LillaKorn napisał(a):
Ala Ty i cykor! Teraz to Ci tylko już zrobią dobrze! Stawiam ptasie mleczko (cytrynowe, bo moje ulubione), że uwolnią Cię z pancerzyka!alawpr napisał(a):
Marcheweczko ,dzieki . Tak sie trzymam ,że nie wiem czy rodzinka mnie odczepi od fotela jutro 😉) Z lekka powoli dopada mnie lekki cykor.marchewka napisał(a):
życzę wszystki miłego weekendu i spadam do poniedziałku
Ala trzymaj się!!!
Złamanie nogi - rehabilitacja
Założył master_44, 28 marca 2007 · 429 106 wyświetleń · strona 688 z 977
LillaKorn napisał(a):
Wiecie co. Napadła mnie chwola refleksji. Po pierwsze zrosnąć się musi. Najważniejsze, żeby odłamy były proste zgodne z osią kończyny i żeby nie wykształcił się staw rzekomy. A na to wszystko niezbędnym jest stosowanie się do zaleceń lekarzy (tu cytat z Ali "nie fisiować tylko leżeć"), bo zrosnąć się MUSI. Pod warunkiem, że doktorzy czegoś nie spieprzą czegoś na samym początku....
A jak spieprza to trafic do takiego co ma pojecie co robi.
alawpr napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Wiecie co. Napadła mnie chwola refleksji. Po pierwsze zrosnąć się musi. Najważniejsze, żeby odłamy były proste zgodne z osią kończyny i żeby nie wykształcił się staw rzekomy. A na to wszystko niezbędnym jest stosowanie się do zaleceń lekarzy (tu cytat z Ali "nie fisiować tylko leżeć"), bo zrosnąć się MUSI. Pod warunkiem, że doktorzy czegoś nie spieprzą czegoś na samym początku....
A jak spieprza to trafic do takiego co ma pojecie co robi.
Pod warunkiem, że nie jest za późno...
Dota napisał(a):
Sama widzisz jak ci tu kibicują i do tego szczerze.
Oj tak tak , jak to sie docenia jak sie ma stracha okrutnego 🙂
LillaKorn napisał(a):
Weź koniecznie laptopika to będziesz nadawać jak J-23 z tej jaskini przemocy/pomocy!
Już ja coś wykombinuję!! Przecież ja tam zdechnę z ta moją bezsennością br...
LillaKorn napisał(a):
Ala Ty i cykor! Teraz to Ci tylko już zrobią dobrze! Stawiam ptasie mleczko (cytrynowe, bo moje ulubione), że uwolnią Cię z pancerzyka!alawpr napisał(a):
Marcheweczko ,dzieki . Tak sie trzymam ,że nie wiem czy rodzinka mnie odczepi od fotela jutro 😉) Z lekka powoli dopada mnie lekki cykor.marchewka napisał(a):
życzę wszystki miłego weekendu i spadam do poniedziałku
Ala trzymaj się!!!
Skarpeta wyprasowana?
alawpr napisał(a):
Lilla czy u ciebie jest możliwe aby oś sie wyrównała? Wiem że to chyba durne pytanie . Ale..
Nieoperacyjnie nie ma takiej możliwości....
a. napisał(a):
Wchodze w to. Dorzucam Osteomag i kurczaka w galarecie 🙂LillaKorn napisał(a):
Ala Ty i cykor! Teraz to Ci tylko już zrobią dobrze! Stawiam ptasie mleczko (cytrynowe, bo moje ulubione), że uwolnią Cię z pancerzyka!alawpr napisał(a):
Marcheweczko ,dzieki . Tak sie trzymam ,że nie wiem czy rodzinka mnie odczepi od fotela jutro 😉) Z lekka powoli dopada mnie lekki cykor.
Skarpeta wyprasowana?
LillaKorn napisał(a):
alawpr napisał(a):
Lilla czy u ciebie jest możliwe aby oś sie wyrównała? Wiem że to chyba durne pytanie . Ale..
Nieoperacyjnie nie ma takiej możliwości....
