Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 577 z 977
alawpr napisał(a):
A no właśnie, A powinno sie zrobic i po załozeniu. Nie wiem czy wszedzie tak jest. Jak widac nie wszedzie.Mi tylko raz zapomniano zrobic i ordynator miał bardzo duże ale do lekarza prowadzacego o to zaniedbanie.
no u mnnie też zawsze i po robili. I ostatnio jka była to wozi mnie w kółko bo po gepsotomii było już póxno i tam gdzie byłą n apoczątku juz było nieczynne
alawpr napisał(a):
Obawiam sie ,że po tych zdjęciach bedę świecic w ciemnosci i na tym finanse rodzinne zaoszcędzą, gdyż światło w domu nie bedzie już potrzebne.
ja na jednej wizycie mam 4 zdjęcia
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Obawiam sie ,że po tych zdjęciach bedę świecic w ciemnosci i na tym finanse rodzinne zaoszcędzą, gdyż światło w domu nie bedzie już potrzebne.
ja na jednej wizycie mam 4 zdjęcia
u mnie to samo ,dwa przed i dwa po.Do świąt będę świecic jak choinka.
alawpr napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
alawpr napisał(a):
Obawiam sie ,że po tych zdjęciach bedę świecic w ciemnosci i na tym finanse rodzinne zaoszcędzą, gdyż światło w domu nie bedzie już potrzebne.
ja na jednej wizycie mam 4 zdjęcia
u mnie to samo ,dwa przed i dwa po.Do świąt będę świecic jak choinka.
a jak leżała te 2 tyg to co dwa tzry dni robili mi po 4 foty 🙂 do tego z 5 zdjec robili kobniecie na sali (przyłózkowo) wiec i nas wszystkei naswietlało
alawpr napisał(a):
Coś Jasmar sie nie odzywa, nie pamiętam o której miała byc dzis u rehabilitantki.
no już powinna ise odezwac
alawpr napisał(a):
Nie ma rady,zdjęcia to podstawa naszego leczenia.
nio A osotanio dwa razy pytali czy nie ejstem w ciązy pierwszy raz zaratwałam ze gdybym nawet chciała etraz to ............. i nie konczyłąm bo kobita dziwnie się na mnie popatrzyła To drugim razem inna jak pytała to tlyko odpowiedziałąm nie i zamilkłam
kasiek79 napisał(a):
hehe ja to bym chciała trzecie ale mąz nie chce dac się namówić
Może mu przejdzie 😉
alawpr napisał(a):
Może mu przejdzie 😉kasiek79 napisał(a):
hehe ja to bym chciała trzecie ale mąz nie chce dac się namówić
dobra ja spadam
do jutra
alawpr napisał(a):
Coś Jasmar sie nie odzywa, nie pamiętam o której miała byc dzis u rehabilitantki.
Napisała, że o 9.00 ale nie wiem, czy na pewno chodziło jej o poranek, czy może o wieczór. Też czekam na wieści.
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LILA spojrzałą na twoje zdjeci z opisu. O ile masz krótsza nogę??? kurde i czemu u ciebbie w zdjęciu bocznym widac stzrałke???? czy oni ci to boczne robią od zewnątrz a nie od wewnatrz nogi??
Zdjęcie boczne jest robione od wewnątrz nogi. Noga jest krótsza 1 cm i ciut i odchylona od osi konczyny.
Masz rację, w tej sytuacji nie ma co łamać, bo nie wiadomo jak by to było, teraz musisz tylko dbać o siebie i bardzo uważać, a masaż - nawet ten zwykły - manualny, bardzo pomaga na opuchliznę, wiem, bo mi codziennie rehabilitantka robi i jak pisałam - noga nie puchnie.
witch napisał(a):
Mam od rana pytanie. Czy ktoś stosował lampę polaryzacyjną SOLARIS ?
Wiem, że przy złamaniach działa przeciwbólowo, przeciwobrzękowo i co najważniejsze przyśpiesza zrost tkanek oraz poprawia krążenie. Dlatego podczas ostatniej mojej wizyty u lekarza zapytałam czy mogę ją stosować gdyż posiadam to ustroństwo. Lekarz łaskawie się zgodził. Jednak nie powiedział ile razy dziennie i na ile impulsów (czas) ustawiać.
Zaczęłam wczoraj i stosuję 3 x dziennie po 5 min.
Może ktoś mi podszeptnie czy dobrze korzystam aby pomóc a nie zaszkodzić "połamanej".
Aurora napisał(a):
Masz rację, w tej sytuacji nie ma co łamać, bo nie wiadomo jak by to było, teraz musisz tylko dbać o siebie i bardzo uważać, a masaż - nawet ten zwykły - manualny, bardzo pomaga na opuchliznę, wiem, bo mi codziennie rehabilitantka robi i jak pisałam - noga nie puchnie.
Przede wszystkim bałabym się niepewnego wyniku. Skoro mój organizm nie lubi produkować kostniny to po co fundować sobie horror w odcinkach!
jasmar napisał(a):
Mam zdjęcia-te kupione wczoraj w Piekarzach, ale nie umiem ich tu wrzucić. Wiem, że już ktoś o tym pisał. Jeśli to nie problem, to proszę przypomnijcie mi.
Moj sposób to utworzenie profilu na fotoblogu. Tam wrzuciłam zdjęcia. Potem skopiowałam adres w głównym okienku i wkleiłam do sygnaturki. Powodzenia
jasmar napisał(a):
Jestem po wizycie u ........................... No właśnie pani okazała się masażystką. Nie powiem dobrze to zrobiło mojej nodze, a bolała dziadowsko. Miałam zatrzymanie limfy-rozmasowała mi to. Stwierdziła, że mój mięsień uda-chyba czwórgłowy(albo jakoś tak) to flak. Pokazała jak go ćwiczyć. Ogólnie jestem zadowolona, tylko żeby to tak drogo nie kosztowało. Czy z NFZ-u można załatwić jakieś masaże ręczne, czy takie przyjemności to tylko prywatnie??
