Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 619 z 977

witch

Dota napisał(a):

Ale zdjęcie zdjęcia rtg to jak robiłaś ?

Hej Śpiochy !!! Dota zdjęcie rtg ustawiam na szybie okna i robię aparatem cyfrowym zdjęcie zdjęcia. Następnie wgrywasz na komputer a dalej to już wiesz.
U mnie też cholernie zimno ale słonko od czasu do czasu widać.
witch

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dota napisał(a):

Ja to pojadę w ramach urlopu.
Ale słyszałam gdzieś, że lekarz w sanatorium może wystawić zwolnienie lekarskie na czas turnusu.

Dzięki bo ja jak nie w wakacje to inaczej bym nie mogła, a jak lekarz dałby L4 to pasuje mi każdy czas, byle doprowadzili tę nogę do stanu używalności-najlepiej takiej, jak przed wypadkiem
Aby zachaczyć o wakacje to musiałabyś już złożyć wniosek w NFZ.
A w trakcie świadczenia rehabilitacyjnego i ze skierowaniem od ortopedy nie da rady się załapać na jakiś turnus ? Dla mnie to "czarna magia" Nigdy nie byłam na zwolnieniu a o sanatorium nawet nie śniłam.
Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

Ale zdjęcie zdjęcia rtg to jak robiłaś ?

Hej Śpiochy !!! Dota zdjęcie rtg ustawiam na szybie okna i robię aparatem cyfrowym zdjęcie zdjęcia. Następnie wgrywasz na komputer a dalej to już wiesz.
U mnie też cholernie zimno ale słonko od czasu do czasu widać.
Dzięki za info.
Znowu sypie gradem.
Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

jasmar napisał(a):

Dzięki bo ja jak nie w wakacje to inaczej bym nie mogła, a jak lekarz dałby L4 to pasuje mi każdy czas, byle doprowadzili tę nogę do stanu używalności-najlepiej takiej, jak przed wypadkiem

Aby zachaczyć o wakacje to musiałabyś już złożyć wniosek w NFZ.

A w trakcie świadczenia rehabilitacyjnego i ze skierowaniem od ortopedy nie da rady się załapać na jakiś turnus ? Dla mnie to "czarna magia" Nigdy nie byłam na zwolnieniu a o sanatorium nawet nie śniłam.

Ale na sanatorium trzeba bardzo długo czekać (ja 10 miesięcy) świadczenie już się dawno skończy jak będę wyjeżdżać. Jaki lekarz (jakiej specjalizajcji) nie ma to chyba znaczenia dla okresu oczekiwania.

witch
Czyli wniosek o sanatorium składałaś w trakcie świadczenia ? Pomysł był Twój czy sam lekarz zalecił taki wyjazd ?
Do**ta

witch napisał(a):

Czyli wniosek o sanatorium składałaś w trakcie świadczenia ? Pomysł był Twój czy sam lekarz zalecił taki wyjazd ?

Pomysł był mój. Ortopedzie nie takie rzeczy w głowie. Ja ledwie od niego wyżebrałam skierowanie na rehabilitację.
Wniosek do sanatorium wypisała mi lekarka pierwszego kontaktu.
I złożyłam go w trakcie świadczenia rehabilitacyjnego (mam do 06.01.2010r) ale wyjazd będzie w połowie sierpnia 2010r.
Dobrodziej

Malgo85 oglądałem Twoje zdjęcia. Wyczuwasz te nierówności kiedy dotkniesz nogi ? Kośc udowa jest otoczona mięśniami to może nie będą Ci aż tak przeszkadzały.