No tak...troszke mi piórka opadły z przykrości. A jak ty do tego podchodzisz. Myslisz o poddaniu sie tekiej operacji ?
kasiek79 napisał(a):
cześcbeat(k)a napisał(a):
Cześć... dlugo mnie tu nie było i mam wiele lektury do nadrobienia. U mnie zaczyna sie prawdziwe życie. W sumie to chyba sie ciesze. Pozdrawiam Nowych Połamańców. Jak zorientuje sie co obecnie dzieje sie na forum to napisze więcej szczegółów. fajnie znowy do Was wpaść na chwilke 🙂
Fajnie ze pomału wszyscy wracamy do normalności kurde bo aj też wkoncu wróce prawda?? może juz za kilka dni chociaz gips mi skrócą
Tarpat napisał(a):
Ja na zdjęcie gipsu jadę 29 Października. Przy złamanej piszczeli(złamanie proste bez przemieszczeń) gips miałem nosić 10 tygodni a nosze 12 🙂, aby jak już tam pojadę było po wszystkim. Teraz moje pytanie czy na zrobionym rentgenie będzie widać to złamanie? Czy kość ma się zrosnąć tak żeby na zdjęciu nic nie było widać? Bo mi się wydaje że na rentgenie to nawet za 10 lat będzie widać że maiłem złamany piszczel.
Tarapat, nie pamietam czy leczony jestes tylko zachowawczo gipsem, czy robiono ci operaję. Piszczel niestety długo sie oblewa kostniną bo to najsuchszy gnat. Na zdjęciu jak jest wszystko ok, nie widac szczelin złamania.Życzę ci powodzenia na kontroli.
Tarpat napisał(a):
Ja na zdjęcie gipsu jadę 29 Października. Przy złamanej piszczeli(złamanie proste bez przemieszczeń) gips miałem nosić 10 tygodni a nosze 12 🙂, aby jak już tam pojadę było po wszystkim. Teraz moje pytanie czy na zrobionym rentgenie będzie widać to złamanie? Czy kość ma się zrosnąć tak żeby na zdjęciu nic nie było widać? Bo mi się wydaje że na rentgenie to nawet za 10 lat będzie widać że maiłem złamany piszczel.
Cześć! Na zdjęciu RTG przypuszczalnie będzie widoczna szczelina złamania połączona mgiełką. Jak intensywną to będzie zależało od mocy Twojego zrostu.Potem przez parę miesięcy będzie się przebudowywać aż nie będzie widać szczeliny.
Tarpat napisał(a):
No dzięki też mam nadzieję że już będzie po wszystkim. Leczone tylko gipsem nie było powodu do operacji. Byłem na kontroli 5 tygodni temu i powiedział że się ta szczelina ładnie zalała i kazał przyjechać za 5 tygodni na zdjęcie gipsu choć na zdjęciu jeszcze szczelina była choć mniejsza jak zaraz po złamaniu.
Widzisz u Ciebie odwrotnie niż u mnie, bo na każdej kontroli szczelina była większa.
Tarpat napisał(a):
Czemu tak się działo że była większa? Ale teraz już bez gipsu jesteś ? Bo widzę że gips miałaś 5 miesięcy. Nie no u mnie widać za zdjęciu że jest szczelina "chudsza"
Powinnam być zoperowana ale lekarze mnie olali (byłam dwukrotnie kwalifikowana do operacji po czym dwukrotnie inny lekarz podejmował decyzję o odstąpieniu od operacji). Dlatego szczelina się powiększała...Obecnie bez gipsu, bez pelnego zrostu, z odchyleniem od osi kończyny i nogą krótszą.
alawpr napisał(a):
Tarapat to ty szczęściarz jesteś. MI mineło 5 miesięcy i nadal w gipsie.
Pewnie ty masz gips 2 miesiące dłużej bo masz inny rodzaj złamania. A czułeś coś po 3 miesiącach że jeszcze się nie zrosła odczuwałeś jakieś bóle czy coś?
LillaKorn napisał(a):
Tarpat napisał(a):
Czemu tak się działo że była większa? Ale teraz już bez gipsu jesteś ? Bo widzę że gips miałaś 5 miesięcy. Nie no u mnie widać za zdjęciu że jest szczelina "chudsza"
Powinnam być zoperowana ale lekarze mnie olali (byłam dwukrotnie kwalifikowana do operacji po czym dwukrotnie inny lekarz podejmował decyzję o odstąpieniu od operacji). Dlatego szczelina się powiększała...Obecnie bez gipsu, bez pelnego zrostu, z odchyleniem od osi kończyny i nogą krótszą.
