Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 54 z 977
kamilutek77 napisał(a):
Oj widzę, że dyskusja jak zwykle żywa. To forum to jednak naaajlepsze źródło informacji o złamaniach w sieci 🙂
Ja już wróciłam po szpitalu, zaszaleli i wyjęli mi AŻ jedną śrubę (ale za to najdłuższą - stabilizującą 😉 tylko po co gadali że wyjmą ich więcej ??
Reszta dopiero za rok 🙁
Teraz muszę odespać szpital, bo miałam na sali taką super chrapiącą sąsiadkę (nie wiedziałam, że człowiek aż tak głośno może chrapać!!!), że jestem po nieprzespanej nocce.
Pozdrawiam wszyyystkich 🙂
hej!
właśnie wróciłam od lekarza. Po 14 tygodniach w gipsie kość nie jest jeszcze dobrze zrośnięta 🙁 Myślałąm, że pozbędę się dzisiaj "pończochy gipsowej", ale okazało się, że jeszcze tydzień (oby tylko jeden) pochodzę w kaloszu. Obcięli gips pod kolanem, abym mogła już go ćwiczyć.
Pol27 - to szczególnie do Ciebie: lekarz kazał mi siedzieć na stole i "puścić nogę wolną", potem wyprostować i tak ok. 30 razy. Potem odpoczynek i dalej to samo. Nie należy "szaleć", bo będzie mocno puchnąć kolano.
Wrażenia esteyczne, hmmm, skóra lekko żółta i jak na słoniu - gruba i sucha, naskórek gubię na każdym kroku 🙁 Co mnie zaskoczyło na plus to to, że spodziewałam się chudziutkiej nóżki i wystającego kolana, a nie jest tak tragicznie. Myślę, że pomagały ćwiczenia, które robiłam cały czas. No chyba że przerażeniem będzie dalsza część nogi, czyli tam gdzie było złamanie 🙁 Czas pokaże - następna wizyta w poniedziałek.
Znacie może jakąś superową maść albo krem na szybką regenerację naskórka? W aptece pani doradziła mi Alantan Plus. Może jest coś innego skutecznego?
Pozdrawiam tymczasem wszystkich połamańców 🙂
lisiu napisał(a):
hej!
właśnie wróciłam od lekarza. Po 14 tygodniach w gipsie kość nie jest jeszcze dobrze zrośnięta 🙁 Myślałąm, że pozbędę się dzisiaj "pończochy gipsowej", ale okazało się, że jeszcze tydzień (oby tylko jeden) pochodzę w kaloszu. Obcięli gips pod kolanem, abym mogła już go ćwiczyć.
Pol27 - to szczególnie do Ciebie: lekarz kazał mi siedzieć na stole i "puścić nogę wolną", potem wyprostować i tak ok. 30 razy. Potem odpoczynek i dalej to samo. Nie należy "szaleć", bo będzie mocno puchnąć kolano.
Wrażenia esteyczne, hmmm, skóra lekko żółta i jak na słoniu - gruba i sucha, naskórek gubię na każdym kroku 🙁 Co mnie zaskoczyło na plus to to, że spodziewałam się chudziutkiej nóżki i wystającego kolana, a nie jest tak tragicznie. Myślę, że pomagały ćwiczenia, które robiłam cały czas. No chyba że przerażeniem będzie dalsza część nogi, czyli tam gdzie było złamanie 🙁 Czas pokaże - następna wizyta w poniedziałek.
Znacie może jakąś superową maść albo krem na szybką regenerację naskórka? W aptece pani doradziła mi Alantan Plus. Może jest coś innego skutecznego?
Pozdrawiam tymczasem wszystkich połamańców 🙂
lisiu napisał(a):
hej!
właśnie wróciłam od lekarza. Po 14 tygodniach w gipsie kość nie jest jeszcze dobrze zrośnięta 🙁 Myślałąm, że pozbędę się dzisiaj "pończochy gipsowej", ale okazało się, że jeszcze tydzień (oby tylko jeden) pochodzę w kaloszu. Obcięli gips pod kolanem, abym mogła już go ćwiczyć.
