(a):
tzn chodzę o dwóch kulach i tak lekko przykładam noge do podłoża. Czasami lekko muskam a czasami zdarzy się nieco mocniej docisnąć (trudno mi powiedzieć ile wtedy tak obciążam może góra 10 kg albo nawet nie). Z lekarzami trudno się dogadać. Lekarz powiedział żeby lekko stąpać ale nie obciążać. Lekarz od rehabilitacji to kazał wogóle nic nie robić. Ja jednak delikatnie stąpam bo łatwiej mi złapać równowagę.
Mój lekarz tłumaczył mi, że obciążanie nogi przy złamanych kościach goleni stymuluje wydzielanie kostniny. Ja osobiście podchodziłam bardzo ostrożnie do obciążania, bo bałam się przesunięcia odłamów przy mizernym zroście. Myślę, że spokojnie powinnaś kontynuować chodzenie z muskaniem podłoża. Napewno pisałaś wyżej ale zapytam jeszcze raz kiedy masz kolejną kontrolę?
elam85 napisał(a):
kontrole mam w przyszły poniedziałek
To niedlugo będziesz miała kolejne zalecenia. Powiedz mi czy w związku z opóźnionym zrostem lekarze nie będą Cię zespalali operacyjnie?
elam85 napisał(a):
Jak zagłębiłam się w forum i czytałam pierwsze posty to osoby wypowiadały się że kości strzałkowych nie zespala się operacyjnie i dlatego u mnie podjęto taką a nie inną decyzję. Większości osób jak czytałąm tem kości zrastały się szybko. A bodajże Maczkowi nawet wycięto kawałek kości strzałkowej i przeszczepiono ( czy coś w tym rodzaju).
Zgodnie z moją wiedzą nabytą na tym forum przy zlamaniu kości strzałkowej standartowo 6 tygodni gipsiora i po zabawie pod warunkiem, że zrost idzie....
jasmar napisał(a):
Ja to dziś jestem natarczywa-ale znów mam pytanko.
Czy ktoś z WAS był u lekarza orzecznika w ZUS-ie-czy mogą mi zabrać L4 lub podważyć jego zasadność i stwierdzić, że nadaję się do pracy-nie bardzo to widzę???????????. O co pyta taki lekarz???Proszę o jakieś wskazówki.
LillaKorn napisał(a):
Kasiu już niedlugo Twoja kontrola i nadejdzie wielka chwila prawdy!
oj wielka chwila prawdy. okaże isę skąd ta krew i czemu czuje cały czas stopę. No i mam nadzieję ze przynajmniej jakas ziarina mi ise robi.
alawpr napisał(a):
U mnie dziś przepiękna pogoda była,więc wpadli znajomi na zakończenie sezonu grilowego. I wkradło sie normalne zycie, choc na trochę.Czas leci całkiem inaczej jak ,,normalni'' ludzie siedzą obok.
U mnie smutno. Normlani kudzie jakos zadko mnei odwiedzaja 🙁
elam85 napisał(a):
Orientujecie się jak jest teraz z tą rentą rehabilitacyjną. Dawniej to wiem że można było chorować 9 miesiecy. Teraz wiem że jest możliwe chorowanie 6 miesęcy. Potem można iść na rente rehabilitacyjną 3 miesiące albo i dłużej. Tylko kwestia czy zakład pracy po 9 miesiącach przyjmie do pracy? Ja słyszałam że po przekroczeniu 6 miesięcy zakład rozwiązuje rozmowę ale nie jestem pewna.
nie chcę mówić na pewno ale ztego co pamietam co tu było pisane to po 170 pary lub po 180 paru dniach na zwolnieniu jeżeli nie wyzdrowiejesz to możesz sie starać o świadczenie rechabilitacyjne Bpdajze maksymalnie mozna byc rok na nim a potem jeżeli nie wyzdrowiejesz to wtedy juz tlyko renta ci zostaje. Jeżeli nawet przekroczysz 6 miesięcy to na pewno nie moga Ciebie zwolnić (przynajmniej jeżeli twoja umowa jeszce trwa ) Nie wiem jak to jest w przypadku kiedy w ciągu tych 6 miesiecy ci wygasnie. wtedy moze i moze ciebie zwolnić tego akurat nie wiem.
elam85 napisał(a):
Jak zagłębiłam się w forum i czytałam pierwsze posty to osoby wypowiadały się że kości strzałkowych nie zespala się operacyjnie i dlatego u mnie podjęto taką a nie inną decyzję. Większości osób jak czytałąm tem kości zrastały się szybko. A bodajże Maczkowi nawet wycięto kawałek kości strzałkowej i przeszczepiono ( czy coś w tym rodzaju).