Ktoś z was pisał o tym żeby się zapomniec i po prostu pójśc. To nie tak łatwo. Ja sobie teraz aplikuję oprócz rehabilitacji godzinę basenu dziennie. Jeżdżę rano 7 - 8 godzina. Wtedy nikogo nie ma. Raz byłem zupełnie sam, innym razem chyba trzy osoby. Martwiłem się, że ślisko i takie tam inne. A co się okazuje ? Tak wszystko jest przygotowane dla inwalidów. Będąc zdrowym człowiekiem jeździłem na basen i kompletnie nie zwracałem na takie rzeczy uwagi. Teraz pojechałem z dwoma kulami. Płytki wcale nie są śliskie, wszędzie są poręcze, podjazdy dla wózków. Zatem nie ma obawy, czułem się pewniej niż w domu.

Spostrzeżenie. W wodzie po szyję nie potrafię iśc normalnie na chorej nodze. Kuśtykam. Przecież woda niweluje zupełnie obciążenie, a jednak jest problem. Więc ten problem jest w głowie, nie w nodze.

Nie bójcie się basenu. A pomaga niesamowicie na wszystko, mięśnie, stawy i psychikę.

Jakuzi przed śniadaniem, czemu nie ?

witch
Dobrodzieju mi lekarz na ostatniej kontroli powiedział, że to zespół (tu padła nazwa, której nie pamiętam) neurologiczny, strach przed kolejnym urazem blokuje nasze poczynania. Mi dla mojego własnego dobra kazał o niej zapomnieć, że jest "inna" i nie obchodzić się z nią jak z przysłowiowym jajkiem. Oczywiście przestrzegać zaleceń, ale nie bać się, że mogę ją jeszcze bardziej uszkodzić np. obciążając.
jasmar

witch napisał(a):

Dobrodzieju mi lekarz na ostatniej kontroli powiedział, że to zespół (tu padła nazwa, której nie pamiętam) neurologiczny, strach przed kolejnym urazem blokuje nasze poczynania. Mi dla mojego własnego dobra kazał o niej zapomnieć, że jest "inna" i nie obchodzić się z nią jak z przysłowiowym jajkiem. Oczywiście przestrzegać zaleceń, ale nie bać się, że mogę ją jeszcze bardziej uszkodzić np. obciążając.

Ha ha to łatwo powiedzieć nie bać się, zapomnieć itp. Ale jak to wykonać. Ja właśnie chciałabym tak się zapomnieć i pójść-oczywiście jak lekarz już pozwoli. Jwszcze trochę trzeba poczekać-kurczę to czekanie też jest trudne.

Aurora

malgo85 napisał(a):

wiec juz założyłam sobie stronke alez szybko mi to poszło..
narazie mam dwa zdjecia z niedzielnej wizyty jedno na wznak a jedno bokiem..
ładnie mam zmasakrowaną tą kość prawda??
a jutro moze mi sie uda ze złamaną blachą...
link zewnętrzny zablokowany

O Matko kochana!
Aurora

jasmar napisał(a):

malgo85 napisał(a):

KASI nie ma.....
ciekawe dlaczego??!!!
dziwne..

I jak jej nie ma to mało czytania i jakoś tak smętnie.
Kasiu odezwij się!!!!!!!!
Hop hop Kasiu!!!!!!!!!!!
Chyba się nie pogniewałaś za tą nadopiekuńczość naszą!
Aurora
Malgo, a gdzie masz rehabilitację, też w tym szpitalu wojskowym? Jak tam jest?
Aurora

Dobrodziej napisał(a):

Malgo85 oglądałem Twoje zdjęcia. Wyczuwasz te nierówności kiedy dotkniesz nogi ? Kośc udowa jest otoczona mięśniami to może nie będą Ci aż tak przeszkadzały.
Ktoś z was pisał o tym żeby się zapomniec i po prostu pójśc. To nie tak łatwo. Ja sobie teraz aplikuję oprócz rehabilitacji godzinę basenu dziennie. Jeżdżę rano 7 - 8 godzina. Wtedy nikogo nie ma. Raz byłem zupełnie sam, innym razem chyba trzy osoby. Martwiłem się, że ślisko i takie tam inne. A co się okazuje ? Tak wszystko jest przygotowane dla inwalidów. Będąc zdrowym człowiekiem jeździłem na basen i kompletnie nie zwracałem na takie rzeczy uwagi. Teraz pojechałem z dwoma kulami. Płytki wcale nie są śliskie, wszędzie są poręcze, podjazdy dla wózków. Zatem nie ma obawy, czułem się pewniej niż w domu.
Spostrzeżenie. W wodzie po szyję nie potrafię iśc normalnie na chorej nodze. Kuśtykam. Przecież woda niweluje zupełnie obciążenie, a jednak jest problem. Więc ten problem jest w głowie, nie w nodze.
Nie bójcie się basenu. A pomaga niesamowicie na wszystko, mięśnie, stawy i psychikę.
Jakuzi przed śniadaniem, czemu nie ?