Pol27 - to szczególnie do Ciebie: lekarz kazał mi siedzieć na stole i "puścić nogę wolną", potem wyprostować i tak ok. 30 razy. Potem odpoczynek i dalej to samo. Nie należy "szaleć", bo będzie mocno puchnąć kolano.
Wrażenia esteyczne, hmmm, skóra lekko żółta i jak na słoniu - gruba i sucha, naskórek gubię na każdym kroku 🙁 Co mnie zaskoczyło na plus to to, że spodziewałam się chudziutkiej nóżki i wystającego kolana, a nie jest tak tragicznie. Myślę, że pomagały ćwiczenia, które robiłam cały czas. No chyba że przerażeniem będzie dalsza część nogi, czyli tam gdzie było złamanie 🙁 Czas pokaże - następna wizyta w poniedziałek.
Znacie może jakąś superową maść albo krem na szybką regenerację naskórka? W aptece pani doradziła mi Alantan Plus. Może jest coś innego skutecznego?
Pozdrawiam tymczasem wszystkich połamańców 🙂
pol27 napisał(a):
Dziekuje Tobie serdecznie ze pamietalas o Mnie wiec bede siedzial na stle i puszczal noge luzem Dziekuje!!!!!!lisiu napisał(a):
hej!
właśnie wróciłam od lekarza. Po 14 tygodniach w gipsie kość nie jest jeszcze dobrze zrośnięta 🙁 Myślałąm, że pozbędę się dzisiaj "pończochy gipsowej", ale okazało się, że jeszcze tydzień (oby tylko jeden) pochodzę w kaloszu. Obcięli gips pod kolanem, abym mogła już go ćwiczyć.
Pol27 - to szczególnie do Ciebie: lekarz kazał mi siedzieć na stole i "puścić nogę wolną", potem wyprostować i tak ok. 30 razy. Potem odpoczynek i dalej to samo. Nie należy "szaleć", bo będzie mocno puchnąć kolano.
Wrażenia esteyczne, hmmm, skóra lekko żółta i jak na słoniu - gruba i sucha, naskórek gubię na każdym kroku 🙁 Co mnie zaskoczyło na plus to to, że spodziewałam się chudziutkiej nóżki i wystającego kolana, a nie jest tak tragicznie. Myślę, że pomagały ćwiczenia, które robiłam cały czas. No chyba że przerażeniem będzie dalsza część nogi, czyli tam gdzie było złamanie 🙁 Czas pokaże - następna wizyta w poniedziałek.
Znacie może jakąś superową maść albo krem na szybką regenerację naskórka? W aptece pani doradziła mi Alantan Plus. Może jest coś innego skutecznego?
Pozdrawiam tymczasem wszystkich połamańców 🙂
pol27 napisał(a):
a powiedzec mi jeszcze mozesz wogole cos zginac w kolanie ja tylko do polowe i troszke wiecej...pol27 napisał(a):
Dziekuje Tobie serdecznie ze pamietalas o Mnie wiec bede siedzial na stle i puszczal noge luzem Dziekuje!!!!!!lisiu napisał(a):
hej!
właśnie wróciłam od lekarza. Po 14 tygodniach w gipsie kość nie jest jeszcze dobrze zrośnięta 🙁 Myślałąm, że pozbędę się dzisiaj "pończochy gipsowej", ale okazało się, że jeszcze tydzień (oby tylko jeden) pochodzę w kaloszu. Obcięli gips pod kolanem, abym mogła już go ćwiczyć.
Pol27 - to szczególnie do Ciebie: lekarz kazał mi siedzieć na stole i "puścić nogę wolną", potem wyprostować i tak ok. 30 razy. Potem odpoczynek i dalej to samo. Nie należy "szaleć", bo będzie mocno puchnąć kolano.