To chodzisz o kulach nadal ?
Tarpat napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
Tarpat napisał(a):
Czemu tak się działo że była większa? Ale teraz już bez gipsu jesteś ? Bo widzę że gips miałaś 5 miesięcy. Nie no u mnie widać za zdjęciu że jest szczelina "chudsza"
Powinnam być zoperowana ale lekarze mnie olali (byłam dwukrotnie kwalifikowana do operacji po czym dwukrotnie inny lekarz podejmował decyzję o odstąpieniu od operacji). Dlatego szczelina się powiększała...Obecnie bez gipsu, bez pelnego zrostu, z odchyleniem od osi kończyny i nogą krótszą.
To chodzisz o kulach nadal ?
Trochę samowolnie chodzę bez. Na zewnątrz nie wychodzę bez męskiej asysty a do pracy dojeżdżam autkiem spod domu pod prackę. Od lekarza mam pozwolenie na chedzenie bez w domu coby ten nędzny zrost nie poszedł się gonić jak upadnę w sposób niekontrolowany.
LillaKorn napisał(a):
Trochę samowolnie chodzę bez. Na zewnątrz nie wychodzę bez męskiej asysty a do pracy dojeżdżam autkiem spod domu pod prackę. Od lekarza mam pozwolenie na chedzenie bez w domu coby ten nędzny zrost nie poszedł się gonić jak upadnę w sposób niekontrolowany.Tarpat napisał(a):
To chodzisz o kulach nadal ?LillaKorn napisał(a):
Powinnam być zoperowana ale lekarze mnie olali (byłam dwukrotnie kwalifikowana do operacji po czym dwukrotnie inny lekarz podejmował decyzję o odstąpieniu od operacji). Dlatego szczelina się powiększała...Obecnie bez gipsu, bez pelnego zrostu, z odchyleniem od osi kończyny i nogą krótszą.
A tak w ogólę to jak to ci się stało? Ktoś w ciebie wjechał na tych łyżwach ? Też mam od dwóch lat łyżwy ale nie potrafię dobrze na nich jeździć ")
LillaKorn napisał(a):
DZISIAJ JEST 24 PAźDZIERNIKA. Minął 9 miesiąc od złamania. Okres ciąży minął. Czas na poród!
Lilla u mnie też dziś rocznica. Tyle, że 4 miesiąc. Tortu nie mam. Rumu też nie. A przydałby się do herbatki...
alawpr napisał(a):
Kasieńko pytałaś sie jak to jest z noga w krótkim gipsie i puchnięcie. Zołza puchnie ale juz nie tak jak w dlugim. Sa dni kiedy jest uśpiona i jest rewela , a czasem jak sie obudzi to masakra. Generalnie noge trzymam na podłodze.Na poczatku puchła ale zacisnęłam zęby i powalczyłam. Teraz noga jest na podłodze, normalnie siedze przy stole i zajmuję jedno krzesło a nie dwa.Kolano jeszcze nie współpracuje jak należy ale w szpitalu raz dwa pokażą co dalej robic. Gips krótki jest rewelacyjny bez porównania do długiego. Naprawde mozna wiecej z nim zrobi mimo ,że nie można na nim stawac.
Ala trzymam kciuki za Twój jutrzejszy i nie tylko dzień. A jak już będziesz wiedziała co robić z kolankiem to pisz bo moje też kiepsko "chodzi".
Tarpat napisał(a):
O kurde trochę nieciekawie ale pewnie ci się zrośnie w pełni niedługo. Życzę ci tego!!!
A tak w ogólę to jak to ci się stało? Ktoś w ciebie wjechał na tych łyżwach ? Też mam od dwóch lat łyżwy ale nie potrafię dobrze na nich jeździć ")
aga-ka16 napisał(a):
LillaKorn napisał(a):
DZISIAJ JEST 24 PAźDZIERNIKA. Minął 9 miesiąc od złamania. Okres ciąży minął. Czas na poród!
Lilla u mnie też dziś rocznica. Tyle, że 4 miesiąc. Tortu nie mam. Rumu też nie. A przydałby się do herbatki...
Oj dzisiaj przydałaby się nawet flaszka na ten wieczór wspominkowy.