Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 641 z 977

alawpr

Dota napisał(a):

alawpr napisał(a):

Dota po zabiegach lec do kawiarenki;-)

Hehe, już tam byłam na zwiadach, jest na I piętrze, bardzo przestronna bo wieczorem robi za salę taneczną dla stacjonarnych kuracjuszy, którzy przyjeżdżają do Sopotu do wód.

E, kochana to i balety mozesz zaliczyc. Rodzinie powiesz ,ze lecisz na nocną zmiane rehabilitacji 😉

alawpr
To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.
witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

U mnie słoneczko zaswieciła. A ja w domu sama uziemniona. Chyba coś spsoce jak nikogo nie ma???

Masz rację, zrób wszystkim na złość i nie posprzątaj.
Pitolę masz rację ,myc podłóg nie bedę- a co niech nie mysla ,że będe odkurzac i prac. Nie wspomnę o gotowaniu. Robię strajk i od dzis bede udawac ,że mam nózię w gipsie lekko chorą 😉
Ale tylko lekko chorą ! Dobrze napisałaś, że to noga chora.
Ja cały czas na pytania znajomych czy jeszcze długo mam zamiar chorować odpowiadam, że ja jestem zdrowa to tylko noga się zbiesiła i nie chce współpracować z resztą ciała. Nie uważam się za osobę chorą jak to niektórzy widzą.
Aurora
Aga-ka, dobre wieści, gratuluję!
alawpr
Witch u mnie to samo. Po ostatniej wycieczce jak mąż zapytał jak sie czuje -opdowiedziałam że rewelacyjnie. Wiec chłopina sie dopytał- a jak noga . Odpowiedzialam ,że mnie nie interesuje bo nie jest kompatybilna ze mną.
witch

alawpr napisał(a):

Witch u mnie to samo. Po ostatniej wycieczce jak mąż zapytał jak sie czuje -opdowiedziałam że rewelacyjnie. Wiec chłopina sie dopytał- a jak noga . Odpowiedzialam ,że mnie nie interesuje bo nie jest kompatybilna ze mną.

No to jak to młodzież mówi - olewamy je. Jeszcze same przyjdą w łachę i będą prosić, żeby je przygarnąć 😠

Aurora
A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!
alawpr

Aurora napisał(a):

A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!

A dopierniczyłas mu kulą na odchodne?

aga-ka16

alawpr napisał(a):

To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.

Ala ja prawie Cię dogoniłam z tym długim gipsem, a moje kolanko zgina się ledwo, ledwo...
Ale i tak wracałam już od lekarza na przednim fotelu. 🙂
A tu zrobiłam fotkę mojego nowego bucika link zewnętrzny zablokowany RTG nie robiłam bo jak dla mnie to ono tylko odrobinę różni się od poprzedniego. Za to teraz muszę iść wydepilować kolanko bo okropnie mi zarosło...SZOK...
witch

Aurora napisał(a):

A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!

Trzeba było dać mu te kule i niechby Ci pokazał jak powinnaś chodzić. Ciekawe czy sam by zaraz orła nie wywinął. Pajac pieprzony - sorry za brzydki zwrot ale mnie poniosło.

Aurora

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

Alawpr jak dziś noga - nie chwaliłaś jej gdzieś głośno ?

O nie ,na jej temat sie nie wypowiadam, bo podsłuchuje. I co powiem to sobie wykraczę. Więc udaje ,że nie mam z nia żadnych problemów. Załatwie ją ciszą w eterze 🙂)

One tak mają, te zołzy jedne, że lubią na złość robić !

witch

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.

Ala ja prawie Cię dogoniłam z tym długim gipsem, a moje kolanko zgina się ledwo, ledwo...
Ale i tak wracałam już od lekarza na przednim fotelu. 🙂
A tu zrobiłam fotkę mojego nowego bucika link zewnętrzny zablokowany RTG nie robiłam bo jak dla mnie to ono tylko odrobinę różni się od poprzedniego. Za to teraz muszę iść wydepilować kolanko bo okropnie mi zarosło...SZOK...
Noooooooo Moja Pani zajefajna pończoszka, taka bardzo seksi !
alawpr
Ja ostatnio łapie sie na tym,że chce wstac i poczłapac bez kul. Zapominam tzn mój mózg nie zapamietał ,że kulas sie pochorował.
Aurora

witch napisał(a):

Aurora napisał(a):

A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!

