Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 582 z 977

jasmar

alawpr napisał(a):

Albwik napisał(a):

Ojj sorki myślałem, że to jasmar pisała, że ma problem z tą klawiaturą :d Też czasami mi się tak dzieje 🙂

Tylko ,że ty wiesz co zrobic a ja NEMO

mnie też tak czasem dzieje, ale mi zawsze ktoś pomaga-a jeszcze nigdy tak długo nie przesiadywałam przed komputerem jak ostatnio-i do tego po nocach

Aurora
Jasmar, wykorzystaj ten czas na poprawę swojego zdrowia i podyplomówkę przynajmniej dokończysz w spokoju! Co się stało to się nie odstanie, mieliśmy wszyscy pecha ale kiedyś z tego wyjdziemy! A Ty dobrze, że ryczysz. Jak tak czujesz, to rycz ile wlezie, łzy oczyszczają! Jutro będzie dobrze!
alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Kochane moje pacholę,Albwiku podziałało. Jestes wielki!!! Milion całusów. jestem uratowana,bo pies by nie pomógł.Calusy

No i widzisz Ala już się uśmiechnęłam na tego psa-a pytałaś go czy Ci pomoże???

Nie ma szans, bo spi jak suseł.Leń patentowany.A miał mi pomagac i pilnowac.Może jak nastrasze cholerę to się weżmie do roboty.

Albwik
aaa tam. Wiedziałem to pomogłem 🙂 Dobrze, że przynajmniej na noc nie kaszle, ale katarek jeszcze we mnie siedzi. Zaraz przeczytam recepte, bo nie wiem ile, i co ile moge lek brać.
jasmar

Albwik napisał(a):

jasmar napisał(a):

Albwik napisał(a):

Dzięki jasmar. Też pozdrowionka dla Ciebie.

Dzięki. Wiesz zastanawiam się czy Ty z rodzicami też tak rozmawiasz jak tu z nami. To może głupie, ale dlatego, że mam syna w Twoim wieku. I kurczę on tak ze mną nie gada- a może dlatego, że tu nie jest w cztery oczy???

Hmmm... Myślę, że w 4 oczy bym się tak nie otworzył, przed pozornie nieznaną osobą. Ale was już znam. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. : ]

No tak tu nie patrzymy na wiek i kto jest kim. Tylko na to, że wszyscy mamy połamane kończyny, i to na dodatek dolne

Aurora

jasmar napisał(a):

No właśnie Aurora nad piętą, nad piętą czyli to przykurczone ścięgno. I mnie jeszcze przy kostce wewnetrznej. A też się masujesz u kogoś-prywatnie czy z NFZ-u??

Z NFZ, czekałam 3 tygodnie na przyjęcie.

alawpr
Nie wiadomo co leprze czy katar czy kaszel. Lepiej niech zaraza idzie precz. Biez leki to będzie ok.
Aurora

Albwik napisał(a):

jasmar napisał(a):

Albwik napisał(a):

Dzięki jasmar. Też pozdrowionka dla Ciebie.

Dzięki. Wiesz zastanawiam się czy Ty z rodzicami też tak rozmawiasz jak tu z nami. To może głupie, ale dlatego, że mam syna w Twoim wieku. I kurczę on tak ze mną nie gada- a może dlatego, że tu nie jest w cztery oczy???

Hmmm... Myślę, że w 4 oczy bym się tak nie otworzył, przed pozornie nieznaną osobą. Ale was już znam. Jesteśmy jak jedna wielka rodzina. : ]

Wspólne nieszczęścia jednoczą jak mało co, wiek, płeć nie mają znaczenia.

jasmar

Aurora napisał(a):

Jasmar, wykorzystaj ten czas na poprawę swojego zdrowia i podyplomówkę przynajmniej dokończysz w spokoju! Co się stało to się nie odstanie, mieliśmy wszyscy pecha ale kiedyś z tego wyjdziemy! A Ty dobrze, że ryczysz. Jak tak czujesz, to rycz ile wlezie, łzy oczyszczają! Jutro będzie dobrze!

