Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 579 z 977

alawpr
Witch uważaj tylko na fryzurę, bo lekutko może sie sponiewierac 😉)
alawpr
U mnie mój rumak też oczekuje na mnie w sypialni.Troszkę zakurzony ale cierpliwy.Jak zasiądę to kółek dostanie z wrażenia 😉
jasmar

alawpr napisał(a):

Jasmar,normalne,normalne.Ból taki jak przy zakwasach po ciężkim treningu!

Dzięki bo ja znów ryczałam po poludniu, że coś ze mną nie tak bo boli. I czemu mam zakwasy skoro nic takiego nie robiłam. Zdrową nogę też masowała-tam z kolei doszukała się jakiś napięć czy coś w tym stylu i potrzeba rozluźnienia

witch

alawpr napisał(a):

Witch uważaj tylko na fryzurę, bo lekutko może sie sponiewierac 😉)

Ogolę się na łyso aby w poślizg wpadł jeden z drugim (a może sam sobie coś złamie?) 🙂

alawpr
Zdrowa tez ma prawo by nie taka, bo dzwiga nas biedna jedna lub prawie jedna. Nie rycz mała,nie rycz!!!!!!!!
jasmar

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jasmar,normalne,normalne.Ból taki jak przy zakwasach po ciężkim treningu!

Ja tylko po rowerku i siedzę na jednym półdupku. Ale jeżdżę dalej, jutro nie powinno już być tak źle.

Mówiła mi też o tym rowerkowaniu. Mam zacząć jak najszybciej, bo to podobno bardzo pomaga. Zobaczę na razie nie mam na nic ochoty tylko siedzieć i wyć-czemu do jasnej cholery mnie to spotkało. I nie pociesza mnie fakt, że mogło być gorzej. Ale mogło być też lepiej-mogłam nic nie połamać. I żyć sobie normalnie jak przedtem

alawpr
Albo Jasmr rycz jak ci to kochana ma przynieśc ulgę 🙂
witch

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jasmar,normalne,normalne.Ból taki jak przy zakwasach po ciężkim treningu!

Dzięki bo ja znów ryczałam po poludniu, że coś ze mną nie tak bo boli. I czemu mam zakwasy skoro nic takiego nie robiłam. Zdrową nogę też masowała-tam z kolei doszukała się jakiś napięć czy coś w tym stylu i potrzeba rozluźnienia
Jasmar nie doszukuj się problemów tam gdzie ich wcale nie ma.
Alawpr dobrze napisała - to normalny objaw po masażu. Ja masując się sama (nie profesjonalnie) przez kilka dni czułam każdy centymetr uda. Ból jak przy grypie gdy łamie w gnatach i boli każdy mięsień.
Za kilka dni przejdzie bezpowrotnie. Zobaczysz sama.
alawpr
Jasmar a może po coś to wszystko nas spotkało,. Po co nie wiem i po jaką cholere aż tak.?Ale jak juz -to wyciągajmy wnioski. Kazdy z nas mówi ,cze czegos sie nauczył ,coś zauważył. Więc może po to? Trzeba to jakos tłumaczy bo ocipiejemy wszyscy, a tak to dobrze myslec, że to miało jakiś cel. Tylko jaki?
justeena

Jej! Prawie sami nowi połamańcy...!!! Chociaż nie było mie ostatnio, musiałam pojawić się chociaż na chwilę, by podzielić się dobrymi wieściami: otóż wczoraj uslyszałam w końcu upragnione zdanie: pełen zrost radiologiczny i kliniczny, leczenie zakończono!! Wielka radość!!!

Dla przypomnienia: 16.01.2009 złamanie spiralne 1/3 dalszej piszczeli, 16-21.01: gips stopowo-udowy, 21.01.2009 repozycja zamknięta i stabilizacja stabilizatorem ZESPOL, poczatek obciążania około kwietnia, od 01.06.2009 bez kul, 03.08.2009 usunięcie ZESPOLA, a teraz koniec!!!!

Wszystkim życzę szybkich zrostów!!!

