Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 520 z 977
alawpr napisał(a):
Edziak ,tak jest w kazdym domu połamanej kobiety. Trzeba nauczyc sie odwracac głowę i udawac ,że wielu spraw nie widzimy.Domownicy ,też sie bardzo starają i chcą powrotu do normalności i też czasem mają nas serdecznie dosyc.Jesteśmy teraz bardziej poirytowane a to sie udziela wszystkim. Ale się wymądrzyłam hi,hi..
wymądrzyłaś czy nie - prowde godosz dzołcha 😉
edziag napisał(a):
alawpr napisał(a):
Edziak ,tak jest w kazdym domu połamanej kobiety. Trzeba nauczyc sie odwracac głowę i udawac ,że wielu spraw nie widzimy.Domownicy ,też sie bardzo starają i chcą powrotu do normalności i też czasem mają nas serdecznie dosyc.Jesteśmy teraz bardziej poirytowane a to sie udziela wszystkim. Ale się wymądrzyłam hi,hi..
wymądrzyłaś czy nie - prowde godosz dzołcha 😉
Do wiwatu dał mi mój syn.Zwrócił uwagę ,że rodzina chciałaby miec usmiechniętą mamę,mówiącą ,że wszystko dobrze się skończy, a nie czarownicę widzącą wszystko w czarnych barwach i czepiającą się np. o oregano. Więc zebrałam się w sobie i już. Nooooo booooo ,żeby smarkacz matce prawil morały...nooooo nie !!
wiecie co.. dzis wyczułam ze w miejscu złamania mam taka "górke"
nie wiem co to jest???? orientuje sie ktos???
malgo85 napisał(a):
wiecie co.. dzis wyczułam ze w miejscu złamania mam taka "górke"
nie wiem co to jest???? orientuje sie ktos???
edziag napisał(a):
ja też nie mogłam na boki, aż pewnego poranka złapał mnie skurcz i pociągnął stopę na bok, potem zapamiętałam co mnie ciągnęło na bok i starałam się powtarzać .wiolka87 napisał(a):
no ja sobie stopa nie pokrece na boki na razie, ale dzieki za inne zestawy ćwiczeń
Zresztą ruch mam baaaardzo ograniczony i jak porównuję ze zdrową stopą to od razu płakać mi się chce. nie będę ukrywać że liczę na rehabilitację i że mimo iż od operacji minie 13 tyg to zdziała cuda. stopa nie zgina ni się w górę. mam 90 stopni i ani drgnie a lekarz nie pozwolił mi jej niczym dociskać, co nie przeszkadza mi stawać przy ścianie i jednak delikatnie rozciągać w wykroku tak jak opisywała to kasiek.
może jej już gips ucinają?
alawpr napisał(a):
Chyba tylko buty ze dwa numery wieksze.Ja postanowilam ,że sie okopię w domu i będę udawac ,że nie ma zimy,ewentualnie czołganie mi pozostanie.
Czołganie i ślizganie na brzuszku!
alawpr napisał(a):
Wciągamy liście na czarną listę. Lecę do kuchni robic obiadek z podporą życiową. Pa
Pastowaną podłogę (wyłożyłam się w gipsie i na kulach 2 razy w osobistym przedpokoju)
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wciągamy liście na czarną listę. Lecę do kuchni robic obiadek z podporą życiową. Pa
Pastowaną podłogę (wyłożyłam się w gipsie i na kulach 2 razy w osobistym przedpokoju)
Czasem te nasze lśniące podłogi nie wychodza nam na zdrowie. Ja mam schizę jak rodzina w kuchni i łazience wyglansuje podłogi a ja muszę tam sie teraz ,natychmiast udac.Brr.
LillaKorn napisał(a):
Obawiam się, że marne szanse na tym etapie leczenia!edziag napisał(a):
ja też nie mogłam na boki, aż pewnego poranka złapał mnie skurcz i pociągnął stopę na bok, potem zapamiętałam co mnie ciągnęło na bok i starałam się powtarzać .wiolka87 napisał(a):
no ja sobie stopa nie pokrece na boki na razie, ale dzieki za inne zestawy ćwiczeń
Zresztą ruch mam baaaardzo ograniczony i jak porównuję ze zdrową stopą to od razu płakać mi się chce. nie będę ukrywać że liczę na rehabilitację i że mimo iż od operacji minie 13 tyg to zdziała cuda. stopa nie zgina ni się w górę. mam 90 stopni i ani drgnie a lekarz nie pozwolił mi jej niczym dociskać, co nie przeszkadza mi stawać przy ścianie i jednak delikatnie rozciągać w wykroku tak jak opisywała to kasiek.
może jej już gips ucinają?
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Wciągamy liście na czarną listę. Lecę do kuchni robic obiadek z podporą życiową. Pa
Pastowaną podłogę (wyłożyłam się w gipsie i na kulach 2 razy w osobistym przedpokoju)
Czasem te nasze lśniące podłogi nie wychodza nam na zdrowie. Ja mam schizę jak rodzina w kuchni i łazience wyglansuje podłogi a ja muszę tam sie teraz ,natychmiast udac.Brr.
Ja też wkurzam się jak idę przez świeżo zmyty przedpokój, już parę razy wpadłam w poślizg.
aga-ka16 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Obawiam się, że marne szanse na tym etapie leczenia!
