Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 509 z 977
Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
jasmar napisał(a):
Ja to dziś jestem natarczywa-ale znów mam pytanko.
Czy ktoś z WAS był u lekarza orzecznika w ZUS-ie-czy mogą mi zabrać L4 lub podważyć jego zasadność i stwierdzić, że nadaję się do pracy-nie bardzo to widzę???????????. O co pyta taki lekarz???Proszę o jakieś wskazówki.
kasiek79 napisał(a):
Teraz zcekam jak na szpilkach czy nie będa dzwonic ze żlobka.
A ja żeby nei zdurnieć w domu i nie cofać się w rozwoju zapsiaął sie na bezpłatne kursy w necie i się uczę 🙂
Albwik napisał(a):
Malago nic się nie martw. Miałem podobny wypadek tylko na motorze. Przy zderzeniu myślałem, że jest po mnie, bo jeszcze zapinka od kasku mnie pociągła. Wylądowałem na środku ulicy i myślałem co mi jest. Po kilku minutach wielki ból... 😠 Też na początku myślałem, że nie dam sobie z tym rady, a i teraz nie jest mi łatwo.
wyspiarz napisał(a):
Po mieszkaniu, chodzę bez kul, jak idę do miasta biorę jedna kulę dla pewności, boleć nie boli, tylko, czuję staw przy chodzeniu, ścięgno achilesa sztywne jeszcze, nieraz lekko zaboli, po całym dniu noga jest spuchnieta.jasmar napisał(a):
Wyspiarz czy Ty po wyjęciu żelastwa chodzisz już bez kul?? I jak Ci się chodzi- boli czy co??
kasiek79 napisał(a):
samą kontrolllla jako kontrolą to nie ale........... szczerze najbardziej chyba sie boje zdjecia gipsu. Po pierwsze ta piła któa znowu mnie "dotknie" a po drugie ta krew Wyobrażam sobei jak wyglądaja moje waciki w miejscu wyjęcia druta i............... jż mnie boli jak będa mi to odklejać.Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim
kasiek79 napisał(a):
samą kontrolllla jako kontrolą to nie ale........... szczerze najbardziej chyba sie boje zdjecia gipsu. Po pierwsze ta piła któa znowu mnie "dotknie" a po drugie ta krew Wyobrażam sobei jak wyglądaja moje waciki w miejscu wyjęcia druta i............... jż mnie boli jak będa mi to odklejać.Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim
elam85 napisał(a):
Orientujecie się jak jest teraz z tą rentą rehabilitacyjną. Dawniej to wiem że można było chorować 9 miesiecy. Teraz wiem że jest możliwe chorowanie 6 miesęcy. Potem można iść na rente rehabilitacyjną 3 miesiące albo i dłużej. Tylko kwestia czy zakład pracy po 9 miesiącach przyjmie do pracy? Ja słyszałam że po przekroczeniu 6 miesięcy zakład rozwiązuje rozmowę ale nie jestem pewna.
edziag napisał(a):
daj namiary, na te kursy może i ja się czegoś pouczę bo czuje że durnieje w tym domu zupełnie i potrafie tylko o tej nodze rozmawiać...bllleeeeekasiek79 napisał(a):
Teraz zcekam jak na szpilkach czy nie będa dzwonic ze żlobka.
A ja żeby nei zdurnieć w domu i nie cofać się w rozwoju zapsiaął sie na bezpłatne kursy w necie i się uczę 🙂
edziag napisał(a):
kasiek jedz wózkiem, zawsze to większy komfort i mniej się umęczysz. chyba że tam mają wózki. w piekarach śląskich w przychodni są wózki z których można skorzystać ale czasem ich brakuje, ja biorę sobie poduszkę pod tyłek bo zawsze bite 6 godzin czekania- najpierw do rejestracji, potem do lekarza, potem na RTG, potem znowu do lekarza a na koniec do gipsowni na korekte szyny podudziowej(zresztą bardzo przyjemni goście w tej gipsowni pracują😉)kasiek79 napisał(a):
samą kontrolllla jako kontrolą to nie ale........... szczerze najbardziej chyba sie boje zdjecia gipsu. Po pierwsze ta piła któa znowu mnie "dotknie" a po drugie ta krew Wyobrażam sobei jak wyglądaja moje waciki w miejscu wyjęcia druta i............... jż mnie boli jak będa mi to odklejać.Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim
kasiek79 napisał(a):
oj wielka chwila prawdy. okaże isę skąd ta krew i czemu czuje cały czas stopę. No i mam nadzieję ze przynajmniej jakas ziarina mi ise robi.LillaKorn napisał(a):
Kasiu już niedlugo Twoja kontrola i nadejdzie wielka chwila prawdy!
edziag napisał(a):
malgo dawaj ten link, zobaczymy co przeżyłaś.
tak daj popatrzymy
Jasmar wyczytałam, że ty też w piekarach się leczysz, leżałaś pewnie tam gdzie ja na oddziale III. Jeśli to nie tajemnica to napisz który lekarz Cię prowadzi, wystarczy pierwsza litera nazwiska. Proszę jaki ten świat mały 😉 Może nawet się widziałyśmy bo ja leżałam tam od 5 do 17 lipca br
Alawpr gratuluję wkroczenia w ostatni etap zrostu. no i powodzenia, naprawdę dobrze że twoi lekarze coś robią a nie czekają na cud.
sienio napisał(a):
Witam dawno się nie wypowiadałem.
jestem już jakiś czas od złamania noga praktycznie już się zrosła, chodzę w miare normalnie juz coraz mniej kuleje (od 3 miesięcy bez kul) lekarz zezwolił wrócić do pracy ale biurowej.