Trzeba było dać mu te kule i niechby Ci pokazał jak powinnaś chodzić. Ciekawe czy sam by zaraz orła nie wywinął. Pajac pieprzony - sorry za brzydki zwrot ale mnie poniosło.

Następny na listę do odstrzału!

alawpr

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.

Ala ja prawie Cię dogoniłam z tym długim gipsem, a moje kolanko zgina się ledwo, ledwo...
Ale i tak wracałam już od lekarza na przednim fotelu. 🙂
A tu zrobiłam fotkę mojego nowego bucika link zewnętrzny zablokowany RTG nie robiłam bo jak dla mnie to ono tylko odrobinę różni się od poprzedniego. Za to teraz muszę iść wydepilować kolanko bo okropnie mi zarosło...SZOK...
Aga włoski same z kolanka wyłażą w ramach wyciszenia wyskubałam sama własnoręcznie paznokciami,nic nie było potrzebne,ani depilator pęseta,golarka. Taki nowy trend sobie zafundowałam-depilacja pazurami 😉
Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!

A dopierniczyłas mu kulą na odchodne?

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

witch

alawpr napisał(a):

Ja ostatnio łapie sie na tym,że chce wstac i poczłapac bez kul. Zapominam tzn mój mózg nie zapamietał ,że kulas sie pochorował.

Hmmm ja coraz częściej drepczę po domu bez kul. Trudno to nazwać chodem ale przemieszczam się między pokojami. Wczoraj brat stwierdził, że "śmigam jak mały traktorek". Rozumiem "mały" nawet ten "traktorek" ale "śmigania" nie jestem w stanie zrozumieć bo to przypomina skrzyżowany chód starej kaczki i Chaplina.

aga-ka16

alawpr napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.

Ala ja prawie Cię dogoniłam z tym długim gipsem, a moje kolanko zgina się ledwo, ledwo...
Ale i tak wracałam już od lekarza na przednim fotelu. 🙂
A tu zrobiłam fotkę mojego nowego bucika link zewnętrzny zablokowany RTG nie robiłam bo jak dla mnie to ono tylko odrobinę różni się od poprzedniego. Za to teraz muszę iść wydepilować kolanko bo okropnie mi zarosło...SZOK...
Aga włoski same z kolanka wyłażą w ramach wyciszenia wyskubałam sama własnoręcznie paznokciami,nic nie było potrzebne,ani depilator pęseta,golarka. Taki nowy trend sobie zafundowałam-depilacja pazurami 😉
Dobre zajęcie gdy człowiek sam siedzi w domu i się nudzi...Ha ha ha - dobre, chyba spróbuję 🙂
witch

alawpr napisał(a):

aga-ka16 napisał(a):

alawpr napisał(a):

To u mnie troche gorzej ,że zginaniem kolana jakieś 70-80 stopni. ale i tak dobrze jak na tak długo w długim gipsie. Teraz jak zalegne w sziptalu to dogną mi je jak sie patrzy.

Ala ja prawie Cię dogoniłam z tym długim gipsem, a moje kolanko zgina się ledwo, ledwo...
Ale i tak wracałam już od lekarza na przednim fotelu. 🙂
A tu zrobiłam fotkę mojego nowego bucika link zewnętrzny zablokowany RTG nie robiłam bo jak dla mnie to ono tylko odrobinę różni się od poprzedniego. Za to teraz muszę iść wydepilować kolanko bo okropnie mi zarosło...SZOK...
Aga włoski same z kolanka wyłażą w ramach wyciszenia wyskubałam sama własnoręcznie paznokciami,nic nie było potrzebne,ani depilator pęseta,golarka. Taki nowy trend sobie zafundowałam-depilacja pazurami 😉
A ja ze swoimi nic nie robiłam. Chciałam zapuścić jeszcze bardziej i zrobic sobie dredy, ale się wytarły same 🙁
alawpr
Aga -jak widze koloru mi pozazdrosciłaś bo u mnie identiko. Taki twarzowy. A obcasik ci fundnęli lux.
alawpr