Chyba też się skuszę na ten basen rano ale najpierw zrobię zwiad czy jest przystosowany dla niepełnosprawnych.
edziag

malgo85 napisał(a):

wiec juz założyłam sobie stronke alez szybko mi to poszło..
narazie mam dwa zdjecia z niedzielnej wizyty jedno na wznak a jedno bokiem..
ładnie mam zmasakrowaną tą kość prawda??
a jutro moze mi sie uda ze złamaną blachą...
link zewnętrzny zablokowany

jasmar obiecałam i jest : link zewnętrzny zablokowany
malgo85

Dobrodziej napisał(a):

Malgo85 oglądałem Twoje zdjęcia. Wyczuwasz te nierówności kiedy dotkniesz nogi ? Kośc udowa jest otoczona mięśniami to może nie będą Ci aż tak przeszkadzały.
Ktoś z was pisał o tym żeby się zapomniec i po prostu pójśc. To nie tak łatwo. Ja sobie teraz aplikuję oprócz rehabilitacji godzinę basenu dziennie. Jeżdżę rano 7 - 8 godzina. Wtedy nikogo nie ma. Raz byłem zupełnie sam, innym razem chyba trzy osoby. Martwiłem się, że ślisko i takie tam inne. A co się okazuje ? Tak wszystko jest przygotowane dla inwalidów. Będąc zdrowym człowiekiem jeździłem na basen i kompletnie nie zwracałem na takie rzeczy uwagi. Teraz pojechałem z dwoma kulami. Płytki wcale nie są śliskie, wszędzie są poręcze, podjazdy dla wózków. Zatem nie ma obawy, czułem się pewniej niż w domu.
Spostrzeżenie. W wodzie po szyję nie potrafię iśc normalnie na chorej nodze. Kuśtykam. Przecież woda niweluje zupełnie obciążenie, a jednak jest problem. Więc ten problem jest w głowie, nie w nodze.
Nie bójcie się basenu. A pomaga niesamowicie na wszystko, mięśnie, stawy i psychikę.
Jakuzi przed śniadaniem, czemu nie ?

wiec przy dotykaniu nogi nie wyczuwam tych nierównosci.. ale w miejscu złamania jak przejade reką to mam taką "górke" i zaczeło mnie to martwic ale lakarz powiedział ze to jest własnie miejsce złamania i to jest normalne...
Dobrodzieju po przeczytaniu teraz Twojego postu skusze sie już na 100% na basen!!
moze nawet uda mi sie jechać jutro! musze tylko jakąs koleżanke dokoptować bo sama to napewno nie pojade!
miałam juz dawno tam jezdzic ale ten strach ze sie poślizgne ze każdy bedzie sie gapił to było straszne!!
ale teraz soebie powiedziałam ze wszystko zrobie zeby tylko wyzdrowiec!!!
wiec zaczne od basenu!!!
malgo85

Aurora napisał(a):

Malgo, a gdzie masz rehabilitację, też w tym szpitalu wojskowym? Jak tam jest?