Wrażenia esteyczne, hmmm, skóra lekko żółta i jak na słoniu - gruba i sucha, naskórek gubię na każdym kroku 🙁 Co mnie zaskoczyło na plus to to, że spodziewałam się chudziutkiej nóżki i wystającego kolana, a nie jest tak tragicznie. Myślę, że pomagały ćwiczenia, które robiłam cały czas. No chyba że przerażeniem będzie dalsza część nogi, czyli tam gdzie było złamanie 🙁 Czas pokaże - następna wizyta w poniedziałek.
Znacie może jakąś superową maść albo krem na szybką regenerację naskórka? W aptece pani doradziła mi Alantan Plus. Może jest coś innego skutecznego?
Pozdrawiam tymczasem wszystkich połamańców 🙂
Maczek, kąpiel odpada, bo mam jeszcze połowę nogi w gipsie. Ale i tak mnie pocieszyłeś, że to szybko da się naprawić 🙂
kocica napisał(a):
Ja też miełam bardzo wysuszoną skórę na nodze po zdjęciu gipsu(a jakie włosy! hi hi)i co kąpiel to piling,balsam i bylo ok.
No i na wosk chyba za szybko się nie zdecyduję 😉
pol27 napisał(a):
moim zazdaniem powinninas skierowac na rehabilitacje malo aby wiedziec o jak a nie samemu sie meczyc ,....czytlemna forum ze takie cos z dniana dzien daje pozytywny efekt....
Masz rację - sama tak pisałam. Pytałam lekarza, ale on powiedział, że musimy jeszcze zdjąć tę drugą część gipsu i wtedy pełna rehabilitacja, tym bardziej, że za chwilę długi weekend i wszystko zamknięte. Poczekam do poniedziałku.
kocica napisał(a):
a ja wosk i jazda.ALE BYL BÓL. Też mi bylo głupio jek zciągali.A najlepiej mój mąz:oooooooo masz teraz noge jak nasz kot Lucek hi hi.Trudno,nie ja pierwsza i ostatnia.Bylo minęło. Pozdrawiam lisiu.
taaak, właśnie. I tak pewnie na lekarzu żadnego wrażenia to nie zrobi... 😉
maczek napisał(a):
Dziewczyny, czym wy sie przejmujecie?? 🙂 Bez przesadyzmu, wlosy na nodze po gipsie to zaden wstyd... u mnie po 4 miesiacach skora na nodze tak smierdziala, ze kolesiowi, ktory mi gips sciagal az oczy lzawily 😉) Hehehe... umylem noge, poszedlem do lekarza i gitara 🙂 To normalne, nie ma sie naprawde czego wstydzic 🙂
lisiu napisał(a):
Włoski pojedyncze widzę, ale pewnie spalę się ze wstydu, jak zdejmą mi pozostała część 🙂kocica napisał(a):
Ja też miełam bardzo wysuszoną skórę na nodze po zdjęciu gipsu(a jakie włosy! hi hi)i co kąpiel to piling,balsam i bylo ok.
No i na wosk chyba za szybko się nie zdecyduję 😉
pgb1979 napisał(a):
A mam pytanko.Jak u Was z miesniem czworogłowym?Cwiczycie go jakos? No i powiedzcie mi czy gdy lezycie to potraficie uniesc wyprostowaną nogę do góry? Bo ja po 4 tyg od złamania do tej pory podniosłem ją może z 5 razy i wymagało to duzego wysiłku z mojej strony, a wrazenie mialem takie ze podnoszę nogę uzywając do tego stawu kolanowego a nie mięsnia czworogłowego.
ja podnioslem noge bez problemu mialem noge w szynie i niemialem zadnego problemyu z podnoszeniem nozki
maczek napisał(a):
Musialas isc do szpitala zeby wyjeli srube??? Mi wykrecali przy znieczuleniu miejscowym, 2h w sumie w szpitalu wtedy bylem...kamilutek77 napisał(a):
Oj widzę, że dyskusja jak zwykle żywa. To forum to jednak naaajlepsze źródło informacji o złamaniach w sieci 🙂
Ja już wróciłam po szpitalu, zaszaleli i wyjęli mi AŻ jedną śrubę (ale za to najdłuższą - stabilizującą 😉 tylko po co gadali że wyjmą ich więcej ??