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

A mnie dzisiaj rehabilitant opieprzył, że chodzę o kulach jakbym miała stwardnienie rozsiane, ale co ja mam zrobić, jak tam jest taka kamienna posadzka, jakby lastryko, a zaraz parkiet lakierowany i za każdym razem mi się tam kule na boki rozjeżdżają, toteż łażę jak paralityk, powoli, ostrożnie... Głupi buc, wkurzył mnie! Założę się, że nigdy nie musiał chodzić o kulach!

A dopierniczyłas mu kulą na odchodne?

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

Do**ta

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

A dopierniczyłas mu kulą na odchodne?

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

Już go nie lubię.

Aurora

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja ostatnio łapie sie na tym,że chce wstac i poczłapac bez kul. Zapominam tzn mój mózg nie zapamietał ,że kulas sie pochorował.

Hmmm ja coraz częściej drepczę po domu bez kul. Trudno to nazwać chodem ale przemieszczam się między pokojami. Wczoraj brat stwierdził, że "śmigam jak mały traktorek". Rozumiem "mały" nawet ten "traktorek" ale "śmigania" nie jestem w stanie zrozumieć bo to przypomina skrzyżowany chód starej kaczki i Chaplina.

🙂

alawpr

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja ostatnio łapie sie na tym,że chce wstac i poczłapac bez kul. Zapominam tzn mój mózg nie zapamietał ,że kulas sie pochorował.

Hmmm ja coraz częściej drepczę po domu bez kul. Trudno to nazwać chodem ale przemieszczam się między pokojami. Wczoraj brat stwierdził, że "śmigam jak mały traktorek". Rozumiem "mały" nawet ten "traktorek" ale "śmigania" nie jestem w stanie zrozumieć bo to przypomina skrzyżowany chód starej kaczki i Chaplina.

To ty tak nie szalej. Bo będą ci spiewac ,, jesteś szalona""

witch

Dota napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

Już go nie lubię.

Obleśny pasztet !

Aurora

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

alawpr napisał(a):

A dopierniczyłas mu kulą na odchodne?

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

🙂 Dobrze go określiłaś!!!

alawpr

Dota napisał(a):

alawpr napisał(a):

Aurora napisał(a):

Miałam ochotę, ale po wygłoszeniu swoich mądrości uciekł do kanciapy.

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

Już go nie lubię.

To ja też. Niech ma za swoje.

Do**ta

witch napisał(a):

Dota napisał(a):

alawpr napisał(a):

Cwaniak pitolony. Nastepnym razem lec za nim skakańcem i dowal!

Już go nie lubię.

Obleśny pasztet !

I jeszcze sobie wykracze.

aga-ka16

alawpr napisał(a):

Aga -jak widze koloru mi pozazdrosciłaś bo u mnie identiko. Taki twarzowy. A obcasik ci fundnęli lux.

Kolorek rzeczywiście lux, a obcasik już przez kogoś był używany...Tak zwany z odzysku he he...

witch

alawpr napisał(a):

witch napisał(a):

alawpr napisał(a):

Ja ostatnio łapie sie na tym,że chce wstac i poczłapac bez kul. Zapominam tzn mój mózg nie zapamietał ,że kulas sie pochorował.

Hmmm ja coraz częściej drepczę po domu bez kul. Trudno to nazwać chodem ale przemieszczam się między pokojami. Wczoraj brat stwierdził, że "śmigam jak mały traktorek". Rozumiem "mały" nawet ten "traktorek" ale "śmigania" nie jestem w stanie zrozumieć bo to przypomina skrzyżowany chód starej kaczki i Chaplina.

To ty tak nie szalej. Bo będą ci spiewac ,, jesteś szalona""

Nigdy nie należałam do osób statecznych i przewidywalnych. Szaleństwo mam wpisane w swój życiorys od urodzenia. Ale staram się uważać na tą "kulawą" - mimo jej upierdliwości.