Dzięki- już to przerabiałam, posiedzę tu na forum i po takim ryczeniu mi przechodzi-organizm się tak jakby oczyszcza. A podyplomówkę musze skończyć-w końcu płaci się tyle kasy!!!! Na piątek muszę napisać pracę zaliczeniową, a mam dopiero zaczątki. Pewnie jutro będę pisać cały dzień. Dobrze, że mam koncepcję.

alawpr
Bo nasze rodzinki tez sie martwia i nie chcemy ich jeszcze dobijac. Mój syn 16 latek powiedzial mi,że juz nie moze sie doczekac kiedy wróce do zdrowia i że przykro mu jak widzi inne zdrowe osoby a,ze ja jestem chora.
Albwik
Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂
jasmar

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

No właśnie Aurora nad piętą, nad piętą czyli to przykurczone ścięgno. I mnie jeszcze przy kostce wewnetrznej. A też się masujesz u kogoś-prywatnie czy z NFZ-u??

Z NFZ, czekałam 3 tygodnie na przyjęcie.

To ja się też upomnę 29-też am wizytę, tak jak Ty. Ale nie wiem jakie będą terminy, bo w Piekarach Ciężko z terminami

Aurora

Albwik napisał(a):

Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂

Naprawdę super, że jesteś tym szczęściarzem, którego ominie ta wątpliwa przyjemność, tylko pozazdrościć!

alawpr

Albwik napisał(a):

Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂

Ja jak pomyślę o rehabilitacji to mam aż ciary na plecach jak to bedzie. Ale jak mus to mus. Ciekawa jestem kiedy to będzie? Narazie czekam na zdjęcie gipsu i to aby te komorki które mi podali zadziałały jak należy. Chyba to nie wiele jak na życzenia?

jasmar
Aurora czy Tobie lekarz mówił, kiedy planują wyjąć Ci śrubki??? I jak to jest potem-dłuższe L4, znów jakaś rehabilitacja, brak obciążania????-bo przecież po tych śrubkach pozostają dziury!!!
Polamana Kaska

justeena napisał(a):

Jej! Prawie sami nowi połamańcy...!!! Chociaż nie było mie ostatnio, musiałam pojawić się chociaż na chwilę, by podzielić się dobrymi wieściami: otóż wczoraj uslyszałam w końcu upragnione zdanie: pełen zrost radiologiczny i kliniczny, leczenie zakończono!! Wielka radość!!!

Fantastycznie! Powrót do pełni życia! 🙂

Albwik
Bo już tutaj ktoś pisał ze złamanym trzonem kości udowej i mówił, że też nie miał. Może w tych złamaniach rehabilitacja jest zbyteczna. Ja ide troszke TV pooglądać i poruszać nogą.
Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

No właśnie Aurora nad piętą, nad piętą czyli to przykurczone ścięgno. I mnie jeszcze przy kostce wewnetrznej. A też się masujesz u kogoś-prywatnie czy z NFZ-u??

Z NFZ, czekałam 3 tygodnie na przyjęcie.

To ja się też upomnę 29-też am wizytę, tak jak Ty. Ale nie wiem jakie będą terminy, bo w Piekarach Ciężko z terminami

A może rodzinny by Tobie wystawił, powiesz, że miałaś prywatną konsultację i bardzo Tobie zalecają rehabilitację i nie chcesz czekać aż do wizyty u specjalisty a poza tym nie stać Ciebie żeby tak stale prywatnie... Może wystawi i przynajmniej już teraz sobie termin zaklepiesz? Ja jedno skierowanie miałam właśnie od rodzinnego (mąż poszedł).

alawpr

Albwik napisał(a):

Bo już tutaj ktoś pisał ze złamanym trzonem kości udowej i mówił, że też nie miał. Może w tych złamaniach rehabilitacja jest zbyteczna. Ja ide troszke TV pooglądać i poruszać nogą.

