Złamanie nogi - rehabilitacja

Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 667 z 977

Aurora

packard napisał(a):

nie szynę do kolana dwie kule obciążanie do 15kg ale ściągam ją w domu zakładam jak wychodzę

fajnie wychodzę 🙂 no właśnie..

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

powiem tak jak każdy pewnie tutaj czuje lub pisze ja jestem powoli załamany tym wszystkim po tejj wizycie spodziewałem sie coś na plus a tak stoje nad otwartą studnią

Nie dziwię się, a gips masz?

No to teraz już chyba ten zrost powinien pójść, jak zacząłeś obciążać, tyle, że to trwa, niestety... A kiedy masz następną wizytę?
packard

dzięki dobra kobieta z Ciebie i silna duchowo

alawpr napisał(a):

Packard wcześniej czy później przyjdzie ten dzień że lekarz ci powie ,że jest dobrze. Wiem ,że jest ciężko. Ja od 5 miesiecy jestem a gipsie . dopiero od 4 tygodni mam krótki.Kolano sztywne jak nieboszczyk, nie współpracuje. Przeszłam operacje podania komórek i zastanawiam sie też ile jeszcze i czemu ja? Ale z upływem czasu wiem ,że to juz z górki i jest juz bliżej niz dalej. Przypomnij sobie swoje poczatki ,a zobacz co jest teraz. A bedzie jeszcze lepiej. Nie daj sie i cierpliwie oczekuj na szał kostniny.

packard

trza sie wysmarkać i iść dalej w życie

no własnie iść !!!

alawpr
Packart u mnie od poczatku szło wszystko wręcz książkowo i na odtatniej wizycie ZONK. Nie jest tak jak myśleliśmy- to usłyszałam wieczorem od lekarza. Po 4 miesiącach długiego gipsu.takie wieści. A informacja ,że jutro operacja bedzie robiona spowodowała,że przewyłam noc w szpitalu i jak nigdy tego nie robię poprosiłam pania leżącą obok o papierosa i zapaliłam w łazience szpitalnej. Wstydzę sie tego bo takie postepowanie ganię ,ale to zrobiłam. Nic mnie nie interesowało tylko czemu mi sie tak wszystko z ta noga tak pieprzy??
packard

koniec listopada mam wizytę

dzięki za wsparcie duchowe jak człowiek tak popiszę i ktos inny widzi jego bezradność to już lepiej niestety nie widzą to ludzie którzy tego nie dośwadczą tylko ciągle "jezu jak to długo trwa biedny itd.."

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

nie szynę do kolana dwie kule obciążanie do 15kg ale ściągam ją w domu zakładam jak wychodzę

fajnie wychodzę 🙂 no właśnie..

Aurora napisał(a):

Nie dziwię się, a gips masz?

No to teraz już chyba ten zrost powinien pójść, jak zacząłeś obciążać, tyle, że to trwa, niestety... A kiedy masz następną wizytę?
packard
dużo zdrowia wam wszystkim połamańcom tym nowym i starszym życzę z całego serca i wodospadu kostniny 🙂
alawpr
Musisz miec bardzo dużo cierpliwości i pokory do tego co cie spotkało. Zaglądaj do nas częściej, bo nas babeczek tu co niemiara o panów mamy w miejszości 😉
Aurora

packard napisał(a):

koniec listopada mam wizytę

dzięki za wsparcie duchowe jak człowiek tak popiszę i ktos inny widzi jego bezradność to już lepiej niestety nie widzą to ludzie którzy tego nie dośwadczą tylko ciągle "jezu jak to długo trwa biedny itd.."

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

nie szynę do kolana dwie kule obciążanie do 15kg ale ściągam ją w domu zakładam jak wychodzę

fajnie wychodzę 🙂 no właśnie..

No to teraz już chyba ten zrost powinien pójść, jak zacząłeś obciążać, tyle, że to trwa, niestety... A kiedy masz następną wizytę?