Reszta dopiero za rok 🙁
Teraz muszę odespać szpital, bo miałam na sali taką super chrapiącą sąsiadkę (nie wiedziałam, że człowiek aż tak głośno może chrapać!!!), że jestem po nieprzespanej nocce.
Pozdrawiam wszyyystkich 🙂
kocica napisał(a):
a ja wosk i jazda.ALE BYL BÓL. Też mi bylo głupio jek zciągali.A najlepiej mój mąz:oooooooo masz teraz noge jak nasz kot Lucek hi hi.Trudno,nie ja pierwsza i ostatnia.Bylo minęło. Pozdrawiam lisiu.
A może by tak na zimę znowu takie zapuścić?? Cieplej będzie 😉
pgb1979 napisał(a):
A mam pytanko.Jak u Was z miesniem czworogłowym?Cwiczycie go jakos? No i powiedzcie mi czy gdy lezycie to potraficie uniesc wyprostowaną nogę do góry? Bo ja po 4 tyg od złamania do tej pory podniosłem ją może z 5 razy i wymagało to duzego wysiłku z mojej strony, a wrazenie mialem takie ze podnoszę nogę uzywając do tego stawu kolanowego a nie mięsnia czworogłowego.
Piotrze, więc ćwicz! Ile możesz. Na początku może boleć - normalka - zakwasy, ale da się przeżyć 🙂
Korel, widzę, że przyjąłeś moje zaproszenie-dzięki, ale czemu się nie odzywasz? Co u Ciebie? Napisz chociaż zdanie, że ok, bo nie wiem co myśleć 😉
Anita i Agula też jakoś przestały się udzielać na forum 🙁 Dziewczyny, żyjecie?
pgb1979 napisał(a):
A mam pytanko.Jak u Was z miesniem czworogłowym?Cwiczycie go jakos? No i powiedzcie mi czy gdy lezycie to potraficie uniesc wyprostowaną nogę do góry? Bo ja po 4 tyg od złamania do tej pory podniosłem ją może z 5 razy i wymagało to duzego wysiłku z mojej strony, a wrazenie mialem takie ze podnoszę nogę uzywając do tego stawu kolanowego a nie mięsnia czworogłowego.
w moim przypadku,to było o tyle gorzej,że mi się ten miesień zerwał.Wdniu wypadku nie zrobili mi USG,a prześwietlenie oczywiscie nic nie pokazało,więc zamiast mi go zszyć to sam się zrastał i powstała blizna,którą musiałam rozćwiczyć. Nie jest to ani łatwe,ani tym bardziej przyjemne. Tak mi ten mięsień poleciał przez te 8 tyg.unieruchomienia,że sam lekarz się zdziwił.Noga była zdeformowana,ale już PRAWIE wyglada normalnie(po3 miesiącach od zdjęcia unieruchomienia).Stosowałam cwiczenia izometryczne(z rehabilitantką i w domu również).Z podnoszeniem nie mialam problemów,ale szybko sie meczyła i drżała.Cierpliwosci,wszystko wroci do normy.Też sie załamałam jak zobaczyłam nogę.Wygłądała jak obcego człowieka,szok,ale jest OK. POWODZONKA!
lisiu napisał(a):
Korel, widzę, że przyjąłeś moje zaproszenie-dzięki, ale czemu się nie odzywasz? Co u Ciebie? Napisz chociaż zdanie, że ok, bo nie wiem co myśleć 😉
Anita i Agula też jakoś przestały się udzielać na forum 🙁 Dziewczyny, żyjecie?