Trzymaj sie ciepło.

jasmar

alawpr napisał(a):

Albwik napisał(a):

Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂

Ja jak pomyślę o rehabilitacji to mam aż ciary na plecach jak to bedzie. Ale jak mus to mus. Ciekawa jestem kiedy to będzie? Narazie czekam na zdjęcie gipsu i to aby te komorki które mi podali zadziałały jak należy. Chyba to nie wiele jak na życzenia?

Alawpr do mnie dopiero teraz dotarło, czy Ty w tym gipsie siedzisz już prawie4 miesiące??? Czy miałaś jakieś przerwy typu noga odpoczywała-wiem, że nie możesz obciążać. Ale umyć ją czy pobalsamować????

alawpr

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Z NFZ, czekałam 3 tygodnie na przyjęcie.

To ja się też upomnę 29-też am wizytę, tak jak Ty. Ale nie wiem jakie będą terminy, bo w Piekarach Ciężko z terminami

A może rodzinny by Tobie wystawił, powiesz, że miałaś prywatną konsultację i bardzo Tobie zalecają rehabilitację i nie chcesz czekać aż do wizyty u specjalisty a poza tym nie stać Ciebie żeby tak stale prywatnie... Może wystawi i przynajmniej już teraz sobie termin zaklepiesz? Ja jedno skierowanie miałam właśnie od rodzinnego (mąż poszedł).

Jasmar warto sprawdzic.

Aurora

jasmar napisał(a):

Aurora czy Tobie lekarz mówił, kiedy planują wyjąć Ci śrubki??? I jak to jest potem-dłuższe L4, znów jakaś rehabilitacja, brak obciążania????-bo przecież po tych śrubkach pozostają dziury!!!

Ostatnio jeden mówił, że za rok, półtora, ale mnie mój orto (bo ja chodzę do dwóch lekarzy), straszył, że może trzeba będzie wcześniej (zależy to od efektów rehabilitacji bo on ma jeszcze plany porozciągania mi operacyjnie tego wszystkiego co się przykurczyło). A ile potem się goi, nie mam pojęcia. Obawiam się powtórki z rozrywki.

alawpr

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Albwik napisał(a):

Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂

Ja jak pomyślę o rehabilitacji to mam aż ciary na plecach jak to bedzie. Ale jak mus to mus. Ciekawa jestem kiedy to będzie? Narazie czekam na zdjęcie gipsu i to aby te komorki które mi podali zadziałały jak należy. Chyba to nie wiele jak na życzenia?

Alawpr do mnie dopiero teraz dotarło, czy Ty w tym gipsie siedzisz już prawie4 miesiące??? Czy miałaś jakieś przerwy typu noga odpoczywała-wiem, że nie możesz obciążać. Ale umyć ją czy pobalsamować????

Co ty,16-go bedzie 5 miesiecy , i ten jest dopiero krótki. Na zadne pieszczoty nogi nie było czasu. wyglada jak zabalsamowana z miliona lat przed nasza erą. Jest obrzydliwa. z kolanem i udem teraz walczyłam tydzień ,zeby doprowadzic do jakiegos stanu. Co dzień piling i balsamy. ale wiesz co mozna zdziałac jak noga w gipsie.Wielkie g...

Aurora

alawpr napisał(a):

Albwik napisał(a):

Ja tam się ciesze, że nie będę musiał na rehabilitacje jeszcze dodatkowo chodzić. Bo pewnie straszny termin bym dostał i prywatnie by było trzeba. Nie ma co robić, ale fajnie, że można z kimś w podobnej sytułacij porozmawiać, co mnie rozumie 🙂

Ja jak pomyślę o rehabilitacji to mam aż ciary na plecach jak to bedzie. Ale jak mus to mus. Ciekawa jestem kiedy to będzie? Narazie czekam na zdjęcie gipsu i to aby te komorki które mi podali zadziałały jak należy. Chyba to nie wiele jak na życzenia?