No to pilnuj tego dociskania, a zobaczysz, że za miesiąc będzie dobrze. Teraz masz doła bo spodziewałeś się lepszych wieści i znów musisz czekać, ale to minie. A nie myślałeś o jakiś wspomagaczach typu żywokost, magnetoterapia? Może na Twój organizm by podziałały?
alawpr

packard napisał(a):

dzięki dobra kobieta z Ciebie i silna duchowo

alawpr napisał(a):

Packard wcześniej czy później przyjdzie ten dzień że lekarz ci powie ,że jest dobrze. Wiem ,że jest ciężko. Ja od 5 miesiecy jestem a gipsie . dopiero od 4 tygodni mam krótki.Kolano sztywne jak nieboszczyk, nie współpracuje. Przeszłam operacje podania komórek i zastanawiam sie też ile jeszcze i czemu ja? Ale z upływem czasu wiem ,że to juz z górki i jest juz bliżej niz dalej. Przypomnij sobie swoje poczatki ,a zobacz co jest teraz. A bedzie jeszcze lepiej. Nie daj sie i cierpliwie oczekuj na szał kostniny.

Ja też bywam miękkim jajem;-))

Aurora

packard napisał(a):

dużo zdrowia wam wszystkim połamańcom tym nowym i starszym życzę z całego serca i wodospadu kostniny 🙂

Tobie również, potopu wręcz!

packard

no właśnie jak to jest u mnie jak i u Ciebie idzie książkowo i też ZONK zatrzymał się zrost i kazał obciążać nogę i zobaczymy ciary mi przechodzą co będzie teraz po wizycie

alawpr napisał(a):

Packart u mnie od poczatku szło wszystko wręcz książkowo i na odtatniej wizycie ZONK. Nie jest tak jak myśleliśmy- to usłyszałam wieczorem od lekarza. Po 4 miesiącach długiego gipsu.takie wieści. A informacja ,że jutro operacja bedzie robiona spowodowała,że przewyłam noc w szpitalu i jak nigdy tego nie robię poprosiłam pania leżącą obok o papierosa i zapaliłam w łazience szpitalnej. Wstydzę sie tego bo takie postepowanie ganię ,ale to zrobiłam. Nic mnie nie interesowało tylko czemu mi sie tak wszystko z ta noga tak pieprzy??

Aurora

alawpr napisał(a):

packard napisał(a):

dzięki dobra kobieta z Ciebie i silna duchowo

alawpr napisał(a):

Packard wcześniej czy później przyjdzie ten dzień że lekarz ci powie ,że jest dobrze. Wiem ,że jest ciężko. Ja od 5 miesiecy jestem a gipsie . dopiero od 4 tygodni mam krótki.Kolano sztywne jak nieboszczyk, nie współpracuje. Przeszłam operacje podania komórek i zastanawiam sie też ile jeszcze i czemu ja? Ale z upływem czasu wiem ,że to juz z górki i jest juz bliżej niz dalej. Przypomnij sobie swoje poczatki ,a zobacz co jest teraz. A bedzie jeszcze lepiej. Nie daj sie i cierpliwie oczekuj na szał kostniny.

Ja też bywam miękkim jajem;-))

ale zawsze masz dla każdego dobre słowo i to jest ważne bo teraz ludzie to w większości tylko o sobie umieją myśleć.

alawpr
Jak teraz będziesz na kontroli spytaj sie swego lekarza czy może trzeba ci podac komórki macierzyste.
packard

nie pytałem lekarza o takie rzeczy mam rozruszane kolano po długim gipsie zaraz po 1,5 miecha jak mi ściągli w domu około tygodnia była walka i kolano pracuje normalnie ,staw skokowy rozruszałem przez 1,5 tyg w domu w annie w ciepłej wodzie

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

koniec listopada mam wizytę

dzięki za wsparcie duchowe jak człowiek tak popiszę i ktos inny widzi jego bezradność to już lepiej niestety nie widzą to ludzie którzy tego nie dośwadczą tylko ciągle "jezu jak to długo trwa biedny itd.."

Aurora napisał(a):

No to teraz już chyba ten zrost powinien pójść, jak zacząłeś obciążać, tyle, że to trwa, niestety... A kiedy masz następną wizytę?

No to pilnuj tego dociskania, a zobaczysz, że za miesiąc będzie dobrze. Teraz masz doła bo spodziewałeś się lepszych wieści i znów musisz czekać, ale to minie. A nie myślałeś o jakiś wspomagaczach typu żywokost, magnetoterapia? Może na Twój organizm by podziałały?
alawpr
MY tu na forum mamy wspólną terapię, bo bywa tak,że nasze rodziny maja juz dosyc słuchania o naszych połamaniach. A tylko my tu wszyscy wiemy co przechodzimy i o każdej dupereli możemy pogadac. Że paluchy puchną,że są niemiłosiernie zimne. Ze boli a innym razem piecze itp... My to wszystko juz mielismy i możemy podpowiedziec jak sobie pomóc. A czasem piszemy o prozaicznych rzeczach lub głupotach. Ale to bardzo,bardzo,pomaga.
packard
więc staw skokowy chodzi kolano robi na 90st i gitara gra tylko te szczeliny niezalane do końca nie wspominał o jakiś innych magicznych rozwiązaniach tylko obciążanie i czas long time za niedługo kumpel mnie ostrzegał że takie podejście jskie stosuje w tej chwili może zakonczyć się nastepnym lekarzem od deprechy
alawpr