nie, nie Aurora lekarz z wojskowego szpitala powiedział ze mam jeździc tylko na basen i na rowerze i to mi powinno wystarczyc oprócz tego cwiczenia w domu np.podnoszenie nogi do góry czy napinanie miesni..
tu u mnie na miejscu (jestem z Leszna) chodze jeszcze prywatnie do lekarza i to on wypisuje mi skierowania na rehabilitacje gdzie mam laser magneto i pół godz cwiczen z reh... oczywiscie z NFZ 😉
edziag

witam 🙂 ja już z kawką i po walce z robieniem i wklejeniem zdjęć.

malgo nieżle się połamałaś, koniecznie daj wcześniejsze zdjęcie - to z płytką i pokazesz nam ten staw rzekomy - nie mam pojęcia jak to wygląda.

witch

edziag napisał(a):

witam 🙂 ja już z kawką i po walce z robieniem i wklejeniem zdjęć.

Jednak dobrze przypuszczałam, że dla Ciebie dzień zaczyna się ok 11.00 🙂
Ja już po obiedzie.
witch

edziag napisał(a):

jasmar obiecałam i jest : link zewnętrzny zablokowany

Edziag Twoja stopa wygląda jakby lekarze grali w "kółko i krzyżyk" w czasie operacji 🙂

malgo85

wsadziłam fotki które były robione przed drugą operacją... tu jest staw rzekomy ale za chiny nie umiem wam wytłumaczyc jak to dokłanie rozpoznac..

mam jeszcze 5 innych fotek po pierwszej operacji i przez cały rok leczenia ale to chyba nie ma sensu wklejac.. bo terazniejsze juz widzice

link zewnętrzny zablokowany

malgo85

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

witam 🙂 ja już z kawką i po walce z robieniem i wklejeniem zdjęć.

Jednak dobrze przypuszczałam, że dla Ciebie dzień zaczyna się ok 11.00 🙂
Ja już po obiedzie.
już po obiedzie o kurde szybko!!
ja jeszcze czuje sniadanko a obiad dopiero po 16..
witch

malgo85 napisał(a):

wsadziłam fotki które były robione przed drugą operacją... tu jest staw rzekomy ale za chiny nie umiem wam wytłumaczyc jak to dokłanie rozpoznac..
mam jeszcze 5 innych fotek po pierwszej operacji i przez cały rok leczenia ale to chyba nie ma sensu wklejac.. bo terazniejsze juz widzice
link zewnętrzny zablokowany

Ożesz kurna !!!! Aż mnie goleń zabolała 🙁 Toż to okropieństwo co też może się zrobić w nodze.
witch

malgo85 napisał(a):

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

witam 🙂 ja już z kawką i po walce z robieniem i wklejeniem zdjęć.

Jednak dobrze przypuszczałam, że dla Ciebie dzień zaczyna się ok 11.00 🙂
Ja już po obiedzie.
już po obiedzie o kurde szybko!!
ja jeszcze czuje sniadanko a obiad dopiero po 16..
Kochana jak wstaję o 6.00 to mam wszystko w przyśpieszonym tempie. Tym bardziej teraz kiedy marny jest na zwolnieniu. Normalnie to czekam z obiadem chociaż na jednego z chłopów. Reszta je podgrzewane.
malgo85

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar obiecałam i jest : link zewnętrzny zablokowany

Edziag Twoja stopa wygląda jakby lekarze grali w "kółko i krzyżyk" w czasie operacji 🙂

dokładnie 🙂 😉

malgo85

witch napisał(a):

malgo85 napisał(a):

wsadziłam fotki które były robione przed drugą operacją... tu jest staw rzekomy ale za chiny nie umiem wam wytłumaczyc jak to dokłanie rozpoznac..
mam jeszcze 5 innych fotek po pierwszej operacji i przez cały rok leczenia ale to chyba nie ma sensu wklejac.. bo terazniejsze juz widzice
link zewnętrzny zablokowany

Ożesz kurna !!!! Aż mnie goleń zabolała 🙁 Toż to okropieństwo co też może się zrobić w nodze.
heheh witch szkoda ze nie widziałas mojej miny jak czytałam twojego posta!!
rozsieszyłas mnie kobieto 😉 ja juz teraz spokojnie na te zdjecia patrze bo wpatrywałam sie w nie co dzien...