Chociaż powiem wam ze mi noga boli w miejscu złamania od strony zewnetrzejn Normalnie jakbym strzałkę czuła a nie piszczel. NIe wiem nie wiem wszystkookaze ise jutro
Teraz zcekam jak na szpilkach czy nie będa dzwonic ze żlobka.
A ja żeby nei zdurnieć w domu i nie cofać się w rozwoju zapsiaął sie na bezpłatne kursy w necie i się uczę 🙂
Witam dawno się nie wypowiadałem.
jestem już jakiś czas od złamania noga praktycznie już się zrosła, chodzę w miare normalnie juz coraz mniej kuleje (od 3 miesięcy bez kul) lekarz zezwolił wrócić do pracy ale biurowej.
Trzymajcie się bo czas goi rany 🙂 pozdrawiam
ojacie napisał(a):
Dokładnie, w szpitalu nie boli, bo się leży. Zastanawiam się, chciałabym wrócić do pełnej sprawności, czasami idę na spacer szybszym tempem i nagle staję, bo tak mnie boli, zaczynam kuśtykać. Inaczej boli kiedy się rozciąga ścięgna, a inaczej kiedy czuję całą kość 😠 Może za szybko próbuję dojść do siebie, czasami chodzę godzinę po lesie po górach, mimo bólu, a wieczorem jest wtedy masakra. Z drugiej strony jak inaczej rehabilitować nogę? Sorry, ale nie wierzę wyłącznie w cudowne działanie pola magnetycznego albo laseru, jeśli ścięgna są przykurczone to trzeba je rozruszać i jasne, że to boli. No, ale kość?
Ja też uważam, że trzeba się wysilić, podstawa to ćwiczenia, chodzenie, a lasery i magneto to tylko wspomagacze (ale warto z nich korzystać). Ja od trzech tygodni chodzę o dwóch kulach na dwie nogi, a od 1,5 tygodnia na rehabilitację i też mnie strasznie noga boli i puchnie. Czasami mam wrażenie, że się cofam, że jest gorzej niż było i na odwrót - i tak w kółko 🙁( (Kości też mnie bolą)
kasiek79 napisał(a):
AGA dizisaj jkos wstałą nabuzowana. Nie wiem nawet dokąłdnie czemu Moze dlatego ze ta noga mi dokucza????????? nie wiem. Teściowa pojawia sie u nas od wielkeigo dzwonu ale jak juz się pojawi to........................
...więcej z tego szkód niż zysku 😉
jasmar napisał(a):
Witaj Alawpr jak to miło Cię ............ poczytać!!alawpr napisał(a):
Gdy leżałam w szpitalu ,chodziły dziewczyny na rehabilitację.2 razy po 2 godz.,później miały wiczyc co godzinę juz na sali lub w domu minimum po 15 min.Wszystkie które rano wstawały miały problemy z rozruszaniem stawów.
Kurczę czemu ja nie mam tej rehabilitacji. Już się o to dwa razy pytałam lekarza, a on że nie ma potrzeby- ja tego nie rozumiem?? Czy wystarczy to co robię w domu. Przecież ja nie fachowiec w tej dziedzinie. A moze wykombinować sobie coś prywatnie, bo na tej Głupi NFZ chyba nie ma co liczyć??
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
AGA dizisaj jkos wstałą nabuzowana. Nie wiem nawet dokąłdnie czemu Moze dlatego ze ta noga mi dokucza????????? nie wiem. Teściowa pojawia sie u nas od wielkeigo dzwonu ale jak juz się pojawi to........................
...więcej z tego szkód niż zysku 😉
dokładnie