No Ty po tym zastoju, to nie wiem. Ale na razie jesteś uziemiona i musisz czekać, dobrze, że chociaż gips krótki!

alawpr
W długim gipsie chciaz noga nie bolała. Teraz juz jest dobrze,choc po tej wycieczce na mazury napiernicza znowu. Ale proszeczki pobiore i będzie ok.
jasmar

Aurora napisał(a):

jasmar napisał(a):

Aurora napisał(a):

Z NFZ, czekałam 3 tygodnie na przyjęcie.

To ja się też upomnę 29-też am wizytę, tak jak Ty. Ale nie wiem jakie będą terminy, bo w Piekarach Ciężko z terminami

A może rodzinny by Tobie wystawił, powiesz, że miałaś prywatną konsultację i bardzo Tobie zalecają rehabilitację i nie chcesz czekać aż do wizyty u specjalisty a poza tym nie stać Ciebie żeby tak stale prywatnie... Może wystawi i przynajmniej już teraz sobie termin zaklepiesz? Ja jedno skierowanie miałam właśnie od rodzinnego (mąż poszedł).

Pomyślę-tylko, że mnie rehabilitant powiedział, że żadnych zabiegów mieć nie mogę, bo jak są blaszki to nie wolno. A tu czytałam, że niektórzy mają. Więc muszę zapytać orto. Nie sądzę, żeby lekarz rodzinny wiedział. To taka dość młoda lekarka. Jak pierwszy raz zajechałam do niej w lipcu-musiałam na zmianę opatrunku( a w Piekarach nie było szans)-to jak odwinęła nogę to widziałam szok w jej oczach. Zaraz zawołała dwie pielęgniarki, żeby coś z tym zrobiły. Więc myślę, że o zabiegach nie będzie chciała decydować. A jak już mi orto powie jakie mogę, to ona mi na pewno wystawi skierowanie,. Bo jest spoko. I receptę jak potrzebowałam czy L4 mężowi wypisywała.

alawpr
Ała... Aurora to znów pod nóż?
alawpr
Choc bym miała skisnąc to dam radę tej rehabilitacji.Sama będę ta nózie napierniczac do bólu ,czy co ale sie nie dam.
jasmar

alawpr napisał(a):

jasmar napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja jak pomyślę o rehabilitacji to mam aż ciary na plecach jak to bedzie. Ale jak mus to mus. Ciekawa jestem kiedy to będzie? Narazie czekam na zdjęcie gipsu i to aby te komorki które mi podali zadziałały jak należy. Chyba to nie wiele jak na życzenia?

Alawpr do mnie dopiero teraz dotarło, czy Ty w tym gipsie siedzisz już prawie4 miesiące??? Czy miałaś jakieś przerwy typu noga odpoczywała-wiem, że nie możesz obciążać. Ale umyć ją czy pobalsamować????
Co ty,16-go bedzie 5 miesiecy , i ten jest dopiero krótki. Na zadne pieszczoty nogi nie było czasu. wyglada jak zabalsamowana z miliona lat przed nasza erą. Jest obrzydliwa. z kolanem i udem teraz walczyłam tydzień ,zeby doprowadzic do jakiegos stanu. Co dzień piling i balsamy. ale wiesz co mozna zdziałac jak noga w gipsie.Wielkie g...
Kurde ja naprawdę chcę do Ciebie na dywanik psychoterapeuty. No takie teksty tu piszesz-często z Lilla czy Witch, że jak by ktoś poczytał to nigdy by nie uwierzył, że Wy takie połamane!!!
Bo ja to czasem jak już mi humor poprawicie to się w WAS wciągam
Aurora

alawpr napisał(a):

Ała... Aurora to znów pod nóż?

Tego się boję jak diabli i czasami się zastanawiam, czy on nie z tych, co to uwielbiają operować. Bo jasmar i witch mają tak samo i im lekarz mówi, że ok, a mój, że stopa - tragedia.