Ja też tak uważam. Chyba to by było za szybko. Chociaż ja miałam taką samą nadzieję jak jechałam na pierwszą kontrolę, że może u mnie będzie inaczej....
aga-ka16, Alawpr. Kasia macie prawie choć (każda inaczej) tak samo złamane nogi i można przyjąć pewne analogie.
aga-ka16 napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Pastowaną podłogę (wyłożyłam się w gipsie i na kulach 2 razy w osobistym przedpokoju)
Czasem te nasze lśniące podłogi nie wychodza nam na zdrowie. Ja mam schizę jak rodzina w kuchni i łazience wyglansuje podłogi a ja muszę tam sie teraz ,natychmiast udac.Brr.
Ja też wkurzam się jak idę przez świeżo zmyty przedpokój, już parę razy wpadłam w poślizg.
Przy poślizgu jeszcze pikuś na strachu się kończy gorzej przy przewrotce, bo można dodatkowo coś sobie uszkodzić o panice nie wspomnę!
LillaKorn napisał(a):
aga-ka16 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Obawiam się, że marne szanse na tym etapie leczenia!
Ja też tak uważam. Chyba to by było za szybko. Chociaż ja miałam taką samą nadzieję jak jechałam na pierwszą kontrolę, że może u mnie będzie inaczej....
aga-ka16, Alawpr. Kasia macie prawie choć (każda inaczej) tak samo złamane nogi i można przyjąć pewne analogie.
Alawpr z naszej trójki najwcześniej się połamała i to dzięki niej możemy dowiedzieć się mniej więcej co nas dalej czeka. Przynajmniej w sprawie gipsu. Bo wiadomo, że każdy inaczej się zrasta. Niemniej jednak ja zawsze z niecierpliwością czekam na wieści od niej. Nawet moja rodzina już Alawpr rozpoznaje w moich opowieściach... 🙂
aga-ka16 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
aga-ka16 napisał(a):
Ja też tak uważam. Chyba to by było za szybko. Chociaż ja miałam taką samą nadzieję jak jechałam na pierwszą kontrolę, że może u mnie będzie inaczej....
aga-ka16, Alawpr. Kasia macie prawie choć (każda inaczej) tak samo złamane nogi i można przyjąć pewne analogie.
Alawpr z naszej trójki najwcześniej się połamała i to dzięki niej możemy dowiedzieć się mniej więcej co nas dalej czeka. Przynajmniej w sprawie gipsu. Bo wiadomo, że każdy inaczej się zrasta. Niemniej jednak ja zawsze z niecierpliwością czekam na wieści od niej. Nawet moja rodzina już Alawpr rozpoznaje w moich opowieściach... 🙂
Może autografik dla rodzinki... 😉 Miło mi bardzo pozdrawiam całą rodzinkę.
aga-ka16 napisał(a):
Alawpr z naszej trójki najwcześniej się połamała i to dzięki niej możemy dowiedzieć się mniej więcej co nas dalej czeka. Przynajmniej w sprawie gipsu. Bo wiadomo, że każdy inaczej się zrasta. Niemniej jednak ja zawsze z niecierpliwością czekam na wieści od niej. Nawet moja rodzina już Alawpr rozpoznaje w moich opowieściach... 🙂
Macie super dziewczyny, że połamałyście się podobnie. Przycięcie pewnych rzeczy przez analogię daje jakiś pogląd co do dalszych losów. Ja osobiście widzę u Was różnice w sposobie prowadzenia leczenia.
Ja też widzę różnicę Lilla, ale wiesz zawsze jakieś podobieństwo istnieje, a jak człowiek siedzi w domu to od wizyty do wizyty układa sobie różne prognozy. I jestem jakby taka pewniejsza bo mam jakąś tam wiedzę na przyszłość, jak posłucham co u innych. Wcześniej byłam zielona i nic nie wiedziałam na temat swego złamania, teraz moge porównać różne metody leczenia.
Alawpr autograf mile widziany. 🙂
Lilla a jak tam uy Ciebie? Nie masz jeszcze dość pracy?
aga-ka16 napisał(a):
Alawpr autograf mile widziany. 🙂
Lilla a jak tam uy Ciebie? Nie masz jeszcze dość pracy?
alawpr napisał(a):
Może to byc jakaś śrubka i to jest najnormalniejsza rzecz. nie martw sie bo to pewnie to.malgo85 napisał(a):
wiecie co.. dzis wyczułam ze w miejscu złamania mam taka "górke"
nie wiem co to jest???? orientuje sie ktos???
LillaKorn napisał(a):
Alawpr melduję, że zapisałam się na poniedziałek do nowego specjalisty.
Matko,nawet nie wiesz jak się cieszę. Bo juz kombinowałam ,żeby sciągnąc cie do mego traumatologa. Acha bo nie powiedziałam jednej chyba istotnej rzeczy nie leczy mnie ortopeda tylko traumatolog.I w szpitalu leżakuję również na traumatologii. JESTEŚ WIELKA LILLA.!!!
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Alawpr melduję, że zapisałam się na poniedziałek do nowego specjalisty.
Matko,nawet nie wiesz jak się cieszę. Bo juz kombinowałam ,żeby sciągnąc cie do mego traumatologa. Acha bo nie powiedziałam jednej chyba istotnej rzeczy nie leczy mnie ortopeda tylko traumatolog.I w szpitalu leżakuję również na traumatologii. JESTEŚ WIELKA LILLA.!!!
Mój też traumatolog a i tak zlewka! Trochę się boję tej wizyty, bo nie mam już sił na walkę z wiatrakami!
edziag napisał(a):
Lila to w poniedziałek czekamy na relację tego co wymyślił kolejny znawca ludzkich kości 🙂
Dzięki Laski nieocenione!