Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 524 z 977
edziag napisał(a):
to jest chore!!! jak to drugi raz pod znieczuleniem???? chyba dlatego że sama byś się nie dała dotknąć bez.
wiesz tak powiedziął mi gipsiarz ale czy by tak było.................... no ja wiem jedno ze drugi raz nie dam się bez znieczulenia bo tego bólu nie da sie opisac
kasiek79 napisał(a):
a czy w ogóle widac moje zdjęcia?????
Widać! Technicznie bez zarzutu. To co na nich widać to MASAKRA!
kasiek79 napisał(a):
tak tak kochanaAurora napisał(a):
Słuchaj Kasia, to, że lekarz stał się nagle bardzo miły świadczy o jednym - że popełnił jakiś błąd i bał się!!!
O tym samym od razu pomyślałam. ja uważam ze po prostu po takim paskudnym złamaniu tak jak on to mówi po 2 tyg w szpiatalu powienien mi wcześniej ustalic wizytę żeby skontrolować te gipsotomie podobno w 2,3,4 tyg najczęściej się robi. U mnie był ostatni dzownek Nawet się zastanawiał czy nie za póxno no ale sie udało
do w dzien wypisu ze szpitala miałąm jescze przegipsowanie i robione zdjecie i było wszystko ok tak wiec za długi okres bez kontroli
teraz tez się na 100% NIE NASTAWIAM na ten króki z obcasem za 4 tyg
LillaKorn napisał(a):
Albwik napisał(a):
Ja już druga 5, tym razem z histy. Niedługo mam chemie i fizyke ;d Czytałem, że złamanie uda jest jednym z najgorszych złamań.
Chyba jesteś w błędzie. Złamania uda (nie mówię o głowce kości udowej) znacznie lepiej się zrastają niż dolne piszczele. Wynika to z ukrwienia wokół kości udowej i faktu, że nie opiera się na niej cały ciężar ciała. Pozdrawiam i szybkiego zrostu życzę!
tak 1/3 goleni to jedno z najgorzej zrastajacych się miejsc
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a czy w ogóle widac moje zdjęcia?????
Widać! Technicznie bez zarzutu. To co na nich widać to MASAKRA!
masakra?????? tez tak myslisz???
alawpr napisał(a):
LillaKorn ma niestety rację.Życzę Kasi z całego serca krótkiego ,ale to za wcześnie na krótki gips.Ja jej życzę lekkiego gipsu.Będzie inaczej sie czuła niż z tym ciężarem. A...może zdarzy sie cud????????
a o lekikim nie było mowy CO tu gadac o lekkim jak on nawet tego mi nie zdjął. Bo noga musi byc cały zcas usztywniona a jak zdejma to.................
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a czy w ogóle widac moje zdjęcia?????
Widać! Technicznie bez zarzutu. To co na nich widać to MASAKRA!
masakra?????? tez tak myslisz???
Ja też tak myślę
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
a czy w ogóle widac moje zdjęcia?????
Widać! Technicznie bez zarzutu. To co na nich widać to MASAKRA!
masakra?????? tez tak myslisz???
Patrząc na zimno to nastąpiła słuszna decyzja lekarza, żeby to skorygować ale NIE W TAKI SPOSóB!
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
LillaKorn ma niestety rację.Życzę Kasi z całego serca krótkiego ,ale to za wcześnie na krótki gips.Ja jej życzę lekkiego gipsu.Będzie inaczej sie czuła niż z tym ciężarem. A...może zdarzy sie cud????????
a o lekikim nie było mowy CO tu gadac o lekkim jak on nawet tego mi nie zdjął. Bo noga musi byc cały zcas usztywniona a jak zdejma to.................
To kość się rozpadnie......
LillaKorn napisał(a):
Macie super dziewczyny, że połamałyście się podobnie. Przycięcie pewnych rzeczy przez analogię daje jakiś pogląd co do dalszych losów. Ja osobiście widzę u Was różnice w sposobie prowadzenia leczenia.aga-ka16 napisał(a):
Alawpr z naszej trójki najwcześniej się połamała i to dzięki niej możemy dowiedzieć się mniej więcej co nas dalej czeka. Przynajmniej w sprawie gipsu. Bo wiadomo, że każdy inaczej się zrasta. Niemniej jednak ja zawsze z niecierpliwością czekam na wieści od niej. Nawet moja rodzina już Alawpr rozpoznaje w moich opowieściach... 🙂
co parwda my bez żęlastwa wiec to jest bardzo podobne
ALA aty obciążasz juznoge wgipsie bo ja mam miec niby ten z obcasem zeby zacząc obciążać i chodzić
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Widać! Technicznie bez zarzutu. To co na nich widać to MASAKRA!
masakra?????? tez tak myslisz???
Ja też tak myślę
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
masakra?????? tez tak myslisz???
Ja też tak myślę
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
na tym drugim
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
Ja też tak myślę
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
na tym drugim
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
na tym drugim
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
Ja też tak myślę
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
na tym drugim
to dobrze bo juz myslała ze ejsteście załamane tym tzrecim coto po łamaniu i nastawianiu zorbione bo mi ono tak średnio odstaje część na górze i część na dole
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
na tym drugim
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
To tak wygląda jakbyś na tym gipsie chodziła! Przy tych środkach ostrożności jakie zastosowałaś to wręcz niemożliwe takie "tylozgięcie". Prawdopodobnie nastąpiły błędy w usztywnieniu i stabilizacji.