packard napisał(a):

nie pytałem lekarza o takie rzeczy mam rozruszane kolano po długim gipsie zaraz po 1,5 miecha jak mi ściągli w domu około tygodnia była walka i kolano pracuje normalnie ,staw skokowy rozruszałem przez 1,5 tyg w domu w annie w ciepłej wodzie

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

koniec listopada mam wizytę

dzięki za wsparcie duchowe jak człowiek tak popiszę i ktos inny widzi jego bezradność to już lepiej niestety nie widzą to ludzie którzy tego nie dośwadczą tylko ciągle "jezu jak to długo trwa biedny itd.."

No to pilnuj tego dociskania, a zobaczysz, że za miesiąc będzie dobrze. Teraz masz doła bo spodziewałeś się lepszych wieści i znów musisz czekać, ale to minie. A nie myślałeś o jakiś wspomagaczach typu żywokost, magnetoterapia? Może na Twój organizm by podziałały?

To o ile dalej ty jestes niz ja. Ja rozcwiczam kolano,ale dziadostwo oporne jek cholerka. W niedzielę ide na kontrol to wtedy mi pokażą jak mam z nimsie obchodzic, bo jak nie to sama zafunduje mu terapię szokową, bo juz mnie wnerwia hi,hi..
packard
tzn moje podejście te zamartwianie sie
Aurora

packard napisał(a):

nie pytałem lekarza o takie rzeczy mam rozruszane kolano po długim gipsie zaraz po 1,5 miecha jak mi ściągli w domu około tygodnia była walka i kolano pracuje normalnie ,staw skokowy rozruszałem przez 1,5 tyg w domu w annie w ciepłej wodzie

Aurora napisał(a):

packard napisał(a):

koniec listopada mam wizytę

dzięki za wsparcie duchowe jak człowiek tak popiszę i ktos inny widzi jego bezradność to już lepiej niestety nie widzą to ludzie którzy tego nie dośwadczą tylko ciągle "jezu jak to długo trwa biedny itd.."

No to pilnuj tego dociskania, a zobaczysz, że za miesiąc będzie dobrze. Teraz masz doła bo spodziewałeś się lepszych wieści i znów musisz czekać, ale to minie. A nie myślałeś o jakiś wspomagaczach typu żywokost, magnetoterapia? Może na Twój organizm by podziałały?

No to moim zdaniem super, że tak rozruszałeś bo jak już jest zrost to jeszcze potem trzeba się bujać z rozprostowaniem tych gnatów.
alawpr

packard napisał(a):

tzn moje podejście te zamartwianie sie

Więc teraz przyprzyj go do muru i niech sie nie leczy cudem,że samo sie obleje tylko niech postara ci sie zrobic zabieg z komórkami macierzystymi. Jak to zadziałało u mnie bedzie za 4 dni wiadomo Jak wróce to zaraz dam znac

Aurora

packard napisał(a):

tzn moje podejście te zamartwianie sie

I ma rację kumpel. Nie łam się bo to nic nie pomoże, tylko się dołujesz niepotrzebnie. Napisałeś, że ufasz lekarzowi ale może warto byłoby gdzieś jeszcze pójść celem konsultacji?

packard

niewiem zobaczymy czekamy jak niektóre osoby tutaj na dosłownie cud jakim jest chodzenie bez kul

po takiej wizycie jak jest ZONK czułem się jak taki mały człowiek bardzo mały

ogólnie tak nieswojo

tak to jest jak człowiek jest aktywnym na codzień i cyk światło zgasło siedzisz w domu a reszta pracuje jeździ .... szkoda gadać

alawpr

packard napisał(a):

niewiem zobaczymy czekamy jak niektóre osoby tutaj na dosłownie cud jakim jest chodzenie bez kul
po takiej wizycie jak jest ZONK czułem się jak taki mały człowiek bardzo mały
ogólnie tak nieswojo
tak to jest jak człowiek jest aktywnym na codzień i cyk światło zgasło siedzisz w domu a reszta pracuje jeździ .... szkoda gadać