ale byscie mnie widziały jak pierwszy raz ujrzałam fotke to byłam rozj... SZOK!!
bo mnie tylko noga bolała co prawda nie mogłam ją podnies i ryczałam z bólu!! miałam ją krzywą ale w życiu nie przypuszczałam ze tam mi szczeliła tytanowa płyta!!
edziag

witch napisał(a):

edziag napisał(a):

jasmar obiecałam i jest : link zewnętrzny zablokowany

Edziag Twoja stopa wygląda jakby lekarze grali w "kółko i krzyżyk" w czasie operacji 🙂

hihihi tak naprawdę to teraz czyli 3 miesiące "po" wygląda tak samo. dzisiaj idę prywatnie do orto to zapytam się co on tam widzi bo dla mnie to jest cały czas identiko. no i dopytam o rehabilitacje

Albwik
Ja już po sprawdzianie z chemi, nawet łatwy. Nie chce zapeszać ale chyba dostane 4, a może i coś więcej. Widać, że jak sie ucze to nawet początkowo skomplikowane sprawy same się rozwiązują 🙂 Ja Tak na sucho próbuje chodzić. Stawiam chorą noge na ziemi, ale nie obciążam jej całej i zdrową nogę do niej dokładam, żeby potem było łatwiej 🙂 A co tam u was?
witch

malgo85 napisał(a):

witch napisał(a):

malgo85 napisał(a):

wsadziłam fotki które były robione przed drugą operacją... tu jest staw rzekomy ale za chiny nie umiem wam wytłumaczyc jak to dokłanie rozpoznac..
mam jeszcze 5 innych fotek po pierwszej operacji i przez cały rok leczenia ale to chyba nie ma sensu wklejac.. bo terazniejsze juz widzice
link zewnętrzny zablokowany

Ożesz kurna !!!! Aż mnie goleń zabolała 🙁 Toż to okropieństwo co też może się zrobić w nodze.
heheh witch szkoda ze nie widziałas mojej miny jak czytałam twojego posta!!
rozsieszyłas mnie kobieto 😉 ja juz teraz spokojnie na te zdjecia patrze bo wpatrywałam sie w nie co dzien...

ale byscie mnie widziały jak pierwszy raz ujrzałam fotke to byłam rozj... SZOK!!
bo mnie tylko noga bolała co prawda nie mogłam ją podnies i ryczałam z bólu!! miałam ją krzywą ale w życiu nie przypuszczałam ze tam mi szczeliła tytanowa płyta!!
Malgo to co mi przyszło na myśl po obejrzeniu togo rzekomego ustroństwa nie napiszę. Z prostego powodu, aby tak kulturalne forum nie straciło nic na swoim wizerunku. Ale furman nie powstydziłby się tego co pod nosem powiedziałam. Rzadko bluźnię ale jak już to tak, że pralka się sama załącza 🙂
Albwik
I obym się dobrze zrosł, bo przez nieprawidłowy można dostać zwyrodnienie kręgosupa 😠 Jeszcze 7 dni do kontroli i jak dobrze pójdzie to 110 dni do powrotu do szkoły 🙂
witch

Albwik napisał(a):

Ja już po sprawdzianie z chemi, nawet łatwy. Nie chce zapeszać ale chyba dostane 4, a może i coś więcej. Widać, że jak sie ucze to nawet początkowo skomplikowane sprawy same się rozwiązują 🙂 Ja Tak na sucho próbuje chodzić. Stawiam chorą noge na ziemi, ale nie obciążam jej całej i zdrową nogę do niej dokładam, żeby potem było łatwiej 🙂 A co tam u was?

No to łapiesz same dobre oceny. Tak trzymaj 🙂
A u nas ? Chłodno, głodno i do sprawności daleko 🙂