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
na tym drugim
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
Doktorek ma lepszą opinię niż na to zasługuje!
kasiek79 napisał(a):
Aurora napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
kurde ale maskara na tym drugi czy juz po gipsotomii?
na tym drugim
to dobrze bo juz myslała ze ejsteście załamane tym tzrecim coto po łamaniu i nastawianiu zorbione bo mi ono tak średnio odstaje część na górze i część na dole
Kochana dowiesz się tego za 4 tygodnie czy nastawienie jest dobrze!
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
To tak wygląda jakbyś na tym gipsie chodziła! Przy tych środkach ostrożności jakie zastosowałaś to wręcz niemożliwe takie "tylozgięcie". Prawdopodobnie nastąpiły błędy w usztywnieniu i stabilizacji.
ale wies zja moge miec troche do siebie pretensji...... bo za dużo robiłąm i..................... wstyd się przyzanć Bo przeciez maiłą leżeć i on ptał i od razu powiedział ze pewnie za malo lezałąm ja na ot że leżaął leżał bo niby jak miałąm w tym gipsie chodzić. No i skąłmałam bo chodzic to moze nie chodziłam ale........................ dużo robiłam Stałm i zakąłdałąm nogę na stol na taborecik itp i tak z mężem myslimy że ja walśnei tak "wciskałam" nogę "jkaby wtył" teraz zabronił mi zmywac itp. wiec mam trochę do siebie pretensje a nie wspomne ż emój kochany maz ze 3 razy mnie załątwił bo........................ tak mi wjechła w nogę w stopę że................ myślałm ze umre z bólu palce mi się zgięły a miejsce złamania ............ szok. wieć było troche takich co moglam sobie samam zaszkodzić Raz jechałąm na kocyku i źle framuge wyliczyłąm i z całej siły stpopa w nia zawaliłam. Ketonale poszły w ruch I od jakiego czasu czuął takie dziwne kucie po stronie stzrałki I to własnie mogło byc to. tak wiec owszem lekarz zaniedbal cos ale moge miec i do siebie pretensje. Tearz mam takie same zalecenia i....................... posatram sie jednak do nich stosowac
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
To tak wygląda jakbyś na tym gipsie chodziła! Przy tych środkach ostrożności jakie zastosowałaś to wręcz niemożliwe takie "tylozgięcie". Prawdopodobnie nastąpiły błędy w usztywnieniu i stabilizacji.
I dlatego się Pan Doktor wystraszył!
Aurora napisał(a):
Doktorek ma lepszą opinię niż na to zasługuje!kasiek79 napisał(a):
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałamLillaKorn napisał(a):
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
a jak okaże się nie dobry to będzie mi ąltwiej bo wtedy bede go nękała żeby mi wystawił zaświadczenie do PZU że ten alkohol nie mial wpływu na złamanie hehe ot chociaz taki plus będe miała ze złego leczenia
kasiek79 napisał(a):
wiecie co pwoeim wam tlyko tyle że.............. u mnie jest problem ze mam paskudne złamanie anie mozna go na druty czy tam śruby wziąść. I on powiedział mi ze to się jescze dłuuuuuugo będzie ciągnelo takim leczeniem zachowwczym ale............... nie ma w mojej sytuacji innej metody niestety. Uprzedził mnie ze takei rzeczy moga nastapić
ja bym poszła jeszcze gdzieś prywatnie to skonsultować.
kasiek79 napisał(a):
Tearz mam takie same zalecenia i....................... posatram sie jednak do nich stosowac
Dziewczyno leż plackiem bo w pierwszych tygodniach po złamaniu to Twoj jedyny obowiązek a ludzi niezastąpionych są ........pelne cmentarze (sory za to porównanie)
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Jasne, że drugim! Pytanie jak oni to składali, że siętak rozeszło. A ten slynny patent pana doktora z papierem zamiast waty, że rzekomo taki szczelny. żenada!
normalnie tylozgięcie mi sie zrobilo. A w tym patencie zostałam
To tak wygląda jakbyś na tym gipsie chodziła! Przy tych środkach ostrożności jakie zastosowałaś to wręcz niemożliwe takie "tylozgięcie". Prawdopodobnie nastąpiły błędy w usztywnieniu i stabilizacji.
no wanei chodział............. pytałąm was jak wy sie załtwiacie bo aj kurd etrzymam noge na ziemi albo podescie ale czuję że ja naciskam i juz keidys pytałą was o to "obciążanie", bo aj chyba robiąłm bląd i . etraz juz nie będe
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
Tearz mam takie same zalecenia i....................... posatram sie jednak do nich stosowac
Dziewczyno leż plackiem bo w pierwszych tygodniach po złamaniu to Twoj jedyny obowiązek a ludzi niezastąpionych są ........pelne cmentarze (sory za to porównanie)
no wasnie a ja nie lezałam................🙁 i chyba mam za sowje