A tak.. oni pójda gdzie chcą, a ty w domu i obowiązki związane z domem i synkiem. Pociesze cie ,że sa tu dziewczyny z 4 miesięcznymi dzidziusiami z 3 latkami 5 latkami. Mamy zostaja same z dziecmi w gipdie po sam tyłek bez mozliwości poruszania sie o kulach bo nie wolno. Wię jeżdzą na pupach po mieszkani.Łatwo nie jest ale im dłużej tym bliżej. Uwięż to minie ,wiecznie trwac nie będzie.I sie skończy.
packard

idę na konsultację teraz do innego lekarza

kiedys już tak zrobiłem byłem i gość nie pozostawił złudzeń obie decyzje jednakowe

ale pójdę na dniach może będzie inne zdanie

nie życzę tego nikomu to co nam sie każdemu z osobna stało nawet największemu wrogowi

alawpr

packard napisał(a):

idę na konsultację teraz do innego lekarza
kiedys już tak zrobiłem byłem i gość nie pozostawił złudzeń obie decyzje jednakowe
ale pójdę na dniach może będzie inne zdanie

nie życzę tego nikomu to co nam sie każdemu z osobna stało nawet największemu wrogowi

A ile to nas nauczy?
Aurora

packard napisał(a):

niewiem zobaczymy czekamy jak niektóre osoby tutaj na dosłownie cud jakim jest chodzenie bez kul
po takiej wizycie jak jest ZONK czułem się jak taki mały człowiek bardzo mały
ogólnie tak nieswojo
tak to jest jak człowiek jest aktywnym na codzień i cyk światło zgasło siedzisz w domu a reszta pracuje jeździ .... szkoda gadać

I dlatego nie dołuj się, tylko działaj bo tego najwyraźniej potrzebujesz. Idź na dodatkowe badanie do innego lekarza, zapytaj o komórki macierzyste, zafunduj sobie magnetoterapię, spróbuj z żywokostem, itp.
Aurora

alawpr napisał(a):

packard napisał(a):

niewiem zobaczymy czekamy jak niektóre osoby tutaj na dosłownie cud jakim jest chodzenie bez kul
po takiej wizycie jak jest ZONK czułem się jak taki mały człowiek bardzo mały
ogólnie tak nieswojo
tak to jest jak człowiek jest aktywnym na codzień i cyk światło zgasło siedzisz w domu a reszta pracuje jeździ .... szkoda gadać

A tak.. oni pójda gdzie chcą, a ty w domu i obowiązki związane z domem i synkiem. Pociesze cie ,że sa tu dziewczyny z 4 miesięcznymi dzidziusiami z 3 latkami 5 latkami. Mamy zostaja same z dziecmi w gipdie po sam tyłek bez mozliwości poruszania sie o kulach bo nie wolno. Wię jeżdzą na pupach po mieszkani.Łatwo nie jest ale im dłużej tym bliżej. Uwięż to minie ,wiecznie trwac nie będzie.I sie skończy.
Dobrze gada!
alawpr
Rób coś dla siebie,nie zamykaj sie ze swoim problemem. A najważniejsze to to co Aurora ci napisała.
packard

wiem i czytam wasze posty dzielne kobiety po tym jak są uwięzione przez te gipsy

alawpr napisał(a):

packard napisał(a):

niewiem zobaczymy czekamy jak niektóre osoby tutaj na dosłownie cud jakim jest chodzenie bez kul

po takiej wizycie jak jest ZONK czułem się jak taki mały człowiek bardzo mały

ogólnie tak nieswojo

tak to jest jak człowiek jest aktywnym na codzień i cyk światło zgasło siedzisz w domu a reszta pracuje jeździ .... szkoda gadać

A tak.. oni pójda gdzie chcą, a ty w domu i obowiązki związane z domem i synkiem. Pociesze cie ,że sa tu dziewczyny z 4 miesięcznymi dzidziusiami z 3 latkami 5 latkami. Mamy zostaja same z dziecmi w gipdie po sam tyłek bez mozliwości poruszania sie o kulach bo nie wolno. Wię jeżdzą na pupach po mieszkani.Łatwo nie jest ale im dłużej tym bliżej. Uwięż to minie ,wiecznie trwac nie będzie.I sie skończy.
Aurora
Uciekam bo już mnie oczy bolą, trzymajcie się!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!