Polanka napisał(a):
Hejka, Agula pisala wczesniej ze misi troche mniej sie udzielac, ale pisala to z zalem i wroci do nas, Korel ma tam jakies swoje imprezki, wiec na razie jestesmy pozostawieni sami sobie. Anita? Oj nie wiem... MACZEK masz opisy ze brzuszek mi sie smiejelisiu napisał(a):
Korel, widzę, że przyjąłeś moje zaproszenie-dzięki, ale czemu się nie odzywasz? Co u Ciebie? Napisz chociaż zdanie, że ok, bo nie wiem co myśleć 😉
Anita i Agula też jakoś przestały się udzielać na forum 🙁 Dziewczyny, żyjecie?
Polanka napisał(a):
Hejka, Agula pisala wczesniej ze misi troche mniej sie udzielac, ale pisala to z zalem i wroci do nas, Korel ma tam jakies swoje imprezki, wiec na razie jestesmy pozostawieni sami sobie. Anita? Oj nie wiem... MACZEK masz opisy ze brzuszek mi sie smiejelisiu napisał(a):
Korel, widzę, że przyjąłeś moje zaproszenie-dzięki, ale czemu się nie odzywasz? Co u Ciebie? Napisz chociaż zdanie, że ok, bo nie wiem co myśleć 😉
Anita i Agula też jakoś przestały się udzielać na forum 🙁 Dziewczyny, żyjecie?
Agula tez zyje i niedlugo wroci 🙂
PS. Jak Ci sie brzuszek smieje to chyba dobrze, nie? 😛 Smiech to zdrowie 😉
Dzięki dziewczynki i chłopcy za porady i motywacyjne przesłania 🙂 Jesli chodzi o zakwasy to mimo wszystko o to się nie matwie, całe życie w treningu, więc az tak bardzo chyba się nie zastałem. Bardziej martwi mnie własnie to, że unosząc nogę do góry czuję ból w kolanie i to mnie martwi.No a że miesien czworogłowy powoli zanika... no cóz. spodzewałem się tego,za jakis czas się odbuduje.
Dzis byłem u swojego lekarza z moim spuchniętym kolanem, które spuchło mi troszkę gdy po utracie równowagi podparłem się chorą nogą obciążając ją na 100%. Ale po oględzinach stwierdził żebym się nie martwił.Że jest ok. Kurcze, fart, że w Łodzi mam naprawde super lekarza. Naprawdę polecam go i jeśli nie macie u siebie dobrych lekarzy do zapraszam do Łodzi. Do niego zjeżdżają sie sportowcy z całej Polski. Możecie sobie o nim poczytać w necie. Nazywa się gorski-sad70.
Pozdrawiam - Piotrek
pgb1979 napisał(a):
Dzięki dziewczynki i chłopcy za porady i motywacyjne przesłania 🙂 Jesli chodzi o zakwasy to mimo wszystko o to się nie matwie, całe życie w treningu, więc az tak bardzo chyba się nie zastałem. Bardziej martwi mnie własnie to, że unosząc nogę do góry czuję ból w kolanie i to mnie martwi.No a że miesien czworogłowy powoli zanika... no cóz. spodzewałem się tego,za jakis czas się odbuduje.
Dzis byłem u swojego lekarza z moim spuchniętym kolanem, które spuchło mi troszkę gdy po utracie równowagi podparłem się chorą nogą obciążając ją na 100%. Ale po oględzinach stwierdził żebym się nie martwił.Że jest ok. Kurcze, fart, że w Łodzi mam naprawde super lekarza. Naprawdę polecam go i jeśli nie macie u siebie dobrych lekarzy do zapraszam do Łodzi. Do niego zjeżdżają sie sportowcy z całej Polski. Możecie sobie o nim poczytać w necie. Nazywa się gorski-sad70.
Pozdrawiam - Piotrek
A'propos Łodzi - jak mialem wypadek na rowerze i gdy w koncu po 3 godzinach przyjechalo pogotowie to powiedzialem im "panowie, tylko mnie nie wieźcie do Łodzi! 😉"... Zla slawe ma sluzba zdrowia z tego miasta, no ale jak widac cos sie zmienilo 😉