Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 584 z 977
Aurora napisał(a):
alawpr napisał(a):
dotarłam,ale nie obyło sie bez zamotania.Zabrałam z kuchni proszki w wrociłam do pokoju ,zapominając że trzeba jeszcze popic.Więc znow do kuchni i tam pomyslałam,ze polkne jeszce na puchniecie nogi ,ale oczywiscie diabel ogonem przykrył. A wszystko dzieje sie w tempie ślimaka. więc ,,biegnę''do sypialni ,a tam nie ma więc ,,biegne'' do kuchni.Oczywiscie leżą na oczach tylko ja slepa. Napakowałam sobie teraz wszystkiego w kieszenie i mam nadzieje ,że juz nic mi nie bedzie potrzebne.
Ja Ciebie podziwiam bo jak ja mam mieć ręce zajęte to myk na wózek i po najmniejszej linii oporu ...
Nie mam wózka wiec popitalam na jednej nodze. Masakra nic nie mozna ze soba zabrac . Chodze w rzeczach gdzie mam duzo kieszeni. Ale filizanki z kawą nie włoże .
Aurora napisał(a):
Idę spać dziewczęta, miłych snów!
Śpij dobrze.
alawpr napisał(a):
dotarłam,ale nie obyło sie bez zamotania.Zabrałam z kuchni proszki w wrociłam do pokoju ,zapominając że trzeba jeszcze popic.Więc znow do kuchni i tam pomyslałam,ze polkne jeszce na puchniecie nogi ,ale oczywiscie diabel ogonem przykrył. A wszystko dzieje sie w tempie ślimaka. więc ,,biegnę''do sypialni ,a tam nie ma więc ,,biegne'' do kuchni.Oczywiscie leżą na oczach tylko ja slepa. Napakowałam sobie teraz wszystkiego w kieszenie i mam nadzieje ,że juz nic mi nie bedzie potrzebne.
No jak bym siebie widziała miotającą się po mieszkaniu. Czyli nie tylko ja taka ciapa? Tylko się nie pogniewaj za to "ciapa"
Albwik napisał(a):
Ja sobie was jeszcze doczytałem, a teraz już chyba pora iść spać 🙂 Marchewka nie martw się, choć widze, że nie musze Ci tego mówić, bo po twoim stylu pisma winika, że w prawdze nie jesteś szczęśliwa, ale płakać też nie zamierzasz. Pozdrowionka dla Ciebie 🙂 Trzymajcie się.
Do jutra PAPA. I daj znać jutro o ocenkach. Piąteczek życze
Albwik napisał(a):
Ja sobie was jeszcze doczytałem, a teraz już chyba pora iść spać 🙂 Marchewka nie martw się, choć widze, że nie musze Ci tego mówić, bo po twoim stylu pisma winika, że w prawdze nie jesteś szczęśliwa, ale płakać też nie zamierzasz. Pozdrowionka dla Ciebie 🙂 Trzymajcie się.
Pa Albwik 😉
alawpr napisał(a):
o co ty,nie powiedziałam,że oczywiście zapomnialam zabrac picia ,bo i jak, więc wróciłam,żeby tam dokończyc mą eskapadę po proszki.
A ja przelewam do buteleczki-takiej plastykowej po jakimś napoju, zakręcam i w kieszeń albo w zęby. i mam zawsze pod ręką.
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
o co ty,nie powiedziałam,że oczywiście zapomnialam zabrac picia ,bo i jak, więc wróciłam,żeby tam dokończyc mą eskapadę po proszki.
A ja przelewam do buteleczki-takiej plastykowej po jakimś napoju, zakręcam i w kieszeń albo w zęby. i mam zawsze pod ręką.
I tez tak zrobię ,bo ostatnio turlałam po podłodze kulą.
alawpr napisał(a):
Dziś moja noga nie jest skora do współpracy ze mną. Na dzisiejsza noc chyba sobie zaaplikuje proszeczek na sen i będę ja miała z głowy. Niech zołza sama sie morduje a mi da świety spokój.