PS. Lilla, jak u Ciebie jest? Widziałam zdjęcia z sierpnia...ale jak z chodzeniem?

witch

jasmar napisał(a):

I nie pociesza mnie fakt, że mogło być gorzej. Ale mogło być też lepiej-mogłam nic nie połamać. I żyć sobie normalnie jak przedtem

Nie gdybaj to na niewiele się przydaje. Dziś zadzwoniłam do koleżanki-pielęgniarki aby zarejestrować syna do lekarza i co się okazało ? Ano 2 tyg temu szła do sklepu i na prostej drodze, w adidasach wyrżnęła orła aż piórka poleciały. Okazało się, że złamała nogę.
Czyli co komu pisane !!! I żebyśmy nie wiem jak uważały to do naszych wypadków i tak by doszło bo to było nam (nam a nie komuś innemu) przeznaczone. Wierzę w przeznaczenie.
Nawet to, że TU się spotkałyśmy ma jakiś cel.
witch

justeena napisał(a):

Jej! Prawie sami nowi połamańcy...!!! Chociaż nie było mie ostatnio, musiałam pojawić się chociaż na chwilę, by podzielić się dobrymi wieściami: otóż wczoraj uslyszałam w końcu upragnione zdanie: pełen zrost radiologiczny i kliniczny, leczenie zakończono!! Wielka radość!!!
Dla przypomnienia: 16.01.2009 złamanie spiralne 1/3 dalszej piszczeli, 16-21.01: gips stopowo-udowy, 21.01.2009 repozycja zamknięta i stabilizacja stabilizatorem ZESPOL, poczatek obciążania około kwietnia, od 01.06.2009 bez kul, 03.08.2009 usunięcie ZESPOLA, a teraz koniec!!!!
Wszystkim życzę szybkich zrostów!!!
PS. Lilla, jak u Ciebie jest? Widziałam zdjęcia z sierpnia...ale jak z chodzeniem?

No proszę !!! Czyli idzie w ciągu kilku miesięcy wrócić do normalnego życia 🙂
Gratuluję !
alawpr
U mnie rodzina lata przy mnie jak przy jaju. Gdy jestem w szpitalu leżą plackiem w szpitalu,starszy syn robi dyżury z mężem i młodszym abym tam nie czuła sie sama. Zachowują sie jak desperaci i wariaci.Dzwonia bez przerwy. Jezuniu czasem myslę że może oni o czymś wiedza ,czego ja nie wiem ,bo to juz pachnie totalna schizą. Ale wiem ,że sie sprawdzili na milion procent. I dzieki temu wiem ,ze za mało czasu im poswięcałam,a za bardzo ,żyłam praca. I może po to tego cholernego kuśtyka połamałam?
witch

alawpr napisał(a):

U mnie rodzina lata przy mnie jak przy jaju. Gdy jestem w szpitalu leżą plackiem w szpitalu,starszy syn robi dyżury z mężem i młodszym abym tam nie czuła sie sama. Zachowują sie jak desperaci i wariaci.Dzwonia bez przerwy. Jezuniu czasem myslę że może oni o czymś wiedza ,czego ja nie wiem ,bo to juz pachnie totalna schizą. Ale wiem ,że sie sprawdzili na milion procent. I dzieki temu wiem ,ze za mało czasu im poswięcałam,a za bardzo ,żyłam praca. I może po to tego cholernego kuśtyka połamałam?

A słowo ciałem się stało. Tak właśnie jest i u mnie !

alawpr
Justeena ,moje gratulacje!!!! Jakies dobre wiesci znów do nas zapukały 🙂
jasmar
Nareszcie udało się ze zdjęciami. To link link zewnętrzny zablokowany Tylko nie mówcie, że u mnie to pierdoła bo tylko 5 śrubek.
jasmar

justeena napisał(a):

Jej! Prawie sami nowi połamańcy...!!! Chociaż nie było mie ostatnio, musiałam pojawić się chociaż na chwilę, by podzielić się dobrymi wieściami: otóż wczoraj uslyszałam w końcu upragnione zdanie: pełen zrost radiologiczny i kliniczny, leczenie zakończono!! Wielka radość!!!
Dla przypomnienia: 16.01.2009 złamanie spiralne 1/3 dalszej piszczeli, 16-21.01: gips stopowo-udowy, 21.01.2009 repozycja zamknięta i stabilizacja stabilizatorem ZESPOL, poczatek obciążania około kwietnia, od 01.06.2009 bez kul, 03.08.2009 usunięcie ZESPOLA, a teraz koniec!!!!
Wszystkim życzę szybkich zrostów!!!
PS. Lilla, jak u Ciebie jest? Widziałam zdjęcia z sierpnia...ale jak z chodzeniem?

Bardzo zazdroszczę. Czasami nie wierzę że ja też tak będę.
witch

jasmar napisał(a):

Nareszcie udało się ze zdjęciami. To link link zewnętrzny zablokowany Tylko nie mówcie, że u mnie to pierdoła bo tylko 5 śrubek.

Nie mogę otworzyć strony. Nie ilość śrubek świadczy o ważności złamania.

witch
No dobra Kobiety, idę "pojeździć" na rowerku. Teraz mniejszy ruch na mojej trasie przelotowej 🙂
edziag

jasmar napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Jasmar,normalne,normalne.Ból taki jak przy zakwasach po ciężkim treningu!