Jasmar, mnie tłumaczyła rehabilitantka, że złamanie naszego typu poczyniło takie spustoszenie w obrębie stawu skokowego, że szok! Poszły tam te wszystkie torebki, ścięgna i inne gady i teraz trzeba to rozmasować, odbudować, tam są jakieś blizny, zrosty, zgrubienia, przykurcze itd, itp. I tylko masaże i odpowiednie zabiegi i ćwiczenia odbudują to wszystko, wyleczą tkanki itd. Na to potrzeba jednak czasu i wiele zależy od predyspozycji organizmu.
LillaKorn napisał(a):
Aurora napisał(a):
Masz rację, w tej sytuacji nie ma co łamać, bo nie wiadomo jak by to było, teraz musisz tylko dbać o siebie i bardzo uważać, a masaż - nawet ten zwykły - manualny, bardzo pomaga na opuchliznę, wiem, bo mi codziennie rehabilitantka robi i jak pisałam - noga nie puchnie.
Przede wszystkim bałabym się niepewnego wyniku. Skoro mój organizm nie lubi produkować kostniny to po co fundować sobie horror w odcinkach!
Kolejny horror bo sezon 1 już zaliczyłaś !!! A raczej nadal zaliczasz.
jasmar napisał(a):
Jestem po wizycie u ........................... No właśnie pani okazała się masażystką. Nie powiem dobrze to zrobiło mojej nodze, a bolała dziadowsko. Miałam zatrzymanie limfy-rozmasowała mi to. Stwierdziła, że mój mięsień uda-chyba czwórgłowy(albo jakoś tak) to flak. Pokazała jak go ćwiczyć. Ogólnie jestem zadowolona, tylko żeby to tak drogo nie kosztowało. Czy z NFZ-u można załatwić jakieś masaże ręczne, czy takie przyjemności to tylko prywatnie??
jesli dostaniesz skierowanie na rehabilitację to i masaże też w to wchodzą. Ale sama wiesz co kraj to obyczaj,więc nie wiem jak to u ciebie jest. W szpitalu w którym sie lecze w sklad rehabilitacji tez wchodzą masaże. teraz jak leżałam ,były przaktycznie same kobitki na tygodniowej rehabilitacji w szpitalu i równiez były masowane. Mie mam pojecia jak jest w innych.
jasmar napisał(a):
Jestem po wizycie u ........................... No właśnie pani okazała się masażystką. Nie powiem dobrze to zrobiło mojej nodze, a bolała dziadowsko. Miałam zatrzymanie limfy-rozmasowała mi to. Stwierdziła, że mój mięsień uda-chyba czwórgłowy(albo jakoś tak) to flak. Pokazała jak go ćwiczyć. Ogólnie jestem zadowolona, tylko żeby to tak drogo nie kosztowało. Czy z NFZ-u można załatwić jakieś masaże ręczne, czy takie przyjemności to tylko prywatnie??
A złamanie jakoś skomentowała, coś zaleciła?
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
Jestem po wizycie u ........................... No właśnie pani okazała się masażystką. Nie powiem dobrze to zrobiło mojej nodze, a bolała dziadowsko. Miałam zatrzymanie limfy-rozmasowała mi to. Stwierdziła, że mój mięsień uda-chyba czwórgłowy(albo jakoś tak) to flak. Pokazała jak go ćwiczyć. Ogólnie jestem zadowolona, tylko żeby to tak drogo nie kosztowało. Czy z NFZ-u można załatwić jakieś masaże ręczne, czy takie przyjemności to tylko prywatnie??
jesli dostaniesz skierowanie na rehabilitację to i masaże też w to wchodzą. Ale sama wiesz co kraj to obyczaj,więc nie wiem jak to u ciebie jest. W szpitalu w którym sie lecze w sklad rehabilitacji tez wchodzą masaże. teraz jak leżałam ,były przaktycznie same kobitki na tygodniowej rehabilitacji w szpitalu i równiez były masowane. Mie mam pojecia jak jest w innych.
Zależy na kogo trafi, ja w poprzednim miejscu żadnych masaży nie miałam robionych, a szkoda. Jasmar, musiałabyś się dokładnie dowiedzieć bo szkoda skierowania.
LillaKorn napisał(a):
jasmar napisał(a):
Mam zdjęcia-te kupione wczoraj w Piekarzach, ale nie umiem ich tu wrzucić. Wiem, że już ktoś o tym pisał. Jeśli to nie problem, to proszę przypomnijcie mi.
Moj sposób to utworzenie profilu na fotoblogu. Tam wrzuciłam zdjęcia. Potem skopiowałam adres w głównym okienku i wkleiłam do sygnaturki. Powodzenia
Lilla ,ty kobietko zrastaj sie w zaciszu domowym i swojej fabryki. I nie funduj sobie nastepnego horroru. Niech oni wszyscy sami sie łamia jak chcą . Ty juz raz a porzadnie to zrobiłas .I teraz tylko potrzebujesz czasu. A tego masz pod dostatkiem ,w kazdej chwili i okolicznościach.Ten lekarz u którego byłaś wydaje sie bardzo rozsądnym człowiekiem.Powiedzial co i jak i tego sie trzymaj,a o łamaniu zapomnij jak Romeo.