Ty to masz z tym spaniem. Ja to musze swoje odespać-teraz już mniej ale jeszcze niedawno to potrzebowałam ok.9-10 godzin na dobę. Żadnych na sen nie potrzebuję. No może w szpitalu mi dawali bo kiepsko spałam, ale to ze stresu.
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
o co ty,nie powiedziałam,że oczywiście zapomnialam zabrac picia ,bo i jak, więc wróciłam,żeby tam dokończyc mą eskapadę po proszki.
A ja przelewam do buteleczki-takiej plastykowej po jakimś napoju, zakręcam i w kieszeń albo w zęby. i mam zawsze pod ręką.
I tez tak zrobię ,bo ostatnio turlałam po podłodze kulą.
Ale przynajmniej skłony ćwiczysz!!
jasmar napisał(a):
alawpr napisał(a):
jasmar napisał(a):
A ja przelewam do buteleczki-takiej plastykowej po jakimś napoju, zakręcam i w kieszeń albo w zęby. i mam zawsze pod ręką.
I tez tak zrobię ,bo ostatnio turlałam po podłodze kulą.
Ale przynajmniej skłony ćwiczysz!!
o ty zero skłonów,sztywna jak patyk jestem z tymi kulami. Doturlam zawsze do miejsca gdzie moge usiąśc i dopiero podnosze. Koszmar! nienawidze tego.
jasmar napisał(a):
To już musisz doczekać aż Ci zdejmą. Ale wtedy odeśpisz za wszystkie czasy.JUŻ NIEDŁUGO 🙂
Boże, Jasmar jak ja bym chciała,zeby teraz tak sie stało.Najgorsze jest to puchniecie nogi w gipsie .Kazdego wieczoru to samo. Tylko ,ze raz mniej a raz do wycia. Dziś napiernicza i spuchła do granic niewyobrazlnych.
alawpr napisał(a):
Ide do kuchni i przytargam sobie jakos lód. Chyba zapakuje to wszystko w jakąs torbę i uczepie u szyji. Wygląd bedzie tragikomiczny,ale potrzeba matka wynalazkow. Pa lecę na porzadną wyprawę.
To na razie bo ja też szykuję się do spania. Bo jutro nie zwlekę się rano do tego Zusu. Dobrej nocki Ala i wielkie dzięki
Aurora napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
kasiek79 napisał(a):
LILA spojrzałą na twoje zdjeci z opisu. O ile masz krótsza nogę??? kurde i czemu u ciebbie w zdjęciu bocznym widac stzrałke???? czy oni ci to boczne robią od zewnątrz a nie od wewnatrz nogi??
Zdjęcie boczne jest robione od wewnątrz nogi. Noga jest krótsza 1 cm i ciut i odchylona od osi konczyny.
Masz rację, w tej sytuacji nie ma co łamać, bo nie wiadomo jak by to było, teraz musisz tylko dbać o siebie i bardzo uważać, a masaż - nawet ten zwykły - manualny, bardzo pomaga na opuchliznę, wiem, bo mi codziennie rehabilitantka robi i jak pisałam - noga nie puchnie.
po obejrzeniu twoich zdjeć dochodze do wniosku ze mam tak samo złozona noge i............. przy moim paskudnym złamaniu (twoim zresztą też) zrobione jest to bardzo dobrze. Dwóch lekarzy powiedziało. Noga krósza będzie bo to prawie zawsze wystepuje po takich złamaniach i ja tez mam 1-2 stopnie odchylenia (tak było na zdjeciu ale co się dzieje teraz nikt nie wie) i mi powiedzieli że nawet tego nie zauważe. owszem mozna calkowicie do pionu doprowadzić ale takie złamania gipsem leczone często maja takie minimalne odchylenia. Tak wieć LILA będzie dobrze