Trzymajcie się bo czas goi rany 🙂 pozdrawiam
malgo85 napisał(a):
kasiek jestem strasznie ciekawa co tam sie dowiesz na tej kontroli..kasiek79 napisał(a):
oj wielka chwila prawdy. okaże isę skąd ta krew i czemu czuje cały czas stopę. No i mam nadzieję ze przynajmniej jakas ziarina mi ise robi.LillaKorn napisał(a):
Kasiu już niedlugo Twoja kontrola i nadejdzie wielka chwila prawdy!
ciekawe czy skorupeczki ci cos pomagaja przy zroscie..
a spytaj moze lekarza czy to dobre. ciekawe co powie nie???
ja tez spytam ale kontr. mam dopiero pod koniec paźdz.
bedziemy trzymac kciuki oby było dobrze 😉
kasiek79 napisał(a):
to mówicie że to norlllllllllllmalne jak wezmewózek Bo kurde ztym długim to nawet normalnie ie usiądeedziag napisał(a):
kasiek jedz wózkiem, zawsze to większy komfort i mniej się umęczysz. chyba że tam mają wózki. w piekarach śląskich w przychodni są wózki z których można skorzystać ale czasem ich brakuje, ja biorę sobie poduszkę pod tyłek bo zawsze bite 6 godzin czekania- najpierw do rejestracji, potem do lekarza, potem na RTG, potem znowu do lekarza a na koniec do gipsowni na korekte szyny podudziowej(zresztą bardzo przyjemni goście w tej gipsowni pracują😉)kasiek79 napisał(a):
samą kontrolllla jako kontrolą to nie ale........... szczerze najbardziej chyba sie boje zdjecia gipsu. Po pierwsze ta piła któa znowu mnie "dotknie" a po drugie ta krew Wyobrażam sobei jak wyglądaja moje waciki w miejscu wyjęcia druta i............... jż mnie boli jak będa mi to odklejać.
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim
No to wemę swój bo nie wiem czy tam maja takie dla pasjectów
edziag napisał(a):
malgo dawaj ten link, zobaczymy co przeżyłaś.
Też jestem bardzo ciekawa tej twojej kontroli, jak się zrastasz błyskawicznie to sama zacznę te skorupki wciągać, chociaż mam do nich bardzo mieszane uczucia.
Dobrodziej miał napisać czy okłady z żywokostu podziałaly i się nie odezwał.
malgo85 napisał(a):
link zewnętrzny zablokowanyedziag napisał(a):
malgo dawaj ten link, zobaczymy co przeżyłaś.
co wy na to??????
kasiek79 napisał(a):
moj mama pyatła zwykłego lekarza o i wasnie miaąłm ci napsiac że ..tak to dobre tlyko ze skorupki muszą wyc ugotowane i starj się zdejmmować tą błone bo ona ma niby cos tam ale mama nie wiedziała co. ja teraz staram sie tak pomału z ugotowanego jakja zciągać żeby ta błoka została przy jajku Wtedy nawet łatwiej jest je pokruszyćmalgo85 napisał(a):
kasiek jestem strasznie ciekawa co tam sie dowiesz na tej kontroli..kasiek79 napisał(a):
oj wielka chwila prawdy. okaże isę skąd ta krew i czemu czuje cały czas stopę. No i mam nadzieję ze przynajmniej jakas ziarina mi ise robi.
ciekawe czy skorupeczki ci cos pomagaja przy zroscie..
a spytaj moze lekarza czy to dobre. ciekawe co powie nie???
ja tez spytam ale kontr. mam dopiero pod koniec paźdz.
bedziemy trzymac kciuki oby było dobrze 😉
malgo85 napisał(a):
link zewnętrzny zablokowanyedziag napisał(a):
malgo dawaj ten link, zobaczymy co przeżyłaś.
co wy na to??????
edziag napisał(a):
jestem w szoku, że tysobie więcej kościnie połamałaś to cudd. Zdjęcia rzeczywiście masakra i to bardziej od strony kierowcy wgniecione. A temu autobusowi prawie nic się nie stało. Jak to zrobiłaś? wymusiłaś pierwszeństwo czy to autobus ciwyjechał?
malgo85 napisał(a):
a tu opis wypadkumalgo85 napisał(a):
link zewnętrzny zablokowanyedziag napisał(a):
malgo dawaj ten link, zobaczymy co przeżyłaś.
co wy na to??????
link zewnętrzny zablokowany
edziag napisał(a):
jestem w szoku, że tysobie więcej kościnie połamałaś to cudd. Zdjęcia rzeczywiście masakra i to bardziej od strony kierowcy wgniecione. A temu autobusowi prawie nic się nie stało. Jak to zrobiłaś? wymusiłaś pierwszeństwo czy to autobus ciwyjechał?
edziag napisał(a):
Też jestem bardzo ciekawa tej twojej kontroli, jak się zrastasz błyskawicznie to sama zacznę te skorupki wciągać, chociaż mam do nich bardzo mieszane uczucia.
Dobrodziej miał napisać czy okłady z żywokostu podziałaly i się nie odezwał.
kasiek79 napisał(a):
samą kontrolllla jako kontrolą to nie ale........... szczerze najbardziej chyba sie boje zdjecia gipsu. Po pierwsze ta piła któa znowu mnie "dotknie" a po drugie ta krew Wyobrażam sobei jak wyglądaja moje waciki w miejscu wyjęcia druta i............... jż mnie boli jak będa mi to odklejać.Aurora napisał(a):
Kasiek, denerwujesz się kontrolą?
A po tzrecie to całą organizacją. Te 100km musimy jakos dojechac potem to wszystko zrobić rejestracja itp i cąły czas nie wiem czy jechac wózkiem inwalidzkim