Ja tylko po rowerku i siedzę na jednym półdupku. Ale jeżdżę dalej, jutro nie powinno już być tak źle.
Mówiła mi też o tym rowerkowaniu. Mam zacząć jak najszybciej, bo to podobno bardzo pomaga. Zobaczę na razie nie mam na nic ochoty tylko siedzieć i wyć-czemu do jasnej cholery mnie to spotkało. I nie pociesza mnie fakt, że mogło być gorzej. Ale mogło być też lepiej-mogłam nic nie połamać. I żyć sobie normalnie jak przedtem
hej zgłaszam się po nr tel.

jasmar nie ma co rozpamiętywać przeszłości bo czasu niestety nie da się cofnąć, teraz trzeba tylko w przyszłość patrzeć i walczyć z tymi naszymi kulasami coby znowu chciały nas nosić.
alawpr
Wiem,że to totalny fiś,ale teraz moge byc pełno-etatową mamusia i żonką. A o pracy czasem myślę,ale bez zadnego napinania. A to juz wielki sukces mój osobisty.
alawpr

witch napisał(a):

No dobra Kobiety, idę "pojeździć" na rowerku. Teraz mniejszy ruch na mojej trasie przelotowej 🙂

Uważaj na zakrętach 😉

alawpr
Jasmar sprawdz stronę czy wszystko jest ok ,bo nie mozna jej otworzyc 🙁
LillaKorn
Jasmar usuń ostatnią kropkę w adresie swojego linku. Ja po usunięciu jej i wklejeniu adresu w okienku głównym otworzyłam Twoje zdjęcia
edziag
przekopiujcie linka bez tej końcówki z liczbami.
alawpr
Jasmar,no,no jak mężowi zabraknie wkretów to możesz spokojnie mu odstapic. teraz wiadomo czemu tak ci ta stopa dokucza i boli. Tam ci te żelaztwo uciska na kości stopy. Nie pamietam co ci lekarz mowił o rehabilitacji,ale po zdjeciu widac ,ze chyba pełna paraą to ty bedziesz mogla cos podziałac po zdjeciu srubeczek. Ty sie słuchaj kobieto lekarza i nic na siłe nie fisiuj.
alawpr
Jasmar czy lekarz kazał ci sie rehabilitowac,bo jak nie to ty tą kobitkę-masażystkę sobie odpuśc,żebys sobie krzywdy nie zrobiła.
LillaKorn

justeena napisał(a):

Wszystkim życzę szybkich zrostów!!!
PS. Lilla, jak u Ciebie jest? Widziałam zdjęcia z sierpnia...ale jak z chodzeniem?

Hej Justeena! gratuluję Ci pomyślnego zakończenia leczenia. Miło słyszeć, że wszystko planowo się zagoiło. U mnie standart słabiutki zrost i oczekiwanie. Lekarz powiedział, że muszę uważać, bo przy jakimkolwiek upadku mogę połamać się ponownie oraz to, że jestem ofiarą błędu lekarskiego popełnionego na samym początku. Optymistyczne to nie jest ale może jeśli nie przytrafi mi się jakaś niekontrolowana gleba to za parę misięcy to cholerstwo się wreszcie zrośnie! Chodzę bez kul od ok. 10 dni i pracuję od miesiąca (po wykorzystaniu 182 dni i urlopu wróciłam do pracki jeszcze z kulą. Pozdrawiam gorąco !Fajnie, że się odezwałaś!
alawpr
ja wczoraj w tą i z powrotem wybrałam sie do Mrągowa i dzis odczuwam skutki telepotów z jazdy samochodem. W długim gipsie było nie wygodnie ale nózia nie bolała, w krótkim i po grzebaniu w nózi odczuwam teraz jazde przez cały dzień,więc leży sobie nieboga na pufie i pobolewa. ale zaraz jej zapodam cś przeciwbólowego niech sie nie męczy. Mąż po drodze sie pytał jak sie czuje-odpowiedziałam ,że ja fantastycznie.On na to - a jak noga? Ja na to ,że ona mnie nie interesuje bo boli i nie jest kompatybilna z mym samopoczuciem. Zaczęłam ja ignorowac i już.
Albwik
Alawpr juź lepiej się czuje, dzięki że pytasz. Teraz właśnie usiadłem do kompa, żeby zobaczyć co tam u was. Dobrze, że mam laptopa, bo ciąglę bym musiał z jednego pokoju do drugiego chodzić. A co tam u Ciebie?, Jak się